Trudne pytania
Dział przeznaczony dla Was, dotyczący niemal wszystkiego z kategorii religii. W razie jakichkolwiek pytań, wątpliwości- możecie mailem przedstawiać swoje sprawy. Część z nich (oczywiście zachowując wymóg anonimowości!) zostanie przytoczona tutaj, tak by każdy, kto będzie miał podobne pytanie/podobną sytuację, mógł się z nimi zapoznać.
Zaznaczam, że nie wiem w jakim tempie będą pojawiały się odpowiedzi. Jeśli bowiem ja czegoś nie będę stuprocentowo pewna, to zwrócę się o pomoc do duszpasterza. Także Wy możecie przedstawiać w komentarzach swoje poglądy na pewne sprawy lub wyrażać swoje zdanie.
————————————————————————————————————————————————–
1. Czy to prawda, że odmawiając dziewięciodniową nowennę do św. Judy Tadeusza, sprawa zostanie natychmiast załatwiona, a modlitwa wysłuchana? (22-07-2010)
Zacznę od tego, że Bóg wysłuchuje wszystkich modlitw. Samo modlenie się jest jak najbardziej wskazane, a wręcz należy do obowiązków każdego katolika. Jednakże wiara w podobne “magiczne” załatwianie sprawy jest sprzeczna z nauką Kościoła Katolickiego.
“Odmów 6 razy na dzień konsekwentnie w ciągu 9 dni; 9 egzemplarzy tej noweny musi każdego dnia zostać wyłożonych w jakimś kościele. Sprawa w intencji, w której jest odmawiana nowenna, zostanie wysłuchana najpóźniej w dziewiątym dniu nowenny, jeśli nie wcześniej”.
Jakkolwiek to nie zabrzmi, to tego typu rzeczy przypominają mi zabobonną wiarę w rytuały. “Stań na lewej nodze, spluń przez prawę ramię, okręć się cztery razy dookoła i przejdź się po ogrodzie podczas czwartej kwarty księżyca”. To nie tak działa. Jak najbardziej można modlić się nowenną do św. Judy Tadeusza – polecam. Ale myślenie, że skoro wyłożyłam karteczki w ośmiu kościołach, a nie dziewięciu- to Pan Bóg mnie nie wysłucha- to już pomyłka. Bóg nie chce od nas rytuałów, liczenia, schematów. Pragnie naszego serca, szczerej modlitwy. Jeśli masz problem – módl się taką modlitwą, jaką zechcesz. Dołącz do tego post, idź na Mszę świętą, zrób jakiś dobry, bezinteresowny uczynek, poproś o modlitwę w swojej intencji. Ale przepisywanie ulotek i chodzenie po kościołach, przez ileś tam dni i ileś tam razy to niestety bałwochwalstwo. Wiara w liczby i rytuały, chęć zmuszenia Pana Boga do zrobienia tego, czego sami sobie życzymy. A więc pytanie- bądź wola Twoja… czy moja?
————————————————————————————————————————————————-
2. Dlaczego kobieta nie może być księdzem?? Czy jest szansa, że to się zmieni? (27-07-2010)
Pytanie z gatunku zabójczych
Pozwolę sobie zacząć od końca: nie, nie ma możliwości, by kiedykolwiek do kapłaństwa zostały dopuszczone kobiety. Ani teraz, ani w przyszłości.
Dlaczego?
I. NIEPRZERWANA TRADYCJA KOŚCIOŁA
Tradycja Kościoła była w tej kwestii zgodna w ciągu wieków, a stanowisko Urzędu Nauczycielskiego Kościoła zawsze stało na straży tej zasady, która do niedawna nie była kwestionowana. Ilekroć jednak przy różnych okazjach akcentowano tę tradycję, zawsze stanowiła ona świadectwo, że Kościół pragnie zachować wzór przekazany mu przez Pana, że tylko mężczyznom udziela się Świętych Święceń i powierza posługę kapłańską, by wiernie zachować wzór posługi kapłańskiej, jakiej chciał Jezus Chrystus i jaką ściśle zachowali Apostołowie.
II. POSTAWA CHRYSTUSA
Jak wiemy, w gronie Dwunastu nie było żadnej kobiety. Bynajmniej nie dlatego, że „takie były czasy”. Postawa Pana Jezusa była bowiem wręcz rewolucyjna pod tym względem, co nieraz zaskakiwało Jego uczniów. Podkreślał On równe prawa i obowiązki kobiety i mężczyzny w małżeństwie (Mk 10, 2-11; Mt 19, 3-9), rozmawiał publicznie z Samarytanką (J 4, 27), kobietą cierpiącą na krwotok- mimo jej ‘nieczystości’ (Mt 9, 20-22), a także zaznaczał, że nie powinno się osądzać surowiej przewinień kobiety, niż mężczyzny (J 8,11).
Mało tego, kobiety często towarzyszyły Jezusowi w Jego wędrówkach, np. Maria, zwana Magdaleną; Joanna, żona zarządcy Heroda itd. To one pierwsze zobaczyły Zmartwychwstałego Pana i to im Chrystus zlecił przekazanie Apostołom pierwszego posłania paschalnego ( Mt 28, 7-10; Łk 24, 9-10; J 20, 11-18).
Warto tutaj wspomnieć o samej Maryi, Matce Pana Jezusa. Papież Innocenty III pisał: Chociaż Najświętsza Dziewica Maryja przewyższała godnością i wzniosłością wszystkich Apostołów, to jednak nie Jej, lecz im powierzył Chrystus klucze Królestwa Niebieskiego.
III. PRAKTYKA APOSTOŁÓW
Wspólnota apostolska pozostała wierna postawie Chrystusa. Chociaż wśród tych, którzy zgromadzili się w Wieczerniku po Wniebowstąpieniu, Maryja zajmowała uprzywilejowane miejsce (por. Dz 1, 14), to jednak nie Ona została włączona do Kolegium Dwunastu (wybrano św. Macieja).
W dniu Pięćdziesiątnicy wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, zarówno mężczyźni, jak kobiety (por. Dz 2, 1; 1, 14). Ponadto niektóre kobiety współpracowały z Apostołami w głoszeniu Ewangelii ( Rz 16, 3-12; Flp 4, 3). W zakończeniach Listów zawierających pozdrowienia, Apostoł Paweł wylicza z wdzięcznością imiona poszczególnych kobiet. Niektóre z nich, jak Pryscylla, Lidia oraz inne, miały duży udział w nawróceniach różnych osób. Mimo to, Apostołowie nie powołali do tej posługi kobiet- gdyby nie byli przekonani, że muszą pozostać wierni Chrystusowi, zgodziliby się na udzielanie Święceń kobietom.
—
Wracając do pytania: „czy jest szansa, że się to zmieni?„, warto przypomnieć, że stanowisko Chrystusa i Apostołów jest normą stałą. Skoro sam Chrystus i Apostołowie nie włączyli do posługi apostolskiej kobiet, to jak Kościół mógłby negować tę postawę? Norma ta bowiem, oparta na przykładzie Chrystusa, była i jest przestrzegana dlatego, że jest oparta na przekonaniu o jej zgodności z zamiarem Boga wobec Jego Kościoła, a wierzymy przecież, że Duch Święty nieustannie „czuwa” i prowadzi Kościół.
Chciałabym zaznaczyć, że stanowisko Kościoła nie wynika z dyskryminacji kobiet. Bóg w Swym zamyśle stworzył kobietę i mężczyznę. Nie stworzył nas jednopłciowych, lecz różnych, odmiennych, sobie nawzajem potrzebnych. Kobieta nie jest ani gorsza, ani lepsza od mężczyzny. Jest po prostu inna. Czy Bóg dyskryminuje mężczyzn, nie dając im zdolności rodzenia i wykarmienia swoim ciałem dziecka? Nie. Jesteśmy powołani do różnych zadań, lecz zaznaczam- wzajemnie sobie potrzebnych. Cóż przyjdzie z tego, że będą kapłani, jak nie będzie ludu Bożego? Chciałabym by kobiety, zwłaszcza te, które uważają, że niedopuszczenie do kapłaństwa jest krzywdzące i umniejszające rolę kobiety w Kościele, zastanowiły się wspólnie- ile dano kobietom możliwości, których udziałem nie są mężczyźni. Nie można patrzeć tylko przez pryzmat tego- co może mężczyzna. Warto spojrzeć bowiem z drugiej strony- co może kobieta, a mężczyzna nie. Wnioski nasuną się same- jesteśmy odmienni, powołani do różnych zadań, lecz wzajemnie się uzupełniamy.
W tym kontekście warto wpisać także akcję Adopcji Kapłanów. Hierarchowie Kościoła bardzo zachęcają kobiety do podjęcia takiego dzieła, jako formy ich udziału w kapłaństwie.
Starałam się, by odpowiedź na powyższe pytanie była konkretna i w miarę krótka, tak by swoją objętością nie odrzucała potencjalnego Czytelnika. Zainteresowanych tym tematem odsyłam do “Listu Apostolskiego ORDINATIO SACERDOTALIS, Papieża Jana Pawła II o udzielaniu święceń kapłańskich wyłącznie mężczyznom” oraz do dzieł Papieża VI: „Przemówienie: Rola kobiety w planie zbawienia”, i do “odpowiedzi na list Jego Ekscelencji Ks. Abpa Coggana, Arcybiskupa Canterbury, o kapłaństwie urzędowym kobiet”. Więcej źródeł nie pamiętam, ale kto chętny, to po poszperaniu w internecie z pewnością znajdzie więcej materiałów.
3. Czy ucieczka Izraelitów z Egiptu jest prawdziwa? Bo przecież trudne do uwierzenia jest to że Mojżesz - zwykły Żyd, śmiertelnik, niewolnik mógł się spotkać z bogiem czyli faraonem? I w jaki sposób faraon mógł posłać swoje wojsko na koniach? Skoro owe konie wcześniej zginęły w plagach egipskich? Pod koniec drugiego tysiąclecia przed Chrystusem południowa Syria oraz Kanaan znajdowały się pod wpływami Egiptu. Czy Izraelici uciekli zatem z Egiptu po to, aby ponownie znaleźć się pod wpływami tej samej władzy?" (06-08-2010)
Historia czy wyobraźnia? Twoje pytanie jest naprawdę dobre. Wielu ludzi bez wahania opowiada się po stronie któregoś z krańców: historia co do słowa prawdziwa, w każdym, najmniejszym nawet szczególe; inni opowiadają się za tym, by traktować opowieści biblijne tylko jako metafory, przenośnie teologiczne i usunąć z tekstu jakiekolwiek treści historyczne. Jak zwykle bywa w takich przypadkach, żadna skrajność nie jest odpowiednia. Z uwagi na pewne zachowane dokumenty oraz tradycje, można spokojnie wnioskować, że prawda znajduje się po środku: i elementy historyczne i metaforyczne.
Ważnym jest, by zdać sobie sprawę, że Izraelici do historii podchodzili inaczej, niż robi się to współcześnie, dlatego też nie można wykorzystywać danych biblijnych na równi z aktualnymi kryteriami naukowymi oraz niepodważalnymi dowodami, w postaci np. dokumentów. Dalej: w każdej historii znajduje się ziarno prawdy; każda historiografia jest rekonstrukcją jakiegoś prawdziwego wydarzenia. Cytowane przez Ciebie wydarzenie opisane było przecież przez człowieka, pod natchnieniem Ducha Świętego, ale przez człowieka. Nie da się ukryć, że punkt odniesienia w Piśmie Świętym jest zawsze jasny i czytelny- Bóg i Jego działanie.
