Posts Tagged ‘święta’

Wielkoczwartkowa Tajemnica

Posted: 13 kwietnia 2017 by Magdalena Maraj in kapłani, święta
Tagi: ,


Czasem rysuje nam się taki obraz kapłana: święty, wszystkowiedzący, nieomylny, pełen cnót, nie popełniający błędów a nade wszystko niegrzeszący. W tym obrazie mamy kapłana za Boga, którym nie jest. Byłoby rzeczą śmieszną modlić się za Pana Boga, czasem więc wychodzimy z założenia, że za kapłanów nie trzeba się modlić. Jakże błędne przekonanie!

A teraz narysujmy sobie realny obraz kapłana: człowiek powołany do szczególnej służby w Kościele, potrzebujący przebaczenia i Bożego miłosierdzia jak każdy; mylący się, zmagający się z pokusami, popełniający błędy… zwykły człowiek obdarzony niezwykłą łaską. W Biblii przeczytamy, że: Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą Łk 12, 48. Na barkach kapłańskich spoczywa wielka odpowiedzialność za ludzi im powierzonych.

Wielki Czwartek… Lubię ten dzień. Jest taki szczególny – zawsze wzruszają mnie dzieci mówiące w Kościele wierszyki dla kapłanów, dziękując im za przyjęcie tego daru i ich posługę. Ale Wielki Czwartek to coś więcej. Patrzymy na Jezusa w Wieczerniku, który błogosławi chleb i wino podając uczniom. Ustanawia Eucharystię i Sakrament Kapłaństwa. Nie będę dziś pisać o kapłaństwie, bo ono jak każdy Sakrament jest tajemnicą i żadne słowa nie są w stanie opisać takiego daru.

Dziś, chyba zresztą jak zawsze, trzeba mieć odwagę, by zostać kapłanem. Może w dzisiejszych czasach kapłanom nie grozi ukrzyżowanie za głoszenie nauki Chrystusa, jednak niezmiennie stoi przed nimi trudne zadanie wyrażone także w świadectwie i cierpliwym, znoszonym z miłością cierpieniu.

Drodzy Kapłani, niech ten piękny dzień, gdy raz jeszcze odnawiacie przyrzeczenia kapłańskie, kiedy raz jeszcze dziękujecie Bogu za tak wielki dar jakim jest Kapłaństwo będzie wyjątkowy i przepełniony radością. Chcemy wraz z Wami dziękować Bogu za Wasze wybranie. Za Wasze poświęcenie, za Waszą służbę, za czas poświęcany nam na mówienie o Jezusie ale i ten spędzony na rozmowach, byciu czy wspólnej modlitwie. Za każdą sprawowaną Eucharystię za każde rozgrzeszenie w konfesjonale udzielone mocą Chrystusa. Za to, że dzięki Wam możemy karmić się Bogiem ale i poznawać Go i zbliżać się do Niego. Życzymy Wam ducha służby i pokory, odwagi wschodzącego słońca, nieustannego zapatrzenia w Chrystusa, wiary która przenosi góry, nadziei, która rozlana w sercach doda siły i miłości, która potrafi wszystko zmienić. Niech Wasza posługa będzie owocna i cierpliwa a nade wszystko życzymy Wam świętości, byście pomagając nam dojść do nieba, sami stali się uczestnikami wiecznego szczęścia.

Reklamy

Witaj

Posted: 25 grudnia 2016 by Sandra Kwiecień in święta
Tagi:

915

Pomódlmy się w Noc Betlejemską,
W Noc Szczęśliwego Rozwiązania,
By wszystko się nam rozplątało,
Węzły, konflikty, powikłania.
Oby się wszystkie trudne sprawy
Porozkręcały jak supełki,
Własne ambicje i urazy
Zaczęły śmieszyć jak kukiełki.
Oby w nas paskudne jędze
Pozamieniały się w owieczki,
A w oczach mądre łzy stanęły
Jak na choince barwnej świeczki.
Niech anioł podrze każdy dramat
Aż do rozdziału ostatniego,
I niech nastraszy każdy smutek,
Tak jak goryla niemądrego.
Aby wątpiący się rozpłakał
Na cud czekając w swej kolejce,
A Matka Boska – cichych, ufnych –
Na zawsze wzięła w swoje ręce.”

Wesołych Świąt Wam wszystkim. Naprawdę wesołych. Nie ze sztucznymi uśmiechami, czy tylko chwilową radością, lecz przepełnionych wiarą, siłą i nadzieją na każdy dzień. Miłością życzliwą, nawet jeśli trudną. Z człowieczeństwem pełnym wyrozumiałości – nie tylko dla siebie samego, ale dla wszystkich wokół. Tak trudno być człowiekiem… Lecz Bóg się nim stał. I przeżył swoje człowieczeństwo dobrze, godnie i pełnie. I tego prezentu Wam życzymy – człowieczeństwa Prawdziwej Miłości.

Witaj Boże.

Merii kurisumasu

Posted: 27 listopada 2016 by Sandra Kwiecień in święta
Tagi:

1322

Rozpoczął się nasz kolejny wspólny Adwent. W ten szczególny czas zapraszamy Was do modlitwy w intencji kapłanów. Można podjąć się modlitwy w intencji dowolnego kapłana, niezależnie od tego, czy macie już jakieś inne zobowiązania. To tylko 4 tygodnie, lecz moc takiej modlitwy jest ogromna.

Jeśli chcielibyście przyłączyć się do modlitwy, możecie wypełnić poniższy formularz. Dotyczy on tylko zobowiązań na czas Adwentu, czyli od 27 listopada do 24 grudnia.

Spędźmy ten czas dobrze. Na wierze, modlitwie, ofierze, przygotowaniu. To jednak nie znaczy, że robienie zakupów czy kupowanie prezentów, bombek i choinek jest złe. Wcale nie – spędzanie wspólnego czasu na robieniu czegoś co jest radosne, nie jest czymś złym, a dbanie o innych i próba ich uszczęśliwienia zawsze powinna nam przyświecać. O ile tylko nie przesłoni nam to tego, kto w tym czasie jest najważniejszy. Boga.

Japończycy są shintoistami i buddystami. Obchodzą także Święta Bożego Narodzenia, kupując sobie prezenty i mówiąc: „Merii kurisumasu”. Czy rozumiesz co mam na myśli? Oni w zdecydowanej większości nie wierzą w Trójjedynego Boga. Nie wiedzą w ogóle o co chodzi w tym święcie, ale i tak je obchodzą. Zupełnie jak spora część katolików. Czym różnią się nasze Święta od ich? Jeżeli nie będzie w nas wiary i modlitwy, to Adwent i Boże Narodzenie będą kolejnymi zbiorowymi uroczystościami, czasem wyprzedaży i zakupów. Nie o to w tym chodzi.

Bądź wierzący.

 

Szóste urodziny

Posted: 2 lipca 2016 by Sandra Kwiecień in ddak
Tagi: ,

happy-birthday-images-wallpaper

Działamy nieprzerwanie od sześciu lat. Od pracy w DDAK nie mieliśmy ani jednego dnia wolnego – nawet podczas sesji egzaminacyjnych, choroby czy innych, trudnych sytuacji – zwalnialiśmy, ale nigdy nie przestawaliśmy pracować. Od początku akcji modlitwą objęto ponad 7800 różnych kapłanów, a obecnie codziennie jest omadlanych ponad 4800 księży. Stronę wyświetlono ponad 2,1 mln razy i nie zanotowaliśmy nawet jednego dnia, by nie było choć jednego zgłoszenia dotyczącego adopcji kapłana. Nawet jednego! A przecież nigdy nie mieliśmy funduszy na szeroko zakrojone działania marketingowe. Jest tylko jedno wytłumaczenie – Duch Święty!

Za wszystkich, którzy modlą się za kapłanów – dzięki Ci, Panie.

Za wszystkich, którzy wspierają tę akcję – dzięki Ci, Panie.

Za wszystkich, którzy pracują w DDAK – dzięki Ci, Panie.

Za wszystkich księży – dzięki Ci, Panie.

Dla każdego wirtualny kawałek urodzinowego torta 🙂

slice-of-birthday-cake-relish-1

Boże Narodzenie

Posted: 25 grudnia 2015 by Sandra Kwiecień in święta
Tagi:

nativity scene with hand-colored figures made out of wood

Drodzy!

Chrystus się nam narodził!

W tych wspaniałych dniach życzymy Wam, aby radość z obecności nowonarodzonej Dzieciny trwała nie tylko w czasie Świąt, ale wypełniła i przemieniła każdą chwilę Waszego życia. Niech przynosi pokój, umacnia wiarę, nadzieję i miłość, dodaje sił w drodze do świętości. Życzymy Wam ciągłej świadomości ukochania przez Jezusa! Niech pamiątka Jego narodzin będzie dla Was czasem ponownego odkrywania Boga ukrytego w człowieku, a światłość niech jaśnieje w Waszych sercach, w każdym dniu Nowego Roku.

Wesołych, Radosnych, Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia,

życzy ekipa DDAK

 

 

Zmartwychwstanie Pańskie

Posted: 6 kwietnia 2015 by Sandra Kwiecień in święta
Tagi:

1a949264cbd6255175547a09cbb3810d

Świętowaliśmy. Składaliśmy sobie życzenia, wysyłaliśmy smsy, wspólnie jedliśmy przy stole, poszliśmy na Mszę świętą. Teraz, gdy niemal „już po wszystkim”, opowiem Wam historię. Taką, która ma przenieść naszą wczorajszą, odświętną radość na dzień codzienny.

Ze wszystkich opisów o Zmartwychwstaniu Pańskim, ten jest moim ulubionym:

Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu  i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, czemu płaczesz?” Odpowiedziała im: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus.  Rzekł do niej Jezus: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?” Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę”.  Jezus rzekł do niej: „Mario!” A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to znaczy: Nauczycielu! Rzekł do niej Jezus: „Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: „Widziałam Pana i to mi powiedział”.

 To właśnie ten tekst kiedyś mnie uratował.

Myślałam, że nie ma w moim życiu nikogo, kto przejmowałby się moim losem. Że nikogo nie obchodzę i jestem zbędnym balastem. Szczególnie te myśli prześladowały mnie podczas pewnych rekolekcji, na które pojechałam nieco z musu. Przez pierwsze dni trzymałam się od wszystkich z daleka i nie pozwalałam sobie na to, by zaangażować się psychicznie i emocjonalnie we wszystkie wydarzenia, które miały tam miejsce. Chciałam być obojętna. Tak obojętna jak to tylko możliwe, bym tylko przez przypadek nie cierpiała.

Moje serce było zimne i zamknięte.

Jednak – jak to się złożyło! – właśnie trzeciego dnia, podczas Mszy świętej odbywającej się w górach, podczas znaku pokoju, ktoś nagle zawołał mnie po imieniu. Gdy usłyszałam swoje imię i odwróciłam się, zobaczyłam pewnego kapucyna, który szedł w moim kierunku. Była to osoba, której wcześniej nie znałam i nie sądziłam, by w ogóle mnie wcześniej zauważyła. Nogi ugięły się pode mną, a skorupa mojego serca pękła. Czułam, jakby Bóg przez tego człowieka przemówił do mnie i mojego poranionego wnętrza. Zamknięta na Jego głos i miłość, nie słyszałam Go ani w sobie, ani w Słowach Pisma. Posłużył się więc człowiekiem, przemówił głosem człowieka, lecz wiedziałam, że w tym jest coś więcej. W tym było naprawdę Boże działanie.

Bóg stał się Człowiekiem. I głosem ludzkim zawołał do Marii Magdaleny. Kobiety, która w dodatku kilka lat wcześniej została moją patronką. Moje przerażone i zasmucone serce doznało wybawienia, tak jak jej. Usłyszałyśmy swoje imię. Widziałam kapucyna, lecz w tym było Boże wezwanie. Maria widziała ogrodnika, lecz to był sam Bóg.

Moja rozpacz i odrętwienie sprawiły, że czułam się samotnie. Tak jakby to życie, tutaj na ziemi, miało być tylko marnym pyłem. Ale nie jest. Jezus Chrystus zmartwychwstał i dał życie prawdziwe, życie w pełni. Tylko w takiej perspektywie, możemy mierzyć się ze światem i wszystkimi naszymi problemami. Mamy w Kogo wierzyć. Nasza wiara nie jest próżna. Nie jest próżny nasz wysiłek i nasza modlitwa.

Żyjemy.

I żyć będziemy.