Posts Tagged ‘spowiedź’

Okiem penitenta

Posted: 24 lipca 2010 by Sandra Kwiecień in przemyślenia
Tagi: , ,

Siedzę w kościele. Nabożna cisza. Każdy się modli, a przynajmniej udaje. Kątem oka dostrzegam zbliżającego się do konfesjonału księdza. Czekam jakieś trzy minuty, po czym klękam przy kratkach, celem przystąpienia do  sakramentu pojednania. Nagle rozlega się huk, a cały kościół zrywa się na równe nogi. Wszystkie głowy jak na komendę zwracają się w moim kierunku. Półprzytomny spowiednik gramoli się z podłogi, a wszystkie oczy wlepione są we mnie. Czuję się jak największa grzesznica na tym łez padole.

Ze swej niezbyt szczęśliwej pozycji, dane mi było zobaczyć, jak głowa kapłana przelatuje przez zasłonkę, uderza w drzwiczki konfesjonału i sam kapłan – w całej okazałości – rozpłaszcza się malowniczo na posadzce. Widok – proszę wybaczyć – przekomiczny, ale udało mi się zachować powagę. Nieco jednak czerwona ze wstydu, zbliżyłam się do spowiednika, z nabożną czcią wyciągnęłam palec i zaczęłam go nim dźgać, sprawdzając czy aby na pewno żyje.

– O rany! Wyglądało to groźnie. Wszystko w porządku?

– Głowa mnie boli.

– Zapewne. Proszę księdza, co się stało?

Zerknął na mnie niepewnie i wymruczał tak niewyraźnie, że ledwie go zrozumiałam – ...Zasnąłem.

Chrząknęłam z dezaprobatą.

– Obawiam się, że teraz wszyscy wierni są przekonani, że to moje grzechy powaliły księdza na kolana.

WNIOSKI:

1. Ja wiem, że spowiedź dla niektórych nie jest przyjemna. Ale zawsze może być gorzej!

2. Mimo przeciwności, nie rezygnuj jednak z sakramentu pojednania 😀

z6089327X

Reklamy