Archiwum dla Maj, 2017

Nie stój, chodź!

Posted: 28 Maj 2017 by Agnieszka Dankiewicz in przemyślenia
Tagi:

 

Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: „Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba”.

(Dz 1,10-11)

Moment Wniebowstąpienia Pana Jezusa jest opisywany w Ewangelii według św. Mateusza oraz Ewangelii według św. Łukasza. Jednak każdy z tych dwóch ewangelicznych opisów jest dość szczątkowy i nie zawiera zbyt wielu szczegółów. Przytoczony opis, pochodzący z Dziejów Apostolskich, również wydaje się dość ogólny. Jednak jest w nim jedno piękne i bardzo ciekawe zdanie.

Jezus wielokrotnie zapowiadał wszystkie wydarzenia, które będą miały miejsce. Mówił apostołom o cierpieniu, męce, zmartwychwstaniu, powrocie do Ojca. Jednak apostołowie mieli dość konkretne oczekiwania względem Jezusa. Niemalże do końca spodziewali się, że Jezus przywróci królestwo Izraela w dosłownym sensie. Przeżyli już Jego mękę, zmartwychwstanie, w większym stopniu rozumieli już Pisma, a dwóch apostołów przeżyło szczególną „katechezę” w drodze do Emaus. Jednak być może nadal nie do końca rozumieli, jakie jeszcze działanie było przed nimi.

W momencie, gdy Jezus wstąpił do nieba i „przeszedł” do Ojca, pewien etap w ich życiu został zamknięty. Oto nie ma już z nimi Nauczyciela, który chodził i głosił, wyjaśniając im przypowieści i nieustannie objawiając Siebie jako Syna Bożego.

Apostołowie stoją i wpatrują się w niebo. I tu właśnie pojawiają się dwaj mężczyźni w białych szatach i wybijają apostołów z tego „zastoju”.

Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba.”

Te słowa to nic innego jak zaproszenie apostołów do tego, aby nie pozostali w miejscu i nie poprzestali na wpatrywaniu się w niebo. To zaproszenie, aby „nie zmarnować” wszystkich tych chwil spędzonych z Jezusem – Nauczycielem. To zaproszenie, aby ruszyć w drogę i dzielić się tym doświadczeniem Jego obecności i Jego nauką.

W kolejnych wersetach Dziejów Apostolskich znajdujemy dalszy ciąg tej historii. Apostołowie wypełniają zalecenie Jezusa i pozostają w Jerozolimie. Uzupełniają grono uczniów – po modlitwie przyjmują w swoje szeregi Macieja. Następnie, w dzień Pięćdziesiątnicy, miało miejsce zesłanie Ducha świętego. Wówczas uczniowie nabrali odwagi, mądrości, a także wszystkich potrzebnych darów, aby rzeczywiście iść i głosić.

Jednak te słowa to także wyjątkowa i piękna wskazówka dla nas.

Dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo?

Być może i my w swoim życiu duchowym mamy taki etap, kiedy stoimy i spoglądamy w niebo, szukając Boga, ulegając wrażeniu, że być może jest On gdzieś daleko. Nasze zatrzymanie się może wynikać z różnych powodów. Jednak nie należy skupiać się na „analizie” tej sytuacji i rozważaniu, dlaczego zatrzymaliśmy się w miejscu. Najważniejsze jest to, aby nie stać już dłużej i ruszyć w drogę.

Nieznajomi mężczyźni w białych szatach zwracają uwagę na inny równie ważny element, który wyznacza nam kierunek tej drogi.

Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba.

To wyjątkowo jasna sugestia, aby podjąć drogę z Jezusem i ku Jezusowi. Drogę, która będzie prowadziła na powtórne spotkanie z Nim.

Nie stójmy i nie wpatrujmy się w niebo! Wyruszmy wszyscy w tę drogę, aby na jej końcu spotkać się z Tym, który tak bardzo nas umiłował!

Karty Adopcyjne – adopcje stałe z lutego 2017

Posted: 22 Maj 2017 by Sandra Kwiecień in karta adopcyjna
Tagi:

Wysyłka Kart Adopcyjnych dla adopcji stałych podjętych w lutym 2017 roku i wcześniej.

Nie wyślesz danych? Zapewne kapłan nie dostanie Karty.

Dlaczego?

Przy kilku tysiącach adopcji i dziesiątkach maili przychodzących każdego dnia, nie mamy możliwości przeszukiwania każdego kapłana z osobna. Jeżeli adoptowaliście kapłana nawet kilka lat temu – proszę, zwróćcie uwagę na to, czy otrzymał Kartę. Jeśli chcecie, by ją otrzymał, to wysłanie stosownych danych jest częścią Waszej troski o swoje zobowiązanie. Prześlijcie nam wymagane informacje, a my wówczas sporządzimy dla kapłana Kartę.

Na Kartę trzeba troszkę poczekać. Zależy to bowiem od tego, ile przychodzi zgłoszeń i iloma materiałami w danym momencie dysponujemy (czy trzeba zamówić koperty, dokupić znaczki, papier wizytówkowy na Karty itd.). Czas oczekiwania – do 3 tygodni. 

Karty Adopcyjne są całkowicie bezpłatne.

Więcej pytań – zakładka „KARTA ADOPCYJNA” pomoże Wam znaleźć odpowiedź 🙂

Maila należy wysłać TYLKO na adres: karty.adopcyjne@gmail.com

Treść według wzoru:

  1. Temat maila: Wysyłka- KA II 2017
  2. Treść: imię i nazwisko adoptowanego przez Was kapłana,
  3. data rozpoczęcia adopcji,
  4. czy chcecie, aby Wasze dane pojawiły się na Karcie (jeśli tak, to proszę to wyraźnie zaznaczyć, np. „Chcę, by na Karcie znalazły się moje dane”), i podać imię i nazwisko,
  5. czy chcecie osobiście wręczyć Kartę kapłanowi (jeśli tak, prosimy o podanie swojego adresu pocztowego),
  6. jeżeli natomiast chcecie, aby Karta została wysłana bezpośrednio do kapłana, prosimy o wpisanie jego aktualnego adresu.

Za chwilę święcenia i rocznice święceń

Posted: 7 Maj 2017 by Sandra Kwiecień in karta adopcyjna
Tagi:

Jeśli interesuje Cię otrzymanie Karty z okazji święceń lub jej rocznicy – przeczytaj notkę.

Dokładnie.

Od początku do końca.

***************

Okres święceń prezbiteratu, podobnie jak Wielki Czwartek, są wyjątkowymi dniami dla kapłanów oraz wszystkich osób, którzy są im bliscy – także więc dla tych, którzy podjęli się wielkiego wsparcia i wysiłku, jakim jest modlitwa w ich intencji.

Mamy więc propozycję dla tych, którzy podjęli się adopcji stałej w lutym 2017 roku lub wcześniej, lecz – z różnych powodów – nie otrzymali Karty Adopcyjnej. Jeśli mielibyście możliwość wydruku Karty we własnym zakresie, możemy Wam przygotować takie pamiątki dla kapłanów w formacie .pdf

Jeśli podjąłeś wcześniej adopcję terminową i widnieje w Księdze Adoptowanych Kapłanów (sprawdź!), a chcesz przedłużyć ją na stałą – także możesz otrzymać Kartę. Pamiętaj jednak wtedy, by najpierw zgłosić przedłużenie, a potem poprosić o Kartę. Jeśli zgłosisz się po Kartę, a w KAK adopcja będzie czasowa – Twoja prośba zostanie odrzucona.

Wówczas o wydruk dbacie sami, lecz odpada czas oczekiwania. Możecie sami albo wysłać, albo osobiście dostarczyć Kartę Adopcyjną Waszemu kapłanowi i przy okazji wydrukować egzemplarz pamiątkowy także dla siebie 🙂

Karty wysyłać będziemy do końca maja. Musicie tylko pamiętać, by wszystko na Karcie było uwzględnione, musicie podać odpowiednie szczegóły.

***************

Maila należy wysłać TYLKO na adres: karty.adopcyjne@gmail.com

Tytuł maila: Karta Adopcyjna – maj 2017

A następnie podać:

  1. imię i nazwisko kapłana,
  2. datę rozpoczęcia modlitwy,
  3. swoje dane (jeśli chcecie, by zostały tam wpisane). Jeśli nic nie wpiszecie, nie uwzględnimy tego na Karcie.

***************

Nie ma możliwości dopisywania od siebie żadnych wiadomości do treści Karty – to możecie zrobić np. na osobnej kartce, którą włożycie do ozdobnej koperty. To już zależy od Waszej kreatywności 🙂

Nie wysyłajcie próśb na ostatnią chwilę. Mamy mnóstwo wiadomości, próśb, pytań – czasem jesteśmy zalewani mailami. Dbajcie o to, by z odpowiednim wyprzedzeniem wysłać maila (co najmniej 5 dni!). Im wcześniej, tym lepiej.

Dokładnie sprawdzajcie treść Karty. Jesteśmy ludźmi, literki czasem dwoją się i troją w oczach i możemy się pomylić. Toteż przeczytajcie treść, czy nie ma literówek, błędu w datach, czy w nazwisku.

Nie ma możliwości „zamówienia” Karty na konkretny dzień, np. „Chcę, by przysłać mi Kartę 27 maja”. Możemy się postarać, ale nie zobowiązujemy się do realizacji tego terminu. Może być przeszkoda techniczna, awaria, choroba i tym samym nieobecność.

***************

Dwa warunki, by otrzymać Kartę:

musi to być adopcja stała

podjęta przed dniem 1 marca 2017 roku (czyli każda data przed 28.02.2017 włącznie)

***************

Pamiętajcie! Robimy to dla Was, a my nie mamy z tego nic. Dlatego wzajemnie miejmy dla siebie trochę cierpliwości i wyrozumiałości 🙂 Gdyby w ciągu 7 dni nie przyszła do Was wiadomość zwrotna, koniecznie napiszcie jeszcze raz, bo mail mógł do nas nie dotrzeć.

Czasem mamy tak, że otrzymujemy wiadomość, że ktoś jeszcze nie otrzymał wiadomości, choć wczoraj wysłał wiadomość lub nawet dwa dni wcześniej. Chodzimy do pracy, mamy rodziny, ale Wam służymy, więc czekajcie cierpliwie. Tydzień to maksimum – po tym terminie się do nas dobijajcie 🙂

Jeśli czegoś nie wiecie, nie rozumiecie lub macie wątpliwości, służymy Wam pomocą. W sprawie Kart piszcie na adres: karty.adopcyjne@gmail.com, a my postaramy się odpowiedzieć na Wasze pytania.

Wybrani do służby

Posted: 7 Maj 2017 by Magdalena Maraj in kapłani, przemyślenia
Tagi: ,

W Kościele trwa Tydzień modlitw o nowe i święte powołania kapłańskie i zakonne (7-13 maj). W tym roku przebiega on pod hasłem: „Idźcie i głoście”. Po co nam taki czas w Kościele? Pewnie nie tylko po to, by przez siedem dni w szczególny sposób otoczyć modlitwą kapłanów i osoby konsekrowane, ale także prosić Boga, „żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” (Mt 9,37), ale także po to, by uświadomić nam pewne prawdy.

Gdy słyszymy słowo „powołanie” najczęściej nasze myśli biegną w stronę kapłanów, braci i sióstr zakonnych, seminariów duchownych i klasztorów, ale powołanie przecież dotyczy każdego. Każdy chrześcijanin został powołany przede wszystkim do świętości, do której ma dążyć poprzez sumienne wypełnianie swojego stanu, który wybrał. Można uświęcić się w rodzinie, można w klasztorze czy też wybierając bezżeństwo. Bóg powołuje człowieka na różne sposoby i do różnych stanów. Jednak jakikolwiek z nich nie wybierzemy, musimy pamiętać, że kresem naszej wędrówki jest niebo. A do niego będziemy wchodzić z tymi, których kochamy i z tymi, których przyprowadzimy do Boga.

Dzisiejszy świat jest pełen chaosu, który nie pomaga nam wsłuchiwać się w głos Boga. Nawet w ciszy Wielkiego Piątku trudno jest nam się zatrzymać. Zapominamy, że Prawda nigdy nie krzyczy. Jest cicha. Jezus mówi w ciszy ludzkich serc. Nie będzie wchodził w nasze życie, jeśli nie będziemy Go chcieli. Nie będzie rozpychał się łokciami, jeśli człowiek nie otworzy Mu drzwi, jeśli nie będzie chciał usłyszeć pukania Dobrego Pasterza.

W tym szczególnym czasie nasze oczy biegną w stronę kapłanów i osób konsekrowanych. Czasem wiele od nich wymagamy, ale czy modlimy się za nich? Rozwija się wiele apostolatów, które zachęcają do modlitw za kapłanów, są ludzie, którzy ofiarują za księży i siostry zakonne swoje cierpienia i trudności. Chrystus ustanawiając sakrament Kapłaństwa związał go z sakramentem Eucharystii. Aniołowie, czy nawet Matka Boża, nie mogą dać nam żywego Boga w kawałku chleba. Bóg „zarezerwował” ten przywilej dla kapłanów, których sam wybiera i przez biskupów ustanawia do posługi w Kościele świętym.

Czas biegnie szybko. Za tydzień powiemy, że tydzień szczególnej modlitwy o nowe i święte powołania za nami. Jednak przed nami kolejne dni, majówki i inne nabożeństwa. Chciejmy pamiętać o modlitwie za tych, którzy świadczą o Chrystusie w ten szczególny sposób; tych, którzy dają nam żywego Boga, rozgrzeszają, wiążą przed Nim, czy towarzyszą w ostatniej drodze. Niech Słowa Papieża Franciszka zachęcą nas do wsłuchiwania się w Słowo, które nieustannie kieruje do nas Bóg, niech będą także zachętą do modlitwy za osoby, które On wybrał do swojej szczególnej służby w Kościele.

„Uczyńmy zatem z naszych serc „żyzną glebę”, aby słuchać Słowa, przyjąć je, żyć nim i w ten sposób przynosić owoce. Im bardziej potrafimy jednoczyć się z Jezusem przez modlitwę, Pismo Święte, Eucharystię, sakramenty celebrowane i przeżywane w Kościele, przez życie w braterstwie, tym bardziej będzie wzrastała w nas radość ze współpracy z Bogiem w służbie królestwa miłosierdzia i prawdy, sprawiedliwości i pokoju. A żniwo będzie obfite, proporcjonalnie do łaski, którą pokornie potrafimy w sobie przyjąć.” (Orędzie na 51 Światowy Dzień Modlitw o Powołania, 2014).

Święty Jan Ogilvie SJ

Posted: 4 Maj 2017 by Agnieszka Dankiewicz in kapłani
Tagi:

Jan urodził się w 1579 roku w Keith, miejscowości w północnej Szkocji. Był synem lairda Waltera Ogilvie – poważanego urzędnika królewskiego, wyznania protestanckiego. Matka Jana, Agnieszka, była katoliczką, a dwóch jej braci wstąpiło do Jezuitów. Agnieszka Ogilvie zmarła w 1581 roku, gdy jej syn miał 2 lata. Z tego względu to ojciec zajmował się wychowaniem syna – także religijnym. Ponadto, Walter Ogilvie ożenił się po raz kolejny, a jego druga żona była protestantką.

W wieku 15 lat Jan wyjechał do Europy, by tam podjąć naukę – najpierw we Francji, a następnie w Belgii i Czechach. Dzięki zdobywanej wiedzy teologicznej i filozoficznej doszedł do zachwytu Kościołem, a w efekcie – do nawrócenia na katolicyzm. W grudniu 1599 roku wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Po 8 latach rozpoczął pracę jako wykładowca w Wiedniu. Natomiast w 1610 roku w Paryżu przyjął święcenia kapłańskie – został wówczas skierowany do posługi w Rouen. Podjął starania, aby udzielono mu zgody na wyjazd do Szkocji w charakterze misjonarza – nie zniechęcało go nawet to, że w tamtym czasie w jego ojczyźnie trwały silne prześladowania katolików. O. Jan otrzymał zgodę na wyjazd dopiero w 1613 roku.

Ojciec Jan wyjechał do Szkocji w przebraniu żołnierza. Posługiwał się też zmienionym nazwiskiem Watson. Odprawiał Msze święte i głosił Słowo Boże. Służył Bogu, starając się przekazać wiernym prawdy wiary. Przez 11 miesięcy dzielnie i z oddaniem prowadził działalność misyjną. Jednak w 1614 roku został aresztowany, ponieważ wydał go fałszywy katolik. Po zatrzymaniu ojca Jana próbowano zmusić go za pomocą różnorodnych tortur do podania nazwisk innych katolików. Pomimo prób i męczarni, nie udzielił żadnych informacji. Władze próbowały zmusić go do przyjęcia króla jako głowy kościoła, jednak ojciec Jan trwał przy uznaniu prymatu papieża. Zostało to uznane za zdradę stanu (za taką winę uważano nawracanie protestantów na katolicyzm).

10 marca 1615 roku ojciec Jan Ogilvie SJ został skazany na karę śmierci. Wyrok miał być wykonany przez powieszenie. Egzekucja odbyła się tego samego dnia. Papież Pius XI dokonał beatyfikacji ojca Jana w dniu 22 grudnia 1929 roku. Natomiast papież Paweł VI ogłosił go świętym 17 października 1976 roku.

Źródła:

http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-14d.php3