Błogosławionych Świąt!

Czasem mamy tylko dziś

Myślimy, że mamy czas. Dni biegną nam przez palce. Bo czas w ogóle szybko biegnie. Jutro zadzwonimy do znajomego, w sobotę odwiedzimy kogoś chorego, pojedziemy do rodziny, pobawimy się z dzieckiem, porozmawiamy z dorastającą córką, synem. Jutro… Jednak myśl, że mamy czas, jest bardzo błędne. Mamy czas w tym momencie, ale to TEN moment, a moment ma to do siebie, że nie trwa długo. Przecież jutra może nie być. Przeraża nas myśl o śmierci i przemijaniu, więc staramy się o niej nie myśleć, nie mówić… Ale śmierć nadejdzie, czy chcemy czy nie. Nie ominie nas. Nie da się oszukać śmierci, życie nie jest filmem. I Adwent minie, i Boże Narodzenie, i ludzie przemijają… Nie czekajmy z wybaczeniem, z miłym słowem, powiedzeniem komuś, że jest dla nas ważny. Nie czekajmy do jutra, do weekendu, do…  Czasem może się okazać, że mamy tylko dziś.

I może to smutna refleksja. Pandemia uczy nas, że wcale to wszystko nie wygląda tak, jakbyśmy chcieli. Że w życiu nie liczą się pieniądze, sława itd. Liczy się dobry człowiek. Liczy się druga osoba, czasem mieszkająca daleko, ale będąca bardzo blisko serca. Osoba, której uśmiech widzimy w myślach budząc się rano i to on/ona dodaje nam siły na kolejny dzień. Czasem może wydawać się nam to czymś zwyczajnym – ktoś po prostu jest, jak zawsze, jak codziennie. A może to właśnie niezwykłe, że codziennie jest – spróbujmy na to spojrzeć w ten sposób! Niech ten szczególny czas, czas Adwentu – oczekiwania, będzie też czasem dziękowania za inne osoby, bliskie, mieszkające z nami lub wiele kilometrów dalej. Czasem mamy tylko dziś, by powiedzieć: dziękuję, przepraszam i przebaczam.

Niech w naszych sercach obudzi się wdzięczność do naszych bliskich nie za jakieś wielkie rzeczy, ale za to że są. Że są obok, po prostu.

Magdalena Maraj