Archiwum dla Lipiec, 2014

Zamówienia

Posted: 25 lipca 2014 by Sandra Kwiecień in ogłoszenie
Tagi: ,

No i stało się 🙂 Jeżeli ktoś jest zainteresowany zakupem kubka, to teraz przyszedł czas na realizację! Od dnia dzisiejszego, tj. od 26 lipca do 31 lipca włącznie będziemy przyjmować Wasze maile. Termin ten jest nieprzekraczalny, gdyż 1 sierpnia chcielibyśmy złożyć zamówienie – tak, aby czas oczekiwania skrócić do maksimum.

Wzór kubka będzie dokładnie taki sam, jak ten, który był przewidziany jako nagroda w konkursie. Koszt to 25 zł za kubek oraz ponoszona przez Was opłata za przesłanie pieniędzy drogą pocztową – listem poleconym na wskazany przeze mnie adres lub przez przekaz pocztowy. Płatność przelewem niestety nie jest możliwa, gdyż Dzieło nie posiada własnego numeru konta. Polecamy zawartość koperty owinąć kartką – na wszelki wypadek. Jeżeli macie znajomych, którzy także byliby zainteresowani kubkiem, to koszt całości spada – 25 zł za kubek, plus jeden list polecony ze stosowną opłatą – zbiorczo jak najbardziej można wysyłać 🙂

W ankiecie dużo osób zaznaczyło opcję, że cena kubka jest za wysoka. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nie jest to najtańszy wydatek, lecz zakup kubka w sklepie to zwykle koszt około 15-20 zł. Z naszej strony dochodzi jeszcze konieczność wysyłki i opłacenia takiej paczki, toteż cena jest taka, a nie inna i nie mamy możliwości jej obniżenia.

Jak proces zamówienia będzie wyglądać? Przedstawię wszystko krok po kroku. Przeczytajcie poniższą instrukcję bardzo, bardzo, bardzo uważnie:

  1. Wysyłamy zamówienie na adres: sandra.kwiecien@gmail.com, z tytułem wiadomości: „ZAMÓWIENIE – KUBEK” (Caps Lock nieprzypadkowy) oraz wyrażamy chęć zakupienia kubka. Podajemy ponadto adres pocztowy, na który mamy zaadresować przesyłkę.
  2. Otrzymujecie ode mnie wiadomość zwrotną o przyjęciu zamówienia oraz informację na jakim etapie jesteśmy z przyjmowaniem zamówień. Tak jak napisałam w poprzedniej notce – kubki będą dostępne dopiero po uzyskaniu co najmniej 10 zgłoszeń. Ankieta to jedno, ale rzeczywiste zainteresowanie to drugie, toteż wolimy być ostrożni 🙂
  3. Po zakończeniu przyjmowania Waszych zamówień, tj. pierwszego sierpnia, wszyscy zainteresowani otrzymają ode mnie wiadomość o tym, czy zebrano odpowiednią ilość zamówień.
  4. DDAK składa zamówienie u firmy zajmującej się produkcją towaru.
  5. Zainteresowani dostają informację o tym, że złożono zamówienie i potwierdzono jego przyjęcie w w/w firmie.
  6. Dopiero na tym etapie podaję Wam swój adres pocztowy, na który można przysyłać pieniądze. Absolutnie nie wcześniej! UWAGA! Jeżeli ktoś wcześniej coś do mnie wysyłał lub w inny sposób uzyskał mój adres – list polecony trzeba będzie zaadresować na INNE dane, więc tylko ten w treści wiadomości do Was będzie prawidłowy.
  7. Ważne, żebyście wiedzieli, że zgłoszenie zamówienia jest równoznaczne z koniecznością poniesienia opłaty. Jako, że DDAK w tym przypadku jest w zasadzie tylko pośrednikiem, nie można mówić z naszej strony o jakimś zarobku (wówczas musielibyśmy odprowadzić podatek :P), toteż dobrze przemyślcie sprawę, czy czasem nie zmienicie zdania 🙂 W przeciwnym razie, to my będziemy musieli ponieść koszty z własnej kieszeni.
  8. Wszyscy otrzymacie zbiorczą informację, gdy tylko kubki do mnie dotrą.
  9. Indywidualnie będę rozsyłać informację do tych osób, do których nadam przesyłkę, że kubeczek już w drodze 🙂 Wcześniej jednak pamiętajcie, by uiścić opłatę.
  10. Uprzejmie Was proszę, byście w komentarzach zostawiali info o tym, że kubki dotarły. To dla nas bardzo ważne, by każdy zamawiający wiedział, że przesyłki rzeczywiście do Was trafiają. Zaufanie to coś, na co pracujemy i na czym nam zależy, więc prosimy o takie info – by inni wiedzieli, że nie stosujemy jakichś przekrętów 🙂
  11. Paczki będą rozsyłane zwykłym priorytetem. Nagrody, które dotarły do zwycięzców konkursu, trafiły w całości, a podobno niektórzy mieli nawet spore problemy z dostaniem się do wnętrza przesyłki 🙂 Staram się porządnie zabezpieczać zawartość. Jeśli jednak kubek będzie w jakikolwiek sposób uszkodzony – niezwłocznie napiszcie nam o tym.
  12. Poczta Polska czasem zawodzi. Toteż jeśli coś do Was nie dotarło, a dawno już powinno – piszcie natychmiast!
  13. Częste maile w sprawie kubków będą wynikać z tego, byście się nie niecierpliwili i nie martwili oraz wiedzieli, że sprawa jest cały czas w toku 🙂

Dalsze pytania, wątpliwości, uwagi? Piszcie na maila: sandra.kwiecien@gmail.com

Reklamy

Kubki DDAK

Posted: 8 lipca 2014 by Sandra Kwiecień in akcje
Tagi: ,

IMG_20140701_233901

Dzięki wszystkim za udział w konkursie! Krzyżówka wielu osobom przysporzyła trudności, ale w końcu jakoś udało się ją rozwiązać. Pierwszych 20 osób otrzyma obiecane kubki. Dopiero jutro zacznę je rozsyłać, gdyż zabezpieczenie ich, zapakowanie, zaadresowanie i obklejenie znaczkami jest nieco czasochłonne, więc podejrzewam, że do przyszłego poniedziałku będę z tym walczyć – bo też nie codziennie mogę chodzić na pocztę, a mój jednorazowy udźwig jest ograniczony, toteż bądźcie cierpliwi 🙂 W komentarzach i mailach możecie się pochwalić, gdy już do Was dotrą – oby całe!

Kilka osób zainteresowanych jest zakupieniem takowego kubka. Trochę dłużej, aniżeli planowałam, zajęło mi przemyślenie tej sprawy i oszacowanie jak całe przedsięwzięcie zrealizować. Na czym ostatecznie stanęło?

Możemy zorganizować sprzedaż takowych kubków, jednakże byłaby taka możliwość w przypadku uzbierania co najmniej 10 zamówień, by całość się opłaciła, gdyż potrzeba zamówić dodatkowo opakowania na przesyłki, folię bąbelkową (ale tej akurat mamy w nadmiarze :)), folię streczową no i doliczyć opłatę pocztową. Całość więc szacowałaby się na poziomie 25 złotych za sam kubek. Ponadto dochodzi kwestia zapłaty. Przelew niestety odpada, więc w miarę tanią opcją jest przesyłka pieniędzy listem poleconym (5,50 zł), może być także za dodatkowym potwierdzeniem odbioru (7,40 zł).  W kopercie znajdowałyby się pieniądze oraz podany adres pocztowy, na który przesłać kubek. Paczka byłaby wysyłana priorytetem, a że zaufanie do Poczty mamy ograniczone, zamiast opcji „ostrożnie” (jakoś niespecjalnie nam się przydała w przyszłości) znajdowałoby się sporo folii i dodatkowe opakowanie. Jeżeli komuś taki „interes” się opłaca – wówczas możemy pozbierać zamówienia. Na razie jednak badamy grunt, toteż zapraszamy do ankiety poniżej. Możecie też dodawać własne odpowiedzi/uwagi.

Termin ważności ankiety to 5 dni. Nie każdy codziennie zagląda na stronę, toteż dajemy trochę czasu, by jak najwięcej osób mogło sprawę przemyśleć i się zdecydować. Po tym terminie pojawi się kolejny wpis – czy zamówienia będziemy zbierać, czy nie. Jeśli tak, pojawią się dalsze szczegóły.

 

Mój kapłan – czy Ty wiesz co to znaczy?

Posted: 3 lipca 2014 by Agnieszka Dankiewicz in święci i błogosławieni

leonia

Siostra Leonia Nastał

„Dane mi było zrozumieć, że przez pośrednictwo kapłanów my wszyscy dotykamy najświętszych tajemnic.” (s. Leonia Nastał)

Maria Nastał urodziła się 8 lipca 1903 roku w Starej Wsi koło Brzozowa (województwo podkarpackie). Jej rodzina utrzymywała się z niewielkiego gospodarstwa rolnego. Ze względu na to, że zyski z uprawy były niepewne i mocno zależne od panujących warunków, niełatwo było zapewnić rodzinie dobry byt. Ojciec Marii zdecydował się na wyjazd do Ameryki, aby tam podjąć lepszą pracę – został tam na około 18 lat. W tamtym czasie wielka odpowiedzialność spoczęła na matce, ponieważ odtąd musiała podejmować wszystkie rodzinne decyzje oraz obowiązki.

Matka uczyła swoje dzieci wiary, przekazując im jednocześnie jej zasady. Jednak dodatkowo była też prawdziwym świadkiem wyznawanych przez nią zasad. Maria od najmłodszych lat była wyjątkowo wrażliwa na nieszczęście, biedę oraz cierpienie bliźnich. Swoje życie całkowicie podporządkowywała Bogu, w Nim pokładała swoją ufność i nadzieję. Odczuwała Jego Miłość i obecność w codziennych sytuacjach. Maria od dzieciństwa chciała podjąć drogę życia zakonnego. Znajdowała ogromną radość w modlitwie.

W Starej Wsi znajdowała się bazylika, w której posługę pełnili ojcowie jezuici. W tym kościele znajdował się obraz Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej (nazywanej Matką Miłosierdzia) – wokół tej parafii toczyło się życie religijne rodziny Nastał. Tam Maria przyjęła chrzest oraz kolejne sakramenty oraz uczestniczyła w nabożeństwach, biorąc również czynny udział w życiu parafii. W rodzinnej miejscowości Marii znajdował się również dom generalny Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP.

Po przyjęciu pierwszej Komunii świętej Maria jeszcze bardziej starała się rozwijać swoje życie religijne. Co dwa tygodnie przystępowała do sakramentu pokuty, aby wciąż pracować nad sobą i w każdym momencie mieć czyste serce – serce gotowe na spotkanie z Bogiem.

Z biegiem czasu Maria coraz poważniej zaczęła myśleć o wstąpieniu do zakonu i podejmowała kolejne kroki, aby stało się to rzeczywistością. Niestety, jej entuzjazm i zapał został ostudzony przez rozmowę z matką generalną. Maria usłyszała od niej, że do zakonu przyjmowane są dziewczęta z zamożnych rodzin, które mogłyby wnieść posag, lub też posiadające solidne wykształcenie. Po tamtej sytuacji plany Marii o życiu zakonnym przeszły do sfery marzeń – od tamtego momentu zaczęła myśleć o podjęciu życia pustelniczego, aby być bliżej Chrystusa i jeszcze ściślej się z nim zjednoczyć.

Przyszedł dzień, w którym nadzieja na spełnienie marzeń Marii coraz stawała się coraz większa. Ojciec Marii wyraził zgodę na podjęcie przez córkę nauki w szkole powszechnej w Brzozowie. Dziewczyna ukończyła ją z pozytywnymi wynikami i po 6 klasie zdecydowała się po raz kolejny poprosić o przyjęcie do klasztoru. Jednak i tym razem pojawiły się problemy. Ojciec, słysząc o planach córki, kategorycznie nie zgodził się na jej wstąpienie do Zgromadzenia. Po powrocie z Ameryki szukał wielu sposobów, aby przekonać ją do zmiany zdania. Franciszek Nastał powtarzał swojej córce wiele zasłyszanych opinii o życiu zakonnym, opowiadał niestworzone i nieprawdziwe historie, sądząc, że dzięki temu dziewczyna zniechęci się i odstąpi od podjętej wcześniej decyzji. Nic z tego – Maria pozostawała wierna swojemu powołaniu. Momentem, w którym Franciszek zgodził się wesprzeć córkę w jej powołaniu zakonnym, był czas nowenny do św. Stanisława Kostki. Ojciec Marii pozostawał pod ogromnym wrażeniem kazania o trudnościach, jakich doświadczył wspomniany święty na drodze swojego powołania. Wtedy też wyraził zgodę na wstąpienie córki do klasztoru i razem z żoną pobłogosławili Marii.

Maria wstąpiła do Zgromadzenia 18 czerwca 1926 roku. Podczas obłóczyn przyjęła imię Leonia. Wszystkie etapy swojej formacji przeżywała z ogromną gorliwością. Po rozpoczęciu nowicjatu kontynuowała naukę, zdała maturę, rozpoczęła seminarium nauczycielskie. Powierzone jej obowiązki wykonywała sumiennie, rzetelnie i z ogromnym oddaniem. Siostry, które mieszkały z nią w klasztorze, nie mogły nadziwić się jej postawą – zawsze promieniała radością, była usłużna, chętnie dzieliła się z innymi wszystkim tym, co miała… Odznaczała się wielkim skupieniem i rozmodleniem. W swoim życiu potrafiła przeżywać każdy etap – dzieliła z Bogiem to, co było dobre i radosne; jednocześnie potrafiła przyjmować wszystkie trudy, podejmować ofiary i wyrzeczenia. Wszystko to było dla niej źródłem prawdziwego doświadczenia Bożej obecności.

Jednak Boża obecność była dostrzegalna w życiu siostry Leonii także w inny sposób. Otóż – doświadczała ona objawień, w których spotykała Jezusa.

Wszystkie swoje doświadczenia, przemyślenia oraz to, co usłyszała od Chrystusa, zapisywała w Dzienniczku Duchowym. Właśnie tam można przeczytać o pewnego rodzaju misji, która została jej powierzona przez Jezusa – zapisała tam słowa, które skierował do niej:

„Mój kapłan – czy ty wiesz, co to znaczy? To moja przednia straż razem ze Mną idąca na podbój dusz, a podbicie jednej znaczy więcej niż zdobycie światów. Nic z tą godnością w porównanie iść nie może. Módl się dużo za kapłanów i za tych, którzy w tym roku mają przyjąć święcenia. Ofiaruj za nich post. Przygotuję dla nich wielkie rzeczy. Potrzeba im bardzo dużo łask, by wytrwali na wyżynach świętości, do jakiej są powołani. Sami muszą zstępować w niziny, by wydobywać z upadku dusze, które nieraz tarzają się w błocie, i znowu muszą iść na wyżyny, już nie sami, ale z owymi duszami, prowadząc je ku górze. Kapłan nie może być letnim tylko i przeciętnym sługą Chrystusa, bo taki prędko opadnie na dół. On musi być święty, by mógł zarażać świętością drugich. Oni muszą ze drżeniem zbawienie swoje sprawować, bo dla nich większa chwała w niebie [jest] przygotowana, ale i sami więcej muszą być przygotowani do używania rajskich rozkoszy.”

Wszystko to wprowadzała w czyn – modląc się i podejmując ofiary w ich intencji.

Wśród swoich codziennych obowiązków nigdy nie ustawała. Ciężko pracowała, pomagała współsiostrom oraz świeckim. Wszystkie te sprawy pomagały jej w dalszym rozwoju duchowym – do Boga dążyła nie tylko przez kontemplację i osobiste spotkanie z Nim, ale także poprzez drugiego człowieka. Przez miłość do drugiego człowieka chciała wzrastać w miłości ku Bogu.

Z czasem powierzono jej zadanie wyjazdu do Poznania i utworzenia tam odpowiednich warunków, aby w przyszłości można było tam utworzyć dom zakonny.

Po pewnym czasie siostra Leonia zachorowała na gruźlicę. Choroba wyniszczała jej organizm. Mimo to nie ustawała – modliła się i wciąż podejmowała różne działania zakonne (opiekowała się kaplicą, uczestniczyła w pracach domowych). Jeździła do Karkowa na badania, a kiedy nie było już nadziei na odzyskanie zdrowia, została przewieziona w rodzinne strony – do Starej Wsi. Była świadoma, że jej dni są już policzone i niedługo umrze. Jej postawa i przygotowanie na śmierć stanowiła wyjątkowe wsparcie dla wszystkich tych, którzy towarzyszyli jej na drodze powołania, a później życia zakonnego.

Zmarła 10 stycznia 1940 roku. Na Podkarpaciu jej postać jest otoczona szczególną pamięcią. W 1977 roku został rozpoczęty proces beatyfikacyjny siostry Leonii, natomiast w 1980 roku sprawa beatyfikacji została przekazana do Watykanu.

4 lata DDAK – konkurs!

Posted: 2 lipca 2014 by Sandra Kwiecień in akcje, ddak
Tagi: ,

Z okazji czwartej rocznicy powstania Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów, ogłaszamy konkurs. Do wygrania jest aż 20 kubków z logiem DDAK!

KONIEC KONKURSU!

Wszystkie nagrody zostały rozdane.

IMG_20140701_233901 IMG_20140701_233939

Aby zostać szczęśliwym zwycięzcą, należy uzupełnić poniższą krzyżówkę. Na maila: sandra.kwiecien@gmail.com można podesłać same tylko odpowiedzi lub wypełniony skan/obrazek.

  • W tytule wiadomości należy wpisać: Konkurs 2014
  • Należy podać jedenaście poprawnych haseł oraz hasło główne.
  • Każdy Uczestnik otrzyma odpowiedź z podziękowaniem za udział w konkursie. Pierwszych 20 osób zostanie poinformowane o zwycięstwie i poproszone o podanie adresu, na który będą rozsyłane nagrody.
  • Kubki trafią do Was w przyszłym tygodniu, bowiem spakowanie ich i zaniesienie na pocztę wymagać będzie troszkę czasu, toteż bądźcie cierpliwi!

Pytania do krzyżówki:

  1. Na nim „mocuje się” sakrament święceń.
  2. Zapis dotyczący przebiegu liturgii i wykonywania poszczególnych obrzę­dów zawarte w księgach liturgicznych.
  3. Inaczej „tajemnica”.
  4. Przypomnienie (w liturgii).
  5. Opozycja do teokracji.
  6. Rodzaj papieskiego dokumentu.
  7. Np. poświęcenie kościoła.
  8. Trzymana w rękach ministranta podczas udzielania Ciała Chrystusa.
  9. Dobrowolne bezżeństwo.
  10. Insygnium biskupie.
  11. Kapłaństwo wiernych i kapłaństwo…

krzyżówka 2014