Miłość

Miłość nie wyrządza zła bliźniemu – piękne słowa. Streszczają w sobie wszystko. Całą prawdę i głębię; wyjaśniają wszystko. Czasem zastanawiamy się co znaczy kochać. Jakie ramy społeczne to oznacza? Jak powinniśmy się zachowywać, co robić, jak żyć? I to zdanie wyjaśnia wszystko. Miłość nie ma ram i nie ma granic.

Jeśli miłość jest tak doskonała, to tylko ona powinna być wyznacznikiem naszych zachowań i naszego życia. Czym jednak jest miłość? Miłość nie jest cukierkowa, nie jest pluszowym misiem czy pozwoleniem na wszystko. Dzisiejsza Ewangelia pięknie mówi nam o upomnieniu braterskim. O jego, mówiąc potocznie, trzech stadiach. Gdy widzimy, że ktoś grzeszy najpierw trzeba upomnieć tę drugą osobę w cztery oczy, jeśli to nie pomoże to upomnieć go przy świadkach, a jeśli to także nie pomoże, trzeba donieść Kościołowi. Upomnienie też jest formą miłości. Upominam kogoś nie dlatego, że jestem „niegrzeczna”, czy że chcę komuś zrobić na złość, ale dlatego, że kogoś kocham i nie chcę, żeby stało się mu coś złego.

Dziś rzadko upominamy się nawzajem, bo to niemodne wtrącać się w życie innych ludzi. Jednak niejako naszym obowiązkiem jest napominać, gdy ktoś grzeszy. Gdy zerkniemy do małego katechizmu znajdziemy tam pewne wyznaczniki. W uczynkach miłosierdzia co do duszy jako pierwszy jest: „grzeszących upominać”. W grzechach cudzych znajdziemy:

Grzechy cudze:

1. Namawiać kogoś do grzechu.

2. Nakazywać grzech.

3. Zezwalać na grzech.

4. Pobudzać do grzechu.

5. Pochwalać grzech drugiego.

6. Milczeć, gdy ktoś grzeszy.

7. Nie karać za grzech.

8. Pomagać do grzechu.

9. Usprawiedliwiać czyjś grzech.

Kościół mówi nam o odpowiedzialności wypływającej z miłości. Kocham, więc troszczę się nie tylko o siebie, ale i o bliźniego, tego obok mnie. W dzisiejszym świecie to niestety trudne zadanie, bo nasza troska może zostać odebrana jako wtrącanie się czy też wścibskość, ale nie zawsze tak jest. Czasem możemy nawet nie być do końca świadomi, jak bardzo ktoś może czekać na naszą pomoc, wyciągniętą dłoń czy radę, a nawet upomnienie. Mimo, że my możemy kogoś krytykować za grzech czy zło, ale druga osoba nie zawsze ma świadomość sytuacji w jakiej się znajduje.

Miłość. Odpowiedzialność. Wspólnota. Nie możemy być obojętni na innych. Jezus uczy nas dziś o braterskim upomnieniu. Wszystko co robimy powinniśmy robić z miłości, także takie upomnienie powinno z niej wynikać i do niej dążyć.

«Gdzie jest twój brat?» – «Nie wiem» – «Ale twój brat jest głodny» – «Tak, na pewno jest w Caritasie w parafii, i tam na pewno dostanie coś do jedzenia» i taką odpowiedzią, która jest kompromisowa chcemy obronić własną skórę. «A inny, chory…» – «Na pewno jest w szpitalu!» – «Ale w nim nie ma miejsc! A co z lekarstwami?» – «Ale to jest jego sprawa, ja nie powinienem mieszać się w życie innych… ma rodzinę, oni podadzą mu lekarstwo», i umywam ręce. «A gdzie jest twój brat więzień?» – «On płaci za to, na co zasłużył. Zrobił i płaci. Jesteśmy już zmęczeni tymi zbirami z ulicy, niech płacą». Obyś nigdy nie usłyszał takiej odpowiedzi z ust Pana – zaznaczył Ojciec Święty. – Gdzie jest twój brat? Gdzie jest twój brat odrzucony, ten, który pracuje na czarno przez dziewięć miesięcy, aby potem to trzech miesiącach zacząć znowu w nowym roku? W ten sposób nie ma żadnego zabezpieczenia, urlopu… «Ale dziś nie ma pracy i trzeba brać to, co jest…»” jeszcze jedna kompromisowa odpowiedź” – fragment homilii Papieża Franciszka

Magdalena Maraj

This entry was posted by Magdalena Maraj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: