Archiwum dla Lipiec, 2013

Gdzie jest moja wolność?

Posted: 23 lipca 2013 by Sandra Kwiecień in przemyślenia
Tagi:
Źródło: http://www.deviantart.com/ by ~tanayah

Źródło: http://www.deviantart.com/ by ~tanayah

Gdzie jest moja wolność, skoro jeśli nie wybiorę Boga, to pójdę do piekła? Skoro Bóg jest wszechmocny i daje nam wolną wolę, to dlaczego, jeśli nie będę chciała go kochać, to będę „potępiona”? Tu jest sprawiedliwość, dobroć i miłosierdzie?

Wybór
Te pytania miałam okazję usłyszeć podczas rozmowy z przypadkowym (o ile ktoś wierzy w przypadki) przechodniem na ulicy. Młody mężczyzna o konkretnych poglądach, myślący, który nie bał się wypowiedzieć słowa „Bóg” podczas rozmowy ze mną. „Bo jeśli Bóg jest miłością…” – tłukło mi się po głowie owego wieczoru, gdy rozmyślałam o tamtej rozmowie. Po co mi wolna wola, skoro wybranie czegoś poza Bogiem sprawia, że to życie traci sens? Inaczej: dlaczego bez Boga owego sensu nie ma?

Sens
Skoro Bóg jest miłością… i w tym krótkim zdaniu mamy prawie wszystko. W Stwórcy jest źródło wszystkiego tego, co dobre. Całe piękno otaczającego mnie świata pochodzi właśnie od Niego, co więcej, jest tylko odblaskiem Boga. Jakże więc wspaniały musi być On sam! Wobec Jego Osoby dokonuję wyboru: mogę żyć z Nim, tak jak by tego chciał, a mogę się od Niego odwrócić i próbować samej swoje życie układać. Dlaczego tracę, decydując się na życie bez Boga? Dzieje się tak, ponieważ odwracam się od źródła tego, co dobre, piękne, mądre. Jeśli chcę żyć w wieczności bez Boga, to będzie to życie bez Miłości. A nie ma innego stworzyciela. Dlatego układanie życia bez Niego jest aktem naiwności i pychy. Człowiek bowiem nie jest wszechmocny, jest za to ograniczony przestrzenią, czasem, swoimi lękami i wąskim kątem patrzenia. Skąd więc może wiedzieć, że to, co buduje jest dobre, trwałe i piękne, skoro nie jest w stanie zobaczyć tego dzieła z zewnątrz i w całości? Nawet więcej: jak może zbudować coś wartościowego, skoro sam z siebie nie jest w stanie stworzyć ani jednej najdrobniejszej cząsteczki? Umiemy przestawiać i składać, ale nie jesteśmy stwórcami. Z czego więc będzie czerpał i brał części składowe do swojego dzieła?

Szczęście
Znam ludzi (a i sama czasem tak mam), którzy boją się zawierzyć swoje życie Bogu. Być może sam wiele razy już słyszałeś „Bóg ma dla Ciebie wspaniały plan!”. Z czasem jednak zauważamy, że czasami to, co nam wydawałoby się wspaniałe, dla Niego niekoniecznie takie jest. A i bywa odwrotnie, że to jak widzi coś Bóg, niebardzo ma się do tego, jak my na to patrzymy. I tu pojawia się strach. Co, jeśli plan, który przypadł mi jest całkowicie inny niż ten, który sobie wyśniłam? Co, jeśli moje marzenia o szczęściu nie mają czasu na realizację w tym wielkim planie?
„…nie tak bowiem człowiek widzi jak widzi Bóg, bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce.” (1 Sm 16, 7b) Bo Bóg zna Ciebie i Twoje serce lepiej niż Ty sam. My często nie wiemy, czego chcemy. Trudno mi się zdecydować, co mam ochotę zjeść, jak więc tu mówić o życiowych decyzjach. Ale Bóg Cię zna od samego początku, od poczęcia już wiedział, że to TY. Wie, jak masz na imię, co lubisz, a co sprawia Ci przykrość, co porusza Twoje serce do głębi i co sprawia, że jesteś z siebie zadowolony, ale i prawdziwie szczęśliwy. Jeśli chcesz może Cię uzdrowić. Jeśli chcesz może pokazać Ci drogę dla Ciebie najlepszą. Zawsze jeśli chcesz, bo Cię kocha, szanuje i pozostawia Tobie wybór. Bóg nie jest złośliwą istotą, która wymyśli Ci drogę sprzeczną z Twoim sercem. Owszem, sami musimy czasem dokonywać trudnych wyborów, czasem wbrew sobie, by ostatecznie okazało się, jak wiele dobra to przyniosło. Jesteśmy dziećmi Boga, a dzieci już tak mają, że nie chce im się robić tego, co dla nich odpowiednie i dobre. Szczególnie, że te najlepsze rzeczy przychodzą trudniej i trzeba w nie wkładać dużo wysiłku. Ale to właśnie one przynoszą nam najwięcej satysfakcji.

Chcę
Kochaj mnie! próbował zmusić Bruce Wszechmogący swoją wybrankę. Ale nawet Boża moc jest tutaj „ograniczona”. Możesz wybrać Boga, zaufać Mu i dać się prowadzić, odpowiedzieć Mu: tak, chcę; i przyjąć jego dar. Do miłości nie da się zmusić. Sam musisz zadecydować. Nie bój się, życie z Bogiem nie jest nudne!

———————————————————————

Danuta Kucharska

Reklamy

Dlaczego ksiądz nie jest doskonały?

Posted: 21 lipca 2013 by Sandra Kwiecień in kapłani, przemyślenia
Tagi: ,

Każdy ksiądz pochodzi z jakiejś rodziny. Urodził się człowiekiem, jak każdy z nas i podobnie nam – podlega pokusom i słabościom. I choć święcenia są szczytowym punktem w życiu kapłana, gdyż udzielana jest mu władza udzielania sakramentów i głoszenia Ewangelii, to nie staje się przez to automatycznie święty. Jego charakter i nawyki pozostają takie same.

Dlaczego? Czemu Pan Bóg nie zmienia księży w ludzi lepszych, nieskalanych, doskonałych? Tak bardzo przecież potrzeba nam dobrych pasterzy, którzy zawsze i wszędzie będą stanowić przykład i pociechę. Sam ksiądz nie raz, nie dwa doświadcza swojej słabości i upadków. I jest mu z tego powodu ciężko: wtedy, gdy nie potrafi podołać wszystkim obowiązkom; gdy część parafian nie jest z niego zadowolona „bo poprzedni ksiądz był fajniejszy”; gdy z powodu grzechów innych księży  jest zrównywany do tych, co upadli i gorszą, i musi przez to nosić brzemię odpowiedzialności zbiorowej. Tylko dlatego, że jest księdzem. Łatwo ludziom oczerniać i szydzić nie mając względu na osobę. A to przecież też człowiek. Ile my byśmy znieśli, gdyby oceniano nas na podstawie naszych współpracowników, czy kolegów po fachu? Zbyt wielu księży widziałam, którzy się poddali, bo stwierdzili, że nie ma sensu się starać: nic co zrobią, nie zmieni nastawienia ludzi. Gorycz zamienia tych ludzi w smutnych, rozżalonych kapłanów, nie wkładających serca w sprawowaną liturgię.

Pomódl się za niego. I nie poddawaj, nie rezygnuj z tej modlitwy. Dostrzeż, że to też człowiek i potrzebuje pomocy. Żeby dobrze służyć Tobie i całej wspólnocie, potrzebuje wsparcia z samego nieba. Sam nie da rady.

Ksiądz nie jest doskonały. I nigdy nie będzie. Lecz dla każdego kapłana jest to okazja i szansa. „Moc w słabości się doskonali”. Piękne zdanie, ale jak przekłada się na rzeczywistość? Twoja słabość, kapłanie, to jednocześnie wielki dar. Doświadczasz słabości po to, byś był blisko innych ludzi. Byś potrafił ich zrozumieć i im WSPÓŁCZUĆ.

Czy kiedyś Czytelniku czułeś tremę przed spowiedzią? Kapłaństwo to misterium. Chrystus posługuje się człowieczeństwem jako narzędziem zbawienia. Tak – wybrał człowieka z całym jego bagażem doświadczeń, grzechów, porażek i sukcesów. My akceptujemy to, co odrzucili protestanci – pośrednictwo kapłana, następcę Apostołów. Ksiądz, który zasiada w konfesjonale to nie chodzący ideał. On też grzeszy, podupada i musi się spowiadać. Obawiasz się zapewne co powie Ci kapłan w konfesjonale: czy się zgorszy? czy nakrzyczy i upokorzy? Nie powinien. Jemu przecież też wybaczono.

Po to właśnie Chrystus wziął CZŁOWIEKA na kapłana. Żeby razem z wiernymi doświadczał słabości i by rozumiejąc swoją grzeszność, która rani Miłość – wspólnie z nimi uwielbiał Boga i składał świętą ofiarę za przebłaganie.

Każdy bowiem arcykapłan z ludzi brany, dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy. Może on współczuć z tymi, którzy nie wiedzą i błądzą, ponieważ sam podlega słabościom. I ze względu na nią powinien jak za lud, tak i za samego siebie składać ofiary za grzechy.

(Hbr 5, 1)

 

 

Zasady adopcji – ku przypomnieniu

Posted: 20 lipca 2013 by Sandra Kwiecień in ddak
Tagi:
Źródło: http://www.deviantart.com  by ~littlesweetstarlet

Źródło: http://www.deviantart.com
by ~littlesweetstarlet

W związku z tym, iż w ciągu dwóch ostatnich miesięcy często przez Wasze maile przewijają się dwa tematy: Karty Adopcyjne i przekazywanie swoich danych osobowych kapłanom, których zdecydowaliście się otoczyć duchową opieką – pragniemy przypomnieć kilka zasad odnoszących się do tych kwestii.

Punktem wyjścia dla każdego Uczestnika jest dokładne zapoznanie się z trzema najważniejszymi zakładkami na stronie. Są to: „DDAK w pigułce”, „Zasady adopcji”, „Najczęściej zadawane pytania”. Dla każdego, kto po raz pierwszy ma styczność z akcją, stosowna informacja widnieje w lewym panelu menu. Służy ona temu, by wskazać Uczestnikowi z czym należy się obowiązkowo zapoznać:

instrukcja

Pozostałe podstrony służą do uzyskiwania dalszych, bardziej szczegółowych informacji i traktują ściśle o samej akcji: członkach, patronie, mediach. Ich lektura nie jest konieczna, a służy tylko ukazaniu podstaw i genezy Dzieła.

Są trzy paski zakładek. Najważniejsze (te, które polecamy Waszej uwadze) zostały umieszczone na samej górze – tak, by ułatwić poruszanie się między nimi.

instrukcja2

o_ Pałys Krzysztof OP

POWIADOMIENIA:

Najczęściej poruszaną kwestią jest anonimowość osoby adoptującej. Po przeczytaniu wspomnianych przez nas działów, możecie się dowiedzieć, że obowiązuje zasada nieujawniania Waszych personaliów (o ile nie zastrzeżecie inaczej). Zobowiązują nas do tego przepisy o ochronie danych osobowych (podstawa prawna:  ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych Dz. U. Nr 133, poz. 883 z późn. zm., art. 23 – 31a), w związku z tym nie udzielamy żadnych informacji w tym zakresie bez wyraźnej zgody Uczestnika.

To jednakże działa w drugą stronę, czyli dotyczy także Uczestników, którzy proszą o namiary na danego księdza. I choć w internecie można często znaleźć adres mailowy kapłana, to mimo wszystko nie podajemy żadnych kontaktów i jest to jedna z bardzo nielicznych reguł akcji, której trzymamy się sztywno i nie robimy żadnych ustępstw. Chcemy bowiem, by każda strona miała poczucie bezpieczeństwa i wiedziała, że nie tylko mail, ale każda treść: słowem – wszystko co napisze, pozostaje między daną osobą a odbiorcą wiadomości (bo nawet nie wszystkimi członkami). Bardzo ciężko pracujemy na Wasze zaufanie i robimy wszystko, by nigdy nie dać choć cienia powodu do wątpliwości odnośnie zachowywania przez nas dyskrecji.

Sugerujemy także zapoznanie się z zakładką „Kontakt”. Zgłoszenia należy wysyłać na adres: sandra.kwiecien@gmail.com i tylko na ten. Zdarzają się bowiem przypadki przesyłania Waszych modlitewnych zobowiązań do innego działu. Jeśli macie pytanie dotyczące Waszego powiadomienia (czy zostało wysłane) – należy pisać na adres: ddak.wordpress@gmail.com Z kolei adres: karty.adopcyjne@gmail.com służy wyłącznie temu, by tam przesyłać Wasze dane potrzebne do ogłoszonej wysyłki Kart Adopcyjnych. Działy nie są ściśle ze sobą połączone, dlatego tak ważne jest, by pisać pod właściwy adres – wówczas wyszukiwanie odpowiednich danych oraz udzielanie odpowiedzi na Wasze pytania jest znacznie łatwiejsze, co przekłada się na czas oczekiwania na naszą odpowiedź.

Kolejną kwestią są Wasze prośby o przekazanie Waszego imienia i nazwiska adoptowanemu kapłanowi. Często są one wysyłane w osobnej wiadomości, nawet kilka dni po wysłaniu zgłoszenia. Bardzo prosimy Was o to, by informacje te zawierać od razu, w mailu zgłoszeniowym.

Zdjęcie Karty Adopcyjnej

Zdjęcie Karty Adopcyjnej

KARTY ADOPCYJNE:

Najżywotniejszą sprawą w ostatnich miesiącach są własnie Karty Adopcyjne. W wiadomości zgłaszającej Wasz udział w akcji, pojawiają się prośby o Karty oraz podajecie Wasze adresy. Formalnie wszystko jest w porządku, gdyż zwykle zawierają komplet wszelkich danych, które są nam potrzebne. Problemem jest jednak czas wysłania tych danych. Po uważnym przeczytaniu „Najczęściej zadawanych pytań” dowiedzieć się można, że Karty nie są wysyłane od razu, lecz dopiero po kilku miesiącach od podjęcia adopcji stałej.

Aby kapłan otrzymał Kartę Adopcyjną, należy w stosownym czasie wysłać do Działu Kart Adopcyjnych maila wraz z potrzebnymi nam danymi. Jakie to dane i kiedy należy wysłać taką informację, zawsze podajemy na stronie w specjalnej notce. Jest ona zatytułowana tak, by było wiadomo jakiego okresu dotyczy. I tak tytuł „Karty adopcyjne – adopcje stałe z maja 2013 roku” wskazuje jasno, że przyszła kolej na adopcje z tego roku i tego miesiąca. Taka notka zawiera ponadto instrukcję ogłoszonej wysyłki: krok po kroku tłumaczy gdzie i co wysłać. Aby zobrazować jak to wygląda, w „Najczęściej zadawanych pytaniach” znajduje się odnośnik do przykładowego ogłoszenia wysyłki. W ten sposób osoba nieobeznana ze stroną nie musi jej przeszukiwać, by wiedzieć o co chodzi. Przykład takiego ogłoszenia TUTAJ.

Jest oczywistym, że reguły są nieco skomplikowane, dlatego co wysyłkę, powtarzamy schemat postępowania od początku do końca. Łatwiej oczywiście by było dla wszystkich, gdyby Karty sporządzać od razu – łatwiej i dla Was i nie ma co ukrywać – także dla nas. Niestety, z uwagi na to, że nierzadko osoby adoptujące rezygnują z adopcji stałych, pojawiają się problematyczne sytuacje, z których jesteśmy zmuszeni jakoś wybrnąć. Stąd też okres oczekiwania na Kartę wynosi około 6 miesięcy i w ten sposób minimalizujemy ilość tego typu sytuacji. I choć nieraz przechodziło nam na myśl, by zajmować się bieżącymi adopcjami stałymi, to wciąż jesteśmy na rozdrożu: między funkcjonalnością, a rzeczywistością, że niektórzy po pewnym czasie nie czują się na siłach, by sprostać swemu zobowiązaniu. W zależności od tego jak w przyszłości będzie kształtować się liczba rezygnacji – być może przejdziemy do systemu bieżącej wysyłki. Akcja mimo wszystko jest wciąż zbyt młoda i musimy na tym polu zdobyć jeszcze wiele doświadczenia.

Mimo ilości tekstu do przeczytania i nieco skomplikowanych zasad, zapewniamy, że uważna, spokojna lektura naprawdę wiele wyjaśnia i nawet reguły wysyłki Kart stają się przejrzyste, gdy tylko poświęci się kilkanaście minut na zapoznanie się z akcją. W przypadku dalszych niejasności jest jeszcze ostatnia deska ratunku – napisanie maila na adres: sandra.kwiecien@gmail.com – wówczas w miarę swoich możliwości, postaram się przybliżyć to, co niejasne.

Dotrwaliście do końca tej lektury? 🙂