Archiwum dla Listopad, 2017

3 minuty

Posted: 28 listopada 2017 by Sandra Kwiecień in modlitwa
Tagi:

Chrześcijanin powinien zawsze być czujny i gotowy.

Ale nie jesteśmy.

Powtarzające się co rano czynności, które powielamy tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu i rok po roku, sprawiają, że straciliśmy naszą czujność. Zauważyłam nawet, że część moich znajomych z roku na rok coraz mniej przywiązuje wagę do Świąt Bożego Narodzenia. Były rok temu, będą  i w przyszłym roku i już tylko machinalnie przygotowują się na ich nadejście: gotując, sprzątając i kupując prezenty.

Trzeba więc się obudzić. Tylko jak? Gdy słyszę na kazaniu, że „Adwent to czas zadumy” to widzę, że wielu ludziom to nic nie mówi. „To niby o czym mamy myśleć?”.

Chcę Cię do czegoś zachęcić. Do trzech rzeczy.

Po pierwsze, do modlitwy za kapłana w tym szczególnym okresie. To w końcu Dzieło Duchowej Adopcji Kapłanów, więc nic dziwnego, że zachęcamy, by poświęcić choć krótką modlitwę w intencji jakiegoś księdza.

Po drugie, do dziękczynienia. By każdego dnia Panu Bogu za coś podziękować. Za śnieg za oknem. Za coś, co ostatnio sobie kupiliście – że Bóg Wam pobłogosławił i mogliście sprawić sobie jakąś przyjemność. Za to, że spędziliście trochę czasu z bliską osobą. Za dobrą książkę lub fajny film. Za smaczny obiad. Za cokolwiek. Nawet najmniejszego i bardzo błahego. Tak często nie doceniamy tego, co mamy! Są ludzie, którzy nie mogli dobrze zjeść, kupić sobie jakiegoś drobiazgu, czy choćby mieć ciepło w domu. I to nie w jakiejś odległej Afryce, ale często wśród nas, czasem naprawdę tuż obok. Dlatego każdego dnia znajdź małą lub dużą rzecz, za którą możesz Bogu podziękować. Bądź wdzięczny za to co masz, nawet jeśli to bardzo niewiele.

Po trzecie, przeproś. Za swoje kłamstwo, lub za prawdę powiedzianą w złej wierze. Za zapominalstwo, za niedbalstwo. Za to, że nie zadzwoniłeś do kogoś, kto by się z tego telefonu ucieszył. Za to, że byłeś oschły lub opryskliwy dla kasjerki lub sprzedawcy. Za te rzeczy, które robimy podczas dnia niechcący – lub co  gorsza, jak najbardziej „chcący” – i tym czynem, lub jego brakiem, zraniliśmy kogoś. Nie mów mi, że nie masz za co przepraszać. Tak często spotykam katolików, którzy mówią, że nic złego nie robią, że mają czyste sumienie i nawet nie mają się z czego spowiadać… Czas obudzić nasze sumienia. Każdego dnia coś przeskrobiemy – czy wobec Boga bezpośrednio, czy wobec bliźniego. Dlatego trzeba zdać sobie sprawę, że popełniamy błędy. Nasi bliźni także. Codziennie „mały rachunek sumienia” nauczy nas szybciej przebaczać. I jeszcze szybciej prosić o wybaczenie. A to uczyć nas będzie miłości – krok po kroku.

3 minuty dziennie

Jedna na modlitwę za kapłana oraz w innych intencjach jakie masz.

Jedna, by podziękować.

Jedna, by przeprosić.

Czy jesteś w stanie ofiarować Bogu tak wiele?

Ostatnio w komentarzach czytam, jak wielu Czytelników ze zdumieniem ogląda listę kapłanów oczekujacych – a tam mnóstwo rezygnacji, zwłaszcza z adopcji stałych. Ludzie nie są w stanie albo wcale się modlić, albo podczas codziennej modlitwy dodać jednego zdania „Panie, wspomóż kapłana X w jego życiu i posłudze”. Tak, to jedno zdanie jest już modlitwą. Ale dla nas to za dużo.

Dlatego zachęcamy Was do modlitwy. Do krótkiej, codziennej modlitwy, choćby na czas Adwentu. To tylko 3 tygodnie. Jeśli chcesz, możesz podjąć to wyzwanie. Codziennie odmówić krótką modlitwę w intencjach swoich oraz jakiegoś kapłana, oraz – zupełnie dobrowolnie – codziennie także podziękować i przeprosić. Możesz odmówić te modlitwy nawet stojąc w kolejkach w markecie lub w korku w drodze do domu. Może to też być okres „próbny” dla tych, którzy chcieliby podjąć się adopcji, ale nie są pewni, czy podołają.

To tylko propozycja. Z całego jednak serca zachęcamy Was do modlitwy w intencji kapłanów – Wasze wsparcie i duchowa opieka są im niezbędne.

Oni tego potrzebują. I my także.

Potrzebujemy świętych, dobrych, cierpliwych kapłanów, którzy będą nas wspierać na naszej drodze do zbawienia.

PROSIMY WYPEŁNIAĆ WSZYSTKIE POLA!

 

 

 

 

 

Reklamy

Król?

Posted: 23 listopada 2017 by Magdalena Maraj in przemyślenia, święta
Tagi: ,

Zamknij oczy i wyobraź sobie Jezusa. W koronie z cierni na głowie, prawie nagiego, pokrytego ranami… ogołoconego Boga stającego przed tłumem, który właśnie skazuje Go na śmierć. Czy tak wygląda Król?

Uczniowie wyobrażali Go sobie zupełnie inaczej. Myśleli, że zasiądzie na tronie, będzie rządził, przyniesie coś nowego w wymiarze ziemskim. A oni będą rządzić razem z Nim, jako ci Mu najbliżsi. Jezus jednak daleki jest od purpury, korony ze złota i berła, od ludzkich godności i odznaczeń. On przynosi inne Królestwo.

Czy Jezus jest więc Królem? Jest ogołocony z wszystkiego, co po ludzku dla nas jest istotne. A może w ten sposób chce powiedzieć nam, że zatrzymywanie się jednie na tym co ziemskie nie przyniesie nam tego co najważniejsze – zbawienia? On pokazuje zupełnie inny wymiar królowania. A za Jego przykładem idą święci i błogosławieni. Oni otrzymali swoją koronę, nie tu na ziemi. W większości, w sposób fizyczny, nie nosili korony, purpury, nie mieli pałaców czy fortec. Popatrzmy chociaż na św. Matkę Teresę z Kalkuty czy św. Andrzeja Bobolę – choć mają oni zupełnie inne drogi życia, to łączy ich świętość i uczestnictwo, już pełne, w królowaniu Jezusa.

Matka Teresa z Kalkuty pomagała tym, których wszyscy odrzucili. Wszyscy znamy jej heroiczne czyny. Św. Andrzej, który jest jednym z patronów Polski, ozdobiony jest koroną męczeństwa. Mimo licznych tortur, o których nieraz trudno nam czytać, nie wyrzekł się Boga. Na wzór Chrystusa stali się ubodzy, by innych swoim ubóstwem ubogacić.

Komu więc Króluje Jezus? Dla kogo jest Królem? Powinien być Królem dla każdego wierzącego. Jednak nie despotą czy tyranem. My nie mamy się bać królowania Jezusa, mamy Go wyczekiwać, a nawet za nim tęsknić, mamy tęsknić i dążyć do Nieba. Chrystus jest Królem wszechświata, ale też każdego ludzkiego serca. I w tym sercu już tu na ziemi ma być początek Królestwa Bożego, bo ma być ono mieszkaniem Króla.

26 listopada, w ostatnią niedziele Okresu Zwykłego, obchodzimy w Kościele Niedzielę Chrystusa Króla Wszechświata. Ta Uroczystość zamyka również rok liturgiczny. Święto to do liturgii wprowadził Papież Pius XI encykliką Quas Primas z 11 grudnia 1925 r. na zakończenie roku jubileuszowego.

Od dawna już powszechnie nazywano Chrystusa Królem w przenośnym tego słowa znaczeniu, a to z powodu najwyższego stopnia dostojeństwa, przez które wyprzedza wszystkie stworzenia i przewyższa je. Mówimy więc, iż Chrystus króluje w umysłach ludzkich, nie tyle dla głębi umysłu i rozległości Swej wiedzy, ile że on sam jest prawdą, a ludzie od Niego powinni prawdę czerpać i posłusznie ją przyjmować; mówimy też, iż Chrystus króluje w woli ludzkiej, ponieważ w Nim nie tylko nieskazitelna wola ludzka stosuje się zupełnie i z całym posłuszeństwem do najświętszej woli boskiej, lecz także dlatego, że Chrystus tak wpływa natchnieniami swymi na naszą wolną wolę, iż zapalamy się do najszlachetniejszych rzeczy. Wreszcie uznajemy Chrystusa jako Króla serc dla Jego „przewyższającej naukę miłości” i dla łagodności i łaskawości, którą przyciąga dusze. Żaden bowiem człowiek nigdy nie był i nie będzie do tego stopnia ukochanym przez wszystkie narody, jak Jezus Chrystus.
Lecz jeżeli głębiej wnikniemy w rzecz, widzimy, iż we właściwym tego słowa znaczeniu imię i władzę króla należy przyznać Chrystusowi jako Człowiekowi, albowiem tylko o Chrystusie jako Człowieku można powiedzieć, iż otrzymał od Ojca „władzę i cześć, i królestwo”; Chrystus bowiem, jako Słowo Boga, będąc współistotnym Ojcu, wszystko ma wspólne z Ojcem, a więc także najwyższe i nieograniczone władztwo nad wszystkim stworzeniem – Pius XI

Nie bójmy się zobaczyć Króla – Jezusa ogołoconego ze wszystkiego, wtedy bowiem najbardziej przemawia Jego miłość do człowieka i coś więcej, wtedy bowiem otwiera nam bramy nieba, otwiera dla nas Swoje Królestwo – jesteśmy zbawieni.

Kalendarze DDAK na rok 2018

Posted: 15 listopada 2017 by Sandra Kwiecień in kalendarze, materiały
Tagi:

Można już składać zamówienia na nowe kalendarze DDAK!

Przyjmujemy je od dzisiaj do końca roku.

Rozmiar kalendarza to format A3 (13 kartek: okładka +12 miesięcy), a cena wynosić będzie 27 zł.  Natomiast kalendarz poziomy jest wielkości A4 i jego koszt to 30 zł. Cena obejmuje:

  • koszt kalendarza,
  • wysyłkę listem priorytetowym w kopercie bąbelkowej,
  • 1 zł cegiełki na rzecz DDAK.

W przypadku zamówienia np. dwóch sztuk, cena wysyłki oczywiście się zmniejsza. Dwie sztuki wysyłane na ten sam adres to koszt 50 zł (4 zł mniej).  W przypadku większych ilości, cena do ustalenia indywidualnego.

Jakość kalendarzy jest naprawdę wysoka. Ktoś nas poprosił o zdjęcia kalendarzy, zamiast projektów – nic a nic się nie różniły (poza wielkością). Kalendarze są bardzo starannie wykonane, na ładnym papierze z wysokiej jakości wydrukiem 🙂

Jak złożyć zamówienie?

  1. napisać maila na adres: sandra.kwiecien.ddak@gmail.com
  2. tytuł: „Kalendarz 2018”
  3. podać numer zamawianego projektu
  4. adres, na który mamy przesłać przesyłkę.

Po otrzymaniu Waszego maila, prześlemy odpowiedź z numerem konta, na który należy wpłacić określoną kwotę. Jeśli wolelibyście jakiś inny sposób płatności – wystarczy zaznaczyć to w mailu. Wówczas my zamawiamy kalendarz do 14 dni jest on u Was – zależy to od tempa innych zamówień, ale czasami udawało nam się wysłać kalendarz nawet w tydzień (wydruk, dostawa do nas, spakowanie, wysyłka do Was). Wolimy jednak podać dłuższy czas oczekiwania, choćby dlatego, że aby utrzymać tę samą cenę kalendarza, czekamy na troszkę więcej zamówień.

Regulamin:

  1. O kolejności wysyłki decyduje pierwszeństwo wpłaty.
  2. Przesyłkę otrzymuje się tylko wtedy, gdy opłaciło się zamówienie.
  3. Zamówienia na kalendarze składamy w drukarni po opłaceniu przez Was kalendarza.
  4. Dokładnie obejrzyjcie projekty. Jeśli wyłapiecie jakiś błąd lub literówkę – niezwłocznie dajcie nam znać!

Pierwszą serię zamówień zrealizujemy około 1 grudnia.  Kolejne, średnio co dwa tygodnie. Szczegóły otrzymacie w odpowiedzi na zamówienie.

Niestety, w jednej paczce nie będziemy przesyłać kalendarzy i kartek świątecznych (jeśli ktoś chciałby zamówić jedno i drugie). Grozi to uszkodzeniem kartek, dlatego nie będzie możliwości spakować ich razem.

*

Aby obejrzeć dany obraz w powiększeniu, wystarczy kliknąć 🙂

 

 

Projekt nr 1

Projekt nr 2

Projekt nr 3

Projekt nt 4

 

Projekt nr 5

Projekt nr 6 (uwaga! poziomy A4)

 


Dopisek dotyczący praw autorskich

Wszystkie zdjęcia, za wyjątkiem jednego, pochodzą z wolnej licencji, która pozwala nawet na komercyjne korzystanie z fotografii bez konieczności oznaczania. Natomiast obraz „Everyday Superman” został legalnie zakupiony u autora i mamy pełne prawo do korzystania z niego na potrzeby działalności w ramach Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów.

PRZYPOMINAMY ZASADY WYSYŁKI:

***

Nie wyślesz danych? Zapewne kapłan nie dostanie Karty.

Dlaczego?

Przy kilku tysiącach adopcji i dziesiątkach maili przychodzących każdego dnia, nie mamy możliwości przeszukiwania każdego kapłana z osobna. Jeżeli adoptowaliście kapłana nawet kilka lat temu – proszę, zwróćcie uwagę na to, czy otrzymał Kartę. Jeśli chcecie, by ją otrzymał, to wysłanie stosownych danych jest częścią Waszej troski o swoje zobowiązanie. Prześlijcie nam wymagane informacje, a my wówczas sporządzimy dla kapłana Kartę.

Na Kartę trzeba troszkę poczekać. Zależy to bowiem od tego, ile przychodzi zgłoszeń i iloma materiałami w danym momencie dysponujemy (czy trzeba zamówić koperty, dokupić znaczki, papier wizytówkowy na Karty itd.). Czas oczekiwania – do 3 tygodni. 

Karty Adopcyjne są całkowicie bezpłatne.

Więcej pytań – zakładka „KARTA ADOPCYJNA” pomoże Wam znaleźć odpowiedź 🙂

Maila należy wysłać TYLKO na adres: karty.adopcyjne@gmail.com

Treść według wzoru:

  1. Temat maila: Wysyłka- KA VI/VIII 2017
  2. Treść: imię i nazwisko adoptowanego przez Was kapłana,
  3. data rozpoczęcia adopcji,
  4. czy chcecie, aby Wasze dane pojawiły się na Karcie (jeśli tak, to proszę to wyraźnie zaznaczyć, np. „Chcę, by na Karcie znalazły się moje dane”), i podać imię i nazwisko,
  5. czy chcecie osobiście wręczyć Kartę kapłanowi (jeśli tak, prosimy o podanie swojego adresu pocztowego),
  6. jeżeli natomiast chcecie, aby Karta została wysłana bezpośrednio do kapłana, prosimy o wpisanie jego aktualnego adresu.

Kartki świąteczne na Boże Narodzenie – zamówienia

Posted: 4 listopada 2017 by Sandra Kwiecień in kartki okazjonalne
Tagi:

Kilka osób zainspirowało nas, by zaproponować małe upominki dla kapłanów lub po prostu Czytelników i Uczestników tej strony. Jest wiele pięknych kartek, ale większość z nich jest dość „laicka”, czasami nienawiązująca nawet do wiary, a jedynie prezentów, choinki i jedzenia. Dlatego chcieliśmy, jako ekipa DDAK, zaproponować coś od siebie.

Trzy wersje kolorystyczne:

Napisz na pierwszej stronie ozdobną czcionką:

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

Środek składa się z trzech kartek (kolory ozdobników będą dopasowane do wybranej kolorystyki):

 

Tekst pierwszej strony (od lewej):

” Nie lękaj się! Niech Cię nie onieśmiela to Małe Dziecię,

które uśmiecha się i wyciąga do Ciebie ręce.

Ono jest Twoim Bogiem…

Bogiem pełnym łagodności i uśmiechu.

Nie lękaj się być samą czułością, miłością i ufnością”

Karol de Foucauld

Tekst drugiej strony (środkowej):

Życzę głębokiego spotkania

z nowo narodzonym Bogiem-Człowiekiem.

Spotkania, które przemienia i wycisza,

które obdarza oczy pokojem, twarz radością,

a myśli napełnia optymizmem.

Spotkania, które w uszach pozostaje nieustanną melodią Nieba

uchylonego przez Dziecko, przez Jezusa,

przez naszego Pana i Zbawiciela!

Tekst trzeciej strony (pierwsza od prawej):

„Anioł rzekł do nich: «Nie bójcie się!

Oto zwiastuję wam radość wielką,

która będzie udziałem całego narodu:

dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel,

którym jest Mesjasz, Pan.”

*

Na samym dole napis małą czcionką:

Dzieło Duchowej Adopcji Kapłanów

ddak.pl

 

Koszt jednej kartki z wysyłką priorytetową to 10 zł. Każda kolejna sztuka (do tej samej przesyłki na ten sam adres), to 5 zł za każdy kolejny egzemplarz.

Zamówienia są zbierane do 27 listopada. Wysyłka do zamawiających odbędzie się 1 grudnia lub najdalej – 4 grudnia, by zdążyły dotrzeć do adresatów. Miejsca jest wystarczająco dużo, by dopisać kilka słów także od siebie. Istnieje możliwość wysłania kartki prosto do adresata (np. kapłana, także anonimowo).

Jeśli ktoś chciałby zamówić taką kartkę, to wystarczy wysłać maila na adres:

sandra.kwiecien.ddak@gmail.com

Tytuł maila: Kartka świąteczna

W treści wpisać:

  • ilość sztuk,
  • wybrany kolor,
  • adres, na który nadać przesyłkę.

W odpowiedzi prześlę potwierdzenie zamówienia oraz nr konta, na który należy uiścić opłatę.

 

A za tydzień – kalendarze na rok 2018 🙂 Mamy dla Was w tym roku przygotowanych sporo propozycji 🙂

 

Święty Rajmund z Penyafortu

Posted: 2 listopada 2017 by Sandra Kwiecień in święci i błogosławieni
Tagi:

Rajmund urodził się w Villafranca del Panades – była to miejscowość położona w pobliżu Barcelony w Hiszpanii. Dokłada data jego narodzin nie jest znana – zakłada się, że było to pomiędzy 1170 a 1175 rokiem. Należał do szlacheckiej rodziny, która pochodziła z Katalonii. Uczęszczał do szkoły katedralnej. Ukończył tam dwa stopnie nauki. Pierwszym nich było trivium, w ramach którego zdobył wykształcenie w dziedzinie posługiwania się łaciną, a także biegłość w logice i retoryce. Ukończył też quadrivium, gdzie zdobył wiadomości z dziedziny filozofii i teologii, a także wiedzę związaną z matematyką (geometria i arytmetyka), astronomią oraz muzyką.

Dziedziną, która najbardziej zainteresowała Rajmunda, było prawo – dlatego też podjął studia w tym kierunku na Uniwersytecie w Bolonii. Przyjął tam również święcenia kapłańskie. Podjął też dalsze kształcenie mające na celu uzyskanie stopnia doktora w dziedzinie prawa. Podczas pobytu w Bolonii Rajmund spotkał się z Dominikiem Guzmanem, który założył Zakon Kaznodziejski. Ich spotkanie i przyjaźń doprowadziły do zachwytu Rajmunda tym Zakonem oraz rozwinięciem się u niego zamiłowania do kultu maryjnego.

W 1218 roku biskup Barcelony (Berengariusz IV z Palou) poprosił Rajmunda o powrót w rodzinne strony, ponieważ założył w swojej diecezji wyższą szkołę, w której mogli kształcić się księża. Biskup zdecydował się zaprosić Rajmunda do prowadzenia tam wykładów. Rok później Rajmund został mianowany kanonikiem kapituły katedralnej w Barcelonie. Podjął również starania na rzecz odnowy kultu maryjnego na terenie diecezji i całego kraju.

Rajmund niejednokrotnie gościł w dominikańskim domu zakonnym w Barcelonie. Modląc się w klasztorze Zakonu Kaznodziejskiego Rajmund usłyszał głos Boży wzywający go do wstąpienia do Zgromadzenia. Tak też się stało i w 1222 roku stał się jednym z braci.

Na drodze powołania Rajmund był rozpoznawalny jako mądry spowiednik i dobry przewodnik duchowy. Zawsze uważany był za wrażliwego na głos Boga i działanie Ducha świętego – dlatego też nawet ówczesne znakomitości zwracały się do niego z prośbą o pomoc w rozpoznaniu woli Boga w ich życiu. Wśród osób, którym radą służył Rajmund, był król Aragonii – Jakub.

Dla Rajmunda ważne było to, aby głosić prawdę o Chrystusie – nie tylko nauczając chrześcijan, ale także nawracając niewierzących lub wyznawców innych religii. To właśnie temu podporządkował swoje działanie. Prawdopodobnie z jego inicjatywy powstała szkoła dominikańska, której celem było przygotowanie braci do pracy misyjnej. W szkole mogli nauczyć się między innymi języka arabskiego – co było niezwykle istotne w tamtym czasie, ponieważ Hiszpania zmagała się z problemem napływu wyznawców islamu.

Rajmund został wezwany przez papieża do Rzymu – został tam mianowany kapelanem pałacu apostolskiego i osobistym spowiednikiem Ojca świętego Grzegorza IX. Miał wtedy okazję na bardzo owocną służbę, gorliwe apostolstwo i spotkanie z wieloma możnymi Kościoła. Będąc w Italii napisał również kolejne dzieło z zakresu prawa pt. „Pięć dekretów”. W 1236 roku Rajmund wrócił do ojczyzny, a później, w 1238 roku wybrano go do pełnienia funkcji generała Zakonu Kaznodziejskiego.

Jako przełożony w zgromadzeniu podjął działania związane z wprowadzeniem stosownych zmian do zakonnych konstytucji. Doskonała znajomość prawa kościelnego ułatwiła mu realizację tego zadania. Przez współbraci uważany był za bardzo dobrego organizatora i przełożonego. Był gorliwy i oddany swojej posłudze i wymaganiom, które były z nią związane. Zakon Kaznodziejski rozwijał się dalej i rozszerzał swoją działalność w kolejnych krajach Europy. Zrezygnował z pełnienia funkcji generała po dwóch latach i poświęcił swój czas na prace apostolskie.

Rajmund zmarł 6 stycznia 1275 roku w Barcelonie. Papież Klemens VIII kanonizował ojca Rajmunda 29 kwietnia 1601 roku.

Wcześniej wspomnienie świętego Rajmunda przypadało na 23 stycznia. Obecnie wspomina się go 7 stycznia. Jego życie było nieustannym wsłuchiwaniem się w głos Boga wśród codziennej służby i obowiązków.

Źródła:

http://new.dominikanki.pl/duszpasterstwo-powolan/okruszyna/SW-RAJMUND-Z-PENYAFORT_1793

http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-07a.php3