Archiwum kategorii ‘prawa autorskie’

ddak.pl

Posted: 28 Styczeń 2012 by Sandra Kwiecień in akcje, prawa autorskie
Tagi: ,

W związku z nieustannym rozwojem akcji oraz docieraniem do coraz dalszych rejonów Polski, a nawet Europy,  zdecydowaliśmy się  zmienić nasz adres na krótszy i lepiej zapadający w pamięć.  Zakupiliśmy domenę ddak.pl

Dotychczasowy adres, czyli ddak.wordpress.com jest na tyle rozpowszechniony, że postanowiliśmy go zostawić, ograniczając się do przekierowania strony ddak.pl na dotychczasową. Będziemy jednakże stopniowo wymieniać materiały promocyjne, ulotki, pieczątki i inne gadżety. Spokojnie jednak będzie można z obu adresów swobodnie korzystać.

W związku z tym, że mozolnie pracujemy nad tłumaczeniem strony na języki obce (angielski, francuski i niemiecki), pojawiła się także angielska wersja naszego filmiku, którą zmontował sam jego twórca- Mateusz Ochman. Tekst angielski oparty na tłumaczeniu ks. Piotra Wiśniowskiego.

Created by http://mateuszochman.com for http://ddak.pl.
Please don’t reupload!

Księga Adoptowanych Kapłanów

Posted: 23 Styczeń 2012 by Sandra Kwiecień in ddak, prawa autorskie, pytania
Tagi: ,

Księga Adoptowanych Kapłanów

Czym ona jest? Czemu służy? Czy w ogóle jest potrzebna?

Od czasu do czasu pojawia się pytanie o to, czy w Księdze Adoptowanych Kapłanów pojawi się dopisek o diecezji, z której pochodzi adoptowany kapłan. Pomyślałam więc, że warto ogólnie przybliżyć trochę charakter i cel tejże Księgi.

Księga Adoptowanych Kapłanów (KAK) jest spisem księży, którzy zostali adoptowani w ramach Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów. Zawiera ona informacje o adoptowanych kapłanach, dacie rozpoczęcia, rodzaju i ilości adopcji podjętych za poszczególnych księży- czy to diecezjalnych czy zakonnych. Składa się ona ze strony głównej oraz podstron uporządkowanych alfabetcznie, według nazwisk adoptowanych kapłanów.

Odpowiadając na Wasze pytania o diecezję- dane osobowe znajdujące się na stronie są ograniczone jedynie do tych informacji, które są ogólnodostępne w internecie i nic ponadto nie jest umieszczane. Nie wpisujemy także diecezji, do której dany kapłan należy, także w przypadku księży o tym samym nazwisku- wychodzimy bowiem z założenia, że Księga Adoptowanych Kapłanów jest przede wszystkim rodzajem świadectwa, że społeczeństwu nie jest obojętny los ich duszpasterzy i zdają sobie sprawę z potrzeby ich wspierania. KAK jest także dowodem na to, że Dzieło jest akcją wiarygodną, a liczby tu umieszczane nie są zmyślone lub zawyżone. Księga służy nierzadko także samym kapłanom, którzy mogą zerknąć na stronę, i dowiedzieć się ile jest trwających adopcji i jakiego rodzaju one są (stała, terminowa). W przypadku zakończenia duchowej opieki, zdarza się czasami, że dany kapłan prosi o dopisanie go do listy zgłoszeniowej, prosząc w ten sposób o dalszą modlitwę.

Prowadzimy także statystyki, które są do wglądu na stronie głównej, a które zawierają takie informacje, jak:
1. ilość adoptowanych od początku akcji
2. ilu aktualnie kapłanów jest otoczonych opieką modlitewną
3. liczbę aktualnie trwających adopcji (niektórzy kapłan mają bowiem więcej, aniżeli jednego duchowego opiekuna)
4. ilu kapłanów adoptowano w bieżącym i poprzednim miesiącu

Do tego typu podsumowań nie doliczamy zakończonych modlitw,  nie zawyżając w ten sposób statystyk i bieżącego stanu adopcji.

Mam nadzieję, że ten krótki opis przybliżył Wam choć trochę charakter i cel Księgi Adoptowanych Kapłanów, a także pomoże tym, którzy dopiero niedawno trafili na tę stronę :)

Filmik promocyjny

Posted: 22 Styczeń 2012 by Sandra Kwiecień in akcje, prawa autorskie
Tagi: ,

Czasem trzeba trochę zaszaleć i porwać się na coś nowego. Z rozmachem godnym rolnika idącego na sianokosy, zrealizowałam pomysł stworzenia filmiku promującego DDAK. Cóż, szału nie ma, ale i tak polecam obejrzeć poniższą “reklamę” Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów. Z uwagi na prawa autorskie, filmik jest możliwy do odtworzenia tylko w przypadku posiadania bezpośredniego linka- za pomocą wyszukiwarki go nie znajdziecie. Miłego oglądania!

DDAK- filmik promocyjny na rok 2012

Idea modlitwy za kapłanów w ramach DDAK (no bo przecież istnieją jeszcze inne tego typu akcje) spotkała się z dużym odzewem, co przejawia się każdego dnia w otrzymywanych przeze mnie mailach, wiadomościach, podejmowanych adopcjach. Powstały też na bazie tego kolejne dzieła:  Dzieło Duchowej Adopcji Sióstr Zakonnych, Dzieło Duchowej Adopcji Braci Zakonnych. Jest to niezwykle budujące i udowadnia, że sprawy kościoła nie są nam obojętne.

Przez cały okres istnienia DDAK, dostawałam maile o tym, że dzieło to zainspirowało niektórych, by sami stworzyli internetowe akcje podobne temu. Pojawiły się pomysły odnośnie wcześniej wspomnianych sióstr i braci zakonnych, ale także diakonów, kleryków, misjonarzy, sióstr nowicjuszek, organistów i kościelnych itd.

Zawsze całym sercem będę popierać wszelkie akcje nawołujące do modlitwy, lecz pragnę podzielić się kilkoma swoimi uwagami:

  • przestrzegam przed zbyt pochopnym zabieraniem się za organizowanie akcji mających nie tylko zachęcać do modlitwy, ale i koordynować pewnymi adopcjami. Bądźcie pewni, że będziecie mieli możliwość i chęć prowadzenia takiej akcji długo, z pewnością nawet wiele lat – aż do ostatniej obowiązującej daty. Z tego nie można się tak po prostu wycofać.
  • zatroszczcie się o odpowiednie “zaplecze czasowe” oraz najlepiej jakąś pomoc, samemu bowiem bardzo ciężko prowadzić akcję obejmującą przecież obszar wielu diecezji!
  • w przypadku nowicjuszek, kleryków, diakonów oraz misjonarzy trzeba zdawać sobie sprawę, że  - w przeciwieństwie do kapłanów – składane przez nich śluby lub podejmowane obowiązki są czasowe. Diakon może pozostać diakonem, kleryk może odejść i zwykle robi to z dnia na dzień (studiuję z klerykami i widzę to na własne oczy); podobnie rzecz się ma z nowicjuszkami czy postulantkami w zakonach żeńskich. Jeśli chodzi o misjonarzy, to są zgromadzenia tylko tym się zajmujące, ale większość misjonarzy wyjeżdża na jakiś określony czas na misje, a potem wraca do rodzimego kraju, diecezji, domu zakonnego. Jeżeli nie będziecie dysponowali odpowiednimi kontaktami z właściwymi placówkami, prowadzenie akcji może okazać się nieco trudne
  • doradzam też, aby użyć swych szarych komórek i wymyślić coś innego, aniżeli DDA… Sprawia to wrażenie, że wszystko jest częścią jednego dzieła, a ja – czasowo pierwszy użytkownik tej nazwy w takiej (internetowej) formie – prowadzę tylko jedno z nich. Jeżeli nie wysilicie się sami na coś innego, aniżeli kalkę tej strony, to nie oczekujcie, że Wasza akcja będzie prężnie się rozwijać. Bez myślenia i kreatywności, wszystko runie. Bóg działa i prowadzi, ale wy też musicie coś od siebie dać.

Te uwagi nie mają na celu zniechęcenia kogokolwiek, lecz uświadomienia, że z momentem rozpoczęcia akcji, spoczywa na nas odpowiedzialność za jej dalszy przebieg.

W przypadku tworzenia akcji na bazie jakiejś innej, proszę byście pamiętali o potrzebie uzyskania zgody na kopiowanie zawartych w niej treści, albowiem są one objęte prawem autorskim i bez zgody twórcy z zasobów nie można korzystać. Chociażby ze zwykłej uprzejmości i elementarnej kultury wypada zapytać. Nie wynika to z czyjejś złośliwości, lecz ze zwykłego szacunku do czyjejś pracy. Ja na budowanie tej strony poświęciłam spory kawał mojego życia, albowiem wszystko było tworzone od podstaw na zasadzie prób i błędów, ciągłego udoskonalania tego, co było; nie korzystałam z żadnych szablonów, przykładów, innych stron. Każda treść, która jest tutaj publikowana jest objęta ochroną prawną, na zasadzie praw autorskich. Tak jak ja mam obowiązek sięgając do czyichś tekstów, podać źródło i autora, taki sam obowiązek mają inni. Cytując i skanując książkę, to każdy obrazek jest linkiem do tejże pozycji w księgarni, a na dole jest stosowna adnotacja: tytuł książki, wydawnictwo. Brak takiego podpisu jest łamaniem prawa. Teksty publikowane nie przeze mnie, a np. przez Agnieszkę Polnik, są zaznaczone jako jej, bo to ona je stworzyła. Przez swój przykład, pragnę uświadomić ewentualnym przyszłym organizatorom i twórcom kolejnych dzieł, że prowadzenie akcji na stronie internetowej jest pewnego rodzaju formą działalności publicznej, nie prywatnej. Idea jest szlachetna i sięga nieba, lecz nie możemy też zapomnieć o pewnych sprawach doczesnych, jakimi są  odpowiedzialność,  dojrzałość oraz szacunek dla pracy innych. I to nawzajem – bo to działa w dwie strony :) Warto też zwracać uwagę, gdzie Wasze treści zostaną opublikowane. Prowadzenie akcji w ramach Kościoła Katolickiego, zobowiązuje do tego, by pilnować, aby pewne treści nie były zestawiane z tymi, które są niezgodne z doktryną.

A właściwie czemu taki tytuł notki?

Odpowiedź jest prosta. W Kościele jest miejsce dla każdego, a ilość różnorodnych wspólnot, grup parafialnych czy właśnie akcji, dowodzi tego, że Kościół jest pojemny i każdy znajdzie w Nim swoje miejsce. Chciałabym tylko przestrzec przed zbyt daleko idącym podziałom. Jesteśmy bowiem na tyle silni, na ile jesteśmy zjednoczeni, i o tyle słabi, o ile jesteśmy podzieleni. Zbytne rozdrabnianie może nie wyjść na dobre.

—————————————————————————-

Jeśli się z czymś nie zgadzacie, coś Wam się nie podoba lub macie jakieś uwagi (może to ja gdzieś zapomniałam wpisać np. autora :D) to bardzo chętnie zapraszam Was do pozostawienia swoich przemyśleń w komentarzach.