Archiwum dla Marzec, 2013

Alleluja!

Posted: 31 marca 2013 by apolnik in święta
Tagi:

zmartwychwstał 001

Naprawdę sądziłeś, że na drodze krzyża, śmierci i grobie wszystko się kończy? Naprawdę myślałeś, że to już koniec? Nie! Ból, cierpienie, trudności to tylko droga, ścieżka prowadząca do czegoś dużo większego, ważniejszego, piękniejszego. Do wszystko ma zaprowadzić Ciebie i mnie do Zmartwychwstania, do życia. Ostateczne zwycięstwo zawsze należy do miłości! To miłość ta przez małe „m” i ta przez duże „M” zawsze ostatecznie zwycięża.

To Bóg i Jego miłość do nas jest ostatecznym sensem naszej drogi. Chrystus Zmartwychwstały jest pierwszym, który nam to pokazuje. Miłość się nigdy nie kończy. Jej nawet nie jest w stanie zatrzymać grób. Miłość jest wieczna!

Z okazji Święta Paschy, która jest Przejściem, życzymy by w Was dokonywało się przejście, od tego co jest lękiem, niewolą i grobem ku wolności i życiu, ku zmartwychwstaniu. Byście wychodzili z Egiptu, nie lękali się Faraona, by nie było Wam straszne Morze Czerwone, przez które gdy tylko zaczniecie iść, będzie się rozstępowało.

Pascha – Przejście, jest nie tylko wspominaniem przeszłości, ale czymś bardzo realnym „teraz”, przeżywaniem na nowo tego wyzwolenia – „jest to ta sama noc…” Bóg robi to teraz dla nas. Życie pokonuje śmierć! Życzymy bardzo osobistego przeżycia Paschy!

Doświadczając ciemności, widzimy jak bardzo potrzebujemy spotkania ze Światłem. Niech Zmartwychwstały – jedyne Światło, które nie zna zachodu, rozświetla Wasze serca i wyzwala je z mroku. Życzymy usunięcia wszystkich kamieni, które zagradzają drogę do Życia. Życzymy Wam, byście doszli do Galilei, byście spotkali Zmartwychwstałego!

Życzymy Wam wszystkiego co jest dobre, a ma swoje źródło w Nim!
Niech Wasze serca biją zdrowo i radośnie dla Zmartwychwstałego!

CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ!

PRAWDZIWIE ZMARTWYCHWSTAŁ!

ALLELUJA!!!!

Nastała cisza

Posted: 30 marca 2013 by apolnik in święta
Tagi:
Grafika Mateusza Ochmana ze strony Bóg, honor & rock 'n' roll!

Grafika Mateusza Ochmana ze strony Bóg, honor & rock ‚n’ roll!

Co się stało? Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej cisza i pustka. Cisza wielka, bo Król zasnął. Ziemia się przelękła i zamilkła, bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, a wzbudził tych, którzy spali od wieków. Bóg umarł w ciele, a poruszył Otchłań.

(Starożytna homilia na Świętą i Wielką Sobotę)

Umarł. Jego skatowane ciało włożono do grobu. Nastała cisza. I co zostało Mu z tej Jego miłości? Po co zgodził się na krzyż? Zrezygnował ze wszystkiego co oferowało życie. Poddał się pragnieniom Ojca. Nasze zbawienie było dla Niego ważniejsze. Nie wybrał tego, co może po ludzku było dobre i piękne, ale wybrał drogę miłości. Miłości, która wymaga niekiedy bólu, cierpienia i ran. Miłości, która prowadzi do wyrzeczenia się siebie, a w konsekwencji do śmierci. Nie było łatwo, ale On wiedział, że to czego pragnie Jego Ojciec jest najlepsze. On ufał Swemu Ojcu.

Chrystus wiedział, że wieczernik, droga krzyżowa, śmierć i grób to jeszcze nie koniec – to tylko część drogi. Śmierć i grób Chrystusa to jeszcze nie koniec. Tu jeszcze Jego Miłość się nie kończy.

Nie bój się śmierci i milczenia.

Kochaj tylko…

Definicja miłości

Posted: 29 marca 2013 by apolnik in święta
Tagi:

jezus-chrystus-na-krzyzu-

Potem dojrzałam Go tam
Wiszącego na drzewie,
Patrzącego na mnie,
On patrzył na mnie.
Patrząc na Niego,
Wpatrując się poprzez moją osobę.
Nie mogłam uciec
Od tych pięknych oczu.
I zaczęłam płakać i szlochać.
On miał rozłożone ramiona
I serce obnażone.
Ramiona szeroko rozłożone
I krwawił i krwawił.

Ty pewnie wciąż nie wiesz jak wygląda miłość?

Miłość wyruszyła w drogę – drogę, na której czekał niejeden upadek. Nic to, gdyby tak sobie tylko szedł i upadał. Nic w tym nadzwyczajnego. On szedł i na plecach dźwigał drewniany krzyż, a na głowie miał koronę z cierni. Kolce wkuwały Mu się w głowę. Wiesz – to musiało boleć. Każdy upadek to obolałe, zakrwawione kolana, do tego ten ciężki krzyż. Pewnie ciężko było Mu wstawać i iść. Ale powstawał i wciąż szedł. A wiesz dlaczego? Bo ukochał Ciebie i mnie! Powstawał, bo miłość do nas nie pozwalała Mu skupiać się na Swoim bólu. On wiedział, że przy poszczególnych upadkach Jego droga się jeszcze nie kończy. Ona miała zakończyć się dopiero na wzgórzu Golgoty.

Doszedł. Ciężko było, ale doszedł. Zakrwawiony, obolały, spocony – ledwie żywy. Wciąż tak pełen miłości do Ciebie i do mnie. Wiedział co za chwile ma się wydarzyć. Przybito Mu ręce i nogi do krzyża. Wiesz jak to musiało boleć? My rozpaczamy nad rozbitym kolanem, skaleczonym palcem. W Jego ciało wbito gwoździe. Bok przebito włócznią. Opluwano, wyśmiewano, a w Nim wciąż było tak wiele miłości. Na koniec wypowiedział tylko: „Wypełniło się”.

Wszystko po to, by odkupić nasze winy, by dać nam życie. By pokazać nam, że w każdym nawet naszym największym bólu i cierpieniu jest z nami. Bóg mógł wymyślić jakiś łatwiejszy sposób, by dać nam Zbawienie. Ale On wybrał ból, cierpienie, by pokazać nam, że z miłości dla nas jest gotów na wszystko, nawet na rezygnację z własnego życia.

Bóg Cię kocha nawet, jeśli na to nie zasłużyłeś. Nawet jeśli naplułeś Mu w twarz. Kocha Cię nawet, jeśli Ty  Go odrzucasz.

„Patrzyłam na Niego wiszącego na drzewie.

Zaczęłam płakać i płakać i mocniej płakać.

To stąd wiem czym jest miłość.”

Triduum Sacrum

Posted: 29 marca 2013 by Sandra Kwiecień in święta
Tagi:

wielki piątek

TRIDUUM CHRYSTUSA UKRZYŻOWANEGO, POGRZEBANEGO I ZMARTWYCHWSTAŁEGO

Uroczystość Wielkanocy stoi na szczycie roku liturgicznego, ku niemu zmierzało nauczanie Jezusa Chrystusa. Święte Triduum Męki i Zmartwychwstania Pańskiego stanowi najważniejsze święto chrześcijańskie i jest szczytem zbawczego działania Syna Bożego.

Całe życie Jezusa Chrystusa było paschą, każdy jego etap prowadził do nieuniknionego – do oddania przez Syna Bożego życia za nas. Ta pascha to wydanie się Jezusa na zbawienie za wielu, to przejście przez życie nie dla siebie, lecz dla innych. Życie Chrystusa to po prostu „bycie dla”, które powinno kształtować egzystencję każdego człowieka. Jan Paweł II napisał kiedyś, iż osobę definiuje właśnie umiejętność dania daru z siebie samego dla drugiej osoby. Chrześcijanin, który za wzór ma Jezusa Chrystusa, jest człowiekiem paschalnym.

Triduum Sacrum jest jedynym okresem w roku liturgicznym, w którym chwile celebrowania liturgii są odniesieniem w czasie do chwil, w jakich miały miejsce wydarzenia z życia naszego Zbawiciela. Czas liturgii zrównuje się tym samym z czasem męki Chrystusa. Dzięki temu, godzina po godzinie, wraz z Jezusem idziemy śladami Jego Drogi Krzyżowej, będąc obok Niego na drodze ku cierpieniu, męce, śmierci i zmartwychwstaniu. W roku liturgicznym jest to ten czas, w którym jako chrześcijanie możemy iść zgodnie z naszym powołaniem, wstępować w ślady Jezusa, postępować tuż za Nim.

Do tego bowiem jesteście powołani. Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami. [1 P 2,21].

Już wiele wieków wcześniej prorocy zapowiedzieli nową Paschę. Baranek paschalny stał się symbolem Chrystusa, który został za nas ofiarowany, by uwolnić nas z niewoli grzechu, śmierci i szatana.

Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha [1 Kor 5, 7b].

Paschalne Triduum Męki i Zmartwychwstania Pańskiego rozpoczyna się od Mszy Wieczerzy Pańskiej odprawianej w Wielki Czwartek, ma swoje centrum w Wigilii Paschalnej, a jego zakończenie stanowią Nieszpory Niedzieli Zmartwychwstania. Te trzy dni Wielkiego Tygodnia – czyli Wielki Czwartek, Wielki Piątek oraz Wielka Sobota stanowią trzy etapy jednego wydarzenia zbawczego, Paschy, przejścia Pana naszego Jezusa Chrystusa przez mękę i śmierć do nowego życia w zmartwychwstaniu. Misterium Paschalne Jezusa Chrystusa jest źródłem życia dla nas, którzy przez chrzest zostaliśmy w Nim zanurzeni.

wieczerza

WIELKI CZWARTEK WIECZERZY PAŃSKIEJ

Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. [J 13,34]

To jest Ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę. [1 Kor 11, 24]

W Wielki Czwartek przed południem w katedrze sprawuje się Mszę Krzyżma, a wieczorem w każdej parafii Triduum Paschalne rozpoczyna się Eucharystią, Mszą Wieczerzy Pańskiej, która stanowi spełnienie i zrealizowanie zapowiedzianej przez Boga ofiary. W Eucharystii Jezus Chrystus składa dar z siebie dla człowieka, staje się dla nas pokarmem i napojem, których tak potrzebujemy, by mieć życie wieczne. Każdy człowiek, aby osiągnąć życie wieczne, potrzebuje Eucharystii. Spożywamy Ciało i pijemy Krew Chrystusa, dzięki czemu poprzez pełne uczestnictwo w Eucharystii nosimy w sobie zalążek życia wiecznego.

Wspominamy Ostatnią Wieczerzę, która ukazuje nam, iż Chrystus umiłował nas do końca tak, iż oddał za nas swoje życie. W trakcie Ostatniej Wieczerzy Jezus otwarcie powiedział uczniom, że nadszedł koniec Jego życia, że Piotr się Go zaprze, jeden z nich Go zdradzi, a reszta Apostołów ucieknie. Ostatnia Wieczerza spożywana wraz z Apostołami była czasem nieuniknionego kryzysu miłości.

Liturgia Wielkiego Czwartku właśnie w tym wielkim słowie: miłość (agape) Ojca Niebieskiego znajduje swoje centrum. Miłość ta przekazywana jest nam przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym. Miłość zbawcza, miłość Boga Ojca, która przyszła do nas w Jezusie Chrystusie, staje się udziałem człowieka przez włączenie się w miłość daną nam przez Chrystusa. W wielu parafiach kapłan, jak Chrystus swoim uczniom, obmywa stopy swoim wiernym. Przez ten gest Jezus mówi do nas: „Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną”. [J 13, 8b]. Dostąpiliśmy przebaczenia, jesteśmy czyści i tacy wchodzimy w przymierze miłości z Bogiem, a przez spożywanie Ciała i Krwi Pańskiej stajemy się uczestnikami Jego dzieła.

W procesji, która kończy liturgię Wielkiego Czwartku, Najświętszy Sakrament zostanie zaniesiony do ołtarza bocznego, zwanego Ciemnicą. Klękamy przed Chrystusem ukrytym w białej Hostii. Razem z Nim przypomnijmy sobie chwile spędzone w Ogrójcu, cichą modlitwę Syna Bożego skierowaną do Jego Ojca, tak bardzo ludzki lęk i prośbę ze strony Jezusa, a jednocześnie wielkie zawierzenie i zaufanie Bogu Ojcu: „Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak ja chcę, ale jak Ty.” [Mt 26, 39b]

Bądźmy z Jezusem w chwili pojmania, przesłuchiwania i aresztowania. Stało się to, co przepowiedział Chrystus w trakcie Ostatniej Wieczerzy: uczniowie uciekli, Piotr wyparł się Go… Zaczyna się noc czuwania z pojmanym, oskarżonym, wykpionym, sponiewieranym w Człowieku Bogiem.

ciemnica malbork

WIELKI PIĄTEK MĘKI PAŃSKIEJ

Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? [Mt 27, 46b]

Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego [Mk 23, 46]

W Wielki Piątek nie sprawuje się Eucharystii. Uczestniczymy w przeżywaniu misterium Chrystusa poprzez liturgię słowa, adorację krzyża oraz cichą procesję do grobu Pańskiego. Wszystkie widoczne gesty i wykonywane czynności liturgiczne zaprowadzą nas na szczyt Kalwarii. Najpierw poprzez słowa zapowiedzi proroka Izajasza ujrzymy postać cierpiącego Sługi, który na krzyż zaniesie nasze złe występki „On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści. […] On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy.” [Iz 53, 4a.5a]

W Misterium śmierci Pana naszego widzimy Jezusa, który pomimo trudu, bólu i cierpienia ukazuje się nam pełen godności, dostojeństwa, mocy i siły. To On zaświadcza o Prawdzie, bo sam jest Prawdą. W cichej modlitwie i adoracji krzyża jest widoczny ból i trwoga, cierpienie, zaparcie się ze strony Piotra, niesprawiedliwy wyrok, wyśmiewanie, biczowanie, opluwanie, cierniem ukoronowanie… Każdy z nas może w tym opisie odnaleźć samego siebie, gdyż Chrystus będąc człowiekiem prawdziwy w pełni doświadczył tego wszystkiego za nas. Jezus po to przyszedł na świat, aby dać świadectwo prawdzie, „aby owce miały życie i miały je w obfitości” [J 10,10b]. Każdy człowiek potrzebuje zbawienia i tylko Bóg może mu je dać, poświęca za nas życie swojego jedynego, umiłowanego Syna, Jezusa Chrystusa. Gdy przyjmę tę prawdę,  stanę pod krzyżem, który jawi się dla mnie jako znak mojego zbawienia. Przyjmuję dar życia od mojego Boga z pokorą, gdyż Chrystus uniżył się i upokorzył przed człowiekiem po to, byśmy mogli zostać podniesieni z grzechu i mieli życie w Panu. Chrystus umiera za wszystkich, umiera za każdą i każdego z nas.

Śmierć jednak nie jest końcem, cierpienie i męka nie prowadzą do unicestwienia człowieka, choć często tak po ludzku myślimy. Prawdziwe, ostateczne zwycięstwo jest w życiu, które w pełni objawia się w zmartwychwstałym Mesjaszu. I w ten właśnie sposób chcę patrzeć na moje życie, chwile załamania, smutku, lęku, na moje porażki, niepowodzenia, na krzyż, który każdego dnia biorę na ramiona, na moje cierpienia i na te chwile, gdy czuję się poniżona, zniszczona, wręcz unicestwiona. Jeśli w pełni, całkowicie zaufam Bogu, który dla mnie na krzyżu został wywyższony, wraz z nim zmartwychwstanę. Obym zawsze miała odwagę przyznać się, że należę do Ukrzyżowanego. Benedykt XVI napisał, że godzina krzyża jest godziną rzeczywistej chwały Boga i człowieka.

Co mogę powiedzieć wobec śmierci Boga na krzyżu? Jedyną reakcją może być pełne bólu milczenie i cicha prośba skierowana do Chrystusa słowami łotra: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. [Mt 23,42]

świece


WIELKA SOBOTA – WIGILIA PASCHALNA

Oto Bóg jest zbawieniem moim! Będę miał ufność i nie ulęknę się, bo mocą moją i pieśnią moją jest Pan. On stał się dla mnie zbawieniem. [Iz 12,2]

Wigilię Paschalną obchodzoną w świętą noc Zmartwychwstania Pańskiego uważa się za „matkę wszystkich świętych wigilii”. Kościół czuwając oczekuje Zmartwychwstania Chrystusa i sprawuje w ten dzień Liturgię Słowa, Liturgię Eucharystyczną oraz Liturgię Światła i Liturgię Chrzcielną. Obchodzenie Wigilii Paschalnej rozpoczyna się wieczorem. Do rozpalonego przed kościołem ogniska podchodzi kapłan, święci ogień i kreśli na paschale znak krzyża, litery Alfa i Omega oraz cyfry bieżącego roku, a potem umieszcza w paschale w formie krzyża pięć symbolicznych gwoździ. „Chrystus wczoraj i dziś, Początek i Koniec, Alfa i Omega. Do niego należy czas i wieczność. Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków”.

Ciemności kościoła rozświetla światło paschału i naszych świec. Przed nami Liturgia Słowa, w trakcie której kroczymy całą historią Zbawienia; poczynając od stworzenia świata, poprzez wyprowadzenie narodu wybranego z Egiptu, a skończywszy na wydarzeniach paschalnych, gdy Syn Boży stał się Barankiem, by zbawić grzechy świata, został zabity za nasze grzechy i trzeciego dnia powstał z martwych. Litania do Wszystkich Świętych rozpoczyna Liturgię Chrzcielną z odnowieniem naszych przyrzeczeń z dnia Chrztu św. To dzięki temu sakramentowi zostaliśmy zanurzeni w śmierci Chrystusa i możemy czerpać siły z Jego zmartwychwstania.

Wróćmy wraz ze Światłem, którym jest Chrystus, do naszych domów i powitajmy naszych bliskich słowami:

witraz-zmartwychwstanie

CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ! PRAWDZIWIE POWSTAŁ!

Przed nami Oktawa Wielkanocy – osiem dni świętowania Zmartwychwstania Pana naszego Jezusa Chrystusa. Można powiedzieć, że to „jeden wielki dzień świąteczny”. W Oktawie Wielkanocy każdego dnia podczas Modlitwy Eucharystycznej kapłan powtarza słowa: „stajemy przed Tobą i zjednoczeni z całym Kościołem uroczyście obchodzimy święty dzień Zmartwychwstania naszego Pana, Jezusa Chrystusa”. Radość ze Zmartwychwstania Pańskiego trwa także w naszym życiu codziennym – Uroczystość ta znosi post piątkowy. Oktawa Wielkanocy jest szczególnym czasem, gdy cieszymy się z obecności wśród nas Chrystusa, z Jego zwycięstwa nad śmiercią. Cieszmy się więc i radujmy, bo Pan nasz, Jezus Chrystus zmartwychwstał! Niech rozbrzmiewa radosne ALLELUJA!

Odkupił swe owce Baranek bez skazy,

Pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy.

Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy,

Choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy.

Wioletta Seredyńska

Przyjdź do mnie

Posted: 28 marca 2013 by apolnik in święta
Tagi:

monstrancja-eucharystia-msza-hostia-Fot._andycoan_-_flickr

„Jak wygląda miłość?” Nie wiesz?

W każdym mieście i w większości wiosek znajduje się taki budynek, na szczycie którego znajduje się krzyż. Tak, to kościół. Idź tam. Tam Ktoś na Ciebie czeka. Codziennie niezależnie od pory czy Twojego samopoczucia. Nie musisz się z Nim wcześniej umawiać, rezerwować terminu spotkania. I bez obaw – On nigdy się nie spóźnia, ani nie odwołuje spotkania. Poświęci Ci tyle czasu i uwagi ile tylko będziesz potrzebować, nie będzie nerwowo zerkał na zegarek. Dla Niego istnieje tylko wieczność. Idź do Niego.

Są też wyznaczone godziny szczególnych spotkań z Nim zwane Eucharystią. Wtedy Pan w sposób szczególny pokazuje swoją miłość. Oddaje się w ręce kapłana. Zwykłego człowieka takiego jak ja i Ty. Słabego, grzesznego, ale to właśnie On – nasz Pan sobie go takiego wybrał, takiego go pragnął. Takiego ukochał. Oddał się w jego ręce i zapragnął, by byli jednym. By kapłan w Jego imieniu rozgrzeszał tych, którzy się pogubili, mówił ludziom wszystko to, co On – Mistrz chce nam powiedzieć. By wraz z Chrystusem jednym głosem mówił: „To jest ciało moje”, „To jest kielich krwi mojej”. Cóż za odwaga ze strony Pana oddać się w ręce człowieka – i zaufanie.

On nie oddał się od tak, by zaimponować swoją odwagą. Zrobił to, by być blisko Ciebie i mnie. By pokazać jak wielkie i wspaniałe rzeczy może uczynić w naszym życiu jeśli tylko na to Mu pozwolimy, jeśli zaprosimy Go do swojego życia i codzienności.

On czeka ukryty w małej białej hostii. Taki normalny, zwyczajny. Stał się tak mały, tak bardzo się uniżył, by Cię Sobą nie zawstydzić. Jest chlebem, który daje się połamać, by dla nikogo nie zabrakło. Dostępny zawsze i dla każdego. Musisz tylko chcieć.

Miłość Mistrza dostępna dla wszystkich.

Akt posłuszeństwa

Posted: 13 marca 2013 by Sandra Kwiecień in ogłoszenie
Tagi:

habemus

W dobie kryzysu posłuszeństwa i dyscypliny; w czasach, w których wielu uważa, że zna się lepiej na moralności czy wierze; bez wymądrzania się i cytowania biografii nowego papieża, która pojawiać się będą przez kilka kolejnych tygodni na wszelkich portalach, stronach i blogach:

Nie podlega wątpliwości, że posłuszeństwo to jeden z filarów dobrego funkcjonowania każdej wspólnoty. Duch posłuszeństwa swoje źródło czerpie z posłuszeństwa samego Chrystusa, który uczy tej postawy wszystkich pragnących do Niego należeć. Dzieło Duchowej Adopcji Kapłanów służy wszystkim kapłanom Kościoła katolickiego, niezależnie od tego, czy jest dany ksiądz prezbiterem czy biskupem. Rozumiemy jednak zasadę hierarchiczności i wyznajemy, że Bóg prowadzi Swój Kościół oraz uznajemy władzę papieską, jako ustanowioną przez Chrystusa, a tym samym wybrany kanonicznie kardynał Jorge Mario Bergoglio, który przyjął imię Franciszek, jest papieżem, biskupem Rzymu, następcą świętego Piotra. W jego intencji będziemy się modlić każdego dnia i wierzymy, że Duch Święty udzieli mu wszelkich potrzebnych łask i darów, by prowadzić Kościół do zbawienia.

Bogu niech będą dzięki.