Wytrwaj w walce!

Posted: 31 października 2017 by Agnieszka Dankiewicz in przemyślenia
Tagi:

Amalekici przybyli, aby walczyć z Izraelitami w Refidim. Mojżesz powiedział wtedy do Jozuego: Wybierz sobie mężów i wyruszysz z nimi na walkę z Amalekitami. Ja jutro stanę na szczycie góry z laską Boga w ręku. Jozue spełnił polecenie Mojżesza i wyruszył do walki z Amalekitami. Mojżesz, Aaron i Chur wyszli na szczyt góry. Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, Izrael miał przewagę. Gdy zaś ręce opuszczał, miał przewagę Amalekita. Gdy ręce Mojżesza zdrętwiały, wzięli kamień i położyli pod niego, i usiadł na nim. Aaron zaś i Chur podparli jego ręce, jeden z tej, a drugi z tamtej strony. W ten sposób aż do zachodu słońca były ręce jego stale wzniesione wysoko. Tak zdołał Jozue pokonać Amalekitów i ich lud ostrzem miecza. (Wj 17,8-13)

 

Dzieło Duchowej Adopcji Kapłanów powstało ponad 7 lat temu i przez ten czas nieprzerwanie funkcjonuje, zachęcając tym samym do podjęcia modlitwy za kapłanów. Tak często przypominamy Wam, uczestnikom akcji, ale też sobie samym, że kapłani potrzebują naszej modlitwy, bo Kościół potrzebuje świętych kapłanów. Piszemy o tym, że jeden święty kapłan może nawrócić miliony – choćby nawet wydawał się bardzo niepozorny i „mały” w oczach świata. W wielu miejscach wspominamy o tym, że nie liczy się nasze ludzkie patrzenie na kapłana – bo tylko Bóg zna powody, dla których TEN KONKRETNY człowiek został powołany do posługi.

Można stwierdzić, że zarówno na naszej stronie w publikowanych tekstach, ale też na naszym fanpage’u na Facebooku pojawia się całe mnóstwo pięknych haseł, które przekonują, że modlitwa za kapłanów ma sens i jest niezwykle istotna, bo wyraża naszą odpowiedzialność za Kościół – za tę wspólnotę, która RAZEM  podąża ku Bogu.

Od początku funkcjonowania akcji nigdy nie zabrakło nowych adopcji. Każdego dnia przychodzi co najmniej kilka zgłoszeń adopcji… i nie było takiego dnia, żeby modlitwą nie został objęty choć jeden kapłan. Czy to nie piękne, że tak wielu ludzi podziela tę ideę?

Adopcja, codzienna modlitwa i przyłączenie się do Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów może przynieść radość. Dzięki podejmowanym zobowiązaniom mamy poczucie, że nasza modlitwa może w realny sposób wpłynąć na czyjeś życie – pomóc w różnych potrzebach, wesprzeć, dać oparcie, przyczynić się do rozwoju wiary…

Radość daje entuzjazm i wytrwałość – poczucie, że można zrobić dla kogoś coś ważnego podbudowuje i motywuje do dalszego działania, dalszej modlitwy.

W podjętym zobowiązaniu może też pojawić się znużenie czy zniechęcenie – wynikające z wielu czynników: na przykład natłoku obowiązków czy ogólnego przemęczenia. Co więcej – te dwa etapy naszego modlitewnego zobowiązania mogą przeplatać się ze sobą. Są dni, kiedy czujemy się silni i adopcja daje nam radość. Jednak są i takie, w których mamy wrażenie, że to zobowiązanie ponad nasze siły.

Bez względu na to, jaki etap w danym momencie przechodzimy – może pojawić się pytanie: jak te wszystkie piękne i wzniosłe hasła realizują się w naszym życiu, w życiu kapłana? Po co właściwie jest nasza adopcja? Czy ona naprawę pomaga kapłanowi? Co ona daje? Czy można zauważyć jakieś owoce?

Piękno adopcji i modlitwy za kapłanów to nie mit, to nie bajka. Podejmując takie wyzwanie rozpoczynamy walkę o bohaterów dla Kościoła. A nie tylko Kościół potrzebuje bohaterów – cały współczesny świat ich potrzebuje!

Bohaterów – czyli ludzi, którzy przyniosą światu wiarę, nadzieję i miłość.

Bohaterów – czyli tych osób oddanych, które będą potrafiły służyć innym.

Bohaterów – czyli ludzi odważnych, którzy umieją przezwyciężyć zło i zasiać dobro.

Bohaterów – czyli przewodników: ludzi, którzy swoim przykładem życia, będą wskazywali innym dobrą drogę.

Bohaterów – czyli nauczycieli: ludzi, którzy swoją mądrością pozwolą odnaleźć właściwy kierunek, podzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Bohaterów – czyli silnych ludzi, którzy czasem będą szli pod prąd, ale w pełnej zgodzie ze swoimi poglądami.

Bohaterów – czyli ludzi świętych, którzy dodadzą innym otuchy do tego, by postępować dobrze, zgodnie z pewnymi wartościami.

Bohaterów – czyli osób radosnych, które pomimo trudności nie będą się zniechęcać.

Przykładów takiego codziennego bohaterstwa na pewno można by było podać jeszcze wiele – każdy z nas mógłby jeszcze podać tu całe mnóstwo innych zachowań, które świadczyłyby o takiej postawie.

Sens naszej adopcji zostaje pięknie ujęty w biblijnym fragmencie z Księgi Wyjścia przytoczonym na początku tego tekstu.
Każdy ksiądz ma szansę zostać bohaterem w Kościele – tym, który naucza, prowadzi, doradza; tym, który jest silny, radosny, święty i oddany posłudze.

Podejmując adopcję „wcielamy się” w postaci Aaraona i Chura z tekstu biblijnego. Dzięki naszej modlitwie możemy podtrzymywać kapłańskie dłonie – tak, aby nigdy nie ustały w posłudze.  Dzięki naszej modlitwie mamy szansę wyprosić kapłanów, którzy będą bohaterami dla Kościoła! Dzięki ich świętości, sile i nauce, także i my możemy iść w świat, aby powielać dobry przykład, głosząc Radosną Nowinę.

Nie ustawajmy w walce o kapłańską świętość! Kościół potrzebuje świętych kapłanów, a współczesny świat potrzebuje bohaterów! 🙂

Reklamy
Komentarze
  1. x pisze:

    ♫ nie bój się, wypłyń na głębię, jest przy Tobie Chrystus..♫

  2. lubię powracać do tych filmików pisze:

    ŚWIAT, W KTÓRYM WARTOŚCI SĄ ZNIEWAŻANE, BÓG SPYCHANY NA MARGINES, A CHRZEŚCIJANIE PRZEŚLADOWANI- POTRZEBUJE BOHATERÓW

  3. Siostra Nulla pisze:

    Kapłaństwo

    O, namaszczone,
    O, tajemnicze
    Kapłańskie ręce.
    Ojciec was lepił,
    Syn umiłował
    Duch was poświęcił.
    Ojciec się z wami
    łamie,
    jak chlebem
    swą stwórczą mocą,
    Duch was pomazał,
    Duch was napełnił
    i przeistoczył.
    Syn was, jak owce
    pilnie odszukał
    wśród rąk tysięcy,
    by złożyć na was
    swoje, przebite,
    skrwawione ręce.
    O, tajemnicze!
    O, przemienione!
    Kapłańskie dłonie!
    Pieczęć wieczystą
    wypalił na was
    wieczysty Płomień.
    Z bojaźni drżeniem
    odgadnąć pragnę co się w was chowa.
    Czy też wy jeszcze
    jesteście moje
    czy Chrystusowe?…

  4. Siostra Nulla pisze:

    Dłonie Kapłana

    Nie przebite gwoździami tępymi,
    nie rozdarte żadną włócznią krwawą
    Niosą w Hostii Najświętszej po ziemi
    Tajemnicę Miłości… całą.
    Zrzucę ornat, kapę złoconą,
    Z Łazarzami w gałganach postoję
    I przyklęknę spowiadać się… z łaski,
    że Mu służą biedne dłonie moje

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s