Bożonarodzeniowa ekonomia Boga

Święta Bożego Narodzenia dobiegły końca i choć zwyczajowo śpiewamy jeszcze kolędy to święta już za nami. Przyszedł Nowy Rok. I może pięknie przeżyliśmy te święta, wzruszyła nas Pasterka i Dziecko położone w żłóbku, blask choinek… to wszystko sprawia, że jakoś łatwej nam przeżywać święta. Ale już po świętach. Minął blask choinek i atmosfera Świąt i co dalej? Co te święta zmieniły w moim życiu? Z czym wchodzę w Nowy Rok? Przed nami nowe, czyste karty. Ponad 300 dni do zapisania.

Obchodzimy Boże Narodzenie by raz jeszcze, na nowo przypomnieć sobie prawdę, że Bóg narodził się w Betlejem. Na katechezie zadałam uczniom pytanie: dlaczego Bóg, władca całego świata, Stwórca, Król – urodził się w żłobie. Czy nie mógł urodzić się w pałacu? Oczywiście, że mógł. Po co więc żłóbek, stajenka, zwierzęta? Po co to całe zamieszanie? Czy gdyby Bóg urodził się w pałacach, otrzymałby mniejszy hołd? Czy nie oddano by Mu czci i chwały? Więc po co to wszystko?

Na kartach Pisma Świętego wielokrotnie widzimy, że Bóg patrzy inaczej niż człowiek. Nasza ziemska ekonomia różni się od ekonomii Boga. Jego Królestwo nie jest z tego świata. I tutaj mamy klucz. Królestwo Boże nie jest z tego świata, więc i On jest Królem nie z tej ziemi. Bóg chce pokazać nam, że Jego Królestwo jest inne i liczy się coś innego. W tym Królestwie nie liczą się pieniądze, tytuły i zaszczyty; liczy się tylko jedno – miłość.

Idąc w ten Nowy Rok, zapisując każdy dzień kartka po kartce, miejmy przed oczyma betlejemski żłóbek. Boga – Człowieka i Jego ekonomię zbawienia człowieka. Niech Boże Narodzenie trwa w nas cały rok, bo jak podpowiada nam Matka Teresa z Kalkuty „Boże Narodzenie jest zawsze, gdy kieruje nami miłość”.

Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata i wyciągasz do niego ręce, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy milkniesz, aby wysłuchać, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy rezygnujesz z zasad, które jak żelazna obręcz uciskają ludzi w ich samotności, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy dajesz odrobinę nadziei „więźniom”, tym, którzy są przytłoczeni ciężarem fizycznego, moralnego i duchowego ubóstwa, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze, jak bardzo znikome są twoje możliwości i jak wielka  jest twoja słabość, jest Boże Narodzenie. Zawsze, ilekroć pozwolisz by Bóg pokochał innych przez ciebie. Zawsze wtedy, jest Boże Narodzenie – św. Matka Teresa z Kalkuty

Magdalena Maraj

This entry was posted by Magdalena Maraj.

One thought on “Bożonarodzeniowa ekonomia Boga

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: