Czas nauki miłości

Posted: 11 Luty 2016 by Magdalena Maraj in przemyślenia, święta
Tags:

Można by było zacząć ten artykuł jak co roku… kolejny Wielki Post naszego życia przed nami… Jest to prawda, jednak ten Wielki Post może różnić się od tych już przeżytych, może różnic się zaangażowaniem serca. W tym roku wyjątkowo wcześnie rozpoczyna się ten ważny czas w Kościele, ale nie ważna jest data, ważne co ten okres liturgiczny niesie za sobą. wielki-post-obrazy
Wielki Post to czas, który ma przypomnieć nam o kilku podstawowych rzeczach w życiu chrześcijanina. Pierwszą rzeczą, z której wypływają kolejne, jest miłość. Na nią szczególnie zwraca uwagę Wielki Post. To z miłości do człowieka Bóg umiera na krzyżu. Otwiera nam niebo, ale także pokazuje co znaczy kochać – jak my powinniśmy kochać Boga, ale i bliźniego, w którym On mieszka. Wielki Post to także przypomnienie, że jesteśmy grzeszni, słabi, że upadamy, ale mamy orędownika – Jezusa, którzy umarł za mój grzech na krzyżu, by mnie z niego wyzwolić. A ja muszę wciąż starać się być lepszym. Czas ten uczy nas też modlitwy, podaje nam trzy pomoce, by dobrze się przygotować i zbliżyć do Boga: post, modlitwa i jałmużna. Wiele o nich wiemy, jednak Wielki Post wskazuje nam nie tyle na podjęcie tych form z obowiązku czy czasu postu, ale podjęcie ich z miłości do Boga, drugiego człowieka i nas samych. Post uczy nas powściągliwości, tego że musimy wciąż nad sobą pracować, wciąż się nawracać. Mimo, że kojarzy się nam on ze smutkiem, Jezus daje jasne wskazania jak należy go przeżywać. Mówi, żeby w czasie postu nie być posępnym, ani smutnym, by nie pościć na pokaz. Wszystkie formy jakie podejmujemy w tym czasie muszą być podjęte w wolności i wynikać z miłości.
Ten czas dany nam przez Kościół rozpoczynamy i kończymy w specyficzny sposób. Środa Popielcowa to dzień szczególny. Pochylamy nasze głowy, które kapłan posypuje popiołem. To znak, że chcemy przyjąć na siebie pokutę, że chcemy się nawrócić. Nawrócenie to proces. Nie można nawrócić się raz na całe życie. Każdy dzień to szansa na nawrócenia ale też wyzwanie, by zbliżać się do Boga. „Z prochu jesteś i w proch się obrócisz”, „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” – słowa wypowiadane przez kapłana co roku na nowo brzmią nam w uszach. Wszystko pochodzi od Boga – w Nim się zaczyna i na Nim się kończy. Z Jego łaski otrzymujemy dar życia i umieramy, gdy On powoła nas do siebie. A czas między tymi dwoma wydarzeniami to nasza codzienność. Życie, które przeznaczone jest właśnie do tego, by poznać Boga, by – jak to powiedział pewien ksiądz – „dopasować się do nieba”. Musimy jednak pamiętać, że niebo otworzono nam przez mękę, śmierć i krzyż.
W Wielkim Poście w kościele robi się fioletowo, kapłan zakłada fioletowy ornat, ołtarz nie jest przyozdobiony kwiatami, podczas liturgii nie śpiewamy „Alleluja”, a zamieniamy je na „Chwała Tobie Słowo Boże/Chwała Tobie Królu wieków”. To także ma przypominać nam, że to czas pokuty i nawracania. Nie tylko poprzez widoczne znaki Kościół chce pomóc nam przeżyć ten czas. Droga Krzyżowa i Gorzkie Żale to rozważanie Męki Pańskiej, przechodzenie drogami ostatnich chwil życia Jezusa na ziemi krok po kroku. Czas, kiedy możemy medytować nad tajemnicą Męki naszego Pana.
Kościół poprzez praktyki pokutne chce pomóc nam w dobrym przygotowaniu się na przeżycie największych tajemnic naszej wiary. Poprzez odmówienie sobie jakiś rzeczy, pogłębienie relacji z Bogiem, poprzez modlitwę, większe dbanie o bliźnich: nie tylko poprzez rzeczy materialne czy pieniądze, ale także poprzez poświęcenie bliźniemu więcej czasu, podarowanie dobrego słowa czy uśmiechu, chcemy zgłębiać tajemnicę miłości.
Niech Pan Jezus, który umarł za nas na krzyżu, a przed tym wycierpiał wiele zniewag, bólu, cierpienia stoi przed naszymi oczami w czasie Wielkiego Postu. Niech krzyż Chrystusa ten, który nosimy na piersi, ten który wisi w naszym domu czy pracy, przypomina nam o męce i śmierci Chrystusa, przypomina nam o miłości Boga do człowieka – tej bezgranicznej i bezinteresownej aż po śmierć. A dla nas samych niech będzie czasem pokuty i nawrócenia – ponownego zwrócenia swojego życia ku Bogu.
Zważywszy na to, że jesteśmy obciążeni grzechem i jego konsekwencjami, post jest nam dany jako środek pozwalający odnowić przyjaźń z Bogiem (Benedykt XVI).

Poświęcenie

Posted: 10 Luty 2016 by Sandra Kwiecień in przemyślenia, święta
Tags:

wp

Wielki Post to czas pokuty. Wielu nam kojarzy się on jednak tylko właśnie z pokutą, wstrzemięźliwością i zakazami. Tymczasem pokuta, bez określonego celu i zrozumienia jej sensu, staje się bezcelowa. Niczego nie przynosi, poza rozczarowaniem i frustracją. Jest tylko zakazem i nakazem, niczym więcej. A jeśli nie ma to dla nas sensu, to rezygnujemy z pokuty. I w ten sposób ten niezwykły czas staje się tylko okresem przed świętami. Zakupy, sprzątanie, zapraszanie gości i szukanie prezentów, które wręczy „zajączek”. I tak oto zrobimy sałatki, ciasta, babeczki, przy okazji połakomimy się na domowe wypieki – i ani w tym wstrzemięźliwości, ani głębokiego przeżywania tego okresu. Kolejny przystanek, data, pozycja do odhaczenia w kalendarzu.

Zero.

Zero refleksji. Zero modlitwy. Zero wiary.

Ilu z nas, chrześcijan, przeżyje ten czas właśnie w ten sposób? Bardzo wielu. Dlatego tak ważne jest to, by każdy kto może, naprawdę chciał przeżyć tych 40 dni tak, jak należy – z Bogiem w sercu. Nie mamy być smutni, lecz życzliwi i ofiarni, pełni nadziei na to, co ma przyjść po tym okresie, dając świadectwo o tym, w co wierzymy. To kolejna szansa, by stać się lepszym człowiekiem dla samego siebie i dla innych. Pełnym, prawdziwym człowiekiem. A to możliwe jest tylko z Bogiem. Nikt i nic nie potrafi ukazać nam człowieczeństwa w pełnym wymiarze, za wyjątkiem Boga. A świat potrzebuje Ludzi i potrzebuje ich Człowieczeństwa. Czasem można bowiem spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość: na reklamy, filmy, gazety  – i stwierdzić, że nastąpiło w nas zezwierzęcenie. Kierują nami instynkty i popędy, których nawet nie chcemy kontrolować, lecz im służyć i je zaspokajać. Coraz trudniej nam się troszczyć o innych, a zwłaszcza za nich modlić, modlitwa bowiem zawsze od nas czegoś wymaga. Czego?

Poświęcenia.

Szkoda, że w dzisiejszym świecie na poświęcenie patrzy się w specyficzny i nieprzychylny sposób. Bo poświęcenie kojarzy się z rezygnacją z czegoś. Że ja muszę coś poświęcić, oddać  – na rzecz kogoś. I czasem zazdrośnie bronimy swojego czasu, pieniędzy, lub siebie samego, byle mnie nie ograbiono, nie zabrano mi wolności, swobody – i czymś nie obciążono: obowiązkiem, powinnością. Poświęcenie oznacza utratę. Jest coś niepojętego we współczesnym świecie, które mówi nam, że należy nam się wszystko. „Nie jestem Caritasem”. „Nie jestem Matką Teresą”. Wiecie z czym mi się to kojarzy?

„Czyż jestem stróżem brata mego?” – zapytał Boga Kain.

Tak, ten sam Kain, który zabił Abla. Czy jestem jego stróżem? Cóż mnie obchodzi, gdzie jest mój brat? A Bóg mówi na kartach Pisma Świętego: Tak, każdy człowiek jest „stróżem swego brata”, ponieważ Bóg powierza człowieka człowiekowi. Nie stworzono nas, byśmy troszczyli się tylko o samych siebie, lecz o każdego, kto – jak Ty – jest obrazem Boga. O każdego człowieka i każde stworzenie. Ale szczególnie o człowieka, bo tylko razem możemy dojść do zbawienia. Sam w pojedynkę się nie zbawisz. Nawet Bóg jest Trójjedyny nigdy nie jest sam. Nigdy zamknięty tylko w jednym „Ja”, lecz jest komunią, wspólnotą Trzech Osób.

Dlatego modlitwa jest tak trudna. I tak potrzebna. I dlatego prosimy Cię o poświęcenie.

40 dni to dobry czas na to, by pod swoje modlitewne skrzydła przygarnąć jakiegoś kapłana. Dla nich to czas spowiadania, organizowania nabożeństw, dbania o parafię i swoją własną odnowę. Łatwo wówczas stracić cierpliwość, tak banalnie prosto przychodzi kogoś wyspowiadać bez pouczenia, byle tylko kolejka petentów się zmniejszyła… Potrzebują wsparcia, by byli otwarci na Ducha Świętego, by byli świadectwem i dali się kierować łasce. Jesteśmy stróżami swoich kapłanów, by z naszą pomocą, czynili to, co do nich należy. Dlatego zapraszamy Cię do modlitwy w ich intencji na czas Wielkiego Postu.

Jeśli chcielibyście przyłączyć się do modlitwy, możecie wypełnić poniższy formularz. Dotyczy on tylko zobowiązań na czas Wielkiego Postu.

Miłosierny jak Ojciec

Posted: 17 Styczeń 2016 by Magdalena Maraj in przemyślenia
Tags:

8 grudnia Ojciec święty Franciszek otwarciem Drzwi Świętych rozpoczął Jubileuszowy Rok Miłosierdzia. Jego hasłem i myślą przewodnią są słowa Jezusa: Bądźcie miłosierni jak Ojciec wasz jest miłosierny (Łk 6, 36). Przed nami otwiera się perspektywa nowego roku liturgicznego i ponownego, szczególnego spojrzenia na Boże Miłosierdzie.

Ten rok obfituje w wydarzenia. Dla nas Polaków to 1050 rocznica chrztu Polski, a dla wszystkich młodych to czas przygotowań do Światowych Dni Młodzieży, które już w lipcu 2016 r. zgromadzą w Polsce, w Krakowie młodych z różnych krajów i narodowości, by wspólnie uwielbiać Miłosiernego Boga. Wydarzenie to wpisuje się w hasło roku miłosierdzia, gdyż myślą przewodnią tych dni jest jedno z błogosławieństw: Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią (Mt 5,7).

Kościół zwraca nasz wzrok na miłosierdzie. Najczęściej słowo to kojarzy nam się z św. miłosiernys. Faustyną, dwoma promieniami wypływającymi z przebitego boku Jezusa, obrazem Jezusa Miłosiernego, Łagiewnikami. Gdy słyszymy myśl przewodnią tego roku „Miłosierny jak Ojciec” przed naszymi oczami staje Ojciec z przypowieści o Synu Marnotrawnym – obraz Boga miłosiernego. Miłosierdzie – nieskończona tajemnica Boża. Zdroje Bożego miłosierdzia wylewane są na nas w sposób szczególny w sakramencie pokuty. Gdy przychodzimy do krat konfesjonału z naszą nędzą, ze skruszonym sercem i szczerą chęcią poprawy, chcemy przyznać się do tego co było złe, przeprosić za to, kolejny raz się nawrócić, Bóg przychodzi do nas jak najlepszy Ojciec i przebacza nam nasze winy i grzechy. Boża miłość jest tak wielka, że każdy z nas, każdego dnia, może czerpać ze zdrojów Bożego miłosierdzia.

Potrzebujemy nieustannie kontemplować tę tajemnicę miłosierdzia. Jest ona dla nas źródłem radości, ukojenia i pokoju. Jest warunkiem naszego zbawienia. Miłosierdzie – to jest słowo, które objawia Przenajświętszą Trójcę. Miłosierdzie – to najwyższy i ostateczny akt, w którym Bóg wychodzi nam na spotkanie. Miłosierdzie – jest podstawowym prawem, które mieszka w sercu każdego człowieka, gdy patrzy on szczerymi oczami na swojego brata, którego spotyka na drodze życia. Miłosierdzie – to droga, która łączy Boga z człowiekiem, ponieważ otwiera serce na nadzieję bycia kochanym na zawsze, pomimo ograniczeń naszego grzechu – pisze Papież Franciszek w „Misericordiae vultus”.

Jedną perspektywą naszego patrzenia na miłosierdzie jest relacja Boga do nas – Jego niezmierzona miłość względem człowieka, w którą mamy się zapatrzyć. I z tego zapatrzenia wynika druga perspektywa – przelanie tego miłosierdzia na bliźniego. Papież podpowiada nam, że w tym roku powinniśmy w sposób szczególny odkryć na nowo uczynki miłosierdzia. Uczynki miłosierdzia wobec ciała: głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, przybyszów w dom przyjąć, więźniów pocieszać, chorych nawiedzać, umarłych pogrzebać. I uczynki miłosierdzia wobec ducha: wątpiącym dobrze radzić, nieumiejętnych pouczać, grzeszących upominać, strapionych pocieszać, krzywdy cierpliwie znosić, urazy chętnie darować, modlić się za żywych i umarłych.

Rok Miłosierdzia jest doskonałym czasem do tego, by zatrzymać się w swoim życiu nad spełnianiem uczynków miłosierdzia. Zostajemy wezwani, bez względu na wiek, płeć, wykształcenie do bycia dobrym, miłosiernym względem innych tak jak Bóg jest miłosierny względem nas. Boża miłość najpełniej objawiła się we wcieleniu Boga. Tego, który ukarze się niebawem naszym oczom w postaci Dzieciątka w betlejemskim żłobku.

Pierwszą prawdą Kościoła jest miłość Chrystusa. Tejże miłości, która zmierza aż do przebaczenia i do dania siebie samego, Kościół czyni się sługą i pośrednikiem wobec ludzi. Stąd też tam, gdzie Kościół jest obecny, musi się też zaznaczyć miłosierdzie Ojca. W naszych parafiach, w naszych wspólnotach, w stowarzyszeniach, w ruchach, gdziekolwiek są chrześcijanie, każdy powinien tam odnaleźć oazę miłosierdzia.

Opóźnienie w wysyłce

Posted: 15 Styczeń 2016 by Sandra Kwiecień in ogłoszenie
Tags:

failure

Na skutek problemów technicznych, musimy chwilowo wstrzymać wysyłkę Kart Adopcyjnych. Wysłane do tej pory dane zrealizujemy w ostatnim tygodniu stycznia, natomiast w lutym nadrobimy zaległości i wysyłkę dla adopcji stałych z września (która miała być zrealizowana w styczniu) włączymy do wysyłki lutowej.

Innymi słowy:

  • w styczniu nie pojawi się ogłoszenie o wysyłce Kart,
  • w lutym nadrobimy zaległości i wyślemy Karty dla adopcji stałych z września i października 2015 roku.

Za tę sytuację bardzo przepraszamy. Niestety, wydruk w drukarni kosztowałby nas trzykrotnie drożej, aniżeli drukowanie na naszym sprzęcie.

Bardzo prosimy o cierpliwość i wyrozumiałość.

Boże Narodzenie

Posted: 25 Grudzień 2015 by Sandra Kwiecień in święta
Tags:

nativity scene with hand-colored figures made out of wood

Drodzy!

Chrystus się nam narodził!

W tych wspaniałych dniach życzymy Wam, aby radość z obecności nowonarodzonej Dzieciny trwała nie tylko w czasie Świąt, ale wypełniła i przemieniła każdą chwilę Waszego życia. Niech przynosi pokój, umacnia wiarę, nadzieję i miłość, dodaje sił w drodze do świętości. Życzymy Wam ciągłej świadomości ukochania przez Jezusa! Niech pamiątka Jego narodzin będzie dla Was czasem ponownego odkrywania Boga ukrytego w człowieku, a światłość niech jaśnieje w Waszych sercach, w każdym dniu Nowego Roku.

Wesołych, Radosnych, Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia,

życzy ekipa DDAK

 

 

Karty Adopcyjne – adopcje stałe z sierpnia 2015

Posted: 15 Grudzień 2015 by Sandra Kwiecień in karta adopcyjna

mailbox-341744_1280

Pamiętajcie, że jeżeli nie wyśle się maila z potrzebnymi danymi, Karta dla takiego kapłana na ogół jest pomijana. Dlaczego? Przy kilku tysiącach adopcji i dziesiątkach maili przychodzących każdego dnia, nie mamy możliwości przeszukiwania każdego kapłana z osobna. Jeżeli adoptowaliście kapłana nawet kilka lat temu – proszę, zwróćcie uwagę na to, czy otrzymał Kartę. Jeśli chcecie, by ją otrzymał, to wysłanie stosownych danych jest częścią Waszej troski o swoje zobowiązanie. Prześlijcie nam stosowne informacje, a my wówczas sporządzimy dla kapłana Kartę.

Prosimy wszystkich zainteresowanych o pomoc, jeśli tylko istnieje taka możliwość. Jeżeli na załączonej poniżej liście zobaczycie swoją adopcję, to bardzo gorąco prosimy Was o to, byście wspomogli nas poprzez wysłanie maila na adres:  karty.adopcyjne@gmail.com z poniższymi informacjami:

  1. temat maila: Wysyłka – KA VIII 2015
  2. w treści:  imię i nazwisko adoptowanego przez Was kapłana,
  3. data rozpoczęcia adopcji,
  4. czy chcecie, aby Wasze dane pojawiły się na Karcie (jeśli tak, to proszę  to wyraźnie zaznaczyć np. “chcę, by na Karcie znalazły się moje dane” i wpisać swoje imię i nazwisko),
  5. czy chcecie osobiście wręczyć Kartę kapłanowi (jeśli tak, to proszę o podanie swojego adresu pocztowego),
  6. jeżeli natomiast chcecie, aby Karta została wysłana bezpośrednio do kapłana, to  prosimy o wpisanie jego aktualnego adresu.
  • Bardzo prosimy o stosowanie się do powyższego wzoru. Ułatwi nam to odczytywanie wiadomości.
  • Na Kartę czeka się od jednego do trzech tygodni. Zależy to bowiem od tego, ile przychodzi zgłoszeń i iloma materiałami w danym momencie dysponujemy (czy trzeba zamówić koperty, dokupić znaczki, papier wizytówkowy na Karty itd.).

Lista adopcji stałych z sierpnia 2015 roku:

  1. ks. Bartnik Marian – adopcja stała od 15 VIII 2015 roku
  2. ks. Bociek Łukasz – adopcja stała od 26 VIII 2015 roku
  3. ks. Bonavita Claudio – adopcja stała od 09 VIII 2015 roku
  4. ks. Borkowski Tomasz – adopcja stała od 19 VIII 2015 roku
  5. ks. Borowski Marek SAC- adopcja stała od 28 VIII 2015 roku
  6. ks. Buczek Łukasz – adopcja stała od 31 VIII 2015 roku
  7. ks. Burzyński Krzysztof – adopcja stała od 07 VIII 2015 roku
  8. ks. Całus Adam – adopcja stała od 03 VIII 2015 roku
  9. ks. bp Czaja Andrzej – adopcja stała od 12 VIII 2015 roku
  10. ks. Czarnecki Paweł – adopcja stała od 25 VIII 2015 roku
  11. ks. Demitrów Andrzej – adopcja stała od 12 VIII 2015 roku
  12. ks. Franczak Krzysztof – adopcja stała od 12 VIII 2015 roku
  13. ks. Gruszka Paweł – adopcja stała od 31 VIII 2015 roku
  14. ks. Gruszto Tomasz – adopcja stała od 20 VIII 2015 roku
  15. ks. Kiesner Adam – adopcja stała od 19 VIII 2015 roku
  16. ks. Kozieł Ryszard – adopcja stała od 03 VIII 2015 roku
  17. o. Krawiec Józef OFM – adopcja stała od 15 VIII 2015 roku
  18. ks. Kryłowski Bronisław– adopcja stała od 07 VIII 2015 roku
  19. ks. Kubiak Marcin – adopcja stała od 18 VIII 2015 roku
  20. o. Kupczakiewicz Krzysztof OP – adopcja stała od 15 VIII 2015 roku
  21. ks. Makuła Maciej SDB – adopcja stała od 21 VIII 2015 roku
  22. ks. Modrzyński Marcin – adopcja stała od 23 VIII 2015 roku
  23. ks. Niezabitowski Wojciech CM – adopcja stała od 29 VIII 2015 roku
  24. ks. Nyga Andrzej SAC – adopcja stała od 09 VIII 2015 roku
  25. o. Plewka Maciej CSsR – adopcja stała od 02 VIII 2015 roku
  26. ks. Przybyła Leszek – adopcja stała od 13 VIII 2015 roku
  27. ks. Pytlik Antoni – adopcja stała od 23 VIII 2015 roku
  28. ks. Robak Sylwester – adopcja stała od 01 VIII 2015 roku
  29. ks. Słaboń Przemysław – adopcja stała od 07 VIII 2015 roku
  30. ks. Szwanda Bogusław – adopcja stała od 13 VIII 2015 roku
  31. ks. Szymanek Piotr – adopcja stała od 24 VIII 2015 roku
  32. ks. Szymański Paweł FDP – adopcja stała od 15 VIII 2015 roku
  33. o. Tafliński Karol OCist – adopcja stała od 26 VIII 2015 roku
  34. ks. Taraszka Ryszard – adopcja stała od 31 VIII 2015 roku
  35. ks. Traszka Ryszard – adopcja stała od 03 VIII 2015 roku
  36. ks. Wacław Łukasz SChr – adopcja stała od 23 VIII 2015 roku
  37. ks. Wawak Paweł – adopcja stała od 05 VIII 2015 roku
  38. o. Wiater Jerzy OFM – adopcja stała od 23 VIII 2015 roku
  39. ks. Wierzchowski Józef – adopcja stała od 16 VIII 2015 roku
  40. ks. Ziemek Mariusz – adopcja stała od 30 VIII 2015 roku
  41. ks. Żydzik Marcin SDS – adopcja stała od 15 VIII 2015 roku