Archiwum dla Maj, 2011

Ostatnio przeglądając stronę doszłyśmy do wniosku, że dla niektórych z Was  może być tu dość sporo samej teorii, bo w kółko powtarzamy jak ważna jest modlitwa za kapłanów, jak istotna ich posługa, którą sprawują oraz że oni sami są zwykłymi, grzesznymi ludźmi, którzy tylko zaufali i pozwoli na to, by Pan nimi się posługiwał i poprzez nich czynił piękne dzieła. No, ale co my tak na prawdę możemy wiedzieć o tym, jak to jest być kapłanem? Nic.

Dlatego właśnie poprosiliśmy kilku kapłanów o napisanie świadectwa dotyczącego ich kapłaństwa, by to właśnie oni sami podzieli się z Wami tym, czym to kapłaństwo dla nich jest, jak je przeżywają.

Świadectwa te będziemy umieszczać pojedynczo, bo każda historia, to osobny człowiek – kapłan…

Tyle tytułem wstępu 🙂

Zapraszam do lektury pierwszego świadectwa.

Jestem kapłanem zakonnym (kapucynem) od 1999 roku. Najpierw chciałbym wyrazić wdzięczność osobom, które stworzyły Dzieło Duchowej Adopcji Kapłanów. Wierzę w moc modlitwy i jestem przekonany, że w moją posługę wpisują się nie tylko moje działania i inicjatywy, ale także cicha modlitwa i ofiara innych osób. One uczestniczą w pewien sposób w mojej misji. Myślę, że dopiero w wieczności stanie się jasne dla nas wszystkich jak wielką wagę ma to zaplecze modlitewne dla owocności posługi każdego kapłana. Chciałbym się podzielić w tym kontekście jednym aspektem mojego posługiwania, który niedawno, w czasie trwania roku kapłańskiego, głębiej sobie uświadomiłem. Przez wiele lat rozumiałem swoją posługę przede wszystkim jako „przynoszenie Boga ludziom”, „ukazywanie Go światu”. Wszak kapłan ma być pośrednikiem między Bogiem a ludźmi, a więc przez sprawowanie sakramentów i głoszenie Słowa Bożego ma przybliżać Go ludziom (np. dla mnie najbardziej „umiłowaną” posługą była i jest spowiadanie). Niewątpliwie ten wymiar misji kapłańskiej jest bardzo istotny. W roku kapłańskim uświadomiłem sobie jednak, że to tylko jeden aspekt mojego posługiwania, że owa misja pośredniczenia między Bogiem a ludźmi nie wyczerpuje się tylko w bezpośredniej posłudze duszpasterskiej. Jako kapłan jestem bowiem wezwany także do przedstawiania świata Bogu, do przynoszenia świata przed oblicze Boga. Jest to pośredniczenie „w odwrotnym kierunku”. Odkryłem, że Chrystus Kapłan nie tylko głosił i uzdrawiał, nie tylko czynił wiele dobra, ale także modlił się do Ojca za swoich uczniów, za cały świat. Słusznie 17 rozdział Ewangelii św. Jana nosi tytuł „Modlitwa arcykapłańska Chrystusa”. W istocie w każdej Mszy św. kapłan zanosi taką modlitwę do Boga. Także liturgia godzin, do której jest zobowiązany, ma między innymi taki cel. Na nowo zobaczyłem postać Mojżesza, który był pośrednikiem między Bogiem a Izraelem, nie tylko prowadząc Naród Wybrany przez pustynię, ale także wstawiając się za nim do Boga (np. Mojżesz, który modli się na górze z wyciągniętymi rękami do Boga, podczas gdy Jozue walczy na czele Izraela przeciw Amalekitom).

Kapłańskie pośrednictwo zatem dokonuje się w dwóch kierunkach: „od Boga do świata” i „od świata do Boga”. To odkrycie pozwala mi głębiej patrzeć na misterium Eucharystii i na liturgię godzin, a w efekcie także na posługę duszpasterską. Pomaga mi w nieustannym zmaganiu się, by nie redukować mojej posługi tylko do jednego wymiaru.                                                                       

/br. Marek Miszczyński OFMCap/

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Idea modlitwy za kapłanów w ramach DDAK (no bo przecież istnieją jeszcze inne tego typu akcje) spotkała się z dużym odzewem, co przejawia się każdego dnia w otrzymywanych przeze mnie mailach, wiadomościach, podejmowanych adopcjach. Powstały też na bazie tego kolejne dzieła:  Dzieło Duchowej Adopcji Sióstr Zakonnych, Dzieło Duchowej Adopcji Braci Zakonnych. Jest to niezwykle budujące i udowadnia, że sprawy kościoła nie są nam obojętne.

Przez cały okres istnienia DDAK, dostawałam maile o tym, że dzieło to zainspirowało niektórych, by sami stworzyli internetowe akcje podobne temu. Pojawiły się pomysły odnośnie wcześniej wspomnianych sióstr i braci zakonnych, ale także diakonów, kleryków, misjonarzy, sióstr nowicjuszek, organistów i kościelnych itd.

Zawsze całym sercem będę popierać wszelkie akcje nawołujące do modlitwy, lecz pragnę podzielić się kilkoma swoimi uwagami:

  • przestrzegam przed zbyt pochopnym zabieraniem się za organizowanie akcji mających nie tylko zachęcać do modlitwy, ale i koordynować pewnymi adopcjami. Bądźcie pewni, że będziecie mieli możliwość i chęć prowadzenia takiej akcji długo, z pewnością nawet wiele lat – aż do ostatniej obowiązującej daty. Z tego nie można się tak po prostu wycofać.
  • zatroszczcie się o odpowiednie „zaplecze czasowe” oraz najlepiej jakąś pomoc, samemu bowiem bardzo ciężko prowadzić akcję obejmującą przecież obszar wielu diecezji!
  • w przypadku nowicjuszek, kleryków, diakonów oraz misjonarzy trzeba zdawać sobie sprawę, że  – w przeciwieństwie do kapłanów – składane przez nich śluby lub podejmowane obowiązki są czasowe. Diakon może pozostać diakonem, kleryk może odejść i zwykle robi to z dnia na dzień (studiuję z klerykami i widzę to na własne oczy); podobnie rzecz się ma z nowicjuszkami czy postulantkami w zakonach żeńskich. Jeśli chodzi o misjonarzy, to są zgromadzenia tylko tym się zajmujące, ale większość misjonarzy wyjeżdża na jakiś określony czas na misje, a potem wraca do rodzimego kraju, diecezji, domu zakonnego. Jeżeli nie będziecie dysponowali odpowiednimi kontaktami z właściwymi placówkami, prowadzenie akcji może okazać się nieco trudne
  • doradzam też, aby użyć swych szarych komórek i wymyślić coś innego, aniżeli DDA… Sprawia to wrażenie, że wszystko jest częścią jednego dzieła, a ja – czasowo pierwszy użytkownik tej nazwy w takiej (internetowej) formie – prowadzę tylko jedno z nich. Jeżeli nie wysilicie się sami na coś innego, aniżeli kalkę tej strony, to nie oczekujcie, że Wasza akcja będzie prężnie się rozwijać. Bez myślenia i kreatywności, wszystko runie. Bóg działa i prowadzi, ale wy też musicie coś od siebie dać.

Te uwagi nie mają na celu zniechęcenia kogokolwiek, lecz uświadomienia, że z momentem rozpoczęcia akcji, spoczywa na nas odpowiedzialność za jej dalszy przebieg.

