Karty Adopcyjne – adopcje stałe z lutego 2019

Wysyłka Kart Adopcyjnych dla adopcji stałych podjętych w lutym 2019 roku i wcześniej.

Nie wyślesz danych? Zapewne kapłan nie dostanie Karty.

Dlaczego?

Przy kilku tysiącach adopcji i dziesiątkach maili przychodzących każdego dnia, nie mamy możliwości przeszukiwania każdego kapłana z osobna. Jeżeli adoptowaliście kapłana nawet kilka lat temu – proszę, zwróćcie uwagę na to, czy otrzymał Kartę. Jeśli chcecie, by ją otrzymał, to wysłanie stosownych danych jest częścią Waszej troski o swoje zobowiązanie. Prześlijcie nam wymagane informacje, a my wówczas sporządzimy dla kapłana Kartę.

Na Kartę trzeba troszkę poczekać. Zależy to bowiem od tego, ile przychodzi zgłoszeń i iloma materiałami w danym momencie dysponujemy (czy trzeba zamówić koperty, dokupić znaczki, papier wizytówkowy na Karty itd.). Czas oczekiwania – do 3 tygodni.

Karty Adopcyjne są całkowicie bezpłatne.

Więcej pytań – zakładka „KARTA ADOPCYJNA” pomoże Wam znaleźć odpowiedź 🙂

Maila należy wysłać TYLKO na adres: karty.adopcyjne@gmail.com

Treść według wzoru:

  1. Temat maila: Wysyłka- KA II 2019
  2. Treść: imię i nazwisko adoptowanego przez Was kapłana,
  3. data rozpoczęcia adopcji,
  4. czy chcecie, aby Wasze dane pojawiły się na Karcie (jeśli tak, to proszę to wyraźnie zaznaczyć, np. „Chcę, by na Karcie znalazły się moje dane”), i podać imię i nazwisko,
  5. czy chcecie osobiście wręczyć Kartę kapłanowi (jeśli tak, prosimy o podanie swojego adresu pocztowego),
  6. jeżeli natomiast chcecie, aby Karta została wysłana bezpośrednio do kapłana, prosimy o wpisanie jego aktualnego adresu.
Jest to ostatnia wysyłka Kart Adopcyjnych przed wakacjami. Prośby o Karty można wysyłać do 5 lipca włącznie.
Reklamy

Rewolucjonista Kościoła

Zesłanie Ducha świętego. Ważny dzień. Nie sposób, by nasze myśli nie pobiegły dziś do Wieczernika, gdzie wystraszeni Apostołowie czekają. Oczekują na Tego, którego obiecał im Mistrz z Nazaretu. Duch święty? Mówi się, że jest najbardziej zapomnianą Osoba Trójcy świętej. Każdy w sercu musi zapytać siebie jak często przyzywa Ducha świętego w swojej codzienności.

Duch święty to rewolucjonista. Co dzieje się z Apostołami, gdy przyjmują Ducha świętego? Dzieje Apostolskie wskazują, że pięćdziesiąt dni po Zmartwychwstaniu zaczęło dziać się coś niecodziennego. Szum wichru, języki z ognia, mówienie językami ojczystymi – Apostołowie mają swoje Zielone Świątki. Jako wybrani, przez Jezusa do głoszenia Dobrej Nowiny zostają napełnieni mocą Ducha świętego (Dz 2, 1-13).

Ale to dopiero początek. Teraz Apostołowie, napełnieni Duchem św., ruszają w drogę. Święty Piotr, głowa Kościoła, pierwszy raz występuje publicznie. Apostołowie już nie są zalęknieni i zamknięci idą i głoszą. Co mówi św. Piotr zapytany przez Żydów co mają teraz robić. Odpowiedź jest jednoznaczna: „Nawróćcie się” (Dz 2, 38). Po Zesłaniu Ducha świętego zmienia się obraz Kościoła. Od tej pory Apostołowie, słabi ludzi, idą i z mocą głoszą. Działają cuda, pod wpływem ich nauki ludzie nawracają się, zmieniają swoje życie. Grono nauczających powiększa się, bo nigdy nie za dużo rąk, nóg i serc gotowych do głoszenia Ewangelii. Jezus Zmartwychwstał i Jego zmartwychwstanie głoszone będzie przez wieki, wszystkim krańcom ziemi.

Minęło już ponad dwa tysiące lat od tamtego wydarzenia. Popatrzmy dziś na siebie. Czy nie jesteśmy jak Apostołowie? Siedzimy w swoich „wieczernikach” i czekamy. Ale nam Duch święty już został dany. A każdy z nas bez względu na wiek, płeć, miejsce zamieszkania, zawód jest powołany by być apostołem Jezusa Chrystusa. Chorzy poprzez swoją chorobę, młodzi poprzez energię i radość młodości, starsi poprzez mądrość życiową…można by tak było wyliczać bez końca. Każdy z nas ma być apostołem w pracy, w domu. Czas wyjść ze swoich wygodnych domków i powiedzieć wszystkim że Jezus Zmartwychwstał miażdżąc wszystkie smutki i troski, cały grzech i zło. Czy to nie powód, by się radować?

Co ważne Apostołowie po wydarzeniu Wieczernika, jak opisuje to św. Łukasz w Dziejach Apostolskich: Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. Dz 2,42. I to recepta. Najprostsza a jakże trudna. Recepta na jedność i trudy. Wspólnota Kościoła, Eucharystia, modlitwa.

Jak pisze św. Paweł w swoim liście: Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: „Panem jest Jezus” (1 Kor 12,3). Niech to napełni nas odwagą, byśmy i my kimkolwiek jesteśmy wyszli ze swoich „domków” i zaczęli swoim życiem, codziennością, uśmiechem świadczyć, że Jezus jest Panem, a my patrzymy z nadzieją w Niebo, gdzie czeka na nas Bóg! Czy to proste? Nie. Apostołom zarzucano, że upili się młodym winem (Dz 2,13). Pewnie wielu powie „oszaleli”. I dobrze. Chrześcijanin to szaleniec Boży. Więc? Szaleni ludzie w szalony sposób chcą ci powiedzieć, że oszalały z Miłości Bóg Zmartwychwstał i prawdziwie żyje! Powtarzając za Apostołami: A my jesteśmy tego świadkami… (Dz 10, 39).

Magdalena Maraj