Archiwum dla Październik, 2012

Problem powołań

Posted: 29 października 2012 by Sandra Kwiecień in religia, modlitwa, kapłani, adopcja
Tagi:

Często słyszymy, że do seminariów idzie coraz mniej kandydatów na księży. Z trwogą spoglądamy na statystyki oraz liczbę kapłanów we własnych parafiach. Dochodzą do nas wieści, że na Zachodzie zamykane są kościoły, w parafii posługuje jeden ksiądz, ewentualnie dwóch, a gdzieniegdzie nie ma nikogo i parafianie pozostają bez duszpasterza. Sporo osób myśli więc, że katolicyzm przeżywa głęboki kryzys. Tak, jest kryzys. Ale nie dotyczy on Kościoła jako całości. To tutaj, przede wszystkim na naszym podwórku mamy z nim do czynienia. Europa umiera – duchowo.

Na całym świecie – patrząc na ostatnich kilkanaście lat – kapłanów sukcesywnie przybywało. Wyjątkiem jest niestety Ameryka Północna oraz właśnie nasz kontynent.  Trzy lata temu było ich 410 593, z czego 275 542 to księża diecezjalni, a 135 051 to kapłani zakonni. Ci ostatni są coraz mniej liczni. Takie dane przedstawiają: papieski rocznik „Annuario Pontificio” oraz Rocznik Statystyczny Kościoła Katolickiego.

O ile w 1999 roku 15 proc. wszystkich księży pochodziło z Ameryki Łacińskiej i Południowej, o tyle 10 lat później odsetek ten wzrósł do 17,4 proc. W regionie tym żyje ponad 42% wszystkich katolików na świecie. Przybywa także kapłanów zakonnych i diecezjalnych w Afryce oraz Azji. Wzrost natomiast odnotowuje Kościół w Afryce – o 30,5 %  i Azji – o 38,5 %. Również w Ameryce Łacińskiej rośnie liczba księży diecezjalnych, choć również na tym kontynencie jest coraz mniej księży zakonnych.

Środek ciężkości Kościoła przesuwa się więc z Europy do Azji i Afryki. Niegdyś kolebką Kościoła był Bliski Wschód i północna Afryka, które teraz są krajami w większości islamskimi. Patrząc ze smutkiem na coraz bardziej zlaicyzowany Zachód, zachęcam wszystkich do tego, by choć raz na jakiś czas, najlepiej w pierwszy czwartek miesiąca, odmówić modlitwę o powołania kapłańskie, ułożoną przez papieża Pawła VI.

Zachęcam także do dalszych adopcji. Polskich duszpasterzy jest blisko 31 000, a w ramach samego tylko DDAK otoczonych modlitwą mamy 2968, co nam daje blisko 9,5% księży zakonnych i diecezjalnych, którzy mają „duchowego opiekuna”.  Wniosek? Przed nami jeszcze dużo pracy 🙂

 

 MODLITWA O POWOŁANIA KAPŁAŃSKIE

O Jezu, Boski Pasterzu, który powołałeś Apostołów, aby ich uczynić łowcami dusz, pociągnij ku sobie gorące i szlachetne umysły młodych i uczyń ich swoimi naśladowcami i swoimi sługami. Spraw, by pragnęli tak jak Ty powszechnego odkupienia, dla którego ustawicznie ponawiasz na ołtarzu swoją ofiarę. Panie, który żyjesz, aby się wstawiać za nami, otwórz przed nimi takie horyzonty, by dostrzegli cały świat, w którym wznosi się niema prośba tak wielu braci o światło prawdy i ciepło miłości; spraw, by odpowiadając na Twoje wołanie, przedłużali tu, na ziemi, Twoją misję, budowali Twoje Ciało Mistyczne – Kościół i byli solą ziemi i światłością świata. Rozszerz, Panie, Twoje miłościwe wołanie również na wiele serc kobiecych, czystych i wielkodusznych i wlej w nie pragnienie doskonałości ewangelicznej, oddania się w służbie Kościołowi oraz braciom potrzebującym pomocy i miłości. Amen. 

Papież Paweł VI

PS. Co do modlitwy – męskie serca też zachęcamy 🙂

Reklamy

Droga przez trudności

Posted: 27 października 2012 by apolnik in świadectwa
Tagi: ,

TO NIE DROGA JEST TRUDNA, TO TRUDNOŚCI SĄ DROGĄ

„(…)Adopcja duchowa polega na wspieraniu przede wszystkim poprzez modlitwę, ofiarowanie cierpień duchowych lub fizycznych, dobre uczynki czy udział we Mszy Świętej(…)” – to fragment tekstu zamieszczanego na każdej karcie adopcyjnej i w powiadomieniu o adopcji.  Każdy z nas pamięta, że ma się modlić w intencji kapłana i uczestniczyć w Eucharystii. Dla mnie też to zawsze było oczywiste. Nigdy jednak nie zwracałam większej uwagi na całą resztę – do czasu.

4 października tego roku postanowiłam udać się do miejsca, które jest mi szczególnie bliskie i gdzie po raz pierwszy zetknęłam się z postacią Biedaczyny z Asyżu (tego dnia akurat Kościół wspominał tego świętego) i posługą franciszkanów  – na pobliską Kalwarię Pacławską, gdzie mieści się Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej. Oprócz ogólnej radości z tego wyjazdu nie sądziłam, że coś specjalnego mogłoby się w tym dniu wydarzyć. Jednak Pan Bóg potrafi przecież zaskakiwać.

To czego z pewnością nigdy nie zapomnę z tego dnia, to fragmentu kazania z Eucharystii, w którym kapłan powiedział, że: „każdy z nas może mieć oczy Franciszka, które potrafią dostrzec Boga i drugiego człowieka”. To zdanie nie tyczy się tylko samych franciszkanów, którzy w sposób szczególny są zobowiązani do naśladowania swego założyciela. Ja i Ty możemy mieć oczy Franciszka, które dostrzegą drugiego człowieka. Adopcje, które podejmujemy są takimi naszymi oczami wyczulonymi na osobę kapłanów. Siedząc i słuchając tego kazania popatrzyłam na kapłanów przeze mnie adoptowanych, a którzy byli akurat w koncelebrze. Nie wiem, co jest w nich, nie znam ich codziennych trosk, zmartwień. Nie wiem jakiej pomocy w danej chwili potrzebują. To wie tylko Bóg, ale nie zwalnia mnie to z obowiązku walki i troski o ich świętość i życie wieczne. Te wszystkie modlitwy są na wagę wieczności, wiecznego przebywania kapłana z Panem. Nie chodzi tu tylko o to doczesne życie, ale o nieskończoność. Może nigdy nie będzie mi dane sprawdzić na ile te moje modlitwy pomogły i czy pomogły danemu kapłanowi znaleźć się w niebie, ale właśnie tu jest miejsce na wiarę. Na wiarę, która nie poddaje się zwątpieniu, która trwa wbrew niepewności. My mamy się modlić, a resztą zatroszczy się Pan. Nie poddawajmy się nawet, gdy inni nam będą mówić, że taka modlitwa nic nie daje, że owoców nie widać w posłudze kapłana ani w życiu i w ogóle cała ta adopcja to głupota. Nie ważne czy adopcja na całe życie czy tylko na jakiś czas. Kto wie, może ta czasowa pomoc pojawi się akurat wtedy, gdy dany kapłan będzie jej najbardziej potrzebował. Każda modlitwa jest na wagę złota, a ja wierzę bardzo mocno, że Pan Bóg nad tym wszystkim czuwa, kieruje i to On Sam wzbudza w nas potrzebę i pragnienie wspierania kapłanów. Rób swoje, módl się i ufaj!

Oczy wyczulone i zatroskane o dobro kapłana, to jeden z wniosków z tamtego dnia, ale to jeszcze nie wszystko.  Kiedy szłam na busa powrotnego do domu moją towarzyszką była starsza pani. Jej uwaga i refleksja spoczęła na liczbie kapłanów, którzy byli w koncelebrze i na braciach, którzy w tamtym miejscu – na Kalwarii, niedawno rozpoczęli czas swojego nowicjatu. O ile liczba kapłanów była w miarę zadowalająca (2 w konfesjonale, 6 w koncelebrze) to liczba nowicjuszy była niewielka, zaledwie 10, a w przeszłości bywało ich znacznie więcej, nawet i kilkudziesięciu. Tylu, ilu będzie kończyć nowicjat, tylu pójdzie do seminarium. Nieraz w trakcie seminarium liczba maleje. Ilu dojdzie do święceń prezbiteratu pokaże czas. Tu nie chodzi o suche liczby, ale o naszą świadomość, że jak się nie będziemy modlić za kapłanów i o nowe powołania to któregoś dnia zostaniemy bez pasterzy. Nigdy nie patrzyłam na to w takich kategoriach – aż do tamtego dnia. Nie będzie nowych kapłanów i powołań, ci co teraz są kiedyś umrą i co wtedy z nami? Kto da nam Pana? Kto do Niego poprowadzi? Kto z Nim pojedna? Kto nam o Nim powie?

Bus przyjechał. Wsiadłam do niego, a siedząc już na swoim miejscu w uszach zadudnił mi ten tekst, który umieszczany jest na karcie, a w szczególności fragment: „(…) poprzez ofiarowanie cierpień duchowych lub fizycznych, dobre uczynki(…)”. Pomyślałam sobie, że co z tego, że ofiarowuje cierpienia jak przy tym jeszcze marudzę, narzekam – co to za ofiara? Jak tak dalej będę narzekać to co mi zostanie do ofiarowania? Nic. Myślę, że czasem warto zapomnieć o sobie, a ofiarować coś drugiemu, nawet jeśli ma mnie to kosztować wiele. I znów przyszły mi na myśl te oczy, które potrafią dostrzec drugiego człowieka i obecnego w nim Pana, a także słowa pewnego 13 – nastoletniego chłopaka: „Codziennie krzyż na swoje ramiona i hajda w drogę”. Trudności nie brakuje, ale warto je ofiarować i przestać narzekać. To się przysłuży kapłanom, a i nam samym będzie łatwiej, bo te nasze trudności, cierpienia i ofiary nabiorą sensu.  Nie bójmy się takich ofiar. Oni tego potrzebują, by mogli stawać się coraz wierniejszymi Panu, by stawali się święci.

Dzień, który miał być jak każdy inny, niespodziewanie pokazał głębię i wartość duchowej adopcji kapłana.

Karty ze stycznia 2012 roku

Posted: 6 października 2012 by Sandra Kwiecień in karta adopcyjna
Tagi:
Proszę o bardzo uważną lekturę poniższego tekstu!

Poniżej znajduje się lista tych kapłanów, którzy zostali adoptowani przed rokiem 2012 oraz tych, których „przygarnięto” w styczniu 2012 bieżącego roku. Ilość adopcji, w tym adopcji stałych, ciągle rośnie, dlatego też poszczególne wysyłki obejmują tylko jeden miesiąc (zamiast zaplanowanych dwóch).

W związku z ogromną ilością Kart, które należy wykonać, bardzo proszę Was wszystkich o dokładnie zapoznanie się z poniższymi instrukcjami:

*

  • Prosimy wszystkich zainteresowanych o pomoc, jeśli tylko istnieje taka możliwość. Jeżeli na załączonej poniżej liście zobaczycie swoją adopcję, to bardzo gorąco prosimy Was o to, byście wspomogli nas poprzez wysłanie maila na adres:  karty.adopcyjne@gmail.com z poniższymi informacjami:
  1. temat maila: Wysyłka – adopcje styczeń 2012
  2. w treści:  imię i nazwisko adoptowanego przez Was kapłana,
  3. data rozpoczęcia adopcji
  4. czy chcecie, aby Wasze dane pojawiły się na Karcie (jeśli tak, to proszę  to wyraźnie zaznaczyć i wpisać swoje imię i nazwisko)
  5. czy chcecie osobiście wręczyć Kartę kapłanowi (jeśli tak, to proszę o podanie swojego adresu pocztowego)
  6. jeżeli natomiast chcecie, aby Karta została wysłana bezpośrednio do kapłana, to – o ile będzie taka możliwość – prosimy o wpisanie jego aktualnego adresu.
  • Bardzo prosimy o stosowanie się do powyższego wzoru. Ułatwi nam to odczytywanie wiadomości.
  • Maile będą przyjmowane od 06.10. do 16.10., czyli przez pełnych jedenaście dni. Bardzo proszę, by zmieścić się w tym czasie, albowiem należy zamówić odpowiednią ilość materiałów i przygotować kosztorys. Wyznaczona data końcowa, tj. 16.10. jest terminem nieprzekraczalnym.
  • Proszę czytelników o zwrócenie uwagi na daty adopcji. Z uwagi na to, iż chcemy obniżyć koszta wysyłki, kapłani, którzy mają kilka adopcji stałych, otrzymają Karty dotyczące wszystkich podjętych adopcji (niezależnie od daty)
  • Przewidziany termin wysyłki Kart to 29.10 – 04.11.2012 roku

*

Lista kapłanów:

  1. ks. Ablewicz Robert MSF- adopcja stała od 25 I 2012 roku
  2. o. Abramowicz Tomasz SP – adopcja stała od 07 I 2012 roku
  3. ks. Baran Marcin – adopcja stała od 14 I 2012 roku
  4. o. Basak Emil OFM – adopcja stała od 27 I 2012 roku
  5. ks. Berezowski Rafał – adopcja stała od 31 I 2012 roku
  6. ks. Berger Piotr – adopcja stała od 16 I 2012 roku
  7. ks. Biel Robert TChr – adopcja stała od 24 I 2012 roku, oraz adopcja stała od 7 III 2012 roku
  8. o. Bielecki Roman OP – adopcja stała od 4 VIII 2011 roku
  9. ks. Błotko Roman – adopcja stała od 29 VII 2011 roku
  10. ks. Breś Adam – adopcja stała od 01 I 2012 roku
  11. ks. Brudnowski Romuald – adopcja stała od 28 I 2012 roku
  12. ks. Brynczka Walenty – adopcja stała od 26 I 2012 roku
  13. o. Brzózy Nikodem OP – adopcja stała od 18 VIII 2011 roku
  14. o. Cekiera Andrzej OCD – adopcja stała od 6 I 2012 roku
  15. o. Corapi John – adopcja stała od 30 I 2012 roku
  16. ks. Ćwiek Przemysław – adopcja stała od 06 XII 2011 roku
  17. ks. Dębowski Grzegorz – adopcja stała od 13 I 2012 roku
  18. o. Domagała Roman OMI – adopcja stała od 26 I 2012 roku, oraz adopcja stała od 28 II 2012 roku
  19. ks. Druszcz Paweł SDB – adopcja stała od 26 I 2012 roku
  20. ks. Drzał Zbigniew – adopcja stała od 26 I 2012 roku
  21. o. Dudzik Wojciech OP – adopcja stała od 04 VIII 2011 roku
  22. o. Duszyc Tomasz OFMCap – adopcja stała od 29 I 2012 roku
  23. ks. Flis Krzysztof – adopcja stała od 28 I 2012 roku
  24. ks. Gaweł Józef SCJ – adopcja stała od 5 IX 2011 roku
  25. o. Gebhard Michael OSB – adopcja stała od 19 VIII 2010 roku
  26. ks. Gełdon Zbigniew – adopcja stała od 31 I 2012 roku, oraz adopcja stała od 25 II 2012 roku
  27. o. Gęstwa Adam OFMCap – adopcja stała od 19 VIII 2011 roku
  28. o. Gillner Arnold OFM – adopcja stała od 22 I 2012 roku
  29. ks. Grochowiak Rafał – adopcja stała od 26 I 2012 roku
  30. ks. Grzelak Mariusz – adopcja stała od 26 I 2012 roku
  31. ks. Hadryś Jacek – adopcja stała od 19 VIII 2010 roku
  32. ks. Hałakuc Sławomir – adopcja stała od 15 I 2012 roku
  33. ks. Jędrzejski Paweł – adopcja stała od 26 I 2012 roku
  34. ks. Juckiewicz Piotr – adopcja stała od 31 VII 2011 roku, oraz adopcja stała od 31 VII 2012 roku
  35. ks. Kaczmarczyk Paweł – adopcja stała od 1 I 2012 roku, oraz adopcja stała od 14 II 2012 roku
  36. ks. Kaczmarczyk Stanisław MIC – adopcja stała od 27 I 2012 roku
  37. ks. Kalbarczyk Grzegorz SAC – adopcja stała od 30 I 2012 roku
  38. ks. Kałduński Adam – adopcja stała od 31 I 2012 roku
  39. ks. Kasprzyszak Bartosz – adopcja stała od 18 I 2012 roku
  40. o. Kępa Roman OMI – adopcja stała od 26 I 2012 roku
  41. ks. Kiełek Rafał – adopcja stała od 29 I 2012 roku
  42. ks. Kliza Franciszek – adopcja stała od 7 I 2012 roku
  43. ks. Kłosowski Marek – adopcja stała od 24 I 2012 roku
  44. o. Kocańda Bogdan OFMConv – adopcja stała od 26 I 2012 roku
  45. o. Koczwara Ryszard OFMConv – adopcja stała od 30 X 2011 roku
  46. ks. Kolbiarz GRzegorz – adopcja stała od 8 I 2012 roku
  47. ks. Kołkiewicz Adam – adopcja stała od 26 I 2012 roku
  48. o. Kołodziejczyk Zbigniew OFMCap – adopcja stała od 24 VIII 2011 roku
  49. ks. Korczak Grzegorz – adopcja stała od 26 XI 2011 roku
  50. ks. Korzeniak Wojciech – adopcja stała od 31 I 2012 roku
  51. o. Kosacz Marek OP – adopcja stała od 13 I 2012 roku
  52. ks. Kowalski Rafał – adopcja stała od 2 VIII 2011 roku, oraz adopcja stała od 21 V 2012 roku
  53. ks. Kozłowski Krzysztof – adopcja stała od 29 I 2012 roku
  54. o. Krajewski Michał OFMConv – adopcja stała od 1 XII 2011 roku
  55. ks. Krawczyk Tomasz – adopcja stała od 21 I 2012 roku
  56. o. Kubiatowski Emanuel Dawid OFM – adopcja stała od 24 XI 2011 roku
  57. o. Kucharczyk Józef OCD – adopcja stała od 6 I 2012 roku
  58. o. Kusz Joachim OMI – adopcja stała od 8 I 2012 roku
  59. ks. Kwiatkowski Przemysław – adopcja stała od 1 IX 2011 roku
  60. br. Lewocki Mieczysław OFMCap – adopcja stała od 20 I 2012 roku
  61. ks. Ludwin Dariusz – adopcja stała od 26 I 2012 roku
  62. o. Łoza Piotr OSPPE – adopcja stała od 15 I 2012 roku, oraz adopcja stała od 22 V 2012 roku
  63. ks. Maciejewski Karol – adopcja stała od 8 I 2012 roku
  64. ks. MacRae Gordon – adopcja stała od 30 I 2012 roku
  65. ks. Marek Piotr SAC – adopcja stała od 1 I 2012 roku, oraz adopcja stała od 26 I 2012 roku
  66. o. Mazurkiewicz Damian SJ – adopcja stała od 4 I 2012 roku
  67. o. Misiura Grzegorz SP – adopcja stała od 1 I 2012 roku
  68. ks. Nagel Zygmunt – adopcja stała od 4 IX 2011 roku
  69. o. Norkowski Jacek OP – adopcja stała od 25 I 2012 roku
  70. ks. Nowak Marcin – adopcja stała od 5 I 2012 roku
  71. ks. Oćwieja Janusz CM – adopcja stała od 17 X 2011 roku
  72. o. Oszajca Wacław SJ – adopcja stała od 26 XI 2011 roku
  73. ks. Paczkowski Jarosław MSF – adopcja stała od 29 I 2012 roku
  74. o. Patalan Sławomir SJ – adopcja stała od 18 VIII 2011 roku
  75. ks. Pietras Dawid – adopcja stała od 2 VIII 2011 roku
  76. ks. Planinić Tomislav – adopcja stała od 22 X 2011 roku
  77. ks. Płonka Franciszek – adopcja stała od 26 I 2012 roku
  78. ks. Pobihuszka Mateusz – adopcja stała od 1 IX 2011 roku
  79. ks. Poczekaj Dominik – adopcja stała od 10 I 2012 roku
  80. ks. Popiel Piotr – adopcja stała od 30 I 2012 roku
  81. o. Posacki Aleksander SJ – adopcja stała od 5 I 2012 roku
  82. o. Prus Wojciech OP – adopcja stała od 19 VIII 2010 roku
  83. o. Prusak Jacek SJ – adopcja stała od 31 X 2011 roku
  84. o. Przanowski Mateusz OP – adopcja stała od 26 XI 2011 roku
  85. ks. Przybyła Łukasz – adopcja stała od 5 I 2012 roku
  86. ks. Robak Sylwester MSF – adopcja stała od 29 I 2012 roku
  87. ks. Ruchniewicz Grzegorz CPPS – adopcja stała od 13 VIII 2011 roku
  88. ks. Rytek – Andrianik Paweł – adopcja stała od 1 IX 2011 roku
  89. ks. Rzeszutko Antoni – adopcja stała od 15 I 2012 roku
  90. ks. Sadowski Piotr – adopcja stała od 1 VIII 2011 roku
  91. ks. Sander Andrzej – adopcja stała od 27 VIII 2011 roku
  92. ks. Savoie John – adopcja stała od 30 I 2012 roku
  93. ks. Sawa Przemysław – adopcja stała od 26 I 2012 roku
  94. ks. Sikorski Rafał – adopcja stała od 27 I 2012 roku
  95. o. Sitko Adam CSsR – adopcja stała od 28 I 2012 roku, oraz adopcja stała od 22 IV 2012 roku
  96. ks. Skarżyński Łukasz – adopcja stała od 8 VIII 2011 roku
  97. o. Skibiński Fidelis OFM – adopcja stała od 8 X 2011 roku
  98. ks. Skóra Wojciech MIC – adopcja stała od 26 I 2012 roku, adopcja stała od 2 II 2012 roku
  99. ks. Słaboń Przemysław – adopcja stała od 16 I 2012 roku, oraz adopcja stała od 19 III 2012 roku
  100. o. Sochacki Damian OCD – adopcja stała od 6 I 2012 roku
  101. ks. Sokołowski Krzysztof – adopcja stała od 9 I 2012 roku
  102. ks. bp Solarczyk Marek – adopcja stała od 10 X 2011 roku
  103. ks. Sosnowski Sławomir – adopcja stała od 26 XI 2011 roku
  104. ks. Starczewski Leszek – adopcja stała od 4 VIII 2010 roku
  105. o. Stępień Maksymilian OSPPE – adopcja stała od 1 X 2011 roku
  106. ks. Stopka Piotr – adopcja stała od 19 I 2012 roku
  107. o. Stój Stanisław OFM – adopcja stała od 18 VIII 2011 roku
  108. o. Stypa Hieronim OFM – adopcja stała od 30 IX 2011 roku,  adopcja stała od 21 III 2012 roku
  109. ks. Suchocki Grzegorz – adopcja stała od 18 IX 2011 roku
  110. br. Szarek Mirosław OFMCap – adopcja stała od 4 X 2011 roku
  111. ks. Szczotka Robert – adopcja stała od 26 I 2012 roku
  112. ks. Szeszko Maciej SDS – adopcja stała od 26 I 2012 roku
  113. ks. Szkatuła Tomasz – adopcja stała od 24 I 2012 roku
  114. ks. Szlachetka Waldemar – adopcja stała od 31 I 2009 roku
  115. ks. Szostek Piotr – adopcja stała od 31 X 2011 roku
  116. ks. Szymańczuk Marcin – adopcja stała od 7 I 2012 roku
  117. ks. Szymkiewicz Bogdan – adopcja stała od 24 IX 2011 roku
  118. ks. Śmigowski Tomasz – adopcja stała od 21 VI 2011 roku
  119. ks. Tarczyński Tomasz – adopcja stała od 8 I 2012 roku
  120. o. Tokarczyk Zdzisław OFMCap – adopcja stała od 9 X 2011 roku
  121. ks. Tomaszewski Paweł – adopcja stała od 31 I 2012 roku
  122. ks. Trojnar Daniel – adopcja stała od 13 IX 2011 roku
  123. ks. Tryk Hubert – adopcja stała od 30 IX 2011 roku, oraz adopcja stała od 8 VII 2012 roku
  124. ks. Trzaska Tomasz Marek – adopcja stała od 20 I 2012 roku
  125. ks. Tusień Jan – adopcja stała od 7 I 2012 roku
  126. ks. Tyckun Maciej – adopcja stała od 15 VIII 2011 roku
  127. ks. Wieczorek Tomasz – adopcja stała od 26 I 2012 roku
  128. o. Więcek Robert SJ – adopcja stała od 10 I 2012 roku, oraz adopcja stała od 14 II 2012 roku
  129. ks. Wiliński Rafał – adopcja stała od 29 V 2010 roku
  130. ks. Wilk Janusz – adopcja stała od 21 I 2012 roku
  131. ks. Wojciech Jacek – adopcja stała od 1 I 2012 roku
  132. ks. Wójtowicz Stanisław SAC – adopcja stała od 25 I 2012 roku
  133. o. Wróbel Ryszard OFMConv – adopcja stała od 13 IX 2011 roku, adopcja stała od 31 VII 2012 roku
  134. ks. Wróblewski Dawid CPPS – adopcja stała od 13 VIII 2011 roku
  135. ks. Wrótniak Grzegorz – adopcja stała od 31 X 2011 roku
  136. ks. Zbanuch Marcin – adopcja stała od 13 VI 2011 roku
  137. o. Zdrzałek Jacek CSsR – adopcja stała od 22 V 2006 roku
  138. o. Zieliński Maciej MCCJ – adopcja stała od 1 X 2011 roku
  139. ks. Zybała Michał – adopcja stała od 27 I 2012 roku
  140. o. Żychowicz Tomasz OFM – adopcja stała od 24 XI 2011 roku
  141. ks. Matuszewski Paweł- adopcja stała od 25 VI 2012 roku

*

Lista obejmuje 156 adopcji stałych. Z uwagi na liczne pomyłki, jeszcze raz przypominam, że maila z potrzebnymi danymi należy wysyłać tylko i wyłącznie na adres:

karty.adopcyjne@gmail.com

Wspomnienie św. Franciszka

Posted: 3 października 2012 by apolnik in świadectwa
Tagi: , ,

4 października Kościół wspomina osobę wielkiego, chyba wszystkim znanego – św. Franciszka z Asyżu, założyciela Zakonu Franciszkańskiego, a dokładniej trzech jego gałęzi:  Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych, Zakonu Braci Mniejszych i  najmłodszego Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów.

Słowo „zakon” kojarzy nam się niemal natychmiast z osobą brata zakonnego, lecz franciszkanie to nie tylko bracia zakonni, ale także kapłani zakonni – ojcowie. Dziś właśnie chcemy, przy okazji wspomnienia Biedaczyny Asyskiego, wspomnieć Wam o życiu i posłudze kapłanów zakonnych.

Choć od ustnego zatwierdzenia przez papieża Innocentego III  „Reguły zakonnej” minęły 803 lata (1209 r.), a od śmierci św. Franciszka 786 lat (3 października 1226 r.) to wciąż nie brakuje młodych ludzi, którzy pragną swoje życie oddać Bogu, żyjąc według rad ewangelicznych: w posłuszeństwie, bez własności i w czystości. Już w początkowej fazie swej formacji (kończąc czas nowicjatu) bracia składają swoją pierwsze śluby: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, które ponawiają co roku, aż do momentu złożenia ślubów wieczystych, które bracia przygotowujący się do kapłaństwa składają na 5 roku studiów filozoficzno – teologicznych. Jako, że dla mnie samej pewną trudność stanowiło pojęcie, o co w tych trzech ślubach naprawdę chodzi, a nie chciałam Wam cytować jakichś paragrafów, kodeksów i skomplikowanych formułek z różnych mądrych książek, to o wyjaśnienie poprosiłam pewnego franciszkanina konwentualnego.

„Nie jest to łatwe; ani opisanie, a tym bardziej ich zachowanie. Generalnie w tych wszystkich trzech ślubach chodzi o to by mieć serce niepodzielone – całe dla Pana. Jeśli będzie ono całe dla Pana, to i człowiek na tym skorzysta, ten który składa te śluby, i ten który jest w naszym zasięgu. Idąc dalej tym tokiem, chodzi o wyrzeczenie się siebie, miłości własnej, aby nie być skierowanym ku sobie, ale na zewnątrz – być dla Kogoś – to jest chyba najgłębszy sens ślubów. Żyć miłością, która nie wylicza, nie żałuje, ma czas. Nie tyle są ważne teoretyczne określenia, co życie codzienne, każdego dnia, minuta po minucie. Codzienne wydarzenia i różne okoliczności, sprawdzają na ile jestem Chrystusowy, a na ile kręcę się wokół siebie. Pielęgnować relację z Bogiem – to jest chyba najgłębszy sekret życia ślubami. Z tej relacji wszystko wypływa.”

Patrząc pod kątem wypowiedzi tegoż ojca, ślub czystości należałoby rozumieć nie tylko jako tę czystość cielesną, gdzie zakonnik w całości oddaje (od stóp do głów) swoje ciało Bogu, ale także czystość w słowach i myślach. Rozważając ślub ubóstwa myślę, że należy przyjąć za oczywiste, że pewne dobra zakonnicy posiadają, ale nie są one w ich życiu najważniejsze, nie przyzwyczajają się oni do nich. W końcu odchodząc z tego świata, nic materialnego ze sobą nie zabiorą. Naturalnie są rzeczy, które zakonnikom absolutnie do niczego nie są potrzebne, ale też niektóre nowinki techniczne pozwalają im na lepsze i sprawniejsze pełnienie posługi jaką im Pan wyznaczył. Ciężko dziś na przykład wyobrazić sobie jakieś ciekawe rekolekcje bez prezentacji multimedialnej. Takie na pozór błahe rzeczy przyciągają młodzież. Jednakże ślub ubóstwa to nie tylko sprawa tego, że posiadam pewne dobra, ale też to, że skoro pewne dobra posiadam jak np. budynki kościelne, samochody – to o nie dbam. Czyli, że nie będę remontował rozsypującego się kościoła czy budynku klasztornego tylko dlatego, że mam być ubogi – prawdziwe ubóstwo to nie pozwolić, by choćby kawałek z tego, co otrzymało się od Pana zostało zmarnowane przy jednoczesnym dbaniu o to, by nie było to czynione z niepotrzebnym przepychem. W końcu ubóstwo to nie dziadostwo.  Z kolei ślub posłuszeństwa to dobrowolne poddanie się woli Kościoła Świętego i przełożonych, a wszystko to ze względu na miłość do Pana. Posłuszeństwo to podporządkowanie się tej woli, niezależnie od tego czy ona mi się podoba czy nie i czy wydaje mi się mądra czy strasznie głupia i bezsensowna. Jednakże właśnie w tej woli przełożonych osoba konsekrowana widzi (widzieć powinna) wolę samego Boga.

Muszę Wam szczerze powiedzieć, że ilekroć słyszę formułę ślubów franciszkańskich jakoś niewielkie wrażenie robi na mnie to, co przysięga na Świętą Ewangelię człowiek, ale za to olbrzymie wrażenie robią słowa, które w odpowiedzi słyszą profesi: „A ja w imieniu Kościoła i naszej braterskiej wspólnoty przyjmuję twoje śluby. Jeśli je zachowasz obiecuję ci ze strony Boga Wszechmogącego życie wieczne.” Tak więc wierność tym trzem ślubom, wierność samemu Bogu to walka o wielką cenę. A walka tym większa i tym bardziej znacząca dla tego, kto do tego życia zakonnego i do samego Boga podchodzi naprawdę na serio.

W dzisiejszym świecie wielokrotnie słyszy się, że jak ktoś „idzie na księdza” to albo dla pieniędzy, albo mu życie zbrzydło i żadna dziewczyna go nie chce, a jak ktoś obiera drogę kapłaństwa w zakonie to już w ogóle desperat… Sama ostatnio usłyszałam takie stwierdzenie. Otóż jako osoba, która od około dwudziestu paru lat ma możliwość patrzeć na posługę kapłanów zakonnych (w szczególności franciszkanów konwentualnych i kapucynów) mogę zupełnie śmiało powiedzieć, że w niczym nie przypominają oni desperatów. To ludzie, którzy w wielu przypadkach do zakonu trafili uprzednio skończywszy studia, którzy wiedzą co to normalne życie i praca. To mężczyźni, którzy nie mieliby najmniejszego problemu ze znalezieniem żony, założeniem rodziny, byliby wspaniałymi ojcami dla swoich dzieci, z odnalezieniem się w rzeczywistości  tego świata. Zakonnicy to nie ludzie, którym w życiu nie wyszło i chowają się przed światem , za murami bezpiecznego klasztorku, gdzie nikt od nich niczego nie będzie wymagał, gdzie dostaną miejsce do spania i jedzenie. Ci, którzy myślą, że klasztor i życie zakonne można potraktować jako azyl, ucieczkę przed światem – bardzo szybko się rozczarują.  Życie kapłana zakonnego to życie dla Boga i dla ludzi oraz życie z ludźmi – tymi wewnątrz, z braćmi, ale także z tymi, którzy przychodzą na Eucharystię, do spowiedzi, którzy przychodzą po pomoc lub zwyczajnie porozmawiać. Jak każdy inny człowiek, są grzesznikami, mają swoje wzloty i upadki, radości i smutki. Ci ojcowie, to ludzie, którzy rozeznali, że ich powołaniem jest całkowite oddanie swojego życia Bogu i za przykładem swego założyciela kroczą niemal po każdym kawałku ziemi nawołując, że Miłość nie jest kochana.

Oni nie tylko chodzą i nawołują – poprzez bardziej lub mniej wzniosłe homilie, ale nade wszystko starają się być z ludźmi – tymi młodymi, którzy poszukują Boga i swego powołania; z tymi starszymi, z chorymi, z tymi, którzy gdzieś na drodze swego życia zagubili Boga, ale także z tymi zapomnianymi przez świat, z tymi, których świat już przekreślił. Franciszkańskie Spotkanie Młodych na Kalwarii Pacławskiej, Spotkanie Młodych w Wołczynie, rekolekcje Oazowe, rekolekcje Młodzieży Franciszkańskiej, wyjazdy Liturgicznej Służby Ołtarza, rekolekcje powołaniowe, wyjazdy w góry, spływy kajakowe i wiele, wiele innych – to są te inicjatywy organizowane na wakacjach i w ciągu roku, z którymi kapłani zakonni wychodzą do ludzi młodych, by być blisko nich, by pokazać im, że dobry Bóg jest Ojcem kochającym i troszczącym się o Swoje dzieci. Na co dzień w swoich parafiach pełnią również funkcje opiekunów różnych grup. Franciszkanie prowadzą także dzieła, które mają pomagać osobom biednym – Dzieło  Pomocy św. Ojca Pio prowadzone przez Kapucynów w Krakowie, czy ośrodek leczenia uzależnień San Damiano w Chęcinach prowadzony przez Franciszkanów Konwentualnych. Ponad to ojcowie pełnią posługi rekolekcjonistów, formatorów , ojców duchownych, służą posługą w zakonach żeńskich. Są także wykładowcami na wielu uczelniach wyższych w Polsce i na świecie. Różnorodność posługi franciszkanów jest tak ogromna, że nie sposób wymienić wszystko. Są tam, gdzie jest potrzeba.  Kto wie, może właśnie ta różnorodność posług, w której każdy może odnaleźć coś dla siebie sprawia, że powołań im nie brakuje.

Zanim zabrałam się do pisania tego artykułu postanowiłam zapytać kilku ojców, co urzekło ich w osobie Biedaczyny i dlaczego wybrali akurat taką drogę życia.

„Nie znałem franciszkanów, ale mój kolega znał i namówił mnie na rekolekcje w Krakowie. Kiedy tak siedzieliśmy tam w Krakowie na furcie powiedziałem, że jak mam gdzieś iść to tylko tu. I przyszedłem.”  o. Michał Staszak OFM Conv – posługujący w parafii w Krośnie

„Bo dla mnie prymat wiodła wspólnota braterska. A kapłaństwo okazało się powołaniem w powołaniu. W kapucynach zachwycił mnie ich sposób bycia – bijąca prostota, zero wywyższania się.” o. Paweł Smoła OFM Cap. – neoprezbiter posługujący w parafii w Stalowej Woli Rozwadowie

„Co mnie urzekło we Franciszku? Chyba jego wrażliwość na Chrystusa i człowieka, jego prostota i pokora. Chciałem i nadal chcę być choć trochę podobny – czy mi to wychodzi? Nie wiem.  Trudności nie brakuje, ale to nie problem. Im trudniej – tym łatwiej. Gdzie ludzie, tam i problemów nie brakuje… Wybrałem tę drogę – zdawać by się mogło – intuicyjnie; nie znałem za bardzo franciszkanów, życia jako kapłan diecezjalny w ogóle nie brałem pod uwagę. Teraz już 20 lat jak przeżywałem swój nowicjat i patrząc z tej perspektywy bardzo się cieszę. Nie widzę innej alternatywy, żebym mógł funkcjonować w innej rzeczywistości. Chcę być blisko Chrystusa i drugiego człowieka. Jako franciszkanin cieszę się wspólnotą – to ostoja i bezpieczeństwo! Pomaga i chroni kiedy różne sprawy idą na opak. Cieszę się, że Pan dał mi tę łaskę – życia we wspólnocie Braci Mniejszych!” o. Paweł Gogola – magister nowicjatu Ojców Franciszkanów Konwentualnych w Kalwarii Pacławskiej

„U Braci Kapucynów  zachwyciła mnie prostota i radość, w św. Franciszku – jego dosłowne wprowadzanie w życie Ewangelii. Wybrałem tę drogę dlatego, że wydawała mi się najbardziej ewangeliczna, najbardziej autentyczna. Trudności są na każdej drodze, także i na tej. Trudność w posłuszeństwie przełożonym, w zachowaniu ślubu ubóstwa i czystości.” o. Łukasz Stec – wikariusz Krakowskiej Prowincji Braci Mniejszych Kapucynów

Kiedyś (gdy nawet do głowy mi nie przyszło, że przyjdzie mi pisać taki artykuł) zapytałam na Kalwarii Pacławskiej pewnego ojca, jak wygląda życie we wspólnocie w zakonie męskim. Usłyszałam taką odpowiedź: „Gdybym ci powiedział, że nigdy się nie kłócimy, nie sprzeczamy, nie ma między nami różnicy zdań i zawsze jest idealnie, to musiałbym skłamać. Ale też powiedziałbym nie prawdę, gdybym powiedział, że ciągle się kłócimy, są pretensje. Tego nikt by nie wytrzymał. Kto ma naprawdę powołanie ten przetrzyma wiele.”

Żyją we wspólnocie. Wspólne posiłki, wspólne modlitwy, wspólna rekreacja, wspólnie podejmowane działania, wspólne cele. Wspólnota – błogosławieństwo, ale nie oszukujmy się – także olbrzymie wyzwanie i odpowiedzialność jednych za drugich.  Mają swój charyzmat, który realizują. Wstają wczesnym rankiem, rozpoczynając dzień modlitwą brewiarzową, a kładą się niekiedy późną nocą. Żyją dla Boga i drugiego człowieka. Dzień po dniu, minuta po minucie. Z promiennym uśmiechem na twarzy, a niekiedy z podkrążonymi oczami i widocznym na twarzy zmęczeniem. Niekiedy z wycieńczenia  przysypiający na Eucharystii, lub pełni energii i zapału do działania, wędrujący po górach.  Zawsze gotowi poświęcić czas na rozmowę, wysłuchanie czyichś problemów czy też  wspólną modlitwę. To właśnie życie i posługa ojców Franciszkanów.

Dziś, gdy wspominamy osobę ich założyciela, pamiętajmy o wdzięczności Bogu za dar franciszkanów. Pamiętajmy o wdzięczności im samym za trud ich codziennej posługi, a nade wszystko pamiętajmy o modlitwie za nich – dziś i każdego dnia. Jak to powiedział o. Paweł Gogola : „ Gdy brakuje sił ludzkich, trzeba boskich. Nadal proszę o modlitwę – bo to jest nasza SIŁA!”

Natomiast ja w imieniu całej wspólnoty Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów pragnę wszystkim ojcom zakonnym, a także i księżom diecezjalnym życzyć:

By siali miłość, tam gdzie panuje nienawiść,
wybaczenie, tam, gdzie panuje krzywda,
jedność, tam gdzie panuje zwątpienie;

nadzieję, tam gdzie panuje rozpacz;
światło, tam gdzie panuje mrok;
radość, tam gdzie panuje smutek.

Aby mogli
nie tyle szukać pociechy,
co pociechę dawać;
nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć;
nie tyle szukać miłości, co kochać.

A kiedyś, gdy zakończą swoje życie, by mogli na wieki spocząć w ramionach Tego, Którego umiłowali ponad wszystko!