Aż 77 razy

Wybaczenie. Temat bardzo trudny i nieraz bardzo niezrozumiały. Jak bowiem wybaczyć coś trudnego, coś niewybaczalnego po ludzku – jak? A Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi, że trzeba wybaczać zawsze. I mało tego, mówi także, że Bóg nie wybaczy nam naszych przewinień, jeśli my nie wybaczymy bratu. Takie niby proste zdanie, jednak nieraz trudne do wykonania.

Czym jest wybaczenie? Trudno to określić w kilku zdaniach. Na jednej ze stron internetowych znalazłam taką definicję przebaczenia: „Przebaczenie jest wolą porzucenia prawa do żalu, negatywnego osądu i chłodnego zachowania wobec osoby, która zraniła nas niesprawiedliwie, oraz rozwijaniem nie zasłużonych (przez nią) postaw współczucia, hojności, a nawet miłości dla takiej osoby”. Mówiąc najprościej, przebaczenie to brak chęci odwetu wobec drugiej osoby. Jezus w Piśmie Świętym mówi o wzajemnej miłości, nawet miłości do nieprzyjaciół. Trudno kochać kogoś, kto nas skrzywdził czy też kogoś kto nas nie kocha. Chrześcijanin jednak widzi dalej, inaczej. Przykładem dla każdego z nas jest sam Jezus. A jak widzimy na kartach Pisma Świętego, Jezus wybacza ludziom wiele razy. Warunek jest jeden – muszą naprawdę żałować, chcieć przebaczenia.

Jak ważne jest przebaczenie? Sądząc po tym, co mówi Jezus, bardzo ważne, może otworzyć nam bramy nieba. Jednak od nas zależy, czy będziemy starać się wybaczyć innym, słuchać Jezusa i Jego słów.  Popatrzmy jaka historia przydarzyła się św. Janowi Bosko i w jaki sposób pokazuje nam jak ważne jest przebaczenie.

Pewnego razu do konfesjonału św. Jana Bosko, gdy spowiadał, przyszedł młody człowiek i powiedział, że rozumie i zna dobrze naukę Kościoła:

– Wiem, że trzeba przebaczać urazy i winy różnym osobom, rozumiem, że nie można nikomu życzyć źle, że nie można się gniewać, ale ja nie mogę zrozumieć swego ojca, jemu nie mogę wybaczyć w żaden sposób, bo mój ojciec to zwierz, a nie człowiek. Jest to najpodlejszy osobnik pod słońcem i ja nie mogę mu przebaczyć!

Jan Bosko mu odparł:

– Mój synu, rozumiem, że masz wielki żal do swego ojca, ale rozgrzeszenia nie możesz teraz otrzymać, lecz dopiero za rok. Przez ten czas będziesz codziennie odmawiał „Ojcze nasz”, ale w nieco zmienionej formie. Zamiast słów: „…i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom…” będziesz mówił: „… nie odpuść mi moich grzechów, bo i ja nie chcę przebaczyć grzechów mojemu ojcu…”

Po trzech dniach przyszedł młodzieniec do św. księdza Bosko i powiedział:
– Ojcze, kto by mógł wytrzymać dłużej i odmawiać tak straszną modlitwę?! Jak ja mogę modlić się, żeby mi Bóg nie przebaczył moich grzechów? Nie mogę się tak modlić. Już wszystko zrozumiałem, wiem, że muszę przebaczyć i dlatego przebaczam mojemu ojcu. Ze swego serca wyrzucam wszystkie swoje żale, bo chcę, żeby i mnie Bóg przebaczył wszystkie grzechy.

Magdalena Maraj

This entry was posted by Magdalena Maraj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: