Żyć miłosierdziem

Posted: 27 września 2017 by Sandra Kwiecień in przemyślenia
Tagi:

Na przełomie 2015 i 2016 roku obchodziliśmy w Kościele Rok Miłosierdzia. Przez ten czas słowo “miłosierdzie” było odmieniane przez wszystkie możliwe przypadki – podczas Mszy, nabożeństw, katechez, spotkań i tak dalej. W różny sposób uczestniczyliśmy w tym wyjątkowym Nadzwyczajnym Jubileuszu Miłosierdzia, słuchaliśmy wielu pięknych słów, aby jak najwięcej zapamiętać. Jednak nawet najpiękniejsze słowa pozostaną teorią, jeśli nie wprowadzimy ich w życie.

Czas mija bardzo szybko i dziś możemy powiedzieć, że od momentu zakończenia Roku Miłosierdzia minął prawie rok. Może to dobra okazja na pewnego rodzaju “przypomnienie” teorii – tak, aby w ten sposób zachęcić do przejścia od teorii do praktyki.

Miłosierdzie to pewna szczególna płaszczyzna „spotkania” miłości ze niedostatkiem, nędzą i złem. Spotkanie to może realizować się w relacji Boga do człowieka – przecież miłosierdzie to właśnie największy przymiot Boga. Nieskończona dobroć i miłość Boga nieustannie wychodzi ku niedoskonałości człowieka. To właśnie Boże miłosierdzie jest tym idealnym przykładem, z którego powinniśmy czerpać. Hasło Roku Miłosierdzia brzmiało: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny” (Łk 6,36).

Tak więc Boże miłosierdzie ma być zaproszeniem dla każdego z nas, aby każdy z nas żył miłosierdziem. Przy czym – tutaj może pojawić się pytanie: jak to zrobić?

W punkcie 2447 Katechizm Kościoła Katolickiego tłumaczy nam, że “uczynkami miłosierdzia są dzieła miłości, przez które przychodzimy z pomocą naszemu bliźniemu w potrzebach jego ciała i duszy. Pouczać, radzić, pocieszać, umacniać, jak również przebaczać i krzywdy cierpliwie znosić – to uczynki miłosierdzia co do duszy. Uczynki miłosierdzia co do ciała polegają zwłaszcza na tym, by głodnych nakarmić, bezdomnym dać dach nad głową, nagich przyodziać, chorych i więźniów nawiedzać, umarłych grzebać.”

Uczynków miłosierdzia względem duszy i ciała najprawdopodobniej wszyscy uczyliśmy się w szkole na lekcjach religii. Jednak w gruncie rzeczy – wszystkie te uczynki można zamknąć w jednym słowie: “służba”.

Wykonywanie uczynków miłosierdzia nie musi być zaplanowane w jakiś szczególny sposób – nie o to w tym przecież chodzi. To właśnie służba – “pomoc bliźniemu w potrzebach duszy i ciała”.

A służba? Jak służyć, żeby być miłosiernym?

Służba ma różne formy – być może można zaryzykować stwierdzeniem, że ile ludzi, tyle pomysłów na zachowania, gesty i słowa, które mogłyby być codzienną służbą poprzez drobiazgi.

Służba to czasem po prostu obecność – obecność przy kimś, kto w danym momencie nas potrzebuje.

Służba to rozmowa – z kimś, kto nie może liczyć na nikogo innego niż na nas.

Służba to wsparcie – poprzez drobny gest, uśmiech, dobre słowo, życzliwość.

Służba to poświęcony komuś czas.

Służba to czasem pomoc materialna – podjęcie jakiegoś wyrzeczenia i oddanie komuś tego, co poprawi jego sytuację lub sprawi ogromną radość.

Służba to dawanie radości i otuchy – szczególnie tym, którzy już ją stracili.

Służba to dzielenie się tym, co mamy – aby inni nie czuli się źle, tylko i wyłącznie dlatego, że nie mają nic.

Służba to modlitwa – powierzanie naszych bliźnich i ich potrzeb Temu, który jest naszym najlepszym Ojcem; Temu, który nieustannie się o nas troszczy.

Służba to…

Czasem wystarczy rozejrzeć się dookoła, aby zobaczyć, jak wiele mam wokół siebie możliwości, aby służyć. Dlatego też ostatnie zdanie o służbie kończy się wielokropkiem – bo to zaproszenie do tego, abyśmy wszyscy, Ty i ja, zastanowili się, jak jeszcze możemy służyć naszym bliźnim. Wśród nas tak wielu jest ludzi, którzy nie potrzebują wielkich akcji czy festynów. Potrzebują drobnych gestów ludzkiej życzliwości – ludzkiej służby i miłosierdzia.

Na koniec warto przytoczyć słowa z Dzienniczka świętej siostry Faustyny Kowalskiej – słowa, które mogą stać się dla nas modlitwą o to, aby całe nasze życie było przepełnione miłosierdziem:

Dopomóż mi do tego, o Panie, aby oczy moje były miłosierne, bym nigdy nie podejrzewała i nie sądziła według zewnętrznych pozorów, ale upatrywała to, co piękne w duszach bliźnich, i przychodziła im z pomocą.

Dopomóż mi, aby słuch mój był miłosierny, bym skłaniała się do potrzeb bliźnich, by uszy moje nie były obojętne na bóle i jęki bliźnich.

Dopomóż mi, Panie, aby język mój był miłosierny, bym nigdy nie mówiła ujemnie o bliźnich, ale dla każdego miała słowo pocie­chy i przebaczenia.

Dopomóż mi, Panie, aby ręce moje były miłosierne i pełne dobrych uczynków, bym tylko umiała czynić dobrze bliźniemu, na siebie przyjmować cięższe, mozolniejsze prace.

Dopomóż mi, aby nogi moje były miłosierne, bym zawsze śpieszyła z pomocą bliźnim, opanowując swoje własne znużenie i zmęczenie. Prawdziwe moje odpocznienie jest w usłużności bliźnim.

Dopomóż mi, Panie, aby serce moje było miłosierne, bym czuła ze wszystkimi cierpieniami bliźnich. Nikomu nie odmówię serca swego. Obcować będę szczerze nawet z tymi, o których wiem, że nadużywać będą dobroci mojej, a sama zamknę się w najmiłosierniejszym Sercu Jezusa. O własnych cierpieniach będę milczeć. Niech odpocznie miłosierdzie Twoje we mnie, o Panie mój.

Pragnę się cała przemienić w miłosierdzie Twoje i być żywym odbiciem Ciebie, o Panie; niech ten największy przymiot Boga, to jest niezgłębione miłosierdzie Jego, przejdzie przez serce i duszę moją do bliźnich.

(Dzienniczek 163)

Nie ustawajmy w czujności – rozglądajmy się, aby zawsze dostrzegać tych, którzy potrzebują naszego miłosierdzia, naszej służby, naszych drobnych gestów dobroci i życzliwości.

Rozglądajmy się, aby nikogo nie przegapić i nie pominąć – abyśmy zawsze potrafili być wrażliwi na potrzeby drugiego człowieka.

I nie ustawajmy w modlitwie o zdolność do bycia miłosiernym wobec naszych bliźnich – niech Ten, który jest Wzorem Miłosierdzia, zawsze umacnia nas w życiu miłosierdziem.

Reklamy
Komentarze
  1. Sopot, 5 czerwca 1999. pisze:

    „Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym.”

    św. JP II

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s