Jahwe objawia się w ramach historii, a losy patriarchów, wyjście z niewoli egipskiej, podbój ziem i inne wydarzenia- wpisane są w kolejne etapy historii Narodu Wybranego i przedstawione są nie tylko w ujęciu historiograficznym, ale także i proroczym. Proroctwo bowiem nie dotyczy tylko przyszłości, jak się powszechnie to przyjęło, ale interpretuje minioną i obecną historię, widząc w niej znaki, którymi Bóg prowadzi swój lud. Tak więc- Biblia ukazuje nam teologiczną interpretację historii.
Tak więc autor biblijny musi trzymać się danych historycznych (gdyż Bóg objawia się przez historię, losy człowieka- niejednokrotnie zagmatwane i trudne), lecz jego celem nie jest chronologiczne uporządkowanie i dokumentacja wydarzeń. Najważniejszym jest dla niego wydobycie głębi, zupełnie innego spojrzenia na historię, jako coś, w obrębie czego działa Bóg i zwrócenie na to uwagi czytelnika.
Gdyby historia o wyjściu z Egiptu miała charakter ściśle historyczny, to w Piśmie Świętym, powinniśmy znaleźć wszelkie – mniej lub bardziej precyzyjne- informacje, związki przyczynowo-skutkowe, dane chronologiczne i przestrzenne. Tymczasem autor odsyła do pewnego wydarzenia z przeszłości (naukowcy niektórzy twierdzą, że były dwa różne wyjścia) i wtapia je w obraz teologiczny, który jest CELEM tej opowieści.
Psalm 78:
Słuchaj, mój ludu, nauki mojej;
nakłońcie wasze uszy na słowa ust moich.
2 Do przypowieści otworzę me usta,
wyjawię tajemnice zamierzchłego wieku .
3 Cośmy słyszeli i cośmy poznali,
i co nam opowiedzieli nasi ojcowie,
4 tego nie ukryjemy przed ich synami.
Opowiemy przyszłemu potomstwu
chwałę Pana i Jego potęgę,
i cuda, których dokonał.
5 Albowiem nadał On w Jakubie przykazania
i ustanowił Prawo w Izraelu,
aby to, co zlecił naszym ojcom,
podawali swym synom ,
6 aby to poznało przyszłe pokolenie,
synowie, co się narodzą,
7 że mają pokładać nadzieję w Bogu
i nie zapominać dzieł Boga,
lecz strzec Jego poleceń.
Podsumowując, historia ta jest dla Izraelitów przypomnieniem dzieł Boga, jest źródłem wiary i zbawienia. Tak więc mamy tu do czynienia z historią i symboliką.Oczywiście, można wykorzystywać pisma biblijne do rekonstrukcji losów Izraela, aczkolwiek nie można przywiązywać do nich wagi czysto naukowej.
Odniosę się tutaj do dokumentu Papieskiej Komisji Biblijnej pt. “Interpretacja Biblii w Kościele”. Po przeanalizowaniu różnych metod studiowania świętych pism, stwierdza na zakończenie: „Aby przemawiać do mężczyzn i kobiet, już od czasów Starego Testamentu Bóg wykorzystał wszystkie możliwości ludzkiego języka, lecz równocześnie musiał podporządkować swoje Słowo wszystkim uwarunkowaniom tegoż języka. Prawdziwy szacunek dla natchnionego Pisma wymaga podjęcia wszystkich niezbędnych wysiłków, aby można było dobrze zrozumieć jego znaczenie”.
Podsumowując:
1. Czy ucieczka Izraelitów z Egiptu jest prawdziwa? Jest prawdziwa, ma swój odnośnik do prawdziwych wydarzeń z przeszłości, choć nie można powiedzieć, by opis biblijny stanowił precyzyjnie opisany fakt historyczny.
2. Bo przecież trudne do uwierzenia jest to że Mojżesz - zwykły Żyd, śmiertelnik, niewolnik mógł się spotkać z bogiem czyli faraonem? Mojżesz był adoptowanym synem córki faraona (podobno był bardzo urodziwy). Osobiście (i jest to moje zdanie) wydaje mi się, że mógł spotkać się z faraonem. Poza tym, nie zapominajmy o działaniu Boga. Pewnie jakoś sprawił, że Mojżesz został dopuszczony przed jego oblicze
(ale to już ściśle moje twierdzenie )
3. I w jaki sposób faraon mógł posłać swoje wojsko na koniach? Skoro owe konie wcześniej zginęły w plagach egipskich? W moim Piśmie Świętym jest adnotacja do tego fragmentu (” albo glosa, albo przesadnia”). Poza tym, dalej czytamy: “spuszczę wielki grad … a teraz poślij po twoje bydło i po wszystko, co masz na polu…”. Raz, że tłumaczenie na język polski nie jest dokładne, a dwa- trzeba pamiętać o hiperbolach. Odnośnie podawanych w Biblii liczb- nie można podchodzić do tego dosłownie, np. wybaczaj 77 razy, 144 tysiące zbawionych- to liczby symboliczne.
4. Pod koniec drugiego tysiąclecia przed Chrystusem południowa Syria oraz Kanaan znajdowały się pod wpływami Egiptu. Czy Izraelici uciekli zatem z Egiptu pot o, aby ponownie znaleźć się pod wpływami tej samej władzy?” Moim skromnym zdaniem, jurysdykcja faraona mogła sięgać aż do tych terenów, aczkolwiek faktyczne sprawowanie władzy to już zupełnie inna kwestia. Nie zapominajmy, że w tamtych czasach wszystko funkcjonowało inaczej. Inną kwestią jest dokładne stwierdzenie daty wyjścia (wyjść?) z Egiptu.
4. Czy palenie papierosów jest grzechem?
Tak, palenie papierosów jest grzechem. Dlaczego? Wykracza on bowiem przeciwko piątemu przykazaniu, które mówi wyraźnie: “nie zabijaj”, także przecież siebie. Jesteśmy świątynią Ducha Świętego i naszym obowiązkiem jest o siebie dbać. Sprawa jednakże nie jest oczywista, gdy mówimy o nałogu- podlega to już bowiem pod chorobę. W przypadku uzależnienia, gdy podejmujemy walkę z nałogiem i staramy się mimo wszystko mu nie ulegać, to nie jest to grzech ciężki, wiadomym jest przecież, że nie zawsze można się temu oprzeć- niemniej trzeba próbować. Jednakże “popalanie” jest grzechem i to śmiertelnym. A to dlatego, iż w przypadku grzechów ciężkich muszą zaistnieć trzy czynniki: świadomość, ważna materia i dobrowolność. Popalnie to jeszcze nie nałóg, więc wszystkie trzy warunki są spełnione i jest to grzech ciężki.
A nawet gdyby był lekki, to przecież każdy grzech rani Boga. I tu zastanawiamy się: zranić Boga mocno czy tylko trochę? Jeżeli bowiem kogoś kochamy, to chyba nie chcemy w ogóle go ranić…
Czy i kiedy sex miedzy małżonkami może być grzechem,?jak to można zmienić.,
Nowenna do Judy Tadeusza patrona spraw trudnych i beznadziejnych jest bardzo skuteczna:-)
Sama w sobie tak, ale nie odmawiana z wiarą w liczby i rytuały, lecz z wiarą w Boga i z poddaniem się Jego woli- jakakolwiek ona nie będzie.
Czy popalanie papierosów jest grzechem-sąsiadka mnie pytała.
Tak, jest to grzech przeciwko 5 przykazaniu.
Dziękuję za ten komentarz, to był bardzo pomocny i powiedział wiele.
Nie zapomnijmy jednak że Każdy i każda z nas jest powołany do Chrystusowego kapłaństwa powszechnego:))
O tak, modlitwy do Judy Tadeusza w takiej formie to zabobony, ostro przez wielu kapłanów tępione – nieraz można usłszeć, jak ksiądz wyraźnie prosi wiernych o nie umieszczanie w kościole tych bzdur.