Archiwum dla Marzec, 2011

Akcja się rozwija w zawrotnym tempie, co niezwykle cieszy. Wciąż jednak dostaję dziesiątki maili z dość interesującą treścią, dlatego też kieruję tę notkę do każdego, kto już adoptował lub zamierza adoptować kapłana.

Kochani. Objęcie danego księdza/zakonnika modlitwą to poważne zobowiązanie. Dlatego też proszę Was o to, byście zapoznawali się z zasadami akcji. Nie trzeba przeczytać w tym celu całego bloga, wystarczy zajrzeć do stron: o co chodzi, zasady adopcji, najczęściej zadawane pytania. Zdarza się bowiem, że zadawane są mi pytania, na które udzieliłam już odpowiedzi. W przypadku blisko 40 maili, odpisywanie na każdego staje się nieco trudne i bardzo spowalnia pracę. Dlatego bardzo, bardzo proszę, byście zapoznawali się ze wspomnianymi materiałami i w przypadku braku odpowiednich informacji – wtedy się do mnie zwracali. Mało tego, jeżeli ktoś chce podjąć adopcję, to jeśli brakuje w treści maila informacji o dniu rozpoczęcia modlitwy, to przyjmuję, że pierwszym dniem jest dzień wysłania zgłoszenia. Ponadto Wasza modlitwa nie jest w żaden sposób zależna od tego, czy na stronie pojawił się stosowny wpis czy też nie. Wy podejmuje się modlitwy, a o resztę dba sam Bóg  – ja tu tylko w klawiaturę klepię 🙂

Pojawia się także pytanie o to, czy dany kapłan został już powiadomiony. W Księdze Adoptowanych Kapłanów, wystarczy sprawdzić czy przy interesującym nas nazwisku pojawiła się literka P. Jeżeli tak, oznacza to, że do kapłana została wysłana informacja o objęciu modlitewną opieką.

Chciałabym w tym miejscu wyrazić także swoją wdzięczność za niesamowitą pomoc, jaką od Was otrzymałam. Wykazujecie naprawdę godną podziwu cierpliwość, biorąc pod uwagę tyle przeciwności, z jakimi spotyka się ta akcja. A jednak, nie dość że otrzymuję od Was słowa otuchy i pocieszenia, to jeszcze wspieracie mnie przez przysyłanie znaczków, które są dla mnie wybawieniem, a także… kopert. Nie sądziłam, że ktoś się na to porwie, ale pewna osoba (nie wiem czy mogę ujawnić kto) przysłała mi paczkę z zawartością, która zaparła mi dech w piersiach. Sto kopert formatu A4, z folią bąbelkową. Koszt tego wyniósł zaledwie 50 zł (!), albowiem ta osoba zadała sobie tyle trudu, by zamówić tę niebotyczną ilość w firmie specjalizującej się wysyłką hurtową tego typu kopert. Na poczcie zapłaciłabym 110 zł, tutaj otrzymałam iście prezen t- nie dość, że dwukrotnie taniej, to ktoś poświęcił tyle swoich pieniędzy. To niesamowity wyraz zaufania dla mojej osoby oraz tych, którzy dzielnie wspierają mnie w tym Dziele. Słowa to za mało, ale banalnie powiem – DZIĘKUJĘ. Za koperty, za znaczki, za modlitwę. Także otrzymałam maile od kilku adoptowanych kapłanów, którzy także chcieli wyrazić wdzięczność za okazaną hojność. Przecież to dla nich, nie dla mnie. A Pan widzi 😀 Wszystko!

Tak więc- Chwała Panu za okazaną łaskę i dobro zdziałane przez ludzi dobrej woli!

chwała