Archiwum dla Maj, 2012

Tarcza w walce ze złem

Posted: 14 Maj 2012 by Sandra Kwiecień in świadectwa
Tagi:

Zamieszczamy poniżej bardzo piękne świadectwo jednej z osób adoptujących:

Przyjaźniliśmy się już długo. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że w moim sercu powoli rodzi się prawdziwa, nieśmiała miłość do mojego Przyjaciela. Kiedy głębiej to sobie uświadomiłam, poleciłam nas na modlitwie Bogu prosząc, aby był przy nas i jeśli taka Jego wola, pozwolił się nam wzajemnie pokochać…

Nadszedł rok egzaminów maturalnych mojego Przyjaciela. Mimo iż miał więcej obowiązków, zawsze znalazł czas na naszą wspólną rozmowę, spotkanie. Pewnego dnia, podczas jednej z takich naszych szczerych rozmów, popatrzył mi głęboko w oczy, po czym po chwili milczenia zwierzył mi się, że po maturze pragnie wstąpić do WSD. Zaznaczył jednocześnie, że to nie przekreśla naszej przyjaźni. Nigdy nie zapomnę tego spokojnego i tak bardzo ufnego spojrzenia oraz słów, jakie wówczas padły.

A co ja poczułam w sercu podczas tej rozmowy? Czy poczułam złość, żal do Boga, że oto staje między nami? NIE!!! Może to dziwne, ale przyjęłam decyzję  mojego Przyjaciela bardzo spokojnie, mimo rodzącej się w moim sercu miłości do Niego. Owszem, popłynęły mi łzy. Nie były to jednak łzy żalu, czy też płacz z powodu utraty czegoś, co dopiero się rodziło. To były najprawdziwsze łzy radości. Cieszyłam się, że to sam Chrystus, Którego i ja bardzo kocham, zaprasza bliską mi osobę na na swoją drogę; że obdarzył mojego Przyjaciela darem powołania. Nie czułam ani odrobinki żalu, ale prawdziwą, wielką, szczerą i niewypowiedzianą radość.

Patrząc z perspektywy na tamten dzień wiem, że to właśnie miłość rodząca się w moim sercu i miłość do Chrystusa, pozwoliły mi tak a nie inaczej przeżyć decyzję Przyjaciela. Zbyt mocno miłuję Jezusa, aby stawać na drodze pomiędzy Nim a bliską mi osobą. Usunęłam się więc a jednocześnie zrozumiałam, że nie mogę pozostawić Przyjaciela bez duchowej opieki. Zdawałam sobie sprawę, na jak trudną drogę zdecydował się wstąpić. Nie oszukujmy się – dziś, kiedy ze wszystkich stron próbuje się zniszczyć wiarę w Chrystusa, kiedy tak częśto poniża się i „pluje” na kapłanów, wybranie Jego drogi nie jest łatwe. Mając to wszystko przed oczami wiedziałam, że nie mogę zostawić Przyjaciela samego.

I tak oto, od dnia w którym dowiedziałam się o decyzji wstąpienia do WSD, otoczyłam mojego Przyjaciela codzienną, dziś już wieloletnią modlitwą. Adoptowałam Go duchowo. Nadal nie przestałam też kochać, jednak jest to już zupełnie inna miłość. Miłość przez Chrystusa i w Jego Duchu. Miłość, która zawsze pozostanie piękna, szczera i czysta. Wiem też, że ta modlitwa przyczynia się do tego, iż dziś nasza wzajemna relacja oparta jest na silnej i pięknej przyjaźni. Przyjaźni w której od samego początku był i jest Chrystus…

Kiedy podjęłam się codziennej modlitwy w intencji mojego Przyjaciela, niejednokrotnie szatan mieszał mi szyki. Czasem jeszcze teraz próbuje przeszkadzać w modlitwie. Zsyła pokusy a nawet zwykłe zmęczenie, aby tylko nie ofiarować „kawałka” modlitwy w tej intencji. Cóż, szatan głupi nie jest a modlitewna opieka nad kapłanem widać dodatkowo bardzo go wnerwia. Jednak jak widzę i wiem z tego wieloletniego trwania na modlitwie, jest ona niezwykle potrzebna. To w niej bowiem mieści się siła i moc, która stanowi prawdziwą tarczę w walce ze złem. Siła modlitwy jest niewyobrażalna. Czasem nie jest łatwo, ale owoce modlitwy są przepiękne, choć może nie zawsze o nich wiemy. Życzę każdemu, kto przeczyta to świadectwo wytrwania w modlitwie i odwagi w walce ze złem. Kapłani potrzebują naszej modlitwy, nawet nie wiemy, jak bardzo!

Kolejny krok naprzód

Posted: 12 Maj 2012 by Sandra Kwiecień in ogłoszenie
Tagi:

Nadszedł czas, by troszkę rozkręcić akcję w jej wersji anglojęzycznej. Mam przyjemność oznajmić, że do grupy członków Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów dołącza od dnia dzisiejszego Pani Stephanie Kopalski, która została mianowana na stanowisko redaktora strony enddak.wordpress.com, a także administratora nowopowstałej strony na facebooku, promującej SAP (czyli DDAK). Zachęcam wszystkich do wsparcia akcji i pomoc w jej rozpropagowaniu poprzez kliknięcie „like it” na stronie Dzieła. Poniższy link przeniesie Was na facebookową stronę. Całość dopiero się rozkręca, więc chwilowo zieje pustkami, wierzę jednak, że z czasem się to zmieni 🙂


The Spiritual Adoption of Priests

Pani Stephanie z całego serca Bóg zapłać!

Garść informacji

Posted: 10 Maj 2012 by Sandra Kwiecień in ogłoszenie
Tagi:

Niech nikt nie sądzi, że Dzieło zamarło – wręcz przeciwnie! Mamy dla Was trochę ogłoszeń i wiadomości 🙂

Znów nadeszła sesja i ponownie spiętrzyły się maile w skrzynce. Do poniedziałku (14.05) postaramy się wszystkie zaległości nadrobić i wprowadzić stosowne aktualizacje. Dlatego też prosimy Was gorąco o cierpliwość i zrozumienie – pracujemy na miarę naszych skromnych sił, które zawsze w obliczu sesji nieco się kurczą. Staramy się pogodzić nasze obowiązki wobec DDAK ze studiami i cały czas wytrwale pracujemy 🙂 Jeżeli jednak po wskazanym terminie nadal nie otrzymacie od nas maila zwrotnego (a czekacie dłużej niż 3 dni), warto się upewnić, czy wiadomość na pewno do nas dotarła.

Wiadomości przychodzi bardzo dużo, to jedno. Dodatkowo jednak, szykują się pewne zmiany w składzie DDAK. Akcja – dzięki Najwyższemu – cały czas się rozwija, więc wzrastająca liczba członków jest nieunikniona, by móc wciąż sprawnie funkcjonować. Szykują się 3 nowości personalne, a szczegóły zostaną podane niebawem. Trwają ostatnie już rozmowy i musimy dograć jeszcze kilka spraw, dlatego też ośmielamy się prosić o choć jedną zdrowaśkę w intencji akcji.

A adopcjom nie ma końca – chwała Panu!