Pokusy – czy warto im ulegać?

Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi Jk 1, 13

Życie już takie jest, że każdy z nas napotyka na drodze swojego życia różne pokusy. Dopadają nas w różnych sytuacjach życiowych, w codzienności. Mogą być to różne pokusy. Zazwyczaj z pokusą nie kojarzy nam się nic dobrego. Czasem pokusy mają być dla nas odskocznią, bo to co „zakazane” najbardziej kusi – jak mówią.

Chrześcijaństwo nie jest proste, choć 10 przykazań nie stanowi jakiś wielkich i zawiłych zasad naszej wiary to wielokrotnie poddajemy się temu co niejako przeczy przykazaniom. Mamy skłonność do grzechu. Chrzest gładzi grzech pierworodny jednak zostaje skłonność do grzechu dlatego też nie jesteśmy od niego wolni. Grzeszymy, upadamy, poddajemy się pokusom.

Do czego ma dążyć pokusa? Pokusa ma tylko jeden cel, by dać się skusić i iść za tym co nam jest podpowiadane. Mamy różne pokusy, bardzo różne czy to duchowe, czy fizyczne. Dobrym obrazem grzechu i pokusy jest obraz z Adama i Ewy z raju, który znamy jako grzech pierwszych rodziców. Wszyscy znamy historię z raju. Pierwsi rodzice ulegają pokusie, sięgają po grzech. Mamy trzech głównych bohaterów grzechu – Adam, Ewa i wąż. Kusiciel – wąż, zadaje im jedno zasadnicze pytanie: Czy to prawda, że… wąż zrobił jedną, podstawową rzecz zasiał w sercach pierwszych ludzi wątpliwość. To właśnie pokusa. Wąż niejako wzbudzając tą wątpliwość przekręcił Boże słowa i wskazał ludziom, zaznaczmy, że błędnie, że nic się nie stanie jeśli zlekceważą Boże Słowo, ukazując Boga jako kłamcę. I jak wiemy rodzice skusili się. Dalszą historię znamy.

Podobnie dziś działa pokusa. A co się stanie jeśli dziś się nie pomodlisz? Co się stanie gdy zdradzimy żonę/męża tylko jeden raz…, bo nic się nie stanie gdy w kłopotach (bo przecież każdy je ma) sięgniemy po kieliszek lub więcej, tylko tak żeby zapomnieć… i tak można wymieniać długo, długo…

Tak to jednak jest, że są takie chwile, stany, sytuacje że tracimy dla kogoś lub czegoś głowę, ulegamy różnym pokusom. Ale trzeba postawić sobie pytanie czy warto? Pewien Kapłan powiedział mi bardzo mądre słowa:

Nie warto sprzedać wieczności dla piętnastu minut zapomnienia

Właśnie, nie warto. Pokusy zazwyczaj wydają nam się dobre, pozytywne… jednak chrześcijanin to człowiek, który patrzy dalej i widzi więcej. Ulegamy pokusom – grzeszymy, tym samym odłączamy się od Boga. Grzech niszczy w nas życie Boże. Nie warto dla kilku chwil zapomnienia, iluzji szczęścia odcinać się od Boga. Bóg daje o wiele więcej niż wszystkie pokusy, daje nam przede wszystkim zapewnienie życia wiecznego, szczęścia
w niebie, a na drogę do tego miejsca został z nami pod zasłoną Chleba, w swoim Słowie….

Każdy z nas miewa różne pokusy. Chrześcijanin to człowiek walczący. Ktoś kto próbuje odeprzeć pokusy, a w nich prosi Boga o pomoc. Nie zawsze jesteśmy na tyle silni by oprzeć się grzechowi i choć może czasem upadniemy trzeba próbować im się opierać. I pamiętajmy, że nie warto sprzedawać wieczności dla chwili zapomnienia.

Reklamy

Karty Adopcyjne – adopcje stałe z lutego 2018

PRZYPOMINAMY ZASADY WYSYŁKI:

***

Nie wyślesz danych? Zapewne kapłan nie dostanie Karty.

Dlaczego?

Przy kilku tysiącach adopcji i dziesiątkach maili przychodzących każdego dnia, nie mamy możliwości przeszukiwania każdego kapłana z osobna. Jeżeli adoptowaliście kapłana nawet kilka lat temu – proszę, zwróćcie uwagę na to, czy otrzymał Kartę. Jeśli chcecie, by ją otrzymał, to wysłanie stosownych danych jest częścią Waszej troski o swoje zobowiązanie. Prześlijcie nam wymagane informacje, a my wówczas sporządzimy dla kapłana Kartę.

Na Kartę trzeba troszkę poczekać. Zależy to bowiem od tego, ile przychodzi zgłoszeń i iloma materiałami w danym momencie dysponujemy (czy trzeba zamówić koperty, dokupić znaczki, papier wizytówkowy na Karty itd.). Czas oczekiwania – do 3 tygodni. 

Karty Adopcyjne są całkowicie bezpłatne.

Więcej pytań – zakładka „KARTA ADOPCYJNA” pomoże Wam znaleźć odpowiedź 🙂

Maila należy wysłać TYLKO na adres: karty.adopcyjne@gmail.com

Treść według wzoru:

  1. Temat maila: Wysyłka- KA II 2018
  2. Treść: imię i nazwisko adoptowanego przez Was kapłana,
  3. data rozpoczęcia adopcji,
  4. czy chcecie, aby Wasze dane pojawiły się na Karcie (jeśli tak, to proszę to wyraźnie zaznaczyć, np. „Chcę, by na Karcie znalazły się moje dane”), i podać imię i nazwisko,
  5. czy chcecie osobiście wręczyć Kartę kapłanowi (jeśli tak, prosimy o podanie swojego adresu pocztowego),
  6. jeżeli natomiast chcecie, aby Karta została wysłana bezpośrednio do kapłana, prosimy o wpisanie jego aktualnego adresu.