Niepokalanie poczęta!

Posted: 8 grudnia 2017 by Magdalena Maraj in święta
Tagi:

O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła świętego i poleconymi Tobie.

8 grudnia to dzień, w którym obchodzimy w Kościele szczególne święto. Jest nim Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny. Często ten dogmat nam „nie pasuje”, bo nie potrafimy wyjaśnić ani pojąć, że dziewczyna z Nazaretu mogła doznać łaski i daru niepokalanego poczęcia. Są jednak pewne prawdy wiary, których ludzki rozum nie potrafi zrozumieć. Które trzeba po prostu przyjąć i przed nimi uklęknąć. Musimy pamiętać, że sama Maryja mówi o sobie „jestem Niepokalana Poczęta”. Dogmat o Niepokalanym Poczęciu został ogłoszony przez Kościół 8 grudnia 1854 r. bullą Ineffabilis Deus przez papieża Pius IX w bazylice św. Piotra w Rzymie w obecności 54 kardynałów i 140 arcybiskupów i biskupów.

Popatrzmy na Niepokalaną. Na Jej piękne życie. Jako młoda dziewczyna, czego dowiadujemy się także z Pisma św., Maryja znała Boga, znała Stary Testament. O tym fakcie świadczy pieśń, którą wyśpiewuje na spotkaniu z Elżbietą „Wielbi dusza moja Pana…”. Czekała na Zbawiciela. Spotkanie z Archaniołem Gabrielem było dla Maryi niezwykłym wypełnieniem się wszystkich zapowiedzi począwszy od Księgi Rodzaju i zawartych tam słowach: Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę. (Rdz 3,15)

Maryję wielokrotnie zapowiadano w Starym Testamencie podobnie jak Jezusa. Niepokalana była w zamyśle Bożym od założenia świata, tak jak każdy z nas.

Jej reakcja na Zwiastowanie: wielkie zaufanie Bogu na wszystko co zaplanował w Jej życiu, jest dla nas wzorem relacji z Bogiem. Kiedyś ktoś zwrócił mi uwagę, że Maryja w rozmowie z Archaniołem Gabrielem nie pyta czy to się Jej opłaca, co dostanie w zamian. po prostu z wielkim zaufaniem powiedziała Bogu „tak”.

Na Maryję nie można patrzeć jednowymiarowo. Jest niezwykle pięknym wzorem dla każdego z nas na wielu płaszczyznach. Niepokalana jest nam bliska. Była człowiekiem, żyła jak my, współpracowała z Bogiem poprzez wypełnienie przedwiecznego zamysłu i zbawieniu ludzi,  a także z Jezusem nie tylko przez Jego urodzenie ale także przez towarzyszenie Mu podczas męki i drogi krzyżowej. Maryja jest wzorem dla każdego z nas. Dzieci może uczyć ukochania Biblii i Bożych Słów, narzeczonych uczy piękna tego szczególnego czasu, małżonków wzajemnego zaufania, rodziców uczy piękna miłości do dzieci, nawet gdy wybierają swoją drogę (kapłaństwa czy życia zakonnego), cierpiących uczy jak znosić  ten trudny stan, bowiem jak nikt wie co znaczy cierpieć, nie na damo nazywamy ją Matką współcierpiącą. I w końcu wszystkich wierzących uczy piękna życia, zaufania Bogu, pójście za Nim nie tylko w chwili wybrania ale aż po krzyż. Maryja jest, jak to często śpiewamy: Matko Odkupiciela z niewiast najsławniejsza, Gwiazdo Morska do nieba ścieżko najprościejsza,
Tyś jest przechodnią bramą do raju wiecznego, Tyś jedyną nadzieją człowieka grzesznego
(łaciński hymn na cześć Najświętszej Maryi Panny).

Niech Niepokalana Matka Kościoła będzie dla nas wzorem życia w niezwykłej zażyłości z Bogiem. Adwent, który przeżywamy jest kolejną szansą do ponownego zapatrzenia się w Maryję. Jest Ona bowiem jedną z głównych patronów Adwentu.

Ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć. – papież Pius IX

Reklamy

Pierwsze czwartki miesiąca – zapraszamy do lektury!

Posted: 7 grudnia 2017 by Sandra Kwiecień in historie
Tagi:

Fot. Thinkstock

Przez wiele ostatnich miesięcy w każdy pierwszy czwartek miesiąca publikowane były teksty dotyczące postaci świętych kapłanów. Wcześniej (w ramach poprzedniej serii notek) przedstawialiśmy Wam postaci świętych lub błogosławionych, którzy w sposób szczególny byli związani z ideą modlitwy za kapłanów. W przypadku obu tych serii istotne było dla nas przybliżenie Wam postaci mało znanych. Niejednokrotnie można było też zauważyć, że ich świętość rodziła się wśród codziennych, zwykłych obowiązków. Dlatego też każda z tych postaci mogła stanowić dowód na to, że świętość nie jest celem zarezerwowanym jedynie dla wybrańców, ale jest dostępna dla każdego z nas. Prezentowanie postaci (zarówno świętych kapłanów, jak i osób modlących się o gorliwość ich posługi) to także zachęta dla nas wszystkich – do tego, aby otoczyć szczególną troską powołanych do służby kapłańskiej.

Tymczasem ogłaszamy przerwę od tekstów biograficznych. Mnóstwo było już dat, mnóstwo było już przykładów, na podstawie każdej historii można było wyciągnąć wiele różnych wniosków… Tekstów pojawiło się dość sporo i być może to dobry moment, aby zatrzymać się z prezentowaniem kolejnych postaci.

Jednak teksty pojawiające się w pierwsze czwartki miesiąca można już uznać za pewnego rodzaju „tradycję”. Dlatego też nie zwalniamy i chcielibyśmy rozpocząć kolejny cykl.

W pierwszej kolejności pojawi się kilka tekstów z fragmentami Katechizmu Kościoła Katolickiego na temat kapłaństwa. Następnie, przedstawimy Wam myśli świętych lub błogosławionych na ten temat. Pojawią się także wybrane treści z innych, ważnych dokumentów Kościoła (encykliki, adhortacje etc.).

W pierwszym momencie taki pomysł może wydawać się dziwny. Tak często przecież spotykamy kapłanów. Gromadzimy się we wspólnocie ludzi podejmujących modlitwę za powołanych do posługi kapłańskiej. Przy wielu okazjach możemy usłyszeć mnóstwo pięknych kazań lub katechez na temat powołania. Być może część osób brała udział w spotkaniach powołaniowych.

Niejednokrotnie może nam się wydawać, że dokumenty Kościoła lub cytaty świętych to treści poważne – napisane niedzisiejszym, skomplikowanym językiem. Z tego względu wiele osób może zniechęcić się do sięgania po te teksty.

Właśnie dlatego postanowiliśmy rozpocząć taki cykl. Chodzi nam o to, by pokazać, że teksty te są aktualne zawsze – i wcale nie muszą być napisane trudnym, niezrozumiałym językiem. Dzięki wszystkim tym treściom możemy spojrzeć na powołanie i posługę kapłańską z innej perspektywy.

Analogicznie do poprzednich serii – w tym przypadku również mamy bardzo konkretny cel, który przyświeca nam przy doborze tekstów do publikacji.

Jest nim zgłębienie naszej wiedzy na temat sakramentu kapłaństwa. Poza tym, jak zwykle chcielibyśmy zachęcić Was do tego, aby nie ustawać w trosce o świętość kapłanów. Chcielibyśmy, aby nasze teksty były dla Was wartościowe nie tylko jeżeli chodzi o aspekt merytoryczny (czyli poszerzanie wiedzy), ale także pokazywać piękno kapłaństwa, dodając tym samym otuchy do dalszego trwania w podjętych zobowiązaniach.

Podążając tym tropem – teksty pochodzące z dokumentów Kościoła mogą stanowić pewnego rodzaju katechezę o kapłaństwie, natomiast myśli swiętych to inspiracja do modlitwy za kapłanów i wpierania ich modlitwą, czyli za pomocą „najsilniejszej możliwości naszego działania” (odnosząc się do cytatu bł. Karola de Foucauld).

Bardzo serdecznie zachęcamy Was do lektury naszych nowych tekstów! 🙂

Karty Adopcyjne – adopcje stałe z września 2017

Posted: 4 grudnia 2017 by Sandra Kwiecień in karta adopcyjna
Tagi:

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Poczta przeżywa oblężenie z powodu wysyłanych kartek świątecznych (choć z roku na rok jest ich mniej). Karty będziemy wysyłać do końca miesiąca, ale doradzamy, by dane do sporządzenia Kart wysyłać możliwie szybko!

PRZYPOMINAMY ZASADY WYSYŁKI:

***

Nie wyślesz danych? Zapewne kapłan nie dostanie Karty.

Dlaczego?

Przy kilku tysiącach adopcji i dziesiątkach maili przychodzących każdego dnia, nie mamy możliwości przeszukiwania każdego kapłana z osobna. Jeżeli adoptowaliście kapłana nawet kilka lat temu – proszę, zwróćcie uwagę na to, czy otrzymał Kartę. Jeśli chcecie, by ją otrzymał, to wysłanie stosownych danych jest częścią Waszej troski o swoje zobowiązanie. Prześlijcie nam wymagane informacje, a my wówczas sporządzimy dla kapłana Kartę.

Na Kartę trzeba troszkę poczekać. Zależy to bowiem od tego, ile przychodzi zgłoszeń i iloma materiałami w danym momencie dysponujemy (czy trzeba zamówić koperty, dokupić znaczki, papier wizytówkowy na Karty itd.). Czas oczekiwania – do 3 tygodni. 

Karty Adopcyjne są całkowicie bezpłatne.

Więcej pytań – zakładka „KARTA ADOPCYJNA” pomoże Wam znaleźć odpowiedź 🙂

Maila należy wysłać TYLKO na adres: karty.adopcyjne@gmail.com

Treść według wzoru:

  1. Temat maila: Wysyłka- KA IX 2017
  2. Treść: imię i nazwisko adoptowanego przez Was kapłana,
  3. data rozpoczęcia adopcji,
  4. czy chcecie, aby Wasze dane pojawiły się na Karcie (jeśli tak, to proszę to wyraźnie zaznaczyć, np. „Chcę, by na Karcie znalazły się moje dane”), i podać imię i nazwisko,
  5. czy chcecie osobiście wręczyć Kartę kapłanowi (jeśli tak, prosimy o podanie swojego adresu pocztowego),
  6. jeżeli natomiast chcecie, aby Karta została wysłana bezpośrednio do kapłana, prosimy o wpisanie jego aktualnego adresu.

3 minuty

Posted: 28 listopada 2017 by Sandra Kwiecień in modlitwa
Tagi:

Chrześcijanin powinien zawsze być czujny i gotowy.

Ale nie jesteśmy.

Powtarzające się co rano czynności, które powielamy tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu i rok po roku, sprawiają, że straciliśmy naszą czujność. Zauważyłam nawet, że część moich znajomych z roku na rok coraz mniej przywiązuje wagę do Świąt Bożego Narodzenia. Były rok temu, będą  i w przyszłym roku i już tylko machinalnie przygotowują się na ich nadejście: gotując, sprzątając i kupując prezenty.

Trzeba więc się obudzić. Tylko jak? Gdy słyszę na kazaniu, że „Adwent to czas zadumy” to widzę, że wielu ludziom to nic nie mówi. „To niby o czym mamy myśleć?”.

Chcę Cię do czegoś zachęcić. Do trzech rzeczy.

Po pierwsze, do modlitwy za kapłana w tym szczególnym okresie. To w końcu Dzieło Duchowej Adopcji Kapłanów, więc nic dziwnego, że zachęcamy, by poświęcić choć krótką modlitwę w intencji jakiegoś księdza.

Po drugie, do dziękczynienia. By każdego dnia Panu Bogu za coś podziękować. Za śnieg za oknem. Za coś, co ostatnio sobie kupiliście – że Bóg Wam pobłogosławił i mogliście sprawić sobie jakąś przyjemność. Za to, że spędziliście trochę czasu z bliską osobą. Za dobrą książkę lub fajny film. Za smaczny obiad. Za cokolwiek. Nawet najmniejszego i bardzo błahego. Tak często nie doceniamy tego, co mamy! Są ludzie, którzy nie mogli dobrze zjeść, kupić sobie jakiegoś drobiazgu, czy choćby mieć ciepło w domu. I to nie w jakiejś odległej Afryce, ale często wśród nas, czasem naprawdę tuż obok. Dlatego każdego dnia znajdź małą lub dużą rzecz, za którą możesz Bogu podziękować. Bądź wdzięczny za to co masz, nawet jeśli to bardzo niewiele.

Po trzecie, przeproś. Za swoje kłamstwo, lub za prawdę powiedzianą w złej wierze. Za zapominalstwo, za niedbalstwo. Za to, że nie zadzwoniłeś do kogoś, kto by się z tego telefonu ucieszył. Za to, że byłeś oschły lub opryskliwy dla kasjerki lub sprzedawcy. Za te rzeczy, które robimy podczas dnia niechcący – lub co  gorsza, jak najbardziej „chcący” – i tym czynem, lub jego brakiem, zraniliśmy kogoś. Nie mów mi, że nie masz za co przepraszać. Tak często spotykam katolików, którzy mówią, że nic złego nie robią, że mają czyste sumienie i nawet nie mają się z czego spowiadać… Czas obudzić nasze sumienia. Każdego dnia coś przeskrobiemy – czy wobec Boga bezpośrednio, czy wobec bliźniego. Dlatego trzeba zdać sobie sprawę, że popełniamy błędy. Nasi bliźni także. Codziennie „mały rachunek sumienia” nauczy nas szybciej przebaczać. I jeszcze szybciej prosić o wybaczenie. A to uczyć nas będzie miłości – krok po kroku.

3 minuty dziennie

Jedna na modlitwę za kapłana oraz w innych intencjach jakie masz.

Jedna, by podziękować.

Jedna, by przeprosić.

Czy jesteś w stanie ofiarować Bogu tak wiele?

Ostatnio w komentarzach czytam, jak wielu Czytelników ze zdumieniem ogląda listę kapłanów oczekujacych – a tam mnóstwo rezygnacji, zwłaszcza z adopcji stałych. Ludzie nie są w stanie albo wcale się modlić, albo podczas codziennej modlitwy dodać jednego zdania „Panie, wspomóż kapłana X w jego życiu i posłudze”. Tak, to jedno zdanie jest już modlitwą. Ale dla nas to za dużo.

Dlatego zachęcamy Was do modlitwy. Do krótkiej, codziennej modlitwy, choćby na czas Adwentu. To tylko 3 tygodnie. Jeśli chcesz, możesz podjąć to wyzwanie. Codziennie odmówić krótką modlitwę w intencjach swoich oraz jakiegoś kapłana, oraz – zupełnie dobrowolnie – codziennie także podziękować i przeprosić. Możesz odmówić te modlitwy nawet stojąc w kolejkach w markecie lub w korku w drodze do domu. Może to też być okres „próbny” dla tych, którzy chcieliby podjąć się adopcji, ale nie są pewni, czy podołają.

To tylko propozycja. Z całego jednak serca zachęcamy Was do modlitwy w intencji kapłanów – Wasze wsparcie i duchowa opieka są im niezbędne.

Oni tego potrzebują. I my także.

Potrzebujemy świętych, dobrych, cierpliwych kapłanów, którzy będą nas wspierać na naszej drodze do zbawienia.

PROSIMY WYPEŁNIAĆ WSZYSTKIE POLA!

 

 

 

 

 

Król?

Posted: 23 listopada 2017 by Magdalena Maraj in przemyślenia, święta
Tagi: ,

Zamknij oczy i wyobraź sobie Jezusa. W koronie z cierni na głowie, prawie nagiego, pokrytego ranami… ogołoconego Boga stającego przed tłumem, który właśnie skazuje Go na śmierć. Czy tak wygląda Król?

Uczniowie wyobrażali Go sobie zupełnie inaczej. Myśleli, że zasiądzie na tronie, będzie rządził, przyniesie coś nowego w wymiarze ziemskim. A oni będą rządzić razem z Nim, jako ci Mu najbliżsi. Jezus jednak daleki jest od purpury, korony ze złota i berła, od ludzkich godności i odznaczeń. On przynosi inne Królestwo.

Czy Jezus jest więc Królem? Jest ogołocony z wszystkiego, co po ludzku dla nas jest istotne. A może w ten sposób chce powiedzieć nam, że zatrzymywanie się jednie na tym co ziemskie nie przyniesie nam tego co najważniejsze – zbawienia? On pokazuje zupełnie inny wymiar królowania. A za Jego przykładem idą święci i błogosławieni. Oni otrzymali swoją koronę, nie tu na ziemi. W większości, w sposób fizyczny, nie nosili korony, purpury, nie mieli pałaców czy fortec. Popatrzmy chociaż na św. Matkę Teresę z Kalkuty czy św. Andrzeja Bobolę – choć mają oni zupełnie inne drogi życia, to łączy ich świętość i uczestnictwo, już pełne, w królowaniu Jezusa.

Matka Teresa z Kalkuty pomagała tym, których wszyscy odrzucili. Wszyscy znamy jej heroiczne czyny. Św. Andrzej, który jest jednym z patronów Polski, ozdobiony jest koroną męczeństwa. Mimo licznych tortur, o których nieraz trudno nam czytać, nie wyrzekł się Boga. Na wzór Chrystusa stali się ubodzy, by innych swoim ubóstwem ubogacić.

Komu więc Króluje Jezus? Dla kogo jest Królem? Powinien być Królem dla każdego wierzącego. Jednak nie despotą czy tyranem. My nie mamy się bać królowania Jezusa, mamy Go wyczekiwać, a nawet za nim tęsknić, mamy tęsknić i dążyć do Nieba. Chrystus jest Królem wszechświata, ale też każdego ludzkiego serca. I w tym sercu już tu na ziemi ma być początek Królestwa Bożego, bo ma być ono mieszkaniem Króla.

26 listopada, w ostatnią niedziele Okresu Zwykłego, obchodzimy w Kościele Niedzielę Chrystusa Króla Wszechświata. Ta Uroczystość zamyka również rok liturgiczny. Święto to do liturgii wprowadził Papież Pius XI encykliką Quas Primas z 11 grudnia 1925 r. na zakończenie roku jubileuszowego.

Od dawna już powszechnie nazywano Chrystusa Królem w przenośnym tego słowa znaczeniu, a to z powodu najwyższego stopnia dostojeństwa, przez które wyprzedza wszystkie stworzenia i przewyższa je. Mówimy więc, iż Chrystus króluje w umysłach ludzkich, nie tyle dla głębi umysłu i rozległości Swej wiedzy, ile że on sam jest prawdą, a ludzie od Niego powinni prawdę czerpać i posłusznie ją przyjmować; mówimy też, iż Chrystus króluje w woli ludzkiej, ponieważ w Nim nie tylko nieskazitelna wola ludzka stosuje się zupełnie i z całym posłuszeństwem do najświętszej woli boskiej, lecz także dlatego, że Chrystus tak wpływa natchnieniami swymi na naszą wolną wolę, iż zapalamy się do najszlachetniejszych rzeczy. Wreszcie uznajemy Chrystusa jako Króla serc dla Jego „przewyższającej naukę miłości” i dla łagodności i łaskawości, którą przyciąga dusze. Żaden bowiem człowiek nigdy nie był i nie będzie do tego stopnia ukochanym przez wszystkie narody, jak Jezus Chrystus.
Lecz jeżeli głębiej wnikniemy w rzecz, widzimy, iż we właściwym tego słowa znaczeniu imię i władzę króla należy przyznać Chrystusowi jako Człowiekowi, albowiem tylko o Chrystusie jako Człowieku można powiedzieć, iż otrzymał od Ojca „władzę i cześć, i królestwo”; Chrystus bowiem, jako Słowo Boga, będąc współistotnym Ojcu, wszystko ma wspólne z Ojcem, a więc także najwyższe i nieograniczone władztwo nad wszystkim stworzeniem – Pius XI

Nie bójmy się zobaczyć Króla – Jezusa ogołoconego ze wszystkiego, wtedy bowiem najbardziej przemawia Jego miłość do człowieka i coś więcej, wtedy bowiem otwiera nam bramy nieba, otwiera dla nas Swoje Królestwo – jesteśmy zbawieni.

Kalendarze DDAK na rok 2018

Posted: 15 listopada 2017 by Sandra Kwiecień in kalendarze, materiały
Tagi:

Można już składać zamówienia na nowe kalendarze DDAK!

Przyjmujemy je od dzisiaj do końca roku.

Rozmiar kalendarza to format A3 (13 kartek: okładka +12 miesięcy), a cena wynosić będzie 27 zł.  Natomiast kalendarz poziomy jest wielkości A4 i jego koszt to 30 zł. Cena obejmuje:

  • koszt kalendarza,
  • wysyłkę listem priorytetowym w kopercie bąbelkowej,
  • 1 zł cegiełki na rzecz DDAK.

W przypadku zamówienia np. dwóch sztuk, cena wysyłki oczywiście się zmniejsza. Dwie sztuki wysyłane na ten sam adres to koszt 50 zł (4 zł mniej).  W przypadku większych ilości, cena do ustalenia indywidualnego.

Jakość kalendarzy jest naprawdę wysoka. Ktoś nas poprosił o zdjęcia kalendarzy, zamiast projektów – nic a nic się nie różniły (poza wielkością). Kalendarze są bardzo starannie wykonane, na ładnym papierze z wysokiej jakości wydrukiem 🙂

Jak złożyć zamówienie?

  1. napisać maila na adres: sandra.kwiecien.ddak@gmail.com
  2. tytuł: „Kalendarz 2018”
  3. podać numer zamawianego projektu
  4. adres, na który mamy przesłać przesyłkę.

Po otrzymaniu Waszego maila, prześlemy odpowiedź z numerem konta, na który należy wpłacić określoną kwotę. Jeśli wolelibyście jakiś inny sposób płatności – wystarczy zaznaczyć to w mailu. Wówczas my zamawiamy kalendarz do 14 dni jest on u Was – zależy to od tempa innych zamówień, ale czasami udawało nam się wysłać kalendarz nawet w tydzień (wydruk, dostawa do nas, spakowanie, wysyłka do Was). Wolimy jednak podać dłuższy czas oczekiwania, choćby dlatego, że aby utrzymać tę samą cenę kalendarza, czekamy na troszkę więcej zamówień.

Regulamin:

  1. O kolejności wysyłki decyduje pierwszeństwo wpłaty.
  2. Przesyłkę otrzymuje się tylko wtedy, gdy opłaciło się zamówienie.
  3. Zamówienia na kalendarze składamy w drukarni po opłaceniu przez Was kalendarza.
  4. Dokładnie obejrzyjcie projekty. Jeśli wyłapiecie jakiś błąd lub literówkę – niezwłocznie dajcie nam znać!

Pierwszą serię zamówień zrealizujemy około 1 grudnia.  Kolejne, średnio co dwa tygodnie. Szczegóły otrzymacie w odpowiedzi na zamówienie.

Niestety, w jednej paczce nie będziemy przesyłać kalendarzy i kartek świątecznych (jeśli ktoś chciałby zamówić jedno i drugie). Grozi to uszkodzeniem kartek, dlatego nie będzie możliwości spakować ich razem.

*

Aby obejrzeć dany obraz w powiększeniu, wystarczy kliknąć 🙂

 

 

Projekt nr 1

Projekt nr 2

Projekt nr 3

Projekt nt 4

 

Projekt nr 5

Projekt nr 6 (uwaga! poziomy A4)

 


Dopisek dotyczący praw autorskich

Wszystkie zdjęcia, za wyjątkiem jednego, pochodzą z wolnej licencji, która pozwala nawet na komercyjne korzystanie z fotografii bez konieczności oznaczania. Natomiast obraz „Everyday Superman” został legalnie zakupiony u autora i mamy pełne prawo do korzystania z niego na potrzeby działalności w ramach Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów.