Św. Józef

Św. Józef jest patronem Kościoła powszechnego, licznych zakonów, krajów, m.in. Austrii, Czech, Filipin, Hiszpanii, Kanady, Portugalii, Peru, wielu diecezji i miast oraz patronem małżonków i rodzin chrześcijańskich, ojców, sierot, a także cieśli, drwali, rękodzielników, robotników, rzemieślników, wszystkich pracujących i uciekinierów. Wzywany jest także jako patron dobrej śmierci. Czym św. Józef zasłużył sobie na jak szerokie grono osób modlących się do niego?

Św. Józef był cieślą. Pismo Święte nie wiele nam o nim mówi. Znamy go z apokryfów (są to dzieła, które nie weszły do kanonu Pisma Świętego, uważa się je za nienatchnione). Pismo Święte wskazuje nam, że Józef z rodu Dawida poślubił Maryję, uratował Ją od hańby, uciekał do Egiptu, chronił w drodze do Betlejem, był z Jezusem, uczył Go, stał się dla Niego ojcem.

Św. Józef może nas wiele nauczyć. Rodziny mogą uczyć się od niego opieki nad rodziną, delikatności, miłości w każdej sytuacji. Nie zostawił Maryi w potrzebie, nie pozwolił Jej zhańbić mimo, że doskonale wiedział że jego życie nigdy nie będzie proste, począwszy od zwiastowania, które ich oboje kosztowało dużo zaufania i wiary. Maryja, Józef i Jezus to wzór dla każdej rodziny. Jak pokonywać trudności, jak sobie z nimi radzić, jak kochać bezinteresownie drugiego.

Ojcowie także wiele mogą nauczyć się od naszego patrona. Dziś przeżywamy kryzys ojcostwa. Jakim ojcem był św. Józef? Józef był odpowiedzialnym i troskliwym ojcem. Nie tylko Maryja musi mierzyć się z tajemniczością Jej powołania. Józef też musi zmierzyć się ze swoim powołaniem do ojcostwa mimo, że w sposób biologiczny nie jest ojcem Jezusa. Otrzymał od Boga wielkie zadanie. Ma wychować i opiekować się Synem Boga. Józef opiekował się Jezusem jak Synem, kochał Go i troszczył się o Jego dobro. „Dbał o Jego fizyczny i psychiczny rozwój, bezpieczeństwo, codzienny byt, strzegł życia, chronił przed wrogami, uczył pracy. Dorosłego Jezusa nazywano «synem cieśli». Był dla Jezusa przykładem mądrości, która karmi się Słowem Bożym. Prowadził Go w szabat do synagogi w Nazarecie, z Nim słuchał Pisma Świętego, obserwował Jego zasłuchanie w Bogu, podziwiał wiedzę, gdy jako dwunastoletnie dziecko dyskutował On w świątyni z uczonymi w prawie. Bóg posłużył się św. Józefem, by Jezus mógł «napełniać się mądrością» i wzrostem w łasce Bożej. Patron dnia dzisiejszego spełnił swoją rolę w sposób wyjątkowy. Jest wzorem dla wszystkich rodziców. Wraz z Maryją umacniał w sercu Jezusa ducha wiary, modlitwy, adoracji, przyjęcia woli Bożej. Jako «człowiek sprawiedliwy» uczył Go przykładem własnego życia. Wychowywał jako ten, który zawsze pozwala się prowadzić intuicji wiary, który wie, że zbawienie nie pochodzi z przestrzegania prawa, ale jest łaską Boga, Jego wierności i miłości”.

Józef jest także wzorem dla pracujących. Wiemy, że był cieślą. Wszyscy więc możemy uczyć się od niego rzetelnej pracy ale i pracowitości. Może być on także wzorem dla kapłanów. Józef był cichym, słuchającym ojcem. Dziś kapłani dla wielu stają się ojcami duchowymi. Mogą uczyć się od Józefa słuchania, delikatności, opieki, poświęcania czasu dla swoich duchowych dzieci.

Wszystkich nas bez względu na stan, wiek i płeć św. Józef może uczyć zaufania Bogu. Józef był człowiekiem wielkiej wiary. To wiara pozwoliła mu „porwać się” na rzecz tak niesłychanie szaloną. Musimy pamiętać, że dzieciństwo Jezusa to czasy zupełnie inne. Brzemienne, niezamężne kobiety nie były traktowane dobrze, nie było to czymś zwykłym czy normalnym. Podobnie, Józef i Maryja, w wielkim zaufaniu poszli za głosem wiary. Ten święty jest wzorem dla każdego z nas. To człowiek pełen pokory, wiary, ciepła i dobra. Niech św. Józef, którego wspominamy w Kościele 19 marca będzie dla nas wzorem, opiekunem i patronem.

Magdalena Maraj

Reklamy

Wrócić do początku

W Wielkim Poście chodzi o to, by nie tylko zmienić swoje myślenie, ale także by wrócić do początku, do tej przyjaźni z Bogiem jaka była na początku – to usłyszane zdanie pomogło mi inaczej popatrzeć na Wielki Post.

A  jak było na początku? Musimy wrócić do obrazu raju. Bóg stwarza świat, wiemy, że ten świat jest dobry. Znamy opis stworzenia z Księgi Rodzaju. Na końcu Bóg stwarza Adama i Ewę. Jak wygląda życie w raju? Wiemy, że ludzie żyją tam w harmonii z Bogiem, w niezwykłej przyjaźni. Między Bogiem a człowiekiem nie było żadnych barier. Przed grzechem ludzie przechadzali się po raju. Byli nadzy jednak nie przeszkadzało im to. Czuli się szczęśliwi i pełni życia. Ich relacja z Bogiem była czysta.

Grzech wszystko zmienił. Człowiek, jak czytamy w Księdze Wyjścia, zauważył swoją nagość i zaczął się ukrywać. Grzech zerwał relację z Bogiem. Wszyscy znamy konsekwencję grzechu pierwszych rodziców. Przed grzechem człowiek z Bogiem żył w pełnej harmonii. Gdy poczytamy Pismo Święte dowiemy się, że w raju były dwa drzewa. Jedno to drzewo dobra i zła, drugie to drzewo życia. Gdy pierwsi rodzice zjedli z drzewa dobra i zła Bóg musiał wypędzić ich z raju, by nie zerwali owocu z drugiego drzewa. Oznaczało by to, że staną się nieśmiertelni w swoim grzechu, będą jak szatan. Bóg nie chciał skazać ludzi na wieczne potępienie. Nieposłuszeństwo, grzech oderwało człowieka od Boga człowiek został wygnany z raju i od tej pory poprzez ziemskie życie niejako wraca do Boga. Ma czas by się nawrócić by świadomie i dobrowolnie wybrać Boga jako jedyne źródło życia.

Jak więc możemy wrócić do tej pierwotnej przyjaźni. Każda relacja opiera się na obecności i zaufaniu. Wielki Post zaprasza nas do tego, by wyeliminować wszystko co w naszym życiu zniszczyło lub niszczy relację z Bogiem. By przeciwstawić się grzechowi i złu. Gdybyśmy tak w każdym Wielkim Poście naszego życia wyeliminowali choć jeden grzech o ile lepsi bylibyśmy dziś. Pierwsze trzeba nam uświadomić sobie swoją grzeszność. To, że mamy w sobie skłonność do grzechu. Ale także to, że mamy wolną wolę i rozum. To one chronią nas przed popełnianiem grzechów. Niestety każdy grzeszy, nie ma człowieka wolnego od grzechu. Takie okresy w Kościele jak Adwent a szczególnie Wielki Post przypominają nam, że trzeba nam się przeciwstawiać złu i grzechowi. Temu wszystkiemu co uwłacza ludzkiej godności – jak mówił Papież Jan Paweł II.

Wielki Post to czas zadumy, zapatrzenia w krzyż. Szczególnie ten czas zaprasza nas do zatrzymania się. Może to dobry czas by sięgnąć po Biblię, codziennej modlitwy, która by była spotkaniem serca człowieka z sercem Boga. Do niedzielnej Eucharystii stanu łaski uświęcającej…

Niech przed naszymi oczami stanie obraz raju. Człowiek, który żyje w pełnej harmonii z Bogiem, przechadza się do Ogrodzie bez wstydu, bez strachu… Stanowi jedność z Bogiem. Chciejmy i my wrócić do Boga, tak by być jak najbliżej Jego. Stan łaski uświęcającej pomoże nam żyć z Nim w harmonii. Jak to powiedział pewien Ksiądz „stan łaski uświęcającej pozwala tańczyć człowiekowi z Bogiem”. Niech ten Wielki Post będzie czasem przybliżania się do Boga. Nie tylko w Wielkim Tygodniu, gdy w ostatniej chwili biegniemy do konfesjonału. Niech ten czas będzie prawdziwie czasem przygotowania na Święta Paschy. Zadbajmy o jedność z Bogiem. Przed nami 40 dni postu i pokuty nie zmarnujmy tego czasu.

W każdej chwili możemy wznieść się ponad siebie i zacząć wszystko od nowa – ks. Józef Tischner

Magdalena Maraj