Archiwum dla Listopad, 2015

Czym jest dla Ciebie Adwent?

Posted: 29 Listopad 2015 by Sandra Kwiecień in akcje
Tags:

Adwent to czas oczekiwania. 

Na co czekasz?

Na to:

christmas-market-646398

A może na to?

christmas-856485

Lub to?

gift-844330

 

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. W marketach już od kilku tygodni można kupić bombki, łańcuchy, choinki, różne świecidełka i bibeloty. Są ładne. Mimo tego, że czasem są tandetne i zalatują komercją, to i tak nam się podobają.

Ale nie na to ma czekać chrześcijanin. To tylko dodatki i ozdoby. W adwencie chodzi o coś innego – o czekanie na narodziny Boga. To ważne, by ciągle przypominać sobie, jak wiele Stwórca dla nas zrobił i poświęcił. Czas ten zawsze poświęcany jest na szczególną modlitwę, wyrzeczenia, kontemplację, refleksję i pokutę. Chcielibyśmy Was zaprosić do tego, byście na czas adwentu, podjęli się modlitwy w intencji kapłana. I zaproszenie to kierujemy nie tylko do świeckich, ale i kapłanów, abyście i Wy modlili się za siebie nawzajem.

To dokładnie 26 dni. Zachęcamy Was, byście przeżyli je po chrześcijańsku, z modlitwą na rzecz Kościoła – czyli nas wszystkich. Może to właśnie będzie naszym wyzwaniem i ofiarą przed Bożym Narodzeniem?

Jeśli chcielibyście przyłączyć się do modlitwy, możecie wypełnić poniższy formularz. Dotyczy on tylko zobowiązań na czas Adwentu, czyli od dziś, do 24 grudnia.

Nie odpowiem Ci, czym dla Ciebie jest Adwent. Jak go spędzisz i na co poświęcisz czas – zależy tylko od Ciebie. 

Karty Adopcyjne – adopcje stałe z lipca 2015

Posted: 21 Listopad 2015 by Sandra Kwiecień in karta adopcyjna
Tags:

mailbox-357668

Pamiętajcie, że jeżeli nie wyśle się maila z potrzebnymi danymi, Karta dla takiego kapłana na ogół jest pomijana. Dlaczego? Przy kilku tysiącach adopcji i dziesiątkach maili przychodzących każdego dnia, nie mamy możliwości przeszukiwania każdego kapłana z osobna. Jeżeli adoptowaliście kapłana nawet kilka lat temu – proszę, zwróćcie uwagę n a to, czy otrzymał Kartę. Jeśli chcecie, by ją otrzymał, to wysłanie stosownych danych jest częścią Waszej troski o swoje zobowiązanie. Prześlijcie nam stosowne informacje, a my wówczas sporządzimy dla kapłana Kartę.

Prosimy wszystkich zainteresowanych o pomoc, jeśli tylko istnieje taka możliwość. Jeżeli na załączonej poniżej liście zobaczycie swoją adopcję, to bardzo gorąco prosimy Was o to, byście wspomogli nas poprzez wysłanie maila na adres:  karty.adopcyjne@gmail.com z poniższymi informacjami:

  1. temat maila: Wysyłka – KA VII 2015
  2. w treści:  imię i nazwisko adoptowanego przez Was kapłana,
  3. data rozpoczęcia adopcji,
  4. czy chcecie, aby Wasze dane pojawiły się na Karcie (jeśli tak, to proszę  to wyraźnie zaznaczyć np. “chcę, by na Karcie znalazły się moje dane” i wpisać swoje imię i nazwisko),
  5. czy chcecie osobiście wręczyć Kartę kapłanowi (jeśli tak, to proszę o podanie swojego adresu pocztowego),
  6. jeżeli natomiast chcecie, aby Karta została wysłana bezpośrednio do kapłana, to  prosimy o wpisanie jego aktualnego adresu.
  • Bardzo prosimy o stosowanie się do powyższego wzoru. Ułatwi nam to odczytywanie wiadomości.
  • Na Kartę czeka się od jednego do trzech tygodni. Zależy to bowiem od tego, ile przychodzi zgłoszeń i iloma materiałami w danym momencie dysponujemy (czy trzeba zamówić koperty, dokupić znaczki, papier wizytówkowy na Karty itd.).

Lista adopcji stałych z lipca 2015 roku:

  1. ks. Alabrudziński Piotr – adopcja stała od 02 VII 2015 roku
  2. o. Barczak Leon Waldemar OFM – adopcja stała od 06 VII 2015 roku
  3. ks. Bartnicki Adam – adopcja stała od 30 VII 2015 roku
  4. ks. Chudoba Blasius – adopcja stała od 20 VII 2015 roku
  5. ks. Czarniecki Piotr – adopcja stała od 17 VII 2015 roku
  6. ks. Dawidowicz Zbigniew – adopcja stała od 05 VII 2015 roku
  7. ks. Drapała Andrzej – adopcja stała od 30 VII 2015 roku
  8. o. Furman Piotr OMI – adopcja stała od 24 VII 2015 roku
  9. ks. Grochal Zdzisław – adopcja stała od 23 VII 2015 roku
  10. ks. Jakubowski Sławomir – adopcja stała od 20 VII 2015 roku
  11. ks. Jodaniewski Marcin MSF – adopcja stała od 13 VII 2015 roku
  12. o. Konik Maksymin OFM – adopcja stała od 01 VII 2015 roku
  13. o. Kramer Grzegorz SJ – adopcja stała od 01 VII 2015 roku
  14. ks. Maciążek Wojciech– adopcja stała od 03 VII 2015 roku
  15. ks. Medwid Wojciech – adopcja stała od 25 VII 2015 roku
  16. ks. Misiuda Krzysztof – adopcja stała od 14 VII 2015 roku
  17. ks. Miszewski Wojciech – adopcja stała od 05 VII 2015 roku
  18. o. Moster Jim OFMCap – adopcja stała od 06 VII 2015 roku
  19. ks. Nitek Rafał SAC – adopcja stała od 22 VII 2015 rok
  20. ks. Perłakowski Robert – adopcja stała od 30 VII 2015 roku
  21. ks. Przybysz Józef – adopcja stała od 23 VII 2015 roku
  22. ks. Rybski Paweł – adopcja stała od 20 VII 2015 roku
  23. o. Skowroński Marek OFMCap – adopcja stała od 19 VII 2015 roku
  24. ks. Staniszewski Marcin – adopcja stała od 16 VII 2015 roku
  25. o. Stasiński Piotr OFMCap – adopcja stała od 19 VII 2015 roku
  26. ks. Stępniak Tomasz – adopcja stała od 21 VII 2015 roku
  27. ks. Szymański Janusz – adopcja stała od 01 VII 2015 roku
  28. ks. Święciński Tomasz – adopcja stała od 05 VII 2015 roku
  29. ks. Wachowski Piotr- adopcja stała od 05 VII 2015 roku
  30. ks. Wala Tomasz – adopcja stała od 11 VII 2015 roku
  31. o. Wilkowski Rafał OCD – adopcja stała od 10 VII 2015 roku
  32. ks. Zachmielewski Rafał – adopcja stała od 16 VII 2015 roku

Jestem dobrym człowiekiem

Posted: 10 Listopad 2015 by Sandra Kwiecień in przemyślenia
Tags:

Road by damnengine.deviantart.com

Jestem dobrym człowiekiem.

Nie zabijam. Nie kradnę. Nie sprzedaję narkotyków na ulicy. Jestem dobrym człowiekiem – w porównaniu z innymi.

Wystarczy jedno morderstwo, bym stała się mordercą. Wystarczy jedno kłamstwo, bym stała się kłamcą. Granica między dobrem a złem jest jasno wytyczona, lecz to my przewrotnie i świadomie zacieramy tę granicę. Problem w tym, że standardem dla każdego człowieka jest Boże prawo. Nie inni ludzie.

Oszukujemy samych siebie mówiąc, że jesteśmy w porządku. Mówimy sąsiadce „dzień dobry” (o ile jest dla nas miła), pomagamy koleżance (o ile ją lubimy), jesteśmy tolerancyjni i sympatyczni. Mamy trochę wad, ale w zasadzie nie można nam niczego zarzucić. Stąd wysnuwamy wniosek, że jesteśmy dobrzy, bo nie czynimy zła. Schody zaczynają się, gdy uświadamiamy sobie, że zło to także nieczynienie dobra. Spotkaliśmy przyjaciela, który był smutny, ale nie pocieszyliśmy go. Nie posprzątaliśmy po sobie, nie przytuliliśmy rodziców, nie poświęciliśmy czasu komuś, kto potrzebował kogoś, kto by go wysłuchał… Lecz to nie wszystko. Zło idzie o krok dalej – przejawia się też jako obojętność tzw. „dobrych ludzi”. To ona powoduje, że niektórzy czują się bezkarni. Jedni bowiem nie reagują na zło, innych to po prostu nie obchodzi.

Przeczytałeś Czytelniku powyższy akapit. Kiwasz głową i prawdopodobnie zgadzasz się z moją opinią. Zapewne sam taką nieraz wygłosiłeś. Ale czy na pewno rozumiesz jej sens?

Okłamałam Cię. Nie poczułbyś się oszukany? Co byś powiedział – że było to dobre czy złe? Przecież teraz jest to nagminne. Ot, niewinne kłamstewko, nikomu to przecież nie szkodzi. Któż teraz uznaje to za zło lub co gorsza – za grzech! Ale jednak – oszukałam Cię. To nie jest coś małego, nieznaczącego. Coś jest prawdą, a coś kłamstwem. Czy może być większa różnica?

Spotkałeś mnie na przystanku. Poprosiłeś o rozmowę, bo potrzebowałeś rady i wsparcia swojego przyjaciela. Ale ja minęłam Cię obojętnie, mówiąc tylko „cześć”, i poszłam dalej, zajęta własnymi sprawami. Nie poczułbyś się odrzucony, zlekceważony?

Każdy z nas upada. Mamy na sumieniu innych ludzi. To jednak nie znaczy, że mamy poprzestać na stwierdzeniu, że jesteśmy źli i nic z tym nie robić. Możemy walczyć o to, by stawać się ciągle lepszymi, odkrywać człowieczeństwo swoje i ludzi, którzy nas otaczają. Nie mów nigdy, że taka walka jest bez sensu, bo prędzej czy później znów zrobi się coś głupiego lub złego. Dążąc do dobra, być może uda Ci się komuś pomóc i go wesprzeć. Poddając się, skrzywdzisz kogoś. A ktoś inny, kierując się tą samą zasadą, skrzywdzi Ciebie.

Tą walką jest ciągłe nawracanie się – zawracanie ze złej drogi na tą właściwą, uczenie się wybierania dobra, prawdy i miłości. Nie jeden tylko raz, lecz każdego dnia wciąż na nowo. Tak jak miłość nie jest czymś krótkoterminowym, tak wiara i podążanie za dobrem wymaga nieustannego wysiłku. Jak mawiał mój nauczyciel religii, Adam Maniura: „Nie ma mety w metanoi”.

Listopad – miesiąc śmierci czy życia?

Posted: 5 Listopad 2015 by Magdalena Maraj in przemyślenia
Tags:

Ten piękny miesiąc, owiany trochę tajemniczością, szeleszczącymi liśćmi pod stopami, pierwszymi przymrozkami i radością każdego promienia słońca, uczy nas bardzo ważnych prawd. Minął czas intensywnego odwiedzania cmentarzy, wpatrywania się w nagrobki, biegnącymi myślami do naszych bliskich zmarłych. Wciąż trwają wypominki, wciąż się modlimy za zmarłych, jednak…

Listopad skłania nas do zastanowienia się nad życiem. Nad jego sensem, otaczającą nas rzeczywistością, codziennością, naszymi kontaktami z innymi osobami… Życie jest chwilą. Trwamy w „teraz” ale za moment nasze „teraz” będzie już przeszłością. Nie cofniemy już wypowiedzianych słów ani wykonanych czynności. Bo to już zaistniało, było…
Ludzkie życie jest ulotne. Psalmista przypomina:

Miarą naszych lat jest lat siedemdziesiąt, 

lub gdy jesteśmy mocni, osiemdziesiąt,

a większość z nich to trud i marność,

bo szybko mijają, my zaś odlatujemy

Ps 90,10.

Nie smutny, ale prawdziwy jest fakt, że nie znana jest nam nasza przyszłość, że nie wiemy co będzie jutro.

Ten miesiąc ma niejako dwa wymiary, połączone ze sobą. Jeden to wpatrywanie się z nadzieją w niebo, chcąc zobaczyć tam naszych bliskich. To nadzieja, że mimo, że kiedyś umrzemy to tak naprawdę czeka na nas mieszkanie Ojca – niebo. Oczywiście, trzeba dbać o nie już tutaj żyjąc jak najlepiej, blisko Jezusa, wypełniając Jego przykazania.

Drugim wymiarem jest ta prawda, że jutro może nas nie być. I jak mówił James Thurber: „Żyj tak, jakby każdy twój dzień miał być ostatnim”. Myślę, że nie trzeba popadać w skrajności – leżeć i czekać czy nadejdzie jutro. Są jednak rzeczy i sprawy, których nie należy zostawić na jutro, bo ono może nie nadejść. Z punktu widzenia chrześcijanina nawrócenie jest tym, czego nie wolno nam zaniedbywać. Nawrócenie … trzeba nam się codziennie nawracać. Ale może warto bardziej zadbać o swój kontakt z Bogiem, Eucharystię, czyste serce… Nie warto też czekać ze słowem „przepraszam”, z podaniem ręki, zapomnieniem o urazach. Jesteśmy tylko ludźmi. Naszą siłą jest chęć bycia dobrym i mimo, że czasem robimy głupoty powinniśmy mieć odwagę się do nich przyznać i przyjąć z pokorą konsekwencje.
wolontar
I jeszcze jeden aspekt. Dzisiejszy świat często zagoniony, zabiegany, szalony, zapomina, że obok wszystkich trudności, zmagań, chorób, osobistych tragedii – jest jeszcze drugi człowiek. Ten stojący obok. Czasem ten człowiek jest dla nas wielkim darem, czasem może już nie dostrzegamy tego dobra, które ktoś nam wyświadczył, a może ciągle nam daje. Może listopad jest dobrym czasem na to, by podziękować komuś nam bliskiemu za małe, codzienne rzeczy. Może wystarczy uśmiech, zwykłe dobre słowo. Jeśli dziś ta osoba stoi jeszcze obok nas, w domu, w pracy w innych sytuacjach to skorzystajmy z okazji do zrobienia dla niej czegoś dobrego. Tak jakby ten dzień miałby być ostatnim. Jej albo moim.

Listopad. Miesiąc pamięci. Palące się znicze, piękne groby. Niech to będzie nasza zaduma nie tylko nad śmiercią, bo gdybyśmy nie wiem jak uciekali przed tą myślą, wszyscy kiedyś umrzemy. Od nas zależy jak przejdziemy przez życie. Pomyślmy dziś o nim szczególnie. Pomyślmy o ludziach. Tak mało dziękujemy innym, tak rzadko mówimy im jak są dla nas ważni. Listopad przypomina nam, że czasem może nie być nam dane, żeby powiedzieć im to jutro.

Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki.

J 11, 25-26

Wierzysz w to?

Kalendarze DDAK na rok 2016

Posted: 5 Listopad 2015 by Sandra Kwiecień in akcje
Tags:

DSC04279

Dawno temu padła propozycja, by przygotować kalendarze DDAK w ramach akcji promocyjnej. Kubki zdały egzamin, ale ileż można, prawda? Toteż teraz pragniemy Wam przedstawić cztery różne projekty kalendarzy zrobionych przez ekipę Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów. Tematyka jest i religijna i kapłańska. Można zamówić dowolny z przedstawionych projektów.

Rozmiar kalendarza to format A3 (13 kartek: okładka +12 miesięcy), a cena wynosić będzie 27 zł. Jest to koszt zarówno kalendarza, jak i wysyłki listem priorytetowym, w kopercie bąbelkowej oraz 1 zł z każdego kalendarza, jako „cegiełka” na rzecz akcji. Ilość naszych zamówień nie jest hurtowa, toteż cena kalendarza to praktycznie opcja „po kosztach” plus złotówka na potrzeby akcji.

W przypadku zamówienia np. dwóch sztuk, cena wysyłki oczywiście się zmniejsza. Dwie sztuki wysyłane na ten sam adres to koszt 50 zł (4 zł mniej).  W przypadku większych ilości, cena do ustalenia indywidualnego.

Jako, że już wcześniej rozsyłaliśmy różne rzeczy i nie zawiedliśmy Was, tym razem będziemy prosić o wcześniejszą wpłatę na konto. Gdybyśmy mogli, zostalibyśmy przy wcześniejszym systemie, że płacicie jak najpóźniej. Niestety, było bardzo dużo przypadków, gdy składano zamówienia, my zamówiliśmy produkt (wtedy kubki), a część osób już się więcej nie odezwała. I tak oto zostaliśmy z towarem, za który zapłaciliśmy z własnej kieszeni. Ostatnie kubki wyprzedałam na początku października, czyli prawie 6 miesięcy od ogłoszenia o możliwości zakupu! Nasz budżet jest skromny, więc kosztowało nas to sporo. Kubki prędzej czy później się jednak sprzedały i wyszliśmy na zero (po okresie „na minusie”), ale z kalendarzami nie ma tak dobrze, gdyż one mają swój termin ważności.

Dla chętnych, będzie możliwość płatności drogą pocztową (pieniążki włożone do koperty) lub przekazem.

Jak złożyć zamówienie?

Wystarczy napisać na adres: sandra.kwiecien@gmail.com

  • Tytuł maila: Kalendarz 2016
  • Treść:
  1. nr projektu, który wybieracie,
  2. adres pocztowy, na który mamy wysłać przesyłkę.

Mamy nadzieję, że nasze projekty przypadną Wam do gustu 🙂

PROJEKT NR 1

PROJEKT NR 2

PROJEKT NR 3

PROJEKT NR 4