Archiwum dla Kwiecień, 2011

Beatyfikacja

Posted: 30 Kwiecień 2011 by Sandra Kwiecień in religia
Tags:

Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne… Tylko dziś jest twoje.
– Jan Paweł II

Jak zapewne zauważyliście, szata graficzna zmieniła się dziś, nie jutro. Dlaczego? Otóż (może niektórzy nie wiedzą), już w dniu dzisiejszym rozpoczynają się przygotowania:

  1. Czuwanie przygotowujące będzie miało miejsce dzisiaj, tj. w sobotę 30 kwietnia wieczorem (od godz. 20:30 do 22:30). Odbędzie się ono na antycznym stadionie Circo Massimo. Jest organizowane przez Diecezję Rzymu, której czcigodny sługa Boży był biskupem. Czuwanie poprowadzi kard. Agostino Vallini, papieski wikariusz dla Diecezji Rzymskiej.
  2. Właściwa uroczystość beatyfikacyjna rozpocznie się o godz. 10 rano w niedzielę 1 maja na Placu św. Piotra. Przewodniczyć jej będzie Ojciec Święty.
  3. Oddanie czci doczesnym szczątkom nowego Błogosławionego będzie możliwe dla wiernych już w niedzielę 1 maja, zaraz po uroczystościach beatyfikacyjnych. Trumna zostanie wystawione aż do chwili, kiedy zakończy się napływ wiernych.
  4. Msza dziękczynna sprawowana będzie 2 maja. Rozpocznie się o godz. 10.30 na Placu św. Piotra. Przewodniczy jej będzie kard. Tarcisio Bertone, watykański sekretarz stanu.
  5. Złożenie doczesnych szczątków nowego Błogosławionego w Kaplicy św. Sebastiana odbędzie się w innym czasie w formie prywatnej.

rip_pope_john_paul_2

Zwycięzca śmierci!

Posted: 24 Kwiecień 2011 by Sandra Kwiecień in religia
Tags:

Słowa Ewangelii według św. Jana.

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus miłował, i rzekła do nich: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”.

Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.

Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.

zmartwychwstanie

Wielka Sobota

Posted: 23 Kwiecień 2011 by Sandra Kwiecień in religia
Tags:

Grob_Panski_Katowicach_3254840

Zstąpienie Pana do Otchłani

Co się stało? Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej cisza i pustka. Cisza wielka, bo Król zasnął. Ziemia się przelękła i zamilkła, bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, a wzbudził tych, którzy spali od wieków. Bóg umarł w ciele, a poruszył Otchłań.

Idzie, aby odnaleźć pierwszego człowieka, jak zgubioną owieczkę.
Pragnie nawiedzić tych, którzy siedzą zupełnie pogrążeni w cieniu śmierci; aby wyzwolić z bólów niewolnika Adama, a wraz z nim niewolnicę Ewę, idzie On, który jest ich Bogiem i synem Ewy.
Przyszedł więc do nich Pan, trzymając w ręku zwycięski oręż krzyża. Ujrzawszy Go praojciec Adam, pełen zdumienia, uderzył się w piersi i zawołał do wszystkich: „Pan mój z nami wszystkimi!” I odrzekł Chrystus Adamowi: „I z duchem twoim!” A pochwyciwszy go za rękę, podniósł go mówiąc: „Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus.
Oto Ja, twój Bóg, który dla ciebie stałem się twoim synem. Oto teraz mówię tobie i wszystkim, którzy będą twoimi synami, i moją władzą rozkazuję wszystkim, którzy są w okowach: Wyjdźcie! A tym, którzy są w ciemnościach, powiadam: Niech zajaśnieje wam światło! Tym zaś, którzy zasnęli, rozkazuję: Powstańcie!
Tobie, Adamie, rozkazuję: Zbudź się, który śpisz! Nie po to bowiem cię stworzyłem, abyś pozostawał spętany w Otchłani. Powstań z martwych, albowiem jestem życiem umarłych. Powstań ty, który jesteś dziełem rąk moich. Powstań ty, który jesteś moim obrazem uczynionym na moje podobieństwo. Powstań, wyjdźmy stąd! Ty bowiem jesteś we Mnie, a Ja w tobie, jako jedna i niepodzielna osoba.
Dla ciebie Ja, twój Bóg, stałem się twoim synem. Dla ciebie Ja, Pan, przybrałem postać sługi. Dla ciebie Ja, który jestem ponad niebiosami, przyszedłem na ziemię i zstąpiłem w jej głębiny. Dla ciebie, człowieka, stałem się jako człowiek bezsilny, lecz wolny pośród umarłych. Dla ciebie, który porzuciłeś ogród rajski, Ja w ogrodzie oliwnym zostałem wydany Żydom i ukrzyżowany w ogrodzie.
Przypatrz się mojej twarzy dla ciebie oplutej, bym mógł ci przywrócić ducha, którego niegdyś tchnąłem w ciebie. Zobacz na moim obliczu ślady uderzeń, które zniosłem, aby na twoim zeszpeconym obliczu przywrócić mój obraz.
Spójrz na moje plecy przeorane razami, które wycierpiałem, aby z twoich ramion zdjąć ciężar grzechów przytłaczających ciebie. Obejrzyj moje ręce tak mocno przybite do drzewa za ciebie, który niegdyś przewrotnie wyciągnąłeś swą rękę do drzewa.
Snem śmierci zasnąłem na krzyżu i włócznia przebiła mój bok za ciebie, który usnąłeś w raju i z twojego boku wydałeś Ewę, a ta moja rana uzdrowiła twoje zranienie. Sen mej śmierci wywiedzie cię ze snu Otchłani. Cios zadany Mi włócznią złamał włócznię skierowaną przeciw tobie.
Powstań, pójdźmy stąd! Niegdyś szatan wywiódł cię z rajskiej ziemi, Ja zaś wprowadzę ciebie już nie do raju, lecz na tron niebiański. Zakazano ci dostępu do drzewa będącego obrazem życia, ale Ja, który jestem życiem, oddaję się tobie. Przykazałem aniołom, aby cię strzegli tak, jak słudzy, teraz zaś sprawię, że będą ci oddawać cześć taką, jaka należy się Bogu.
Gotowy już jest niebiański tron, w pogotowiu czekają słudzy, już wzniesiono salę godową, jedzenie zastawione, przyozdobione wieczne mieszkanie, skarby dóbr wiekuistych są otwarte, a królestwo niebieskie, przygotowane od założenia świata, już otwarte”.

Starożytna homilia na Świętą i Wielką Sobotę 

Wielki Piątek

Posted: 22 Kwiecień 2011 by Sandra Kwiecień in religia
Tags:

piatek

Wielki Czwartek- moc modlitwy

Posted: 21 Kwiecień 2011 by Sandra Kwiecień in religia
Tags:

Ewangelia
J 13,1-15

Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował.

W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydać, wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. Podszedł, więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: Panie, Ty chcesz mi umyć nogi? Jezus mu odpowiedział: Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział. Rzekł do Niego Piotr: Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał. Odpowiedział mu Jezus: Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną. Rzekł do Niego Szymon Piotr: Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę. Powiedział do niego Jezus: Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy. Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: Nie wszyscy jesteście czyści.

A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie Nauczycielem i Panem i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem.

krzyzmo1

Przed młodym, uzdolnionym Wilhelmem otworzył się świat kariery prawniczej. Sukces, prestiż i duże pieniądze:  wszystko to było w zasięgu jego ręki. Snuł już ambitne plany na przyszłość, które konkretnie urealniały jego marzenia. I właśnie wtedy, pewnego wieczoru, oczyma wyobraźni zobaczył obraz, który na zawsze odmienił jego życie:

„Chrystus stał nade mną w świetlistym obłoku i pokazywał mi swoje Najświętsze Serce. Przed Nim klęczała siostra zakonna, która wznosiła ręce w błagalnym geście. Z ust Jezusa usłyszałem następujące słowa: Ona bez przerwy modli się za ciebie!. ( ) Cokolwiek to było,  sen czy nie sen,  dla mnie było to nadzwyczajne, gdyż zostałem wewnętrznie dotknięty i od tego momentu zdecydowałem się poświęcić Bogu na Jego wyłączną służbę w kapłaństwie „

Dwadzieścia lat po tym zdarzeniu, już jako pasterz Kościoła, bp Wilhelm odwiedził zaprzyjaźnionego biskupa. Rankiem celebrował Mszę św. w kaplicy sióstr z pobliskiego miasteczka. Gdy rozdawał Komunię św., w jednej z sióstr rozpoznał tę, którą widział w swoim widzeniu. Po skończonej liturgii bp Kettler poprosił siostrę przełożoną, by przedstawiła mu wszystkie siostry. Wśród tych, które błogosławił, nie było jednak tej, której oczekiwał. Zapytał więc siostrę przełożoną, czy przyszły wszystkie siostry z tego klasztoru. Rzeczywiście, jednej brakowało   tej, która pracowała w chlewie. Gdy przyszła, bp Wilhelm poprosił ją o osobistą rozmowę. Kiedy pozostali sami, zapytał, czy modli się za niego. Zakonnica z wielką prostotą odpowiedziała, że nie ma takiej świadomości, bo nigdy nie wiedziała, że on w ogóle istnieje. W dalszej rozmowie siostra ta wyjawiła, że z wielką czułością czci Najświętsze Serce Jezusa i że z miłości do Niego z radością podejmuje wszystkie swoje obowiązki, zwłaszcza te, które ją odstraszają i zniechęcają. Tę swoją wewnętrzną walkę i prace ufnie ofiarowuje Jezusowi za jakąś duszę żyjącą w świecie, zagrożoną utratą życia wiecznego, którą Jezus sam wybierze. W intencji tej duszy ofiarowuje także codziennie godzinną adorację. Tak robiła od lat swego dzieciństwa. W chwili rozmowy z biskupem siostra ta miała trzydzieści trzy lata. Kiedy powiedziała datę swoich urodzin, okazało się, że był to dokładnie dzień jego nawrócenia  Nie wiedziała, za kogo się modli, i nie chciała wiedzieć, czy te jej modlitwy i wyrzeczenia poskutkowały   wystarczyło jej, że Bóg to wie. Biskup Kettler z trudem opanowywał swoje głębokie wzruszenie. Siostra zaś przyklękła i z pokorą poprosiła go o błogosławieństwo.

Gdy bp Wilhelm powrócił do goszczącego go wtedy przyjaciela, powiedział: „Znalazłem tę, której zawdzięczam swoje powołanie. To ostatnia, najuboższa siostra w tym klasztorze. Nie zdołam nigdy podziękować Bogu za Jego miłosierdzie, bo ta siostra modli się za mnie od prawie 20 lat. Bóg przyjął jej modlitwy, jeszcze zanim zaczęła się modlić, i przewidział, że dzień jej narodzin będzie dniem mego nawrócenia. Później zaś przyjął także modlitwy i wyrzeczenia tej siostry. Cóż za pouczenie i upomnienie dla mnie! Gdybym kiedykolwiek miał pokusę, by chlubić się przed ludźmi moimi sukcesami i dziełami, muszę pamiętać, że wszystko osiągnąłem dzięki łasce modlitwy i wyrzeczenia biednej siostry pracującej w przyklasztornym chlewie. A jeżeli tego typu praca wydawała mi się mało znacząca, muszę zdać sobie sprawę z tego, że to, co ta siostra z pokornym posłuszeństwem wobec Boga i w oderwaniu od samej siebie składa w ofierze, ma taką wartość w Bożych oczach, że dzięki jej czynom Kościół ma biskupa!”.

mała

Ile Bóg musi mieć pokory, by pochylić się i umyć nogi swemu stworzeniu…

By pozwolić się zdradzić

By umrzeć … po to, by zmartwychwstać

Drogi Kapłanie!
To ty usłyszałeś słowa Chrystusa: „Pójdź za Mną”, a Bóg stawiając cię na drodze życia wielu ludzi obdarzył ciebie i ich wielką łaską. Dziękujemy, że jesteś z nami i dla nas. Sprawujesz codziennie Mszę Świętą z radością, zapałem i z głęboką wiarą. Sprawuj ją w każdym następnym dniu z tą radością i zapałem, nawet większym niż za pierwszym razem, w dniu Twoich prymicji. Wtedy, gdy będzie ci się wydawało, że jesteś osamotniony, że nikt cię nie rozumie, On, twój przyjaciel Jezus Chrystus, który cię wybrał, powołał i ustanowił swoim kapłanem, będzie cię wspierał. A Maryja, Matka kapłanów, Niewiasta Eucharystii, niech ci towarzyszy swoją miłością i orędownictwem. Kochaj swoje kapłaństwo! Bądź mu wierny aż do końca! Umiej dostrzec w nim ewangeliczny skarb, za który warto dać wszystko. Życzymy ci wielu łask Bożych, wytrwania na drodze, którą wybrałeś, entuzjazmu i siły potrzebnej do głoszenia Radosnej Nowiny. A szczególnie opieki Matki Bożej.

No i kiedyś NIEBA!

The Best Of

Posted: 16 Kwiecień 2011 by Sandra Kwiecień in wieści z targu
Tags:

Czyli moja prywatna toplista. Może to mało śmieszne, ale mnie osobiście rozbroiło:

Numer 5.

– Proszę księdza… eee…. ks. Wrzodek Czyrak? Czy mógłby ksiądz powiedzieć co jest imieniem, a co nazwiskiem?
– Wrzodak Cyrak! Wrzodak! I Cyrak!

Numer 4.

Na poczcie.
– Czy może pani podejść do tego okienka?
Ponad 60 kopert w rękach; chwiejnym krokiem, na ślepo, powoli sunę ku właściwemu stanowisku. Nagle potykam się i wywalam jak długa o parę metrów od miejsca przeznaczenia.
– Czy może pani nie leżeć tak bezużytecznie na tej podłodze?

Numer 3.

Znam perfekcyjnie alfabet. Ojca Augustyna umieściłam pod literką „O”.

Numer 2.

Jan Kowalski STOP ksiądz Krystian Wuwel STOP stała STOP powiadomić STOP
Odpowiedź: dziękować STOP

Numer 1.

Ze zmęczenia nawet na maile strony orange.pl odpisywałam: „Szczęść Boże, dziękuję za wzięcie udziału w tej akcji. Pozdrawiam bardzo serdecznie!”. Nadawca bardzo się zdziwił. „Ja tylko pani telefon proponowałem!”