Archiwum dla Styczeń, 2017

Plakaty i ulotki!

Posted: 29 stycznia 2017 by Sandra Kwiecień in materiały
Tagi:

DSC04192

Mamy do rozesłania 10 kompletów plakatów i 20 kompletów ulotek! Jeżeli chcielibyście wesprzeć DDAK, wystarczy napisać maila na adres:

sandra.kwiecien@gmail.com

Tytuł maila: Materiały

Napiszcie czy potrzebujecie ulotek czy plakatów, czy też jednego i drugiego. Podajcie swój adres i tyle!

W związku z Waszymi pytaniami, ktore czasem się pojawiają, pamiętajcie: materiały promocyjne DDAK są zawsze bezpłatne i nigdy nie ponosicie za nich opłat. Pokrywamy koszty także wysyłki, więc nigdy nie poprosimy Was o żadne pieniądze.

Plakaty są dostępne w dwóch wersjach:

Możecie poprosić o konkretne plakaty w ilości, której potrzebujecie. Upewnijcie się jednak, że na pewno będziecie mogli je spożytkować!

Ulotki także rozsyłamy w dowolnej ilości. Standardowa paczka zawiera około 100 ulotek. Jeśli będziecie potrzebować więcej, koniecznie napiszcie to w mailu.

Plakaty wydrukowało i podarowało nam wydawnictwo Hlondianum. Dzięki Wam za Waszą hojność i ogromny dar, który ufundowaliście. Pamiętamy w modlitwie!

Dziękujemy także panu Maciejowi, pani Stefanii, pani Ani i pani Elżbiecie, że dzięki ich darom możliwa była ta akcja 🙂

Reklamy

Karty Adopcyjne – wysyłka z października 2016

Posted: 12 stycznia 2017 by Sandra Kwiecień in karta adopcyjna
Tagi:

Wznawiamy wysyłkę Kart Adopcyjnych!

Nie wyślesz danych? Zapewne kapłan nie dostanie Karty.

Dlaczego?

Przy kilku tysiącach adopcji i dziesiątkach maili przychodzących każdego dnia, nie mamy możliwości przeszukiwania każdego kapłana z osobna. Jeżeli adoptowaliście kapłana nawet kilka lat temu – proszę, zwróćcie uwagę na to, czy otrzymał Kartę. Jeśli chcecie, by ją otrzymał, to wysłanie stosownych danych jest częścią Waszej troski o swoje zobowiązanie. Prześlijcie nam wymagane informacje, a my wówczas sporządzimy dla kapłana Kartę.

Na Kartę trzeba troszkę poczekać. Zależy to bowiem od tego, ile przychodzi zgłoszeń i iloma materiałami w danym momencie dysponujemy (czy trzeba zamówić koperty, dokupić znaczki, papier wizytówkowy na Karty itd.). Czas oczekiwania – do 3 tygodni.

Karty Adopcyjne są całkowicie bezpłatne.

Maila należy wysłać TYLKO na adres: karty.adopcyjne@gmail.com

Treść według wzoru:

  1. Temat maila: Wysyłka- KA X 2016
  2. Treść: imię i nazwisko adoptowanego przez Was kapłana,
  3. data rozpoczęcia adopcji,
  4. czy chcecie, aby Wasze dane pojawiły się na Karcie (jeśli tak, to proszę to wyraźnie zaznaczyć, np. „Chcę, by na Karcie znalazły się moje dane”), i podać imię i nazwisko,
  5. czy chcecie osobiście wręczyć Kartę kapłanowi (jeśli tak, prosimy o podanie swojego adresu pocztowego),
  6. jeżeli natomiast chcecie, aby Karta została wysłana bezpośrednio do kapłana, prosimy o wpisanie jego aktualnego adresu.

Adopcje stałe z października 2016 roku:

  1. ks. Antoniuk Przemysław – adopcja stała od 14 X 2016 roku
  2. o. Balczewski Leszek SJ – adopcja stała od 01 X 2016 roku
  3. ks. Berdys Sławomir – adopcja stała od 28 X 2016 roku
  4. ks. Bukowski Marcin – adopcja stała od 17 X 2016 roku
  5. ks. Dytko Wojciech – adopcja stała od 30 X 2016 roku
  6. ks. Fedorowski Konrad – adopcja stała od 04 X 2016 roku
  7. ks. Gajowniczek Marcin – adopcja stała od 03 X 2016 roku
  8. ks. Garbacz Wiesław – adopcja stała od 01 X 2016 roku
  9. ks. Gidziński Krzysztof – adopcja stała od 08 X 2016 roku
  10. ks. Godek Mariusz – adopcja stała od 12 X 2016 roku
  11. ks. Gontarek Arkadiusz – adopcja stała od 14 X 2016 roku
  12. ks. Hałabis Józef – adopcja stała od 07 X 2016 roku
  13. ks. Hawrylewicz Tomasz SDB – adopcja stała od 02 X 2016 roku
  14. ks. Janicki Przemysław – adopcja stała od 06 X 2016 roku
  15. ks. Jonczyk Krzysztof – adopcja stała od 04 X 2016 roku
  16. ks. Kapuśnicki Artur – adopcja stała od 1 X 2016 roku
  17. ks. Kęszka Sławomir – adopcja stała od 11 X 2016 roku
  18. o. Kołodziejczyk Tobiasz OFM – adopcja stała od 08 X 2016 roku
  19. ks. Kowalczyk Dariusz – adopcja stała od 04 X 2016 roku
  20. o. Kubicz Artur OFMCap – adopcja stała od 08 X 2016 roku
  21. ks. Kudełka Łukasz – adopcja stała od 16 X 2016 roku
  22. ks. Majda Marcin – adopcja stała od 01 X 2016 roku
  23. o. Masłowski Michał SJ – adopcja stała od 01 X 2016 roku
  24. ks. Matuszczak Łukasz CRL – adopcja stała od 01 X 2016 roku
  25. ks. Myśliwy Tomasz – adopcja stała od 04 X 2016 roku
  26. ks. Nocoń Stanisław – adopcja stała od 29 X 2016 roku
  27. ks. Pawłowski Łukasz SDB – adopcja stała od 23 X 2016 roku
  28. ks. bp Pierskała Rudolf – adopcja stała od 13 X 2016 roku
  29. ks. Pirek Piotr – adopcja stała od 01 X 2016 roku
  30. o. Podwika Maksymilian OCD – adopcja stała od 20 X 2016 roku
  31. ks. Pyter Andrzej – adopcja stała od 01 X 2016 roku
  32. ks. Radecki Bartosz – adopcja stała od 16 X 2016 roku
  33. ks. Sajda Wojciech- adopcja stała od 01 X 2016 roku
  34. ks. Sałapata Andrzej TChr – adopcja stała od 22 X 2016 roku
  35. ks. Siwak Grzegorz SDB – adopcja stała od 10 X 2016 roku
  36. ks. Stachowiak Adam – adopcja stała od 22 X 2016 roku
  37. ks. Sychowski Dawid – adopcja stała od 07 X 2016 roku
  38. ks. Szuba Michał – adopcja stała od 04 X 2016 roku
  39. ks. Traczyk Marek – adopcja stała od 08 X 2016 roku
  40. ks. Tupaj Sławomir – adopcja stała od 30 X 2016 roku
  41. o. Zagrodzki Wojciech CSsR– adopcja stała od 25 X 2016 roku
  42. ks. Zakręt Karol – adopcja stała od 01 X 2016 roku
  43. ks. Żmigrodzki Krzysztof – adopcja stała od 16 X 2016 roku

Błogosławiony ks. Michał Piaszczyński

Posted: 5 stycznia 2017 by Agnieszka Dankiewicz in kapłani, święci i błogosławieni
Tagi:

Michał Piaszczyński urodził się 1 listopada 1885 roku. Na utrzymanie rodziny pracowali rodzice, Ferdynand i Anna. Zajmowali się oni uprawą roli. Jego rodzina żyła w Łomży, która w tamtym czasie należała do rosyjskiego zaboru. W wieku 10 lat rozpoczął naukę w lokalnym ośmioklasowym gimnazjum. Ze względu na przynależność tego obszaru do cesarstwa rosyjskiego, urzędowym językiem był właśnie rosyjski i to w tym języku dzieci podejmowały naukę w szkole. Natomiast używanie języka polskiego było ścigane i wiązało się z poważnymi konsekwencjami. W 1903 roku Michał ukończył szkołę. Po kilku miesiącach podjął decyzję o wstąpieniu do Seminarium Duchowego, które znajdowało się w Sejnach (tam też znajdowało się centrum ówczesnej diecezji).

Studia w Seminarium trwały 5 lat – Michał ukończył je w maju 1908 roku, otrzymując stopień bardzo dobry ze wszystkich przedmiotów. Następnie (już jako diakon) podjął naukę na rzymskokatolickiej Akademii Duchownej znajdującej się w Petersburgu. Była to jedyna uczelnia kościelna na terenie Cesarstwa Rosyjskiego i Królestwa Polskiego. Po trzech latach nauki, 13 czerwca 1911 roku, przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa Jana Feliksa Cieplaka (kapłana znanego w tamtym czasie z patriotyzmu; ze względu na głoszone kazania oraz udział w manifestacjach narodowych był karany, a ostatecznie skazany na karę śmierci). Dopiero rok później, w 1912 roku, Michał otrzymał tytuł magistra teologii.

Zaraz po ukończeniu studiów został pierwszym proboszczem w parafii pw. św. Marii Magdaleny w Mikaszówce. Rozpoczął tam budowę kościoła oraz plebanii. Jednak jego posługa w tym miejscu nie trwała długo, ponieważ w tamtym czasie u ks. Michała narodziła się literacka pasja i ogromny talent. Z tego względu zwrócił się on do biskupa swojej diecezji z prośbą o możliwość podjęcia dalszej nauki. Pragnął podjąć studia filozoficzne na uniwersytecie we Fryburgu w Szwajcarii. Ks. Michał napisał wówczas do swojego ordynariusza następujące słowa:

Ufam, że Najwyższy dał mi talent literacki i mam zamiłowanie do pracy w tym kierunku. Znając zamiary Waszej Ekscelencji, aby diecezja nasza miała więcej fachowców i ufając w wyroki Opatrzności, pragnę swój talent wyrobić pod kierunkiem dobrego profesora i w przyszłości poświęcić się pracy na chwałę Boga, do rozporządzenia Waszej Ekscelencji dla dobra Kościoła.

historia_michalpiaszczynskiBiskup wyraził zgodę na wyjazd ks. Michała za granicę. Już w 1912 roku ukazał się pierwszy tomik jego poezji. Po dwóch latach nauki we Fryburgu zdobył tytuł doktora filozofii i literatury. Wyjechał do Włoch, przebywał we Florencji i Rzymie. Po jakimś czasie, na prośbę emigrantów polskich, został skierowany do posługi we Francji. Przeprowadził się więc i objął funkcję kapelana górników. Mianowano go również proboszczem parafii polsko-francuskiej i prefektem szkół. Jego posługa była bardzo oddana polskim emigrantom – odwiedzał polskie kolonie, obozy jenieckie, wspomagał biednych, dodawał otuchy chorym i cierpiącym. Wśród wiernych cieszył się ogromnym szacunkiem i opinią bardzo dobrego człowieka i świętego kapłana.

Kiedy w 1919 roku zakończyła się wojna, ks. Michał wrócił do Łomży. Zajął się wówczas pracą pedagogiczną – został wykładowcą (później również zastępcą rektora) w nowo otwartym Wyższym Seminarium Duchownym w Łomży. Ks. Michał niejednokrotnie zapraszał do seminarium rabinów żydowskich, nazywał ich „starszymi braćmi w wierze” – dzięki temu został uznany jednym z prekursorów dialogu z Żydami w dziedzinie religii.

Poza posługą w seminarium, podejmował pracę  nauczyciela wśród dzieci i młodzieży. Pracował w wielu szkołach, m.in. w Seminarium Nauczycielskim Żeńskim im. Narcyzy Żmichowskiej oraz Państwowej Szkole Mierniczej. Dodatkowo, pełnił obowiązki kapelana szpitalnego oraz spowiednika sióstr benedyktynek w opactwie w Łomży.

W czasie, gdy wybuchła II Wojna Światowa, ks. Michał sprawował funkcję dyrektora Wyższego Klasycznego Gimnazjum Biskupiego im. św. Kazimierza w Sejnach. Wówczas Sejny początkowo były zajmowane przez okupanta rosyjskiego, a następnie (na podstawie porozumień międzynarodowych) przeszły pod rządy niemieckie. Na terenach zajmowanych przez obu okupantów (zarówno niemieckiego, jak i rosyjskiego) zostały podjęte szeroko zakrojone prześladowania Polaków – szczególnie przedstawicieli inteligencji, działaczy patriotycznych oraz duchowieństwa.

7 kwietnia 1940 roku ks. Michał został aresztowany. Początkowo został przetransportowany do Suwałk i uwięziony w siedzibie niemieckiej tajnej policji państwowej. Stamtąd został przewieziony do obozu przejściowego Soldau w Działdowie, a następnie do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen.

Podczas pobytu w obozie wyróżniał się swoją postawą. Codziennie wieczorem prowadził modlitwy i głosił nauki. Służył swoim współwięźniom – zawsze starał się pocieszać wątpiących oraz wyręczał słabszych w obowiązkach obozowych. Kiedy w obozie odebrano Żydom ich dzienną porcję chleba, ks. Michał oddał swoją porcję jednemu z nich.

Zmarł 18 grudnia 1940 roku na skutek wycieńczenia spowodowanego głodem i choroby. Został beatyfikowany w gronie 108 polskich męczenników w 1999 roku. Jego wspomnienie jest obchodzone 18 grudnia.

 

 

 

Źródła:

http://www.swzygmunt.knc.pl/SAINTs/HTMs/1218blMICHALPIASZCZYNSKImartyr01.htm

http://lomza2.caritas.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=60&Itemid=44

Ksiądz to nie pracownik socjalny

Posted: 3 stycznia 2017 by Sandra Kwiecień in Uncategorized

Przyszłość Kościoła może wyrosnąć i wyrośnie z tych, których korzenie są głębokie i którzy żyją z czystej pełni swojej wiary. Nie wyrośnie z tych, którzy dostosowują się jedynie do mijającej chwili ani z tych, którzy tylko krytykują innych i zakładają, że sami są nieomylnymi prętami mierniczymi; nie wyrośnie z tych, którzy podejmują łatwiejszą drogę, którzy unikają pasji wiary, twierdząc, że wszystko co stawia im wymagania, co ich uraża i zmusza ich do poświęcenia siebie jest nieprawdziwe i nieaktualne, despotyczne i legalistyczne. Ujmując to bardziej pozytywnie: przyszłość Kościoła, po raz kolejny, jak zawsze, zostanie ukształtowana przez świętych, to znaczy przez ludzi, których umysły nie zatrzymują się na hasłach dnia, ale dociekają głębiej, którzy widzą więcej niż widzą inni, ponieważ ich życie obejmuje szerszą rzeczywistość.

Bezinteresowność, która czyni ludzi wolnymi, osiąga się jedynie poprzez cierpliwość małych codziennych aktów samozaparcia. Przez tę codzienną pasję, która sama objawia człowiekowi w ilu wymiarach jest on niewolnikiem własnego ego, przez tę codzienną pasję i tylko poprzez nią, oczy człowieka powoli się otwierają. Widzi tylko na tyle, na ile przeżył i przecierpiał. Jeśli dzisiaj prawie nie jesteśmy już w stanie uświadomić sobie Boga, to dlatego, że tak łatwo przychodzi nam uciec od samych siebie, od głębi naszego jestestwa za pomocą narkotyku takiej czy innej przyjemności. W ten sposób nasza własna głębia wewnętrzna pozostaje dla nas zamknięta. Jeśli prawdą jest, że człowiek widzi tylko sercem, to jakże jesteśmy ślepi!

Jaki to wszystko ma wpływ na problem, który rozpatrujemy? Oznacza to, że chełpliwe i głośne twierdzenia tych, którzy wieszczą Kościół bez Boga i bez wiary to wszystko pusta paplanina. Nie potrzeba nam Kościoła, który celebruje kult działania w modlitwach politycznych. To jest zupełnie zbędne. Dlatego też, on sam siebie zniszczy. To co pozostanie, to Kościół Jezusa Chrystusa, Kościół, który wierzy w Boga, który stał się człowiekiem i obiecuje nam życie po śmierci. Ksiądz, który nie jest nikim więcej niż pracownikiem socjalnym może być zastąpiony przez psychoterapeutę i innych specjalistów; ale ksiądz, który nie jest specjalistą, który nie stoi [z boku], obserwując grę, udzielając oficjalnych rad, ale w imię Boga stawia się do dyspozycji człowieka, który towarzyszy ludziom w ich smutkach, w ich radościach, ich nadziei i strachu, taki ksiądz na pewno będzie potrzebny w przyszłości.

Pójdźmy krok dalej. Z obecnego kryzysu wyłoni się Kościół jutra – Kościół, który stracił wiele. Będzie niewielki i będzie musiał zacząć od nowa, mniej więcej od początku. Nie będzie już w stanie zajmować wielu budowli, które wzniósł w czasach pomyślności. Ponieważ liczba jego zwolenników maleje, więc straci wiele ze swoich przywilejów społecznych. W przeciwieństwie do wcześniejszych czasów będzie postrzegany dużo bardziej jako dobrowolne stowarzyszenie, do którego przystępuje się tylko na podstawie samodzielnej decyzji.

Jako mała wspólnota, będzie kładł dużo większy nacisk na inicjatywę swoich poszczególnych członków. Niewątpliwie odkryje nowe formy posługi kapłańskiej i będzie wyświęcał do kapłaństwa wypróbowanych chrześcijan, którzy wykonują już jakiś zawód. W wielu mniejszych parafiach lub autonomicznych grupach społecznych opieka duszpasterska będzie zazwyczaj prowadzona w ten sposób. Obok tego, niezbędna również będzie posługa kapłańska w pełnym wymiarze czasu, jak dawniej. Ale we wszystkich tych zmianach, w których, jak można się domyślać, Kościół na nowo odnajdzie swoją istotę i pełne przekonanie co do tego, co zawsze było w jego centrum: wiary w Trójjedynego Boga, w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, który stał się człowiekiem, w obecność Ducha Świętego aż do końca świata. W wierze i modlitwie na nowo uzna sakramenty za formę oddawania czci Bogu, a nie za przedmiot wiedzy liturgicznej.

Kościół będzie wspólnotą bardziej uduchowioną, nie wykorzystującą mandatu politycznego, nie flirtującą ani z lewicą, ani z prawicą. To będzie trudne dla Kościoła, bo ów proces krystalizacji i oczyszczenia będzie kosztować go wiele cennej energii. To sprawi, że będzie ubogi i stanie się Kościołem cichych. Proces ten będzie tym bardziej uciążliwy, że trzeba będzie odrzucić zarówno sekciarską zaściankowość jak i napuszoną samowolę. Można przewidzieć, że wszystko to będzie wymagało czasu. Proces będzie długi i żmudny, tak jak droga od fałszywego progresywizmu w przededniu Rewolucji Francuskiej – kiedy biskup mógł być uważany za błyskotliwego, jeśli wyśmiewał się z dogmatów, a nawet sugerował, że istnienie Boga wcale nie jest pewne – do odnowy w XIX wieku. Ale kiedy minie już proces tego odsiewania, wielka moc popłynie z bardziej uduchowionego i uproszczonego Kościoła. W totalnie zaplanowanym świecie ludzie będą strasznie samotni. Jeśli całkowicie stracą z oczu Boga, odczują całą grozę swojej nędzy. Następnie odkryją małą trzódkę wyznawców jako coś całkowicie nowego. Odkryją ją jako nadzieję, która jest im przeznaczona, odpowiedź, której zawsze potajemnie szukali.

A zatem wydaje mi się pewne, że przed Kościołem bardzo trudne czasy. Prawdziwy kryzys ledwo się zaczął. Będziemy musieli liczyć się z tym, że nastąpią straszliwe wstrząsy. Jestem jednak równie pewny, co pozostanie na koniec: nie Kościół politycznego kultu, który już jest martwy, ale Kościół wiary. Może już nie być dominującą siłą społeczną w takim stopniu w jakim był do niedawna; ale będzie cieszyć się świeżym rozkwitem i będzie postrzegany jako dom dla człowieka, gdzie znajdzie on życie i nadzieję wykraczającą poza śmierć.

Kościół katolicki przetrwa mimo mężczyzn i kobiet, niekoniecznie ze względu na nich. A jednak, nadal mamy do odegrania naszą rolę. Musimy modlić się i pielęgnować bezinteresowność, wyrzeczenie, wierność, pobożność sakramentalną i życie skoncentrowane na Chrystusie.

1969 rok, wypowiedź księdza Josepha Ratzingera w niemieckiej stacji radiowej. W 2009 roku wydawnictwo Ignatius Press opublikowało w całości wypowiedź księdza Josepha Ratzingera „Jak będzie wyglądać Kościół w roku 2000”, w książce zatytułowanej „Wiara i przyszłość”.

2016 rok za nami

Posted: 1 stycznia 2017 by Sandra Kwiecień in ddak
Tagi:

New Year 2016

Przetrwaliśmy kolejny rok. I zaczynamy następny!

W 2016 roku podjęto 1646 modlitewnych zobowiązań.

  • od początku akcji, adoptowano łącznie: 8187 księży
  • obecnie opieką modlitewną otoczonych jest: 5003 kapłanów
  • liczba trwających adopcji: 6729

Stronę wyświetlono 295 413, co łącznie daje nam 2 267  000 wyświetleń od początku akcji!

Bez reklamy, szumu w mediach i kampanii reklamowych. Widać z Bożą pomocą niczego nie trzeba, poza modlitwą. Czy macie więc jeszcze jakieś wątpliwości, że modlitwa niczego nie zmienia? 🙂 W naszym przypadku całe istnienie DDAK bazuje tylko na tym 🙂

Dzięki Wam wszystkim za Waszą obecność, Wasz trud i poświęcenie!

Rozejrzyjmy się po swoich parafiach. Kogo z duszpasterzy nie ma jeszcze Księdze Adoptowanych Kapłanów? Może warto przygarnąć któregoś, choćby na miesiąc, dwa lub rok?

Nie ustawajmy w modlitwie!