W przypadku tworzenia akcji na bazie jakiejś innej, proszę byście pamiętali o potrzebie uzyskania zgody na kopiowanie zawartych w niej treści, albowiem są one objęte prawem autorskim i bez zgody twórcy z zasobów nie można korzystać. Chociażby ze zwykłej uprzejmości i elementarnej kultury wypada zapytać. Nie wynika to z czyjejś złośliwości, lecz ze zwykłego szacunku do czyjejś pracy. Ja na budowanie tej strony poświęciłam spory kawał mojego życia, albowiem wszystko było tworzone od podstaw na zasadzie prób i błędów, ciągłego udoskonalania tego, co było; nie korzystałam z żadnych szablonów, przykładów, innych stron. Każda treść, która jest tutaj publikowana jest objęta ochroną prawną, na zasadzie praw autorskich. Tak jak ja mam obowiązek sięgając do czyichś tekstów, podać źródło i autora, taki sam obowiązek mają inni. Cytując i skanując książkę, to każdy obrazek jest linkiem do tejże pozycji w księgarni, a na dole jest stosowna adnotacja: tytuł książki, wydawnictwo. Brak takiego podpisu jest łamaniem prawa. Teksty publikowane nie przeze mnie, a np. przez Agnieszkę Polnik, są zaznaczone jako jej, bo to ona je stworzyła. Przez swój przykład, pragnę uświadomić ewentualnym przyszłym organizatorom i twórcom kolejnych dzieł, że prowadzenie akcji na stronie internetowej jest pewnego rodzaju formą działalności publicznej, nie prywatnej. Idea jest szlachetna i sięga nieba, lecz nie możemy też zapomnieć o pewnych sprawach doczesnych, jakimi są  odpowiedzialność,  dojrzałość oraz szacunek dla pracy innych. I to nawzajem – bo to działa w dwie strony 🙂 Warto też zwracać uwagę, gdzie Wasze treści zostaną opublikowane. Prowadzenie akcji w ramach Kościoła Katolickiego, zobowiązuje do tego, by pilnować, aby pewne treści nie były zestawiane z tymi, które są niezgodne z doktryną.

A właściwie czemu taki tytuł notki?

Odpowiedź jest prosta. W Kościele jest miejsce dla każdego, a ilość różnorodnych wspólnot, grup parafialnych czy właśnie akcji, dowodzi tego, że Kościół jest pojemny i każdy znajdzie w Nim swoje miejsce. Chciałabym tylko przestrzec przed zbyt daleko idącym podziałom. Jesteśmy bowiem na tyle silni, na ile jesteśmy zjednoczeni, i o tyle słabi, o ile jesteśmy podzieleni. Zbytne rozdrabnianie może nie wyjść na dobre.

—————————————————————————-

Jeśli się z czymś nie zgadzacie, coś Wam się nie podoba lub macie jakieś uwagi (może to ja gdzieś zapomniałam wpisać np. autora :D) to bardzo chętnie zapraszam Was do pozostawienia swoich przemyśleń w komentarzach.

Powtórka z rozrywki

Posted: 27 maja 2011 by Sandra Kwiecień in ddak, pytania
Tagi: ,

Z uwagi na to, że wciąż pojawiają się nowe osoby, które chcą wziąć udział w akcji, pozwolę sobie przypomnieć kilka informacji na temat strony.

Zadaniem tego bloga jest propagowanie modlitwy za kapłanów. Nie tylko tych dobrych, których lubimy i coś im zawdzięczamy, ale także za tych, którzy upadli i pogubili się na drodze swojego życia. Modlitwa to najlepszy sposób, by zaradzić temu, na co człowiek sam może nie mieć wpływu- na czyjeś nawrócenie.

Wszelkie szczegóły dotyczące adopcji zawarte są na stronie i wystarczy troszkę poszukać, by uzyskać odpowiedź na niemal każdego pytanie. Jeżeli nie chce nam się sprawdzać odpowiedzi w poszczególnych działach, zachęcam do kliknięcia w zakładkę : „najczęściej zadawane pytania”. Bardzo proszę o odrobinę tego wysiłku i zerknięcie, czy odpowiedź na wasze pytanie już jest tam zawarta. Do tej pory, szacując według maili i komentarzy, które dostawałam od osób zainteresowanych, tylko na jedno pytanie rzeczywiście nie można było znaleźć odpowiedzi na stronie. A gdzie ich szukać? We wspomnianych „najczęściej zadawanych pytaniach” oraz „zasadach adopcji”. Bardzo chętnie zawsze pomogę, lecz zerknięcie na zawartość tych zakładek pozwoli zaoszczędzić trochę czasu, i to przede wszystkim Wam- gdyż nie będziecie musieli czekać tydzień na odpowiedź (ostatnio trochę się nie wyrabiam :D)

