Jak często negocjujesz z kusicielem?

Posted: 17 Marzec 2017 by Agnieszka Dankiewicz in przemyślenia
Tags:

Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!

Zdanie przytoczone jako tytuł tego tekstu jest na pewno doskonale znane – pochodzi z Księgi Kapłańskiej (rozdział 19, werset 2). Są to słowa skierowane przez Boga do Mojżesza – słowa, które Mojżesz ma następnie przekazać Izraelitom.

Ten kolejny wielkopostny tekst jest w pewnym sensie kontynuacją tekstu o spowiedzi. Wielki Post pełen jest nawoływania do pokuty, pojednania. W tym okresie szczególnie dużo mówi się o grzechu, pokusach i pracy nad sobą. Wiele osób może uznać, że to dość nudne: cały czas to samo, ciągle te same hasła… Jednak ma to swój bardzo, bardzo głęboki sens – uświadomienie sobie tego, że jesteśmy grzeszni, że zdarza się nam upadać, jest ważne, ale najważniejsze jest to, co z tym zrobimy dalej.

A co możemy zrobić dalej z tą „perspektywą naszego grzechu”?

Pierwszą możliwością jest zatrzymanie się na tej „perspektywie grzechu”. Zatrzymujemy się, a więc żyjemy w ciągłym poczuciu winy – bo przecież jesteśmy słabi, bo przecież niedługo znów upadniemy. Nie wspominając już o kolejnych argumentach z serii: „przygotowuję się do spowiedzi, ale i tak często spowiadam się z tego samego”, „po co regularnie przygotowywać się do spowiedzi i przyjmować ten sakrament, skoro niedługo znów będzie to samo?”.

Jednak takie podejście to trwanie w przeszłości i „zamknięcie się” na przyszłość i na to, co jeszcze przed nami.

Dlatego też – trwając w wielkopostnych rozważaniach – chciałabym przypomnieć Wam drugą możliwość spojrzenia na grzech i pokusy. Druga możliwość jest dokładnym przeciwieństwem pierwszej: nie zatrzymuj się, ale działaj!

Nasze działanie w tej kwestii może polegać na obserwowaniu tego, co się w dzieje w nas – tak, abyśmy mogli poradzić sobie z naszymi myślami i zachowaniami, zanim jeszcze ulegniemy naszym słabościom.

Dobre zrozumienie tego, na co mamy zwracać uwagę i czemu się przyglądać to w zasadzie odpowiedź na pytanie: jak przychodzi do nas pokusa?

Możemy przypomnieć sobie tutaj biblijny opis kuszenia Ewy przez węża w 3 rozdziale Księgi Rodzaju – wszyscy go z pewnością doskonale znamy. Jest to również opis popełnienia pierwszego grzechu w historii świata stworzonego przez Boga – świata, w którym Bóg zaplanował doskonałą harmonię, porządek; świata, w którym grzech pojawił się ze względu decyzję człowieka.

W tej scenie z Pisma świętego na początku pojawia się wąż – kusiciel, którego dostrzega Ewa. Wąż symbolizuje możliwość popełnienia zła – samo jego pojawienie się jest pewnego rodzaju „sugestią”, aby zrobić coś zakazanego. Następnie następuje bardzo rozbudowany etap dialogu pomiędzy wężem a niewiastą. Ewa podejmuje tę rozmowę, a wąż na każdym etapie poddaje w wątpliwość jej wcześniejsze myślenie posługując się kłamstwem. Rozpoczyna się wahanie, a ze strony węża pada propozycja zjedzenia zakazanego owocu, a także zafałszowanie intencji w zakazie postawionym przez Boga [„Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło.” (Rdz 3,5)]. Na samym końcu – człowiek (w tym przypadku Ewa) podejmuje decyzję.

Współcześnie ten schemat jest bardzo podobny.

Najpierw dostrzegamy pojawienie się kusiciela. I oto staje przed nami możliwość popełnienia jakiegoś zła. Przykłady takiej sugestii można by mnożyć – choćby taki: człowiek, który zauważa niepilnowaną rzecz (załóżmy: kurtkę, która mu się podoba albo torebkę, w której może znajdować się portfel z pieniędzmi), dostrzega też możliwość, aby ją sobie przywłaszczyć. Inne przykłady to możliwość pojawienia się perspektywy oszustwa lub kłamstwa, na którym w dalszej perspektywie można zyskać jakieś osobiste korzyści (np. materialne). Najczęściej jednak możliwość ta pojawia się w sposób subtelny. To pierwszy „test” – jeśli człowiek nie dostrzeże tej możliwości, to nie będzie przywiązywał uwagi do tej pokusy. Jeśli jednak człowiek dostrzeże możliwość popełnienia zła, nadejdzie kolejny etap pokusy – rozmowa z kusicielem. Tu pojawiają się wątpliwości, rozważanie tej możliwości – i chociaż decyzja związana z popełnieniem grzechu nie jest jeszcze przesądzona, to jednak wraca do człowieka i w jakimś sensie nie daje mu ona spokoju. Dialog może przybierać na intensywności – zaczynają się coraz większe wątpliwości i coraz większe wahanie. Można powiedzieć o pewnego rodzaju „walce wewnętrznej” – ponieważ człowiek „przyzwyczaił się” do myśli o tej pokusie, przez możliwość przybiera ona coraz bardziej „realną” postać. Celem kusiciela jest zburzenie dotychczasowego systemu wartości i ich zakwestionowanie, które prowadzi do przyzwolenia na taką możliwość („bo może to nie takie złe, jak się wydaje”).

Jednak – jak długo człowiek się waha, wciąż jest nadzieja na pójście w dobrym kierunku. Dopiero ostatni etap to decyzja. To etap, kiedy człowiek świadomie i dobrowolnie decyduje się na zło – czyli ma miejsce grzech.

Oznacza to, że grzech to tak na dobrą sprawę nie impuls, któremu człowiek niepostrzeżenie ulega. To decyzja, która w gruncie rzeczy jest rozłożona w czasie i składa się z kilku etapów. Wahanie pomiędzy dobrem a złem trwa do końca – aż do momentu podjęcia przez człowieka ostatecznej decyzji o pójściu za „wężem” i pokusą.

Po lekturze tych dwóch akapitów można odnieść wrażenie, że „pokusa czai się wszędzie” i trzeba szukać jej wszędzie, aby w porę ją wyeliminować. Nic bardziej mylnego. Pisząc to wszystko chciałabym zachęcić Was do wielkopostnej (i nie tylko) czujności – ale rozsądnej. Tak, aby z jednej strony podjąć walkę w życiu duchowym, ale z drugiej strony – nie dać się zwariować tą perspektywą grzechu.

Zachęta do bycia czujnym i do podjęcia działania w kwestii pracy nad sobą ma jeden główny cel. Pokazanie, że za każdym razem do ostatniej chwili mamy wybór. I choć nie zawsze uda nam się uniknąć upadku i grzechu, to zawsze warto próbować, bo zawsze ten proces będzie się powtarzał – i wciąż od nowa będziemy mieli kolejną szansę, aby zmierzyć się z naszymi pokusami i podjąć ostateczną, dobrą decyzję.

Natomiast słowa Boga skierowane do Mojżesza to jasna i bardzo konkretna alternatywa dla pokusy – bo ilekroć pojawia się w naszym życiu „wąż”, który kusi nas do popełnienia zła, pada także propozycja Boga do wybrania tego co dobre: „Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!”

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s