Nowe materiały promocyjne! Potrzebna pomoc!

 

Oj, to będzie bardzo długa notka, ale z niej dowiecie się wszystkiego. I bardzo potrzebujemy Waszej pomocy!


Dzieło Duchowej Adopcji Kapłanów powstało 2 lipca 2010 roku i od tego czasu nieprzerwanie funkcjonuje. Pomimo wzlotów i upadków – wciąż działamy, a ilość adopcji cały czas rośnie. Każdego dnia przybywa adopcji – KAŻDEGO DNIA, bez wyjątku – w niedziele i święta też. DDAK staje się coraz bardziej znane i rozpoznawalne. Jednak ani popularność nie jest w tym przypadku celem. Celem jest bowiem modlitwa za kapłanów i stworzenie przestrzeni dla wszystkich osób, którym ta idea jest bliska.

Zaangażowanie w Dzieło Duchowej Adopcji Kapłanów może wyrażać się w różny sposób. Zaangażowaniem będzie zarówno Wasza modlitwa, podejmowanie kolejnych adopcji, troska o DDAK, a także nasza działalność jako członków akcji. Wszystkim nam przyświeca ten sam cel i właśnie dlatego wszyscy (bez wyjątku) tworzymy wspólnotę.

Czasem w naszych wpisach na stronie lub na Facebooku dzielimy się z Wami statystykami. I choć one też nie są dla nas celem samym w sobie, to jednak za każdym razem pokazują bardzo ważny dla nas trend: że nasza wspólnota się powiększa. Wciąż rośnie ilość podejmowanych adopcji, coraz więcej kapłanów znajduje swoich modlitewnych opiekunów… I to największa radość płynąca ze wszystkich liczb i statystyk. Dlatego też już teraz, na wstępie, bardzo, bardzo serdecznie dziękujemy Wam za całe zaangażowanie w Dzieło Duchowej Adopcji Kapłanów.

grafika DDAK

 


Na przestrzeni lat, jako członkowie DDAK, nie spoczywaliśmy na laurach jeżeli chodzi o promocję akcji. Staraliśmy się organizować wysyłkę materiałów promocyjnych i różnorodne akcje, dzięki którym będzie szansa na dotarcie do coraz to większego grona osób. Za każdym razem zależało nam przede wszystkim na tym, aby o funkcjonowaniu Dzieła dowiedziały się kolejne osoby, którym idea modlitwy za kapłanów.

Intensywnie rozwijamy profil na Facebooku, w niedalekiej przyszłości planujemy poszerzenie działalności w mediach społecznościowych – tak, aby wykorzystać współczesne środki do przekazywania najważniejszej dla nas idei. Jednak nie możemy zapomnieć o tych najbardziej tradycyjnych środkach – plakatach, ulotkach, gazetkach… Wciąż bardzo wiele jest osób, które nie korzystają ze współczesnych technologii i ich kontakt z Dziełem może rozpocząć się właśnie od materiałów promocyjnych znalezionych w parafiach.

Materiały promocyjne to nasza wizytówka. Trafiają do coraz szerszego grona osób, do bardzo wielu miejsc w całej Polsce. Od początku funkcjonowania akcji wiele osób włączyło się w tworzenie materiałów promocyjnych. Wszystkim osobom jesteśmy niezmiernie wdzięczni – wszystkim tym osobom i każdemu z osobna bardzo serdecznie chcielibyśmy podziękować! Bez nich nie byłoby możliwe dotychczasowe promowanie Dzieła. Z całego serca – DZIĘKUJEMY!

 


Wraz z upływem czasu, w ramach DDAK udało się wypracować wiele charakterystycznych dla akcji elementów. Zostały wybrane kolory przewodnie (czarny, biały i pomarańczowy), stworzyliśmy logo, które pojawia się teraz na wszystkich naszych grafikach jako znak wodny. Udało się też wypracować hasła, które umożliwiają zidentyfikowanie nas jako akcji – jednym z nich stało się „Kapłani potrzebują naszej modlitwy, bo Kościół potrzebuje świętych kapłanów”.

Im więcej pojawiało się nowych, uporządkowanych elementów, tym bardziej kiełkowało w nas pragnienie, aby zająć się materiałami promocyjnymi i w dość konkretny sposób je uporządkować.

Konieczność wprowadzenia zmian do materiałów promocyjnych w żaden sposób nie deklasuje poprzednich. Oznacza po prostu potrzebę zrobienia kroku do przodu, aby pasowały one do nowych, powstających  elementów na stronie. Zależało nam na spójności. Celem było stworzenie materiałów promocyjnych spójnych z kolorystyką strony; uporządkowanych pod kątem czcionek, obrazów, haseł, tekstów itd.

Przy okazji zmian na stronie internetowej zajęliśmy się również materiałami promocyjnymi. I choć od momentu zmiany szablonu minęło już trochę czasu, link do nowych materiałów promocyjnych jest już od dawna umieszczony na stronie, to jednak wiadomość ogłaszamy Wam dopiero dziś.

 


A więc: z ogromną radością przedstawiamy Wam nowe, uaktualnione materiały promocyjne. Można je pobierać z poniższej strony internetowej:

LINK: https://www.dropbox.com/s/chyplu7cki09fkh/DDAK%20materia%C5%82y%20promocyjne.zip?dl=0

Aktualna paczka materiałów promocyjnych zawiera:

– wybrane grafiki, które były publikowane w mediach społecznościowych,

– banery,

– ulotki w formacie A5;

– plakaty w formacie A3;

– wizytówki.

 

przykład ulotki


Od początku funkcjonowania akcji staraliśmy się organizować cykliczne wysyłki materiałów promocyjnych.  W ten sposób wszystkie zainteresowane osoby mogły otrzymać zestaw plakatów, ulotek i gazetek do rozpowszechnienia ich w swoim środowisku. Bardzo zależało nam, aby organizować taką wysyłkę możliwie często, ponieważ wraz z rosnącym zainteresowaniem akcją, rosło też zainteresowanie materiałami promocyjnymi. Pojawiało się coraz więcej chętnych, aby rozpowszechniać je we wspólnotach duszpasterskich i w parafiach. Zawsze była to dla nas niezwykła radość, bo wszystkie materiały promocyjne, które zostały przez Was rozpowszechnione to OGROMNA SZANSA dla DDAK. To szansa, aby dotrzeć wszędzie tam, gdzie jesteście i Wy – osoby, które poznały już Dzieło i się w nie włączyły. To szansa, aby w Waszym środowisku podzielić się informacją o idei modlitwy za kapłanów.

Jednak każda taka wysyłka była dla nas ogromnym przedsięwzięciem. Jak to wyglądało?

Dotychczas przygotowywaliśmy materiały promocyjne we własnym zakresie. Plakaty były drukowane dzięki ogromnej pomocy ze strony wydawnictwa Hlondianum. Dużą popularnością cieszyły się też ulotki w formacie A5 oraz gazetki – te drukowaliśmy we własnym zakresie. Zamawialiśmy wiele ryz kolorowego papieru (co najmniej 6), jeszcze więcej ryz białego papieru oraz wszystkie inne potrzebne materiały. Drukowaliśmy ulotki na domowych drukarkach, cięliśmy ulotki oraz gazetki do formatu A5, pakowaliśmy w małe paczuszki, a następnie w większe paczki…  Na pewien czas przed wysyłką materiałów promocyjnych nasze domy zamieniały się w małe drukarnie.

Skoordynowanie całej tej akcji było trudne, ponieważ na co dzień wszyscy członkowie akcji mieszkają w różnych miastach. W praktyce oznaczało to zamawianie materiałów do różnych miast, przesyłanie paczek z gotowymi materiałami pomiędzy miastami. Przesyłaliśmy sobie paczki ważące około 15 – 18 kg, a czasem nawet większe.

 


Niestety, z czasem zaczęły piętrzyć się przed nami trudności, które sprawiły, że domowe przygotowanie materiałów promocyjnych zaczęło być dla nas naprawdę trudne.  Złożyły się na to przede wszystkim 3 elementy.

  1. Akcja zaczęła nabierać coraz większego tempa. Od zawsze chcieliśmy, aby materiały promocyjne były naszą wizytówką. A te wykonane chałupniczo często nie były idealnej jakości. Niejednokrotnie zdarzały się błędy przy druku, cięciu czy pakowaniu – przez to efekty nie zachwycały.
  2. Ponadto, z własnych środków pokrywaliśmy cały szereg kosztów – począwszy od papieru, tonerów, tuszów, koszulek do zapakowania paczuszek z materiałami, kopert, przesyłek… Im większe było zainteresowanie Dziełem, tym więcej potrzebowaliśmy materiałów. Całe szczęście pojawiło się kilku darczyńców, którzy wspierali nas w finansowaniu tych wydatków. Lecz z czasem okazało się, że choć za każdym razem staraliśmy się zapewnić odpowiednią ilość zestawów, to zainteresowanie zawsze przerastało nasze najśmielsze oczekiwania.
  3. Ostatnią trudnością był dla nas czas. Członkowie DDAK działają na rzecz akcji w ramach wolnego czasu – wolnego, czyli poza pracą, nauką, domowymi obowiązkami, rodzinnymi czy przyjacielskim spotkaniami. Przygotowanie materiałów promocyjnych wymagało od nas skupienia ogromnej uwagi na tym, aby PILNIE zająć się właśnie tym tematem – tak, aby rozpocząć wysyłkę zestawów w zaplanowanym terminie. A przecież przedsięwzięcie związane z wysyłką materiałów promocyjnych nie mogło wpłynąć na nasze codzienne zaangażowanie w działalność Dzieła – czyli odpowiadanie na Wasze wiadomości, przyjmowanie zgłoszeń, wpisywanie adopcji na stronę lub też wysyłanie powiadomień.

 

przykład wizytówki


Wszystkie te elementy sprawiły, że przygotowanie materiałów promocyjnych we własnym zakresie najzwyczajniej zaczęło nas przerastać. Wtedy też zaczęliśmy szukać możliwości bardziej profesjonalnego wydruku materiałów promocyjnych.  Zyskaliśmy lepszą jakość materiałów, wyeliminowaliśmy błędy wynikające z ich domowego przygotowania, a przy okazji: zyskaliśmy czas.

Zamówienie wydruku zredukowało problem z kosztami przeznaczonymi na materiały promocyjne – jednak niestety: nie rozwiązały problemu do końca. Zamówienie odpowiedniej ilości wszystkich materiałów promocyjnych i pokrycie kosztów z tym związanych nadal przekracza nasze możliwości finansowe. Dlatego też dziś, przedstawiając Wam nowe materiały promocyjne, chcielibyśmy zaproponować Wam również możliwość pomocy w zorganizowaniu wysyłki materiałów promocyjnych.

Propozycja 1. – zamówienie wydruku

Ogromną pomocą byłoby zamówienie wydruku któregoś typu materiałów promocyjnych.

W wyniku wszystkich naszych doświadczeń z zamawianiem wydruków przez internet, udało nam się zebrać listę aukcji, na których w korzystnej cenie można zamówić wydruk różnych materiałów w dobrej jakości. Publikujemy całą tę listę – oczywiście, nie mając na celu „reklamowania” któregokolwiek ze sprzedawców, lecz aby podzielić się zebranym przez nas informacjami.

Wizytówki 1000 szt.


Ulotki 5000 szt. (kliknij)

Ulotki 10000 szt. (kliknij)


Plakaty – 200 sztuk (kliknij)

Plakaty – 500 sztuk (kliknij)


Propozycja 2. – zbiórka.

Jeśli chcielibyście wesprzeć promocję Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów, jednak nie odpowiada Wam pierwsza propozycja, istnieje możliwość wzięcia udziału w zbiórce. Przeglądając wszystkie przedstawione wyżej możliwości wydruku, każdy z Was ma szansę na zapoznanie się z kosztami, jakie należy ponieść, aby skompletować cały zestaw materiałów promocyjnych. Dlatego też każda, nawet najdrobniejsza, pomoc finansowa z Waszej strony jest dla nas ogromnym wsparciem!

Można przekazać np. drobną kwotę ze wskazaniem na co powinna zostać przeznaczona: wizytówki, plakaty czy ulotki. Zawsze dostaniecie od nas informację zwrotną, ile uzbieraliśmy na daną rzecz.

Zbiórka jest dla nas tym ważniejsza, że DDAK poza materiałami promocyjnymi potrzebuje środków także na koperty, papier na Karty Adopcyjne, znaczki, tusz do drukarki, zwykły papier, utrzymanie strony internetowej. 8 lat finansowaliśmy to z własnej kieszeni , z czasem pojawili się także darczyńcy i przez długi czas wspólnymi siłami udawało się nam pokrywać wszystkie koszta. Ale wielkość akcji na obecnym etapie jest taka, że nawet wspólne środki – kilku darczyńców oraz nasze – są w tej chwili niewystarczające, by pokryć wszystkie koszta.

Zbiórkę możemy zorganizować w dowolny dla Was sposób: na stronie internetowej, poprzez przelewy lub przekazy. Każda złotówka się liczy. Gdyby każdy Czytelnik tego posta podarowałby nam złotówkę miesięcznie, nie mielibyśmy żadnych problemów finansowych :)

przykład bannera


Bardzo prosimy Was o pomoc – jeśli możecie nas wesprzeć, prosimy o to. Nie jest to dla nas. Nie prosimy o wsparcie na Colę, pizzę, czy dla siebie – każda kwota zostanie spożytkowana na rzecz innych – kapłanów i osób adoptujących.  Nawet 1 zł, 2 zł czy 5 zł. Każdy grosz się liczy.

Udostępniamy nr konta (DDAK, nie jest organizacją prawną, jest to prywatne konto używane przez nas od dawna, na którym przechowujemy tylko środki na rzecz DDAK):

Sandra Kwiecień

Numer konta:
08 1020 2368 0000 2102 0186 8975
Oddział I w Bytomiu
Bank PKO BP

W tytule przelewu można wskazać na co ma zostać spożytkowana przekazana przez Was kwota („znaczki”, „koperty” itd.”).

Można także dokonywać przelewów przez PayPal na adres: sandra.kwiecien.ddak@gmail.com


Już teraz z całego serca dziękujemy za Wasze wsparcie!

Reklamy

I zaczął rozsyłać ich po dwóch.

Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi. I przykazał im. żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. „Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien”. I mówił do nich: „Gdy do jakiego domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich”. Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia. Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.

(Mk 6,7-13)

Niedawno, podczas jednej z niedzielnych Eucharystii, mogliśmy usłyszeć powyższy fragment Ewangelii według świętego Marka. W tej scenie Jezus przywołuje do siebie apostołów i rozsyła ich, aby szli na cały świat głosząc Dobrą Nowinę. Uczniowie otrzymują łaski potrzebne do tego, aby wyruszyć w drogę. Jednak w tym samym momencie Jezus poucza ich, aby nie zabierali ze sobą niczego, co z ludzkiego punktu widzenia wydaje się tak bardzo potrzebne: chleb, nadmiar ubrań, torby, pieniądze… Na dodatek Jezus od razu uprzedza, że uczniowie trafią także do takich miejsc, w których spotkają się z niezrozumieniem, brakiem zainteresowania, odrzuceniem, obojętnością…

Taka podróż od samego początku może wydawać się trudna – albo nawet niemożliwa. Jak bowiem 12 apostołów, rozesłanych przez Jezusa parami, może zwojować CAŁY świat? Ludzie możliwości są przecież ograniczone. Jak wiele miejscowości można odwiedzić, poruszając się na piechotę? Jak długie dystanse można w ten sposób pokonać? Jak radzić sobie, kiedy w podróż wyrusza się nieprzygotowanym i niezaopatrzonym – z ludzkiego punktu widzenia? Jak pozostać silnym, gdy dotychczas pozostawało się przy boku nauczyciela, a teraz przyszedł moment przejęcia większej odpowiedzialności i poważniejszego zadania? Jak zmierzyć się z ludzką nieprzychlnością, niezrozumieniem albo nawet odrzuceniem?

W tym momecie można byłoby pomyśleć, że cała misja głoszenia Ewangelii zdarzyła się w złym czasie. Wydawałoby się, że gdyby Jezus przyszedł na świat teraz, w XXI wieku, miałby tak wiele możliwości, aby głosić. Nie trzeba byłoby pokonywać tak ogromnych dystansów, łatwiej byłoby przekazywać informacje szerokiemu gronu odbiorców. Dzisiejszy świat daje nam przecież tak wiele możliwości i tak wiele rozwiązań technologicznych. Doskonale zorganizowane środki masowego przekazu, media społecznościowe, wiele nowoczesnych urządzeń, dzięki którym komunikacja staje się bajecznie prosta… Można by było odnieść wrażenie, że w ten sposób ograniczłoby się również „starcie” z ludzką nieżyczliwością i odrzuceniem. Jak często docierają do nas różne informacje o mniej lub bardziej znanych ludziach, którzy opowiadają o swoich rozmaitych teoriach, odkryciach czy wynurzeniach. Patrząc na nich z perspektywy „szklanego obrazu” bardzo łatwo osądzić takiego człowieka – każdy może poczuć się wyjątkowo swobodnie w wydawaniu swoich osądów co do takiej osoby, ponieważ ma świadomość, że taka forma komunikacji tylko jednostronna. Dla obu stron bariera szklanego ekranu daje poczucie bezpieczeństwa

Jednak mimo tej wygody w rozprzestrzenianiu informacji, Jezus przyszedł w najlepszym możliwym momencie. Tym samym daje nam też bardzo ważną naukę.

Uczniowie wyruszyli w świat obdarzeni łaską Bożą i z minimalnym ludzkim bagażem. Ich mocną było Słowo pochodzące od Boga oraz przykład ich życia, poparty długotrwałym wsłuchiwaniem się w nauki Jezusa. Rozesłanie apostołów miało właśnie taki sens. Umożliwiało spotkanie apostołów z ludźmi różnych kultur, poglądów, zawodów… To właśnie podczas takiego prawdziwego spotkania możliwe jest przekazanie Słowa i świadectwa.

W bardzo wielu katechezach mówi się o tym, że we współczesnym świecie każdy z nas – zarówno osób duchownych, konsekrowanych czy świeckich – jest apostołem, który ma za zadanie głosić Słowo Boże innym. W tym momencie zazwyczaj może przyjść moment zastanowienia – z serii: „W porządku, ale jak mam to zrobić?”. Możemy zacząć zastanawiać się, jak to zrobić, skoro nie mamy żadnych nadzwyczajnych talentów czy cech charakteru, ktore od razu porwałyby tłumy. Wątpimy w samych siebie, znamy swoje ograniczenia i popełnione błędy… I właśnie to przysłania nam nasze możliwości.

Nie możemy zapomnieć, że każdy z nas ma niemalże nieograniczone możliwości, ponieważ każdy z nas został obdarzony łaską do tego, aby świadczyć o Słowie Bożym. I to wystarczy! Własnie to wystarczyło apostołom do tego, aby wyruszyć w drogę – a skoro tak: z pewnością wystarczy i nam. W takim razie może pojawić się kolejne pytanie… Od czego zacząć?

Apostołowie długo pozostawali przy Jezusie – słuchali Jego słów, widzieli Jego cuda, byli blisko i mieli możliwość realnego doświadczenia Jego mocy. Choć od tamtego czasu minęło bardzo wiele lat my także wciąż mamy kontakt z tym Słowem, które Jezus kierował do apostołów. Każdy z nas ma swoim domu Pimo święte. Rozwijająca się technika sprawia, że jest Ono jeszcze bliżej nas. Jeśli nie możemy czytać, możemy skorzystać z wielu rozwiązań audio i słuchać. Bóg nie przestał do nas mówić, a my (chcąc stać się dobrymi apostołami) powinniśmy dać się „porwać” Jego Słowu. Każdy z nas powinien zawalczyć o to, aby REALNIE odnaleźć to Słowo w swoim życiu. Co więcej, mamy dziś sakramenty, dzięki którym naprawdę możemy spotkać i doświadczyć Boga. Nie jesteśmy sami – ogromnym darem może być dla nas wspólnota Kościoła, grupy duszpasterskie, otaczający nas ludzie wiary.

Pójdźmy za tym Jezusowym wezwaniem. Nie umniejszajmy naszych możliwości, nie szukajmy wymówek! Ruszmy i głośmy.  My też, bez względu na wiek, płeć, charakter, osobiste talenty i stan w jakim żyjemy, jesteśmy posłani do tego, aby iść na cały świat i dzielić się naszą wiarą. Czasem nie trzeba silić się na wielkie slowa, piękne przemowy czy opowieści o swojej wierze. Czasem wystarczy przykład naszego życia.

Niech wskazówką dla naszego ruszenia w świat będą słowa świętego Franciszka: „Głoś Ewangelię. Jeśli musisz, używaj słów.”