Gdy szukacie wśród notek czegoś na dany temat, np. modlitwy, patrona, kart adopcyjnych, to gorąco polecam korzystanie z chmury tagów, znajdującej się po lewej stronie strony, na samym dole bocznego paska. Kliknięcie na hasło „karty adopcyjne” wyświetli Wam wszystkie notki, które zostały tak oznaczone. Chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o patronie? Zaglądasz albo do specjalnej zakładki o Janie Marii Vianneyu lub klikasz na hasło „patron”.

Bardzo też proszę o to, byście pamiętali, że adopcje zgłasza się tylko na mojego maila: sandra.kwiecien@gmail.com . Zgłoszenia wysyłane na gadu-gadu, smsem i wszelkimi innymi formami, poza mailem nie będą przyjmowane. Nie dlatego, że nie chcę, ale dlatego, że proszę Was o pomoc w prowadzeniu tej akcji. Wszelkie dane bowiem znajdują się w jednym, bezpiecznym miejscu- serwerze i w każdej chwili, niezależnie od tego, gdzie jestem, mam do nich dostęp. Komputer się zepsuje, archiwum zniknie, telefon może mieć wypadek… A tak – wszystko jest na serwerze i w każdej chwili, posługując się wyszukiwarką, mogę znaleźć wszystkie potrzebne mi dane. Przeszukując natomiast maile archiwa, smsy, komunikatory- to doprowadzi jedynie do paraliżu i przeciągnięciu w czasie każdej aktualizacji.

Pytania dotyczące akcji, powiadomień, lecz nie adopcji proszę kierować na maila: ddak.wordpress@gmail.com

Chciałabym w tym miejscu poprosić Was także o wzięcie udziału w ankiecie, dotyczącej działania strony pod względem technicznym. Wszelkie uwagi w tej sprawie możecie pozostawiać w komentarzach. Celem tej ankiety jest przede wszystkim zadbanie o to, by Wam dobrze się z tej strony korzystało.

Jak było w zeszłym roku?

Posted: 17 maja 2011 by Sandra Kwiecień in akcje, ogłoszenie
Tagi: ,

W zeszłym roku trwała akcja „Zaopiekuj się Kapucynem”. Małe przypomnienie poniżej:

główny plakat

dakd

Twarz zeszłorocznej akcji- brat Jacek

diakon

Twarz zeszłorocznej akcji, odsłona druga- brat Michał

dak3

Plakat informacyjny:

dak7

Ulotki:

dak5j

 

Czas szybko płynie

Posted: 15 maja 2011 by apolnik in modlitwa, pytania
Tagi: , ,

Czas szybko płynie – pomyślałam sobie dziś, patrząc w kalendarz. Jeszcze niedawno dziękowaliśmy Panu za ustanowienie dwóch Sakramentów – Eucharystii i Kapłaństwa, a dziś mamy już 15 maja.

Oto 4 Niedziela Wielkanocy – Niedziela Dobrego Pasterza i od dziś właśnie w Kościele rozpoczynamy Tydzień Modlitw o Powołania. Ważny to czas, gdyż „żniwo ciągle wielkie, a robotników mało. Proście, więc Pana żniwa, aby wyprawił robotników na Swoje żniwa.” Zaglądając niedawno na stronę ekai.pl miałam możliwość zapoznać się z obecnymi statystykami dotyczącymi powołań : http://ekai.pl/wydarzenia/x41716/powolania-jak-przed-rokiem/

Niestety, ale znów mamy spadek liczby osób powołanych. Skąd ten problem? Czemu tak mało? Czy Pan już zakończył „pobór”? Myślę, a wręcz jestem pewna, że Pan ciągle woła, ale problem w tym, że nie każdy na to Jego wołanie chce odpowiedzieć, nie każdy odpowiada. Dziś będąc klerykiem, siostrą zakonną czy kapłanem nie można liczyć na szacunek i akceptację społeczeństwa, a dla młodych dziś jest to pewnego rodzaju trudność. Jakkolwiek, by na ten problem nie patrzeć wniosek nasuwa się jeden: trzeba się modlić!!!! Tylko bowiem Pan zdolny jest poruszyć sercem młodego człowieka i go pochwycić.

Modlić się nam trzeba także za tych, którzy już kroczą za Panem na drogach życia kapłańskiego, zakonnego i misyjnego, by nie ustawali, nie poddawali się i by byli wierni. Ciężko jest być dobrym Pasterzem, jak Jezus, ale takich właśnie pasterzy bardzo potrzebujemy.

Maj to miesiąc pięknych rocznic, tych kapłańskich. Wielu z „naszych” kapłanów właśnie w maju, gdy cała przyroda budzi się do życia, mówiło Bogu swoje „chcę, z Bożą pomocą!”, swoje „Tak” na wieki. Dziękujmy Bogu za to, że ich zechciał powołać i za to, że na miarę swych możliwości nam posługują. Okażmy także im samym naszą wdzięczność i pamięć choćby najmniejszym gestem życzliwości: ofiarowaną w ich intencji Mszą Świętą, dziesiątką różańca, dobrym słowem czy zwykłym uśmiechem. To tak niewiele, a dla nich czasem znaczy tak bardzo wiele…

Skład i struktura DDAK

Posted: 12 maja 2011 by Sandra Kwiecień in ddak, ogłoszenie
Tagi: ,

Od początku akcji, osób czynnie zaangażowanych w akcję, było naprawdę wiele. Na chwilę obecną nasza struktura się nieco uporządkowała i wyklarowała. Przede wszystkim chciałabym podziękować za współpracę wszystkim osobom, które pomagały mi w trudnych chwilach i w nadmiarze obowiązków, z którymi -bez ich pomocy- bym sobie nie poradziła. Każda z tych osób wniosła swój czas i wysiłek w tę akcję i jestem pewna, że Pan odda po stokroć tym, którzy wsparli Jego dzieło.

  • Magdalena Michalak
  • Barbara Kotarba
  • Tajemnicza Panna M 🙂 , której to dzieło zawdzięcza szczególnie wiele. Wykonała olbrzymią pracę,  swój wysiłek poświęciła KAŻDEJ dziedzinę tej akcji i wzięła udział w budowaniu  fundamentu, na którym obecnie pracuje cała ekipa.

Obecnie DDAK składa się z następujących aktywnych członków:

  • Agnieszka Polnik– zaangażowana w akcję od lipca 2010 roku, czyli przyłączyła się zaledwie kilka tygodni po powstaniu dzieła i trwa w nim wiernie, aż do dnia dzisiejszego. I jeśli Pan pozwoli- jeszcze dłużej. Zajmuje się archiwizacją danych;
  • Zuza– odpowiedzialna jest za sporządzanie powiadomień oraz wysyłaniem ich do adresatów, tj. księży, którzy zostali adoptowani; szaleje także poprzez promowanie dzieła gdzie tylko się da 🙂
  • Honorata– obecnie tworzy bazę danych adresowych, tak aby wszelkie powiadomienia, wiadomości, życzenia były wysyłane regularnie i w terminie, bez poślizgów;
  • Dominika– wyszukuje w czeluściach internetu wszelkie możliwe adresy mailowe i pocztowe do tych kapłanów, do których kontaktów nie posiadamy;
  • Gosia– także zajmuje się sporządzaniem powiadomień internetowych
  • MagdaLena– to właśnie ona wyszukuje ciekawe cytaty oraz fragmenty pism znanych osób, błogosławionych, świętych
  • no i ja 🙂

Przypominam o kontaktach do nas:

  1. sandra.kwiecien@gmail.comzgłaszanie adopcji, pytania odnośnie Kart Adopcyjnych
  2. ddak.wordpres@gmail.com– wszelkie pytania odnośnie akcji, powiadomień
  3. Facebook (wystarczy kliknąć na link)