Karty Adopcyjne – adopcje stałe z lutego 2017

Posted: 22 maja 2017 by Sandra Kwiecień in karta adopcyjna
Tagi:

Wysyłka Kart Adopcyjnych dla adopcji stałych podjętych w lutym 2017 roku i wcześniej.

Nie wyślesz danych? Zapewne kapłan nie dostanie Karty.

Dlaczego?

Przy kilku tysiącach adopcji i dziesiątkach maili przychodzących każdego dnia, nie mamy możliwości przeszukiwania każdego kapłana z osobna. Jeżeli adoptowaliście kapłana nawet kilka lat temu – proszę, zwróćcie uwagę na to, czy otrzymał Kartę. Jeśli chcecie, by ją otrzymał, to wysłanie stosownych danych jest częścią Waszej troski o swoje zobowiązanie. Prześlijcie nam wymagane informacje, a my wówczas sporządzimy dla kapłana Kartę.

Na Kartę trzeba troszkę poczekać. Zależy to bowiem od tego, ile przychodzi zgłoszeń i iloma materiałami w danym momencie dysponujemy (czy trzeba zamówić koperty, dokupić znaczki, papier wizytówkowy na Karty itd.). Czas oczekiwania – do 3 tygodni. 

Karty Adopcyjne są całkowicie bezpłatne.

Więcej pytań – zakładka „KARTA ADOPCYJNA” pomoże Wam znaleźć odpowiedź 🙂

Maila należy wysłać TYLKO na adres: karty.adopcyjne@gmail.com

Treść według wzoru:

  1. Temat maila: Wysyłka- KA II 2017
  2. Treść: imię i nazwisko adoptowanego przez Was kapłana,
  3. data rozpoczęcia adopcji,
  4. czy chcecie, aby Wasze dane pojawiły się na Karcie (jeśli tak, to proszę to wyraźnie zaznaczyć, np. „Chcę, by na Karcie znalazły się moje dane”), i podać imię i nazwisko,
  5. czy chcecie osobiście wręczyć Kartę kapłanowi (jeśli tak, prosimy o podanie swojego adresu pocztowego),
  6. jeżeli natomiast chcecie, aby Karta została wysłana bezpośrednio do kapłana, prosimy o wpisanie jego aktualnego adresu.

Za chwilę święcenia i rocznice święceń

Posted: 7 maja 2017 by Sandra Kwiecień in karta adopcyjna
Tagi:

Jeśli interesuje Cię otrzymanie Karty z okazji święceń lub jej rocznicy – przeczytaj notkę.

Dokładnie.

Od początku do końca.

***************

Okres święceń prezbiteratu, podobnie jak Wielki Czwartek, są wyjątkowymi dniami dla kapłanów oraz wszystkich osób, którzy są im bliscy – także więc dla tych, którzy podjęli się wielkiego wsparcia i wysiłku, jakim jest modlitwa w ich intencji.

Mamy więc propozycję dla tych, którzy podjęli się adopcji stałej w lutym 2017 roku lub wcześniej, lecz – z różnych powodów – nie otrzymali Karty Adopcyjnej. Jeśli mielibyście możliwość wydruku Karty we własnym zakresie, możemy Wam przygotować takie pamiątki dla kapłanów w formacie .pdf

Jeśli podjąłeś wcześniej adopcję terminową i widnieje w Księdze Adoptowanych Kapłanów (sprawdź!), a chcesz przedłużyć ją na stałą – także możesz otrzymać Kartę. Pamiętaj jednak wtedy, by najpierw zgłosić przedłużenie, a potem poprosić o Kartę. Jeśli zgłosisz się po Kartę, a w KAK adopcja będzie czasowa – Twoja prośba zostanie odrzucona.

Wówczas o wydruk dbacie sami, lecz odpada czas oczekiwania. Możecie sami albo wysłać, albo osobiście dostarczyć Kartę Adopcyjną Waszemu kapłanowi i przy okazji wydrukować egzemplarz pamiątkowy także dla siebie 🙂

Karty wysyłać będziemy do końca maja. Musicie tylko pamiętać, by wszystko na Karcie było uwzględnione, musicie podać odpowiednie szczegóły.

***************

Maila należy wysłać TYLKO na adres: karty.adopcyjne@gmail.com

Tytuł maila: Karta Adopcyjna – maj 2017

A następnie podać:

  1. imię i nazwisko kapłana,
  2. datę rozpoczęcia modlitwy,
  3. swoje dane (jeśli chcecie, by zostały tam wpisane). Jeśli nic nie wpiszecie, nie uwzględnimy tego na Karcie.

***************

Nie ma możliwości dopisywania od siebie żadnych wiadomości do treści Karty – to możecie zrobić np. na osobnej kartce, którą włożycie do ozdobnej koperty. To już zależy od Waszej kreatywności 🙂

Nie wysyłajcie próśb na ostatnią chwilę. Mamy mnóstwo wiadomości, próśb, pytań – czasem jesteśmy zalewani mailami. Dbajcie o to, by z odpowiednim wyprzedzeniem wysłać maila (co najmniej 5 dni!). Im wcześniej, tym lepiej.

Dokładnie sprawdzajcie treść Karty. Jesteśmy ludźmi, literki czasem dwoją się i troją w oczach i możemy się pomylić. Toteż przeczytajcie treść, czy nie ma literówek, błędu w datach, czy w nazwisku.

Nie ma możliwości „zamówienia” Karty na konkretny dzień, np. „Chcę, by przysłać mi Kartę 27 maja”. Możemy się postarać, ale nie zobowiązujemy się do realizacji tego terminu. Może być przeszkoda techniczna, awaria, choroba i tym samym nieobecność.

***************

Dwa warunki, by otrzymać Kartę:

musi to być adopcja stała

podjęta przed dniem 1 marca 2017 roku (czyli każda data przed 28.02.2017 włącznie)

***************

Pamiętajcie! Robimy to dla Was, a my nie mamy z tego nic. Dlatego wzajemnie miejmy dla siebie trochę cierpliwości i wyrozumiałości 🙂 Gdyby w ciągu 7 dni nie przyszła do Was wiadomość zwrotna, koniecznie napiszcie jeszcze raz, bo mail mógł do nas nie dotrzeć.

Czasem mamy tak, że otrzymujemy wiadomość, że ktoś jeszcze nie otrzymał wiadomości, choć wczoraj wysłał wiadomość lub nawet dwa dni wcześniej. Chodzimy do pracy, mamy rodziny, ale Wam służymy, więc czekajcie cierpliwie. Tydzień to maksimum – po tym terminie się do nas dobijajcie 🙂

Jeśli czegoś nie wiecie, nie rozumiecie lub macie wątpliwości, służymy Wam pomocą. W sprawie Kart piszcie na adres: karty.adopcyjne@gmail.com, a my postaramy się odpowiedzieć na Wasze pytania.

Wybrani do służby

Posted: 7 maja 2017 by Magdalena Maraj in kapłani, przemyślenia
Tagi: ,

W Kościele trwa Tydzień modlitw o nowe i święte powołania kapłańskie i zakonne (7-13 maj). W tym roku przebiega on pod hasłem: „Idźcie i głoście”. Po co nam taki czas w Kościele? Pewnie nie tylko po to, by przez siedem dni w szczególny sposób otoczyć modlitwą kapłanów i osoby konsekrowane, ale także prosić Boga, „żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” (Mt 9,37), ale także po to, by uświadomić nam pewne prawdy.

Gdy słyszymy słowo „powołanie” najczęściej nasze myśli biegną w stronę kapłanów, braci i sióstr zakonnych, seminariów duchownych i klasztorów, ale powołanie przecież dotyczy każdego. Każdy chrześcijanin został powołany przede wszystkim do świętości, do której ma dążyć poprzez sumienne wypełnianie swojego stanu, który wybrał. Można uświęcić się w rodzinie, można w klasztorze czy też wybierając bezżeństwo. Bóg powołuje człowieka na różne sposoby i do różnych stanów. Jednak jakikolwiek z nich nie wybierzemy, musimy pamiętać, że kresem naszej wędrówki jest niebo. A do niego będziemy wchodzić z tymi, których kochamy i z tymi, których przyprowadzimy do Boga.

Dzisiejszy świat jest pełen chaosu, który nie pomaga nam wsłuchiwać się w głos Boga. Nawet w ciszy Wielkiego Piątku trudno jest nam się zatrzymać. Zapominamy, że Prawda nigdy nie krzyczy. Jest cicha. Jezus mówi w ciszy ludzkich serc. Nie będzie wchodził w nasze życie, jeśli nie będziemy Go chcieli. Nie będzie rozpychał się łokciami, jeśli człowiek nie otworzy Mu drzwi, jeśli nie będzie chciał usłyszeć pukania Dobrego Pasterza.

W tym szczególnym czasie nasze oczy biegną w stronę kapłanów i osób konsekrowanych. Czasem wiele od nich wymagamy, ale czy modlimy się za nich? Rozwija się wiele apostolatów, które zachęcają do modlitw za kapłanów, są ludzie, którzy ofiarują za księży i siostry zakonne swoje cierpienia i trudności. Chrystus ustanawiając sakrament Kapłaństwa związał go z sakramentem Eucharystii. Aniołowie, czy nawet Matka Boża, nie mogą dać nam żywego Boga w kawałku chleba. Bóg „zarezerwował” ten przywilej dla kapłanów, których sam wybiera i przez biskupów ustanawia do posługi w Kościele świętym.

Czas biegnie szybko. Za tydzień powiemy, że tydzień szczególnej modlitwy o nowe i święte powołania za nami. Jednak przed nami kolejne dni, majówki i inne nabożeństwa. Chciejmy pamiętać o modlitwie za tych, którzy świadczą o Chrystusie w ten szczególny sposób; tych, którzy dają nam żywego Boga, rozgrzeszają, wiążą przed Nim, czy towarzyszą w ostatniej drodze. Niech Słowa Papieża Franciszka zachęcą nas do wsłuchiwania się w Słowo, które nieustannie kieruje do nas Bóg, niech będą także zachętą do modlitwy za osoby, które On wybrał do swojej szczególnej służby w Kościele.

„Uczyńmy zatem z naszych serc „żyzną glebę”, aby słuchać Słowa, przyjąć je, żyć nim i w ten sposób przynosić owoce. Im bardziej potrafimy jednoczyć się z Jezusem przez modlitwę, Pismo Święte, Eucharystię, sakramenty celebrowane i przeżywane w Kościele, przez życie w braterstwie, tym bardziej będzie wzrastała w nas radość ze współpracy z Bogiem w służbie królestwa miłosierdzia i prawdy, sprawiedliwości i pokoju. A żniwo będzie obfite, proporcjonalnie do łaski, którą pokornie potrafimy w sobie przyjąć.” (Orędzie na 51 Światowy Dzień Modlitw o Powołania, 2014).

Święty Jan Ogilvie SJ

Posted: 4 maja 2017 by Agnieszka Dankiewicz in kapłani
Tagi:

Jan urodził się w 1579 roku w Keith, miejscowości w północnej Szkocji. Był synem lairda Waltera Ogilvie – poważanego urzędnika królewskiego, wyznania protestanckiego. Matka Jana, Agnieszka, była katoliczką, a dwóch jej braci wstąpiło do Jezuitów. Agnieszka Ogilvie zmarła w 1581 roku, gdy jej syn miał 2 lata. Z tego względu to ojciec zajmował się wychowaniem syna – także religijnym. Ponadto, Walter Ogilvie ożenił się po raz kolejny, a jego druga żona była protestantką.

W wieku 15 lat Jan wyjechał do Europy, by tam podjąć naukę – najpierw we Francji, a następnie w Belgii i Czechach. Dzięki zdobywanej wiedzy teologicznej i filozoficznej doszedł do zachwytu Kościołem, a w efekcie – do nawrócenia na katolicyzm. W grudniu 1599 roku wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Po 8 latach rozpoczął pracę jako wykładowca w Wiedniu. Natomiast w 1610 roku w Paryżu przyjął święcenia kapłańskie – został wówczas skierowany do posługi w Rouen. Podjął starania, aby udzielono mu zgody na wyjazd do Szkocji w charakterze misjonarza – nie zniechęcało go nawet to, że w tamtym czasie w jego ojczyźnie trwały silne prześladowania katolików. O. Jan otrzymał zgodę na wyjazd dopiero w 1613 roku.

Ojciec Jan wyjechał do Szkocji w przebraniu żołnierza. Posługiwał się też zmienionym nazwiskiem Watson. Odprawiał Msze święte i głosił Słowo Boże. Służył Bogu, starając się przekazać wiernym prawdy wiary. Przez 11 miesięcy dzielnie i z oddaniem prowadził działalność misyjną. Jednak w 1614 roku został aresztowany, ponieważ wydał go fałszywy katolik. Po zatrzymaniu ojca Jana próbowano zmusić go za pomocą różnorodnych tortur do podania nazwisk innych katolików. Pomimo prób i męczarni, nie udzielił żadnych informacji. Władze próbowały zmusić go do przyjęcia króla jako głowy kościoła, jednak ojciec Jan trwał przy uznaniu prymatu papieża. Zostało to uznane za zdradę stanu (za taką winę uważano nawracanie protestantów na katolicyzm).

10 marca 1615 roku ojciec Jan Ogilvie SJ został skazany na karę śmierci. Wyrok miał być wykonany przez powieszenie. Egzekucja odbyła się tego samego dnia. Papież Pius XI dokonał beatyfikacji ojca Jana w dniu 22 grudnia 1929 roku. Natomiast papież Paweł VI ogłosił go świętym 17 października 1976 roku.

Źródła:

http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-14d.php3

Idźcie i głoście

Posted: 30 kwietnia 2017 by Agnieszka Dankiewicz in przemyślenia
Tagi:

Zdjęcie ze strony: http://judagdynia.pl/

Twoje słowo jest lampą dla moich stóp i światłem na mojej ścieżce.
(PS 119,105)

Dziś,w III niedzielę wielkanocną, rozpoczynamy kolejny już Tydzień Biblijny. Obchodzenie tego wyjątkowego czasu refleksji nad Słowem Bożym zostało zapoczątkowane w 2009 roku przez Dzieło Biblijne im. Jana Pawła II. Co roku Tygodniowi Biblijnemu towarzyszy inne hasło.

Pismo święte to „przestrzeń”, w której Bóg przedstawia nam Siebie, ale także historię stworzenia świata, człowieka, wszystkich innych istot żyjących.
Pismo święte jest „światłem na naszej ścieżce” prowadzącej ku Bogu.
Pismo święte to Słowa Boga, które wskazuje drogę ku szczęściu.
Pismo święte przedstawia historie związane z relacją pomiędzy Bogiem a ludem Izraela.
Pismo święte to obraz Bożej Miłości do każdego z nas.
Pismo święte to historia zbawienia każdego człowieka, ale także zwycięstwa Miłości nad śmiercią i grzechem.

Tegoroczne hasło Tygodnia Biblijnego brzmi: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”. Doskonale wiemy, że głoszenie Ewangelii, przekazywanie i wyjaśnianie Słowa Bożego, to szczególne zadanie kapłanów. Jest to bardzo istotny element ich posługi, ponieważ oni w wyjątkowy sposób zostali powołani do bycia specjalistami „od Bożych spraw”. Jednak nikt z nas, wiernych, nie jest „zwolniony” z powołania do głoszenia Ewangelii – na różne sposoby, w różnych sytuacjach, różnych środowiskach, wśród różnych ludzi.

Pismo święte daje płaszczyznę do spotkania Boga z człowiekiem – do spotkania, które rozwinie i wzmocni wiarę.
Naszym głoszeniem Ewangelii będzie więc wprowadzeniem owoców tego spotkania do swojego życia, a także dawanie przykładu poprzez konkretne, codzienne działanie. Może to być też głoszenie w pełnym tego słowa znaczeniu – polegające na dzieleniu się swoim doświadczeniem spotkania z Bogiem poprzez Pismo święte. Głosić Słowo Boże można również poprzez media – tak bardzo dostępne w naszym współczesnym, nowoczesnym świecie.

Głoszenie Słowa Bożego za każdym razem zaczyna się od osobistego spotkania – od doświadczenia Boga w Piśmie świętym. Trudno jest być wiarygodnym świadkiem, przekonywującym głosicielem Słowa Bożego bez tego osobistego doświadczenia. W rozmowach bardzo łatwo jest przecież wyczuć „kompetencje” drugiego człowieka – prawdopodobnie każdemu z nas zdarzyło się rozmawiać z kimś, kto nie do końca wie, o czym mówi. Czy byliśmy w stanie łatwo uwierzyć tej osobie w to, do czego być może próbuje nas przekonać? W większości przypadków odpowiedź zdecydowanie brzmiałaby: „NIE!”.

Spotkanie to zaczyna się od naszej decyzji. Najważniejsze jest to, aby sięgnąć po Pismo święte, otworzyć je, zaczytać się i „dać się porwać” przez zapisaną tam treść. Czasem przychodzi pokusa, aby podziwiać osoby dobrze znające Pismo święte – a może nawet zazdrościć im takiej znajomości tego Tekstu. Jednak: czy nie powinno być to dla nas mobilizacją, aby także podjąć wyzwanie lepszego poznania Słowa Bożego?

Tak często słuchamy fragmentów Pisma świętego podczas Mszy świętych (Liturgii Słowa) oraz nabożeństw. Za każdym razem możemy też wsłuchać się w naukę płynącą z tych fragmentów. I bardzo często właśnie do tego ograniczają się nasze spotkania z Biblią. Dlatego też, rozpoczynając ten IX Tydzień Biblijny, chciałabym Was zaprosić do podjęcia bardziej długotrwałego “wyzwania” związanego z Pismem Świętym.

Każdy prawdopodobnie mógłby znaleźć całe mnóstwo wymówek, aby nie sięgnąć po Pismo Święte i nie rozpocząć lektury. Mnóstwo obowiązków, szkoła, uczelnia, praca, rodzina, opieka nad domem, spotkania z najbliższymi, wyjścia z przyjaciółmi czy znajomymi, odpoczynek… Jest wyjście z tej sytuacji. Okazuje się, że nie potrzebna jest ogromna ilość czasu, aby rozpocząć przygodę systematycznego poznawania Pisma Świętego.

Rozwiązaniem jest skorzystanie z rocznego planu czytania Biblii, który dostępny jest na stronie wskazanej TUTAJ.
Jest to plik w uniwersalnym formacie .pdf, dzięki czemu z łatwością można go pobrać i wydrukować. I choć w tym rocznym planie znajdujemy wyraźny podział na kolejne dni i miesiące, to jednak nic nie szkodzi na przeszkodzie, aby zacząć czytanie Biblii już dziś – począwszy od fragmentów zaproponowanych na 1 stycznia, przechodząc przez kolejne dni (według kolejności zgodnej z tą kalendarzową).

Pan Bóg przychodzi do nas każdego dnia – także poprzez Słowo, które skierował do nas w Piśmie świętym. Otwórzmy się na Jego wskazówki zawarte w tym Słowie. A kolejny Tydzień Biblijny niech będzie dla nas nie tylko zachętą do zgłębiania naszej znajomości Słowa Bożego, ale także do dzielenia się radością z niego płynącą.

Wielkoczwartkowa Tajemnica

Posted: 13 kwietnia 2017 by Magdalena Maraj in kapłani, święta
Tagi: ,


Czasem rysuje nam się taki obraz kapłana: święty, wszystkowiedzący, nieomylny, pełen cnót, nie popełniający błędów a nade wszystko niegrzeszący. W tym obrazie mamy kapłana za Boga, którym nie jest. Byłoby rzeczą śmieszną modlić się za Pana Boga, czasem więc wychodzimy z założenia, że za kapłanów nie trzeba się modlić. Jakże błędne przekonanie!

A teraz narysujmy sobie realny obraz kapłana: człowiek powołany do szczególnej służby w Kościele, potrzebujący przebaczenia i Bożego miłosierdzia jak każdy; mylący się, zmagający się z pokusami, popełniający błędy… zwykły człowiek obdarzony niezwykłą łaską. W Biblii przeczytamy, że: Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą Łk 12, 48. Na barkach kapłańskich spoczywa wielka odpowiedzialność za ludzi im powierzonych.

Wielki Czwartek… Lubię ten dzień. Jest taki szczególny – zawsze wzruszają mnie dzieci mówiące w Kościele wierszyki dla kapłanów, dziękując im za przyjęcie tego daru i ich posługę. Ale Wielki Czwartek to coś więcej. Patrzymy na Jezusa w Wieczerniku, który błogosławi chleb i wino podając uczniom. Ustanawia Eucharystię i Sakrament Kapłaństwa. Nie będę dziś pisać o kapłaństwie, bo ono jak każdy Sakrament jest tajemnicą i żadne słowa nie są w stanie opisać takiego daru.

Dziś, chyba zresztą jak zawsze, trzeba mieć odwagę, by zostać kapłanem. Może w dzisiejszych czasach kapłanom nie grozi ukrzyżowanie za głoszenie nauki Chrystusa, jednak niezmiennie stoi przed nimi trudne zadanie wyrażone także w świadectwie i cierpliwym, znoszonym z miłością cierpieniu.

Drodzy Kapłani, niech ten piękny dzień, gdy raz jeszcze odnawiacie przyrzeczenia kapłańskie, kiedy raz jeszcze dziękujecie Bogu za tak wielki dar jakim jest Kapłaństwo będzie wyjątkowy i przepełniony radością. Chcemy wraz z Wami dziękować Bogu za Wasze wybranie. Za Wasze poświęcenie, za Waszą służbę, za czas poświęcany nam na mówienie o Jezusie ale i ten spędzony na rozmowach, byciu czy wspólnej modlitwie. Za każdą sprawowaną Eucharystię za każde rozgrzeszenie w konfesjonale udzielone mocą Chrystusa. Za to, że dzięki Wam możemy karmić się Bogiem ale i poznawać Go i zbliżać się do Niego. Życzymy Wam ducha służby i pokory, odwagi wschodzącego słońca, nieustannego zapatrzenia w Chrystusa, wiary która przenosi góry, nadziei, która rozlana w sercach doda siły i miłości, która potrafi wszystko zmienić. Niech Wasza posługa będzie owocna i cierpliwa a nade wszystko życzymy Wam świętości, byście pomagając nam dojść do nieba, sami stali się uczestnikami wiecznego szczęścia.