Zawsze, czyli do jutra

emotions

Naszej wierze często towarzyszą emocje. Jesteśmy od nich zależni: mamy dobry humor, to jesteśmy radośni; jak zły, to jesteśmy poddenerwowani, czasem uszczypliwi, zmęczeni i zniechęceni.

Nie inaczej jest wtedy z naszą modlitwą, zwłaszcza za kogoś. Kiedy brakuje nam dobrych reakcji i pozytywów, odczuwamy znużenie naszym zobowiązaniem. Nie czujemy się stosownie docenieni. Zła, niechętna reakcja kapłana wywołuje nasz ból, przychodzą wręcz myśli, by się poddać, bo to nie ma sensu.

Emocje są ulotne.

W jednej chwili czujesz się dobrze i świat jest piękny. Ale jedno wydarzenie potrafi sprawić, że przeskakujesz do negatywów – świat jest szary, okropny, ludzie zawodzą i ogólnie jesteś bardzo rozczarowany.

Targają nami uczucia i jest to naturalne, ponieważ jesteśmy ludźmi. Uczucia nam towarzyszą i są częścią naszej egzystencji. Problemem jest to, że dzisiejszy świat jest wyjątkowo nastawiony na to, by naszymi uczuciami manipulować, nieustannie je podsycać i ciągle kierować w coraz to nowym kierunku. Sprawia to, że zamiast rozsądkiem, bardzo często kierujemy się tymi ulotnymi, ciągle zmiennymi odczuciami, które stopniowo przejmują nad nami kontrolę. Nie jesteśmy stali. Rozpadają się znajomości, małżeństwa, nawet rozczarowanie kapłanami sprawia, że porzucamy wiarę i szukamy innych wspólnot, gdzie będziemy czuć się dobrze.

Doskonałym przykładem na to zjawisko jest to, co nazywamy „miłością”. W teorii każdy z nas może zabłysnąć wspaniałym opisem, lecz prawda jest taka, że gdy tylko pojawi się zauroczenie, oparte tylko na emocji, szybko identyfikujemy to z miłością. Tymczasem jedno z drugim ma niewiele wspólnego.

Hymn o miłości św. Pawła zna każdy z nas, ale w praktyce nie każdy go rozumie. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego – co to wszystko nam mówi? Jest stabilna, silna, nie rządzi nią ludzkie odczucie, które przecież każdy z nas zna. Jest czymś wyższym, ponad to wszystko, co zmienia się w nas tak często.

Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.

To ważne, by dorosnąć w swojej wierze. Nie pozwolić na to, by zniechęcenie, lenistwo, gniew, czy rozczarowanie miało zabić w nas wiarę, nadzieję, czy miłość.

Ta prawda bardzo mocno objawia się w naszej modlitwie za kapłanów. Wiele osób rezygnuje – z powodów bardzo różnych. Ale tak naprawdę nie ma jakiegokolwiek powodu, by się nie modlić (czy to za kogoś, czy w ogóle). Nie ma takiej wymówki, która mogłaby sprawić, że usprawiedliwimy swój brak kontaktu z Bogiem. Ani choroba (psychiczna, czy fizyczna), ani nasza relacja z kapłanem (lub jej brak), ani nasze wątpliwości w wierze. Nic. Nasza wiara oraz jej wyraz, którym jest modlitwa – mają trwać. ZAWSZE.

Wielu kapłanów mnie nie lubi. Cóż za paradoks, gdyż przecież prowadzę akcję, która ma im pomóc oraz wszystkim ich wiernym. Ale ich niechęć, czasem okazywana bardzo jawnie, nie może zachwiać ani moją modlitwą, ani moją wiarą w to, że DDAK ma sens. Czy odczuwam ból, gdy doznaję takiej przykrości? Pewnie, że tak. I to czasem jest ból bardzo dojmujący. Ale w gruncie rzeczy nie ma to znaczenia. Ponieważ modlitwa za kapłana, nie jest zależna od jego czy mojego poczucia zadowolenia lub przykrości. Jest tak naprawdę związana z Bogiem. Bogiem, który ZAWSZE kocha, ZAWSZE pragnie dla nas dobra i miłości.

Odczuwam emocje, ponieważ jestem człowiekiem. I mam je odczuwać, ponieważ to one uzdalniają mnie do odruchów pełnych empatii lub pomagają się obronić, gdy tego potrzeba. Ale nasze emocje – potrzebne i niezbędne – nie mogą zawładnąć nami do tego stopnia, by jedynie nimi się kierować. Dlatego też tej stabilizacji, niewzruszonej – choć przeżywającej trudności – życzę sobie i Wam.

Nic nie może nas odłączyć od miłości Boga,
która jest w Chrystusie Jezusie

NIC.

Reklamy
This entry was posted by Sandra Kwiecień